Pytanie:
Czy w przypadku quizów wykładowych nierozsądne jest oblewanie uczniów spóźnionych lub nieobecnych?
Vika
2016-02-26 00:23:26 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W tym semestrze prowadzę duże zajęcia licencjackie. Jeden dzień w tygodniu (ten sam dzień w tygodniu) mamy quiz. Program nie określa, w jakim momencie zajęć zostanie przeprowadzony quiz. Mówi się jednak, że uczniowie, którzy opuścili quiz, nie mogą tego nadrobić. Tak więc od początku semestru miałem następującą sytuację. W pierwszym i drugim tygodniu podałem quiz na koniec zajęć. W trzecim tygodniu kilku uczniów spóźniło się już ponad 20 minut, ale wystarczająco wcześnie, aby nie przegapić 15-minutowego quizu, który ponownie podałem na koniec. Tak więc w tym tygodniu (tydzień 4) rozwiązywałem quiz 10 minut po rozpoczęciu zajęć. Faktyczny czas quizu nie został wcześniej ogłoszony. I tak, wielu uczniów spóźniało się, a niektórzy przyszli, gdy quiz już się skończył. Ci uczniowie nie mogli mieć 15 minut jak inni, jeśli w ogóle. Teraz ci uczniowie twierdzą, że musiałem powiedzieć im z wyprzedzeniem, o której ma być quiz, lub podkreślić, że może to być w dowolnym momencie, lub w inny sposób postępują zgodnie z wzorem.

Wszyscy studenci, którzy się spóźnili, to ci, którzy spóźnili się w poprzednim tygodniu, z wyjątkiem jednego studenta.

Powtarzam, że to duża sala wykładowa i nie chcę brać odnotowuje, kiedy konkretny uczeń faktycznie rozpoczął swój quiz i dodaje 15 minut do tego czasu. Ponadto po quizie chcę, aby wszyscy skoncentrowali się na materiale klasowym. I nie chcę tego kończyć cały czas, ponieważ niektórzy uczniowie spóźnią się, a to zakłóca bieg wykładu, rozprasza innych uczniów i ogólnie obniża morale klasy.

Upuszczam całkiem sporo najniższych ocen z quizów pod koniec semestru, aby sprostać tym przypadkom, kiedy studenci muszą być nieobecni. Zatem ocena dobrego ucznia nie ulegnie zmianie, jeśli opuści kilka quizów.

Obecnie spotykam się z wieloma negatywnymi e-mailami od uczniów, którzy się spóźnili i nie dostali oceny, jaką dostaliby, gdyby mieli tyle samo czasu co wszyscy inni. Myślisz, że to ja jestem nierozsądny? Ich głównym argumentem jest to, że podczas przeprowadzania quizu powinno być jasno określone lub podkreślone, że można go rozwiązać w dowolnym momencie, co uważam za niepotrzebne.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji; ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (http://chat.stackexchange.com/rooms/48901/discussion-on-question-by-vika-in-case-of-in-lecture-quizzes-is-it- nierozsądny).
Siedemnaście odpowiedzi:
#1
+141
Dan Romik
2016-02-26 04:24:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślisz, że to ja jestem nierozsądny?

Niestety tak. Widzę tu dwa problemy:

  1. W komentarzu powiedziałeś, że zasada „quiz może się odbyć w dowolnym momencie” nie została w ogóle wyartykułowana . Kilka razy podałeś quiz pod koniec zajęć, a uczniowie naturalnie założyli, że zawsze będziesz go mieć. Teraz próbujesz legalnie argumentować, że skoro nie powiedziałeś, kiedy odbędzie się quiz, zastrzegasz sobie prawo do jego przeprowadzenia w dowolnym momencie. Jednak moim zdaniem, jeśli masz zamiar spierać się w oparciu o legalizm, ciężar spoczywa na tobie, aby kropkować wszystkie i i przekroczyć wszystkie swoje t i upewnić się, że przekazałeś swoim uczniom tak zdumiewająco jasne informacje, że nawet nie mogli sobie wyobrazić kłótni z tobą.

    Należy tutaj pamiętać o tym, że jesteś pedagogiem, a nie prokuratorem próbującym usidlić przestępcę w sądzie. Uczniowie zasługują na jasno sformułowane zasady, aby mogli skupić swój czas i energię na materiale; w szczególności, jeśli jest quiz, zasługują na to, aby znać dokładny czas jego przeprowadzenia, a przynajmniej mieć wyraźne ogłoszenie, że quiz może odbywać się w różnym czasie. Ogólnie rzecz biorąc, twoje podejście do radzenia sobie z uczniami, którzy się spóźnili, tak jak rozumiem to z twojego pytania, wydaje mi się, że stawia cię w wrogiej, bojowej pozycji w stosunku do twoich uczniów, a nie jest to miejsce, w którym chciałbyś być jako nauczyciel - może jedynie odwrócić uwagę od twoich celów edukacyjnych i stworzyć słabe środowisko do nauki dla twoich uczniów.

  2. Drugim problemem jest to, że czytając Twoje pytanie, mam silne przeczucie, że próbujesz użyć quizu jako mechanizmu kontroli tłumu, co wydaje mi się niewłaściwe (i częściowo w wyniku w obecną bałaganiarską sytuację). Opracowałeś skomplikowaną strategię polegającą na przeprowadzaniu quizu w losowo wybranym czasie podczas zajęć jako rozwiązanie problemu polegającego na zmuszaniu uczniów do przychodzenia na zajęcia i przychodzenia na czas. Problem spóźnionych uczniów może być bardzo poważnym problemem, ale losowe quizy są po prostu niewłaściwym i nieskutecznym sposobem rozwiązania tego problemu (i może być postrzegany przez uczniów dość negatywnie).

    A quiz jest formą oceny i jest legalnym narzędziem do tego celu, ale trzymajmy rzeczy na właściwym miejscu: zajmij się problemem uciążliwych spóźnionych uczniów w odpowiedni sposób i uzyskaj ocenę w sposób, który ma sens z edukacyjnego punktu widzenia, niezależnie od tego, czy są to quizy, egzaminy, prace domowe, czy nawet obowiązkowa obecność na zajęciach, jeśli jest to ważne dla Ciebie i pozwalają na to zasady Twojej instytucji.

@DanRomik A co z popowymi quizami na temat obecnie nauczanego materiału? Zachęcają uczniów do uważności podczas zajęć. Czy to też jest złe? Zbyt kontrolowanie? Miałem wielu wspaniałych profesorów, którzy nauczyli mnie nie tylko swoich przedmiotów, ale także pewnych wartości. Szacunek jest jednym z nich. Moim zdaniem spóźnianie się na zajęcia lub regularne wychodzenie na zajęcia wcześniej bez podania przyczyny jest niewłaściwe. Używanie telefonu komórkowego, gdy wykładowca wygłasza wykład itp., Jest niewłaściwe. Rozumiem, że istnieją różnice w wartościach i różni ludzie stosują różne narzędzia do promowania swoich.
@Vika: Quiz na temat aktualnie nauczanego materiału może zachęcić uczniów do uważności podczas zajęć, ale także karze (niesprawiedliwie IMHO) tych uczniów, którzy internalizują wiedzę dopiero po zajęciach, co jest prawdopodobnie większością, chyba że tempo jest bardzo wolne. Poza tym Dan nie powiedział, że quizy powinny być na początku, tylko że powinni wiedzieć, kiedy się pojawią. Jeśli chodzi o szacunek, twoi uczniowie są dorośli, nie jest twoim miejscem, aby uczyć ich manier. W każdym razie myślę, że lepiej byłoby dawać przykład, niż ich antagonizować.
I szczerze mówiąc, nie widzę problemu, gdy moi uczniowie używają telefonów komórkowych lub spóźniają się na zajęcia, o ile nie są zbyt hałaśliwi (w takim przypadku przypominam im, że mogą wyjść - jeśli nie są licealistami ... .). Jeśli czegoś się nie nauczą, ponieważ byli zajęci czymś innym, to ich strata. Jeśli już, jeśli robią to dużo, może to być * moja * wina, że ​​nie wzbudziłem ich zainteresowania lub narzucili niewłaściwe tempo. A może są po prostu na tyle genialne, że z łatwością dostają to, co musisz dokładnie wyjaśnić innym. Tak czy inaczej, to nie moja sprawa.
@Vika Nie mam zdania na temat popowych quizów i nie powiedziałem ani nie sugerowałem, że jest z nimi coś nie tak. Powiedziałem tylko, że powinieneś przekazać uczniom jasne informacje o tym, jak i kiedy będą oceniani, i powiedziałem, że nie powinieneś używać quizów do kontroli tłumu, ale poza tym wszystko jest w porządku. Nie powiedziałem też, że uciążliwi studenci, którzy się spóźniają, nie stanowią problemu - wręcz przeciwnie, przyznałem, że mogą, i jest dużo miejsca na dyskusję o tym, jak sobie z tym poradzić. Moja odpowiedź może nie zawierać wszystkich odpowiedzi, ale mam nadzieję, że jest przynajmniej trochę pomocna.
@tomasz Kto powinien nauczyć ich etykiety etykiety? Rodzice? Wielu tego nie robi. A może jest już za późno i powinniśmy się po prostu poddać? Próbuję wyjaśnić im swoją perspektywę. Etykieta i dobre maniery mają fundamentalne znaczenie dla zrównoważonego rozwoju cywilizowanego i przestrzegającego prawa społeczeństwa.
@Vika Bez względu na to, czy * muszą * nauczyć się manier, czy nie, nie tego płacą ci za to, żeby ich uczyć. Jeśli chodzi o popowe quizy, nie polecałbym tego w ogóle, ale jeśli czujesz taką potrzebę, musisz wcześniej poinformować uczniów, że jest taka możliwość. Jest to ta sama potrzeba określenia jasnych oczekiwań, co konieczność poinformowania ich, że quiz może się odbyć w dowolnym momencie w okresie.
Zgadzam się. Studenci są dorosłymi, a profesorowie nie są po to, by nauczać wartości. Możesz im powiedzieć o tym, co jest uważane za etyczne i nieetyczne w Twojej dziedzinie (na przykład o tym, że nie jest dobrze przesyłać pracę do dwóch czasopism jednocześnie), ale nie o tym, jak powinni żyć. Bo chociaż możesz nazwać ich nieuważnymi, nieokrzesanymi i niegrzecznymi. Mogą nazywać cię sztywnym, nieelastycznym i małostkowym. Tak czy inaczej, to nie jest produktywne. Każdy ma inne wartości. Praktyka akceptacji. Podaj im dokładną godzinę, na przykład 10:45.
„lub nawet obowiązkowa obecność na zajęciach, jeśli jest to ważne dla Ciebie i pozwalają na to zasady Twojej instytucji” - a jeśli polityka Twojej instytucji * nie * zezwala na wymuszanie obowiązkowej obecności na zajęciach poprzez karanie ocen, to ta sama instytucja nie pozwoli Ci na to osiągnąć ten zakazany efekt poprzez egzaminy z zaskoczenia na zajęciach.
@Vika Szacunek to zawsze droga dwukierunkowa! Jeśli chcesz nauczyć ich szacunku, powinieneś zacząć od samodzielnego przestrzegania tych wartości. Używanie sztuczek, takich jak przypadkowe quizy, aby karać ich jak dzieci, nie traktuje ich jak rówieśników. Nie jest to coś, co kiedykolwiek robiłbym w środowisku zawodowym dla kolegów. Jedyne, czego ich uczy, to to, że „ktoś na pozycji z mocą nad tobą może jej użyć do egzekwowania dowolnych zasad, oszukując cię”
Chcę tylko wypowiedzieć się na temat popowego quizu. To, czy quiz wyskakuje, czy nie, nie jest problemem, ale raczej, czy jest przedstawiany jako „ocena niskiego ryzyka” (aka oceniany lub nie oceniany). może służyć do identyfikacji mętnych punktów i pozwolić prowadzącemu na wzmocnienie słabszych pojęć. Chciałbym, jak powiedzieli inni, sprzeciwić się ocenianym quizom pop, są one groźne i mogą tylko pomóc zaszczepić dodatkowy niepokój.
Bardzo często quizy odbywają się na początku zajęć, a zbierane są po 5 lub 10 minutach. Po prostu umieść to w sylabusie, że quizy są w losowych dniach, ale będą na początku zajęć i bez makijażu. Jeśli go przegapisz, przegapisz to i otrzymasz zero.
@tomasz, ta polityka może wydawać się sprawiedliwa, ale pomyśl o uczniach siedzących wokół osoby korzystającej z telefonu lub przychodzących późno i tasujących się po wyspie wpadając na wszystkich. To bardzo niegrzeczne i rozpraszające. Jeśli dwa lub trzy rzędy dalej jest uczeń, który po prostu gra w gry na swoim laptopie lub telefonie, będzie to odciągać moją uwagę, aby spojrzeć na migające światła. Prawdopodobnie zapłaciłem dużo pieniędzy, żeby uczęszczać na twoje zajęcia - wolałbym, żeby profesor poprosił tych ludzi, żeby wyszli, jeśli będą nalegać, by nie zwracać uwagi.
@SnakeDoc: może byłem zbyt konkretny: oczywiście hałas to nie jedyny sposób, w jaki mogą być kłopotliwe. Inne rodzaje rozpraszania również są złe. To powiedziawszy, nie mam problemu z pisaniem SMS-ów, czytaniem lub robieniem problemów dla innej klasy. Kiedy przychodzisz późno, rozsądnie jest znaleźć miejsce do siedzenia, w którym nie będziesz musiał opuszczać swoich miejsc, aby pozwolić Ci zająć swoje. Nie mówię, że nie ma znaczenia, co robią na moich zajęciach - po prostu nie ma to znaczenia, o ile nie zakłócają tego zbytnio.
@tomasz to prawdopodobnie uczciwe stanowisko. Profesorowie prosili, aby każdy, kto używa laptopa, siedział w tylnym rzędzie pod ścianą, aby nie rozpraszać nikogo za nimi (a następnie wyraźnie zabronił używania laptopa w jakimkolwiek innym rzędzie). (uwaga, nie tylko omawiałem hałas, często uczniowie oglądają wideo bez głośności, co jest strasznie rozpraszające nawet bardziej uważnych uczniów).
@user230452 Moim zdaniem quizy ustawione na bardzo konkretny czas, jak sugerujesz, nie zawsze są dobre. Uczniowie mogą mieć pytania dotyczące materiału, więc wolałbym odpowiedzieć przed quizem i nie zawsze jest możliwe, ile czasu to zajmie. Więc wolę mieć pewną elastyczność.
@user230452: kluczową częścią tradycyjnej koncepcji sztuk wyzwolonych było to, że profesorowie rzeczywiście są po to, aby uczyć wartości takich jak profesjonalizm, frekwencja, wartość ciężkiej pracy itp.
-1 Myślę, że kształcenie studentów obejmuje również nauczenie ich dyscypliny i organizacji wraz z materiałem technicznym. Nikt tu nikogo nie oskarża.
@Mehrdad Szanuję Twoją opinię i głosuję, ale gdzie w mojej odpowiedzi wyraziłem opinię, że kształcenie uczniów nie powinno polegać na uczeniu tych rzeczy?
@DanRomik: Powiedziałeś * „Rzecz, o której należy pamiętać, to to, że jesteś pedagogiem, a nie prokuratorem próbującym usidlić przestępcę w sądzie”. * ... mówię, że to, co robi instruktor *, jest * częścią ich edukacji i * nie * jest postępowaniem karnym. Muszą nauczyć się tańczyć do melodii, której nie lubią, bo to część życia.
@DanRomik: I jest wielką iluzją myślenie, że uczniowie nawet nie „wyobraziliby sobie” kłótni z tobą, gdybyś pomalował wszystkie swoje „i” i przekroczyłby wszystkie swoje „t”. W rzeczywistości zauważyłem, że instruktorzy, którzy kropkowali swoje i i przekraczali swoje t, musieli znosić o wiele więcej BS od swoich uczniów niż ci, którzy zakładali, że ludzie mają zdrowy rozsądek, ponieważ im bardziej kropkowali swoje i i przekraczali swoje t, więcej uczniów używało tego jako pretekstu do domagania się czegoś, co nie jest wyraźnie zabronione, musi być jakoś w porządku.
@Mehrdad dzięki za informację zwrotną. Zawsze będzie trochę BS, ale instruktor, który jest ostrożny w dostarczaniu jasnych i dokładnych informacji, stanie na twardszym gruncie moralnym podczas walki z nim. W każdym razie wygląda na to, że sekcja komentarzy jest raczej przepełniona i może zostać wkrótce usunięta lub przeniesiona na czat przez moderatora, więc nie ma miejsca na rozpoczęcie długiej debaty na ten temat. Jeśli jednak chcesz napisać własną odpowiedź, z przyjemnością przeczytaj swoje podejście do pytania PO.
Tak więc, @Vika, argumentujesz tutaj, że próbujesz nauczyć ich etykiety lub profesjonalizmu, a niepokój dotyczy uczniów, którzy regularnie spóźniają się i nie zwracają się do ciebie, aby porozmawiać o tym. Chcesz nauczyć ich, jak odpowiednio radzić sobie z sytuacją, ale kurwa tego nie robisz. Karzesz ich za niewłaściwe radzenie sobie z sytuacją bez * nauczania * ich właściwego postępowania. Dajesz im test punktualności, nie podejmując żadnego działania, aby upewnić się, że zrozumieli materiał.
Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji; ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (http://chat.stackexchange.com/rooms/36326/discussion-on-answer-by-dan-romik-in-case-of-in-lecture-quizzes-is- it-unreasona).
@Vika W naszych zatłoczonych klasach licencjackich (od 450 do 500 uczniów), gdyby wszyscy wyjaśnili nauczycielowi, dlaczego musi spóźnić się lub wyjść wcześniej, nie byłoby czasu na wykłady. Ale potem quizy miały być przeprowadzane w grupach do 35 uczniów, a dokładny czas miał być ogłoszony z tygodniowym wyprzedzeniem.
Nie rozumiem, dlaczego quiz nie może być oceną umiejętności * i * narzędziem zachęcającym do terminowej i konsekwentnej obecności.
#2
+73
tomasz
2016-02-26 03:03:53 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zamierzam pójść pod prąd i powiem, że moim zdaniem tak , postępujesz nierozsądnie.

Nie znam szczegółowych przepisów Twojej instytucji, ale jestem głęboko przekonany, że uczęszczanie na zajęcia nie powinno być obowiązkowe, a studenci mają prawo do samodzielnej nauki lub uczenia się materiału w inny sposób bez Twojej pomocy. Mogą nawet zostać do tego zmuszeni przez czynniki zewnętrzne (np. Inne zajęcia odbywające się w tym samym czasie lub praca dzienna). Tak czy inaczej, to nie sprawa nauczyciela.

W tym duchu uważam, że rozwiązywanie quizu bez wcześniejszego wyznaczania czasu jest po prostu niesprawiedliwe, podwójnie jeśli nie informowaliśmy ich o tym, a po kilku tygodniach postanowiliśmy zmienić ustalony harmonogram. Co więcej, biorąc pod uwagę ton twojego postu, wydaje się, że ta zmiana harmonogramu jest celowym odwetem na uczniach za spóźnione przybycie i ponownie, moim zdaniem, nie jest to właściwy sposób zapobiegania tego typu zachowaniom. Nawet jeśli tak nie jest, nie zdziwiłbym się, gdyby tak się czuli.

Widzę, jak może to powodować zakłócenia, zwłaszcza w dużej klasie. Najprostszym rozwiązaniem, jakie widzę, jest rozwiązywanie quizów o ustalonej porze (najlepiej na samym początku lub na samym końcu zajęć) i, jeśli boisz się zakłóceń, zrób krótki (Wystarczy 2-3 minuty) przerwa przed i po quizie, aby uczniowie, którzy chcą tylko rozwiązać quiz, mogli przyjść i wyjść bez robienia zbyt dużego zamieszania.

W ten sposób ci, którzy faktycznie chcą uczestniczyć w zajęciach, mogą to zrobić bez większych kłopotów, a ci, którzy tego nie chcą lub nie mogą, będą mieli przewidywalny harmonogram. Dodatkową korzyścią jest to, że zmniejsza się liczba uczniów, którzy nie zwracaliby uwagi.

Jeśli spóźnienia nadal są problemem, nawet po tym, możesz spróbować po prostu uprzejmie wyjaśnić, jak duży jest problem - zakładając, że jest to rzeczywiście tak duży problem - kilka osób spóźnia się, aby wziąć tylne siedzenia to naprawdę wielka sprawa? Oczywiście nie jestem w stanie tego osądzić, ale jeśli jedyną rzeczą, która cierpi z tego powodu, jest twoja duma, może powinieneś to po prostu przełknąć.

Jeśli to również zawodzi, możesz śledzić @ DaveRose's sugestii i po prostu zamykaj drzwi na klucz, z wyjątkiem czasu testu (po uprzednim powiadomieniu ich). Moim zdaniem jest to nadal przesada, ale dopóki jest to całkowicie jasne dla wszystkich zaangażowanych, myślę, że jest to akceptowalna polityka, jeśli w ogóle dozwolona / możliwa.

Na marginesie, w tym roku poproszono mnie o nauczanie uczniów szkół średnich zamiast studentów. Absolutnie najgorszą częścią tego doświadczenia jest prawdopodobnie fakt, że obecność jest obowiązkowa i nie mogę wyrzucić tych, którzy nie zwracają uwagi.
Myślę, że w wielu instytucjach zamykanie drzwi nie jest czymś, na co instruktorzy fizycznie pozwalają / nie są w stanie (w obu kierunkach).
@DanielR.Collins: Cóż, w takim razie nie widzę skutecznego rozwiązania poza grzecznym zapytaniem, wyjaśniając, jak duży jest to problem (jeśli rzeczywiście jest to duży problem). Z perspektywy czasu może powinienem dodać to do mojej odpowiedzi.
@DanielR.Collins: Nawiasem mówiąc, w moim instytucie połowa sal jest zamknięta i wykładowca musi je otworzyć, w tym wszystkie duże. Dzieje się tak, ponieważ najwyraźniej zdarzały się przypadki kradzieży rzutników.
Zgodność z IFC / IBC i OSHA dyktuje, że drzwi ewakuacyjne na drogę pożarową mogą być zamykane z zewnątrz, ale muszą zawsze umożliwiać wyjście osobom bez specjalnych narzędzi lub wiedzy. Jeśli twoje drzwi nie mogą tego zrobić, nie mogą zostać zamknięte. Jednak większość instytucji powinna mieć drzwi, które mogą być blokowane w tym stylu. IFC / IBC 1008.1.8 i OSHA 1910.36 (d) (1)
_ Tak czy inaczej, to nie jest sprawa nauczyciela_ - Jeśli uczą się tylko przez samokształcenie, nie jesteś ich nauczycielem. Samokształcenie jest świetne, ale zapewnienie struktury uczniom, którzy tego potrzebują, dobrze wpisuje się w rolę nauczyciela. Myślę, że znaczenie obecności na zajęciach zależy w dużej mierze od klasy i ucznia.
@Kimball: Tak, jak ja to widzę, cel prowadzenia zajęć jest dwojaki: nauczanie uczniów i weryfikowanie, czy się nauczyli. Uczenie się jest albo usługą, albo przywilejem, ale tak czy inaczej, każdy może z tego zrezygnować i nie oznacza to, że nie ma umiejętności do przetestowania. Wyobrażam sobie, że może to być problem, jeśli ktoś nie zwraca uwagi na lekcjach lub nie przychodzi bez uzasadnionego powodu, a potem przychodzi na dyżury, abyś go uczył - w tym przypadku najwyraźniej marnuje Twój czas. W przeciwnym razie to naprawdę do ucznia należy decyzja, jak ważna jest obecność.
@tomasz Nie było „ustalonego harmonogramu”. Nawiasem mówiąc, są przyszłymi matematykami. Muszą zdać sobie sprawę, że jeśli coś się dzieje 3 razy w określonym czasie, nie oznacza, że ​​to zawsze będzie się działo w tym czasie, chyba że gdzieś jest napisane :).
@tomasz Polityka mojej szkoły mówi, że „Uniwersytet jest zaangażowany w kulturę zaangażowania akademickiego między studentami a wykładowcami. Częścią tego zobowiązania jest branie odpowiedzialności za uczęszczanie na zajęcia i egzaminy oraz informowanie instruktorów, kiedy nie możesz w nich uczestniczyć”. Studenci mają możliwość samodzielnej nauki przedmiotu i zdania „testu biegłości” w celu zaliczenia.
@Vika: Matematyk powinien wiedzieć, że tylko dlatego, że coś jest zapisane, nie oznacza, że ​​jest to prawdą (na przykład nie każdy zbiór analityczny jest borelem i nie każda granica funkcji ciągłych jest ciągła). Jak powiedziałem, nie znałam polityki waszej szkoły i mówię tylko, czym jest zdrowy rozsądek. Więc moim zdaniem ta polityka jest zła, co nie oznacza, że ​​nie można jej wyegzekwować - nie mówię o legalności.
W każdym razie uważam, że ciężar informowania z wyprzedzeniem jest znacznie większy po stronie instruktora niż po stronie uczniów. Zasady, takie jak czasy quizów i tym podobne, powinny być jasno określone z góry, * szczególnie * w bardzo dużej klasie.
@Vika Ponownie, uczniowie mogą mieć bardzo uzasadnione powody, aby opuścić zajęcia. Mam zaburzenie rytmu dobowego i opuściłem mniej więcej połowę moich wykładów na studiach, ponieważ spałem. Zrobiłem, co musiałem zrobić, aby dostać się na zajęcia, na które musiałem się dostać, ale jeśli instruktor nie udzieli mi informacji, aby podjąć tę decyzję, skąd mam wiedzieć, że muszę się dostać na ten konkretny wykład o o tej porze, nawet jeśli spałem tylko 20 minut w ciągu ostatnich 24 godzin?
Widziałeś kiedyś wymagania dotyczące kursów językowych? Z mojego doświadczenia wynika, że ​​obecność w nich jest (niezwykle) obowiązkowa. Co moim zdaniem jest bardzo rozsądne: część oceny kursu dotyczy umiejętności wykorzystania języka w rozmowie, co jest najłatwiejsze do wykonania w wyznaczonym czasie. Podobnie, większość kursów naukowych z dołączonym laboratorium ma zasadniczo obowiązkowy udział w zajęciach laboratoryjnych, co znowu jest nieuchronnie rozsądne.
@zibadawatimmy Pracuję w miejscu, które odpowiada mojemu stanowi zdrowia, ponieważ każdy warty cholerstwa pracodawca da mi paszczę o stanie zdrowia swoich pracowników. Gdyby tego nie zrobili, musiałbym zażywać uzależniające leki na receptę. Zdecydowana większość zajęć w college'u nie wymaga obecności, a jeśli tak, to oczywiście student musi porozmawiać z profesorem po tym, jak profesor zgłosi ten wymóg. Pytający najwyraźniej nie wymaga obecności na zajęciach lub spodziewam się, że by o tym wspomnieli.
@zibadawatimmy: Oczywiście, jeśli wymagana jest właściwa ocena obecności, to studenci powinni przyjść. Chodzi o to, że części, które * nie * są uwzględnione w procesie oceny, nie powinny być wymagane od ucznia. Sama frekwencja nie powinna mieć wpływu na ocenę (w przeciwieństwie do, powiedzmy, aktywnego uczestnictwa).
@DCShannon Chciałbym powiedzieć twojemu instruktorowi o możliwych udogodnieniach, jeśli masz problemy zdrowotne.
@Vika Tak, ale student nie zrobiłby tego, gdyby nie miał powodu sądzić, że * potrzebuje * zakwaterowania. Stąd potrzeba jasnych oczekiwań.
Opuszczone spotkania to tylko * Twoja * wina, a osoba, z którą miałeś się spotkać, nie ma obowiązku zmiany terminu. Quiz na zajęciach to spotkanie i nie muszą pozwalać Ci na odrobienie tego. Powinieneś był umówić się na wizytę. Nie oznacza to, że obecność na zajęciach jest obowiązkowa, ale zachęca do tego.
#3
+38
J...
2016-02-26 23:37:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Albo obecność na wykładach jest wymaganym i ocenianym elementem kursu, albo nie. Jeśli tak, upewnij się, że wszyscy są tego świadomi, weź udział w zajęciach i odejmuj oceny od uczniów, którzy się spóźniają lub nieobecni. Jeśli tak nie jest, po prostu nie oczekuj, że studenci będą obecni na Twoich wykładach . Jeśli pojawiają się problemy ze spóźnieniami lub jeśli spóźniające się uczniowie są uciążliwi, rozwiąż to na własną rękę. Nie powinno to mieć wpływu na planowanie formalnych ocen.

Szczerze mówiąc, wystawianie uczniom ocen z kursu po prostu za obecność na wykładzie (lub odejmowanie ich za nieobecność) brzmi dla mnie szalenie. Łatwo jest przyjść na wykład i niczego się nie nauczyć. Łatwo też nie przyjść na wykład i nauczyć się wszystkiego.

To nie jest szkoła podstawowa - głównym celem studiów wyższych jest zapewnienie uczniowi obiektywnej, wymiernej i poświadczonej oceny jego kompetencji w zakresie przedmiotu. Wykłady są jedną z kilku usług, które mają pomóc studentom w tym celu, ale są po prostu tym - środkiem do celu .

Jeśli są testy, quizy, egzaminy itp., Twoim zawodowym obowiązkiem jest poinformowanie uczniów z wyprzedzeniem, gdzie i kiedy powinni przystąpić do testu. Jak inaczej możesz oczekiwać, że zorganizują swój czas ?!

W większości szkół wyższych, jakie kiedykolwiek widziałem, obecność na wykładach jest całkowicie opcjonalna. Twoje wykłady służą uczniom, którzy czują, że pomagają im w nauce materiału kursu. Wielu studentów tego nie robi. Ja byłem jednym z nich - wykłady pochłaniają dużo czasu i dość często przebiegają tak boleśnie wolno, że dla niektórych stanowią rażąco nieefektywne wykorzystanie czasu. Dla tych, którzy potrafią nauczyć się materiału objętego wykładem w ułamku czasu, zmuszanie ich do uczestnictwa jest niczym innym, jak zmusza ich do marnowania czasu .

Granie w absurdalne gry z przynętą i zamianą za pomocą losowych testów wydaje się raczej nieprofesjonalne. Twoi uczniowie to dorośli - traktuj ich jako takich.

Chciałbym móc dać więcej głosów za.
Przeczytałeś mój post? Wygląda na to, że tego nie zrobiłeś. Ocena quizów jest wymieniona w sylabusie. Studenci wiedzą również, że makijażu nie ma, jeśli za nim tęskniły. Nie jest powiedziane, że quizy odbywają się o określonej godzinie, tylko w którym dniu tygodnia. Jeśli nie ma ich tutaj, aby napisać swój quiz, gdy wszyscy go piszą, czy to naprawdę mój problem, czy ich?
@Vika Mówię tylko, że znajdą się studenci, którzy znajdą bardziej produktywne wykorzystanie swojego czasu niż uczęszczanie na wykłady. Jeśli * istnieją * oceny formalne, które muszą być obecne, powinieneś powiedzieć im z wyprzedzeniem, gdzie i kiedy będzie. Jeśli w którymś momencie wykładu będziesz upierał się przy robieniu tego w sposób przypadkowy, powinno to być przynajmniej jasne, aby uczniowie mogli się tam umówić. Zakładanie, że studenci tam będą, nie ustalenie jasnego harmonogramu, a następnie zmiana ustalonej rutyny bez powiadomienia jest po prostu bezmyślna. Sprawiasz, że ludzie zgadują, a to jest frustrujące.
Czy możesz określić, w jakim kraju znajduje się Twoje doświadczenie? Zdaję sobie sprawę z pewnych kultur akademickich, które mogą postrzegać wykłady jako całkowicie opcjonalne - ale z pewnością nie wszystkie.
@OswaldVeblen Kanada, Wielka Brytania, głównie, ale także przypadkowo w innych miejscach. Jestem gotów zaakceptować fakt, że niektóre kultury mogą się różnić, ale pomijając kulturę, nie jest nawet logiczne, że obecność na wykładach ma wpływ na oceny. Udane siedzenie na krześle przez określony czas nie wydaje się kwestią zasługi ...
+1 za to. Jeśli chcesz, aby ocena była oparta na obecności, po prostu powiedz w swoim programie nauczania, że ​​oceniasz obecność. Jeśli chcesz zadać uczniom quiz, powiedz im, kiedy będą quizy. Jeśli nalegasz na quiz, nie ma powodu, aby quiz musiał być na początku wykładu.
@J ... - wiele osób uznałoby to za logiczne, że obecność ma wpływ na oceny. Osobiście mam raczej ambiwalentne podejście do korzyści z liczenia obecności bezpośrednio na ocenę. Z jednej strony, niektóre badania pokazują, że uczniowie, którzy uczęszczają więcej, średnio radzą sobie lepiej. Z drugiej strony nie jest jasne, czy frekwencja * powoduje * wyższe oceny, a niektóre badania sugerują, że obowiązkowe zasady obecności tak naprawdę nie podnoszą średniej ocen. Mimo to wiem, że wielu moich kolegów wymaga obecności. Myślę, że jest to jeszcze bardziej powszechne w przypadku kursów w formie dyskusji.
@OswaldVeblen Format dyskusji jest wyraźnie inny, przyznaję. OP odwołał się do „dużej sali wykładowej” - to dość typowe środowisko typu sit and Listen, jestem pewien. I tak, dla wielu uczniów obecność na zajęciach prawdopodobnie wpływa na ich oceny, ponieważ czas jest produktywnie spędzany na nauce od wykładowcy. Nie o to chodzi, ani nie można powiedzieć, że jest to uniwersalnie prawdziwe. Ocena powinna odzwierciedlać to, czego się nauczyli, a nie okoliczności, w których się tego nauczyli. Jeśli w ocenie bierze się pod uwagę punktualność i zarządzanie harmonogramem, instruktor musi wyjaśnić, co to oznacza.
@J ... Kiedy jest „w normalnie wyznaczonym czasie kursu”, a gdzie jest „w normalnie zarezerwowanym pokoju”. Zawiadomienie z wyprzedzeniem brzmi: „to było w programie nauczania przekazanym na początku kursu”. Nauczyciel nie jest zobowiązany do przedstawiania z wyprzedzeniem minuta po minucie każdego wyniku, przykładu lub tematu dyskusji dla każdego wykładu. Jest dorozumiane (i obecnie, bardzo wyraźnie, ze względu na spory kulturowe), że dokładny czas / dzień i kolejność rzeczy będą się różnić w zależności od niezliczonych niekontrolowanych czynników. Skąd więc w takim razie przekonanie, że czasy quizów są mocno osadzone?
„wykłady pochłaniają dużo czasu i dość często odbywają się tak boleśnie wolno”… Brawa dla Ciebie! Potrzebowałem wszelkiej pomocy, jaką mogłem uzyskać na studiach inżynierskich. Wykłady poszły dla mnie zdecydowanie za szybko, zwłaszcza kontrola :)
@stacey Jest to całkowicie słuszna i istotna kwestia - z pewnością dla niektórych format wykładu nie jest idealny z innych powodów, a mianowicie dlatego, że tempo jest zbyt szybkie dla stylu uczenia się niektórych ludzi. Studiowanie samodzielnie lub w grupie, w której poruszasz się wolniej, może być w rzeczywistości lepszym wykorzystaniem czasu i jestem pewien, że są studenci, którzy również rezygnują z wykładów, aby uczyć się efektywniej w ten sposób. W każdym razie format wykładu nie jest uniwersalnym narzędziem do nauki z wielu powodów.
W Stanach Zjednoczonych około 10-15% moich kursów w college'u wymagało obecności na wykładach. * Niezmiennie uważałem, że te kursy są prowadzone przez biednych profesorów *. Wyobrażam sobie, że wymagając obecności, starali się zanotować jeden z symptomów własnej nieudolności. I odwrotnie, nie pamiętam, abym kiedykolwiek musiał uczęszczać na wykład wygłoszony przez profesora, którego uważałem za dobry.
Chociaż zgadzam się z treścią, myślę, że ton tego posta jest zbyt ostry. Pytanie PO jasno pokazuje, że zależy mu na uczciwości wobec swoich uczniów.
@JørgenFogh Ustanowił wzorzec dla swojej klasy, a następnie celowo złamał ten schemat, aby „złapać” ludzi, którzy, jak sądził, przychodzili tylko na koniec quizu. To raczej kiepski sposób działania pedagoga, podwójnie na tym poziomie.
Być może tak. Jednak po prostu zadał pytanie, jak postępować uczciwie wobec swoich uczniów. To pokazuje: a) zależy mu na robieniu właściwych rzeczy i b) jest gotowy zmienić nierozsądne praktyki.
@JørgenFogh To sprawiedliwe. Zerwałem z krawędzi.
#4
+27
aeismail
2016-02-26 00:35:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moją jedyną troską o to, co zrobiłeś, jest to, jak jasno sformułowano zasadę „quizu może się odbyć w dowolnym momencie”. Jeśli w którymś momencie nie powiedziałeś tego wyraźnie, pokazałbym trochę luzu - ale niewiele. Uczniowie, którzy regularnie spóźniają się na zajęcia, utrudniają każdemu proces uczenia się, dlatego nie darzę ich zbytnio sympatią.

W tym przypadku chciałbym poinformować uczniów, że zła ocena będzie wliczana do przydziału opuszczonych quizów, ale w przyszłości quiz może się odbyć w dowolnym momencie zajęć i że nie będzie wcześniejszego ogłoszenia, jeśli quiz odbędzie się na początku lub na końcu zajęć.

zasada „quiz może się odbyć w dowolnym momencie” nie została w ogóle wyartykułowana. Pochodząc z innego kraju, nie czułem, że muszę tego wyjaśniać.
@Vika Jako absolwent w USA doszedłem do wniosku, że studenci będą się spodziewali wszystkiego, czego powinni oczekiwać od kursu od początku do końca z programu kursu. Niespodzianki nie są mile widziane, co skutkuje szokiem po przejściu do szkoły wyższej.
Uczniowie spóźniający się na zajęcia utrudniają lekcje tylko wtedy, gdy są głośni, co jest niezależne od spóźnienia, lub jeśli nauczyciel przerywa lekcję, aby narzekać, co zdarza się zbyt często.
@CMosychuk Program nauczania nie jest ustawiony w szkole wyższej? Pytam, bo planuję wyjechać do USA na studia.
* Uczniowie, którzy regularnie spóźniają się na zajęcia, utrudniają wszystkim proces uczenia się * - jak?
Ta odpowiedź dosłownie nie ma dla mnie sensu. W jaki sposób ludzie się spóźniają, a nawet opuszczają zajęcia, utrudniając wszystkim proces uczenia się? Jaki jest sens tych quizów? Demonstrujesz swoją zdolność do nękania uczniów?
@user230452,, jeśli wszystko, co robisz, to uczęszczanie na zajęcia w szkole wyższej, często ustalany jest program nauczania. Czasami bardzo zaawansowane zajęcia mogą być bardziej doraźne. To powiedziawszy, jeśli planujesz prowadzić badania i napisać pracę magisterską, nie ma programu badawczego.
Uczniowie spóźniający się na zajęcia przeszkadzają wszystkim w procesie uczenia się tylko wtedy, gdy: ** (1) ** przeszkadzają klasie, spóźniając się (może być to, że drzwi wejściowe są przy tablicy, że są hałaśliwi itp.) ) ** (2) ** Jeśli zajęcia są dużo interaktywne (pomyśl o wspólnych sesjach, takich jak teatr, ale nawet matematyka, jeśli dajesz uczniom kilka ćwiczeń, a następnie czołgasz się wokół nich, pomagając każdemu, kto tego potrzebuje; późno uczniowie jedzą Twój czas); nie dotyczy to jednak wykładów.
@Davor Spóźnieni uczniowie zakłócają moją naukę, otwierając drzwi (co nie jest cichym procesem) i wspinając się po mnie, aby dostać się do pustych miejsc z tyłu. Uczniowie, którzy opuszczają zajęcia, zakłócają moją naukę, zadając pytania, na które odpowiedziano na wykładach, na które opuścili.
@Vika:, niestety, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych konieczne jest określenie w sylabusie wielu rzeczy, o których „nie powinno się” wspominać. Szkoda również, że jest to często najbardziej przydatna obrona przed nierozsądnymi uczniami - należy zwrócić uwagę, że program już zawiera odpowiedź na ich skargę. W idealnym świecie być może nie byłoby to potrzebne, ale w obecnym stanie rzeczy ścieżką najmniejszego oporu jest często szczegółowy program.
#5
+20
Daniel R. Collins
2016-02-26 01:14:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli nie ma przeciwko temu jakiejś instytucjonalnej polityki, masz pełne prawo i wszystko w porządku. Fakt, że niektóre quizy są odrzucane, daje dodatkowy bufor w tym zakresie.

W przyszłości możesz rozważyć udoskonalenie swojego programu nauczania, wspominając, że „quizy mogą odbywać się w dowolnym momencie podczas spotkania klasowego”. Dałoby ci to trzecią warstwę autoryzacji / dokumentacji tego faktu, jeśli jest to coś, co kwestionują uczniowie.

Edycja: Oto dokumentacja pomocnicza dotycząca tego problemu.

W stanie Waszyngton problem ten wzrósł do tego stopnia, że ​​wymagano wkładu ze strony prokuratora generalnego stanu w sprawie celowości i legalności obecności i powiązanych zasad oceniania. Porada z 1989 r. Była nieco restrykcyjna w stosunku do wykładowców (sugerowała, aby nie karać ocen, dopóki frekwencja nie spadnie poniżej 80%). Wytyczne z 1992 i 1996 r. Były stosunkowo bardziej uprawniające dla instruktorów, pozwalając na usunięcie studentów z kursu za nieuczestnictwo w pierwszych dwóch dniach oraz uznając uprawnienia wydziału do ustalania zasad frekwencji.

[1992] ... członkowie wydziału powinni mieć swobodę przyjmowania polityki frekwencji według własnego uznania. Niektórzy członkowie wydziału mogą uważać, że obowiązkowa polityka frekwencji koliduje z ich wolnością akademicką. Pozwalając im zaakceptować lub odrzucić politykę szkoły, należy wyeliminować tę obawę.

[1996] ... obniżanie ocen uczniów za nieprzestrzeganie standardów frekwencji nie jest dyskryminujące, pod warunkiem, że uczniowie są z wyprzedzeniem powiadamiani o polityce; że instruktor stosuje zasady równomiernie do wszystkich uczniów; a instruktor jest rozsądny w stosowaniu tej polityki, zezwalając na usprawiedliwione nieobecności z ważnego powodu. ”

Niektóre badania z 2013 roku wykazały, że ogólnie lepsze wyniki są wynikiem codziennych quizów na dużych wykładach i uznano zwiększoną frekwencję za pożądany efekt uboczny. Zauważ, że podczas gdy oceny rosły, uczniowie nadal narzekali na praktykę. (To, co Daniel Willingham poruszył w przeszłości; studentom zazwyczaj nie podoba się styl pedagogiki, z którego się najbardziej uczą).

Większość uczniów początkowo go nienawidziła, powiedział dr Pennebaker. „Sam i ja zwykle otrzymujemy naprawdę wysokie oceny z kursu”, powiedział; „Te były najniższe w historii.” ...

Jednak pod koniec kursu klasa osiągnęła lepsze wyniki niż poprzednia klasa Psych 301, w której uczestniczyło 935 uczniów, którzy korzystali z egzaminów śródokresowych - uzyskując o 10 procent więcej punktów na podzbiór 17 pytań, które pojawiły się w testach obu klas. Badanie wykazało, że badana grupa również otrzymała nieco wyższe oceny.

Przegląd badań stanu Minnesota na ten temat wykazał, że obecność na zajęciach była najcenniejsza w historii. uczniowie spędzili na interakcji z materiałami kursu i dobrze korelowali z końcowymi ocenami. Punkt 4 na ich liście „Wniosków i zaleceń” dla uniwersytetu brzmiał:

Pewne praktyki kursowe mogą być wykorzystane do zachęcania do uczestnictwa. Obszerne testy na podstawie materiału przedstawionego na zajęciach, a nie materiału z tekstu, mogą zachęcić do lepszej obecności. Korzystanie z quizów i innych ćwiczeń w klasie będzie nagradzać obecność.

Na pewno zrobi to w przyszłości.
#6
+15
gnometorule
2016-02-26 21:58:49 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dorastałem w tym, co w USA nazwano by gettem. Szacunek to słowo i wartość, które mają dla ciebie duże znaczenie, i robisz wszystko, co w twojej mocy, by zemścić się na postrzeganych ułomnościach. Musiałem odwieść bardzo inteligentnego, wykształconego i opiekuńczego przyjaciela o podobnym pochodzeniu od zapełniania piaskiem kabrioletu kogoś, kto był mu wrogi, dziesiątki lat po wyjściu z getta. Raczej nie posuniesz się tak daleko, ale wykorzystałeś quiz, aby dać lekcji tym, którzy cię nie szanowali.

Trudno jest stracić takie nastawienie, bez względu na to, gdzie i jak daleko zajdziesz życie; ale jest to bardzo destrukcyjne dla twojego własnego zdrowia psychicznego. Niektórzy ludzie wiecznie się spóźniają (na pewno wśród matematyków, których znam), ale nie „lekceważą cię”. Po prostu się spóźniają, to wszystko. Może to kulturowe (wręcz przeciwnie, pomimo reputacji kraju, mieszkańcy mojego kraju dość często tak robią), może dlatego, że nie mogli tego zrobić pomimo najlepszych starań, a może po prostu tak jest.

Dla własnego sukcesu i szczęścia staraj się nauczyć, jak nie odnosić do siebie działań innych ludzi, gdy nie są one wyraźnie skierowane do Ciebie (np. nie musisz znosić niegrzecznych rozmówców). Proponuję wspomnieć na zajęciach, że cenisz sobie rozsądną punktualność, ale jeśli ludzie nie idą w jej ślady, ustal ustalony czas na quizy i wzruszaj ramionami.

#7
+10
Chu
2016-02-26 07:23:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli quiz ma na celu sprawdzenie zdolności akademickich uczniów, a nie ich budzików, powinieneś trzymać go przez ostatnie 15 minut.

Możliwość przybycia na czas to także umiejętność akademicka ...
@MassimoOrtolano Naprawdę bardzo rzadka umiejętność akademicka.
@MassimoOrtolano - nie, dosłownie nie ma to nic wspólnego ze środowiskiem akademickim.
@Davor Wielu studentów uważa, że ​​ta i inne cechy nie są związane z ich zdolnościami akademickimi, a potem zastanawiają się, dlaczego nie mogą otrzymać znakomitych listów polecających, pozycji w określonej grupie itp. Zgadnij, dlaczego?
@MassimoOrtolano - ponieważ inne rzeczy oprócz czystych zdolności akademickich wpływają na twoją zdolność do zatrudnienia? Czy uważasz, że bycie wściekłym rasistą nie jest umiejętnością akademicką? Jeść codziennie? Wszystko, co może zepsuć Twoją karierę?
@MassimoOrtolano _ Przybycie na czas to umiejętność akademicka_ - [potrzebne źródło]
@JeffE Prawdopodobnie nie jesteś zaangażowany w pracę zespołową jak eksperymenty, w przeciwnym razie nie potrzebujesz cytatów ...
@MassimoOrtolano Dobre i terminowe wykonanie przydzielonej pracy zespołowej jest umiejętnością akademicką. Nie oznacza to, że dobre nawyki, które wspierają tę umiejętność - na przykład pojawienie się na czas, pojawienie się z pracującym piórem, pojawienie się na trzeźwo, nie nękanie kolegów z drużyny, spanie poprzedniej nocy, noszenie wystarczająco ciepłych ubrań zimą, Dobre odżywianie, wystarczająca ilość ruchu i poczucie humoru - same w sobie są zajęciami akademickimi.
@JeffE Nie mówię o „przydzielonej pracy zespołowej”. Jeśli masz np. Tydzień na przeprowadzenie określonego zestawu eksperymentów, bo wtedy sprzęt powinien zostać wysłany do innego laboratorium, to wszyscy członkowie zespołu powinni przychodzić na czas każdego ranka, bo spóźnienie oznaczałoby zepsucie pracy cała grupa. Więc tak, dla mnie pojawienie się na czas to umiejętność akademicka.
@Massimo Ortolano, ważnym aspektem działalności grupowej jest radzenie sobie z nieoczekiwanymi / nieplanowanymi zdarzeniami, brakiem zaangażowania jednostek itp. Schemat oceny powinien być wystarczająco solidny, aby poradzić sobie z takimi przypadkami. Jednak ta dyskusja jest trochę styczna, ponieważ pytanie PO dotyczyło quizu, a nie pracy w grupach. Jeśli chodzi o quiz, wydawało się, że stało się to raczej karą niż oceną.
#8
+8
user
2016-02-26 07:52:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

NIE jesteś nierozsądny. Nigdy nie powiedziałeś, że quiz będzie na końcu i zakładam, że żaden z tych uczniów nie zapytał Cię, czy quiz będzie zawsze na końcu. Musisz tylko jasno odpowiedzieć, że nigdy nie sugerowałeś, że quiz będzie na końcu, że najniższe wyniki zostaną odrzucone i że jeśli mają pytania, powinni zadać z góry, a nie narzekać później. Upewnij się również, że rozumieją, że są odpowiedzialni za dobre postępy i nie mogą cię winić za udzielanie quizu PODCZAS zajęć. Dodaj, że spodziewasz się obecności, jeśli jest to dla Ciebie ważne. Niezależnie od tego, czy jest to ważne dla innych nauczycieli lub uczniów, nie ma to znaczenia, TY dajesz ten kurs i tylko Ty powinieneś zdecydować, czego chcesz oczekiwać od uczniów.

#9
+7
o-0
2016-02-26 02:30:40 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czas na krótką historię?

Uczyłem w obcym kraju w klasie liczącej 55 uczniów. Około 20 z nich czuło się gangsterami i spóźnili się 15 minut. Więc spokojnie w przyszłym tygodniu zamknąłem cholerne drzwi . Więc „gangsterzy” przyszli późno i zaczęli pukać do drzwi, a studenci na czas zaczęli się śmiać. Wielokrotnie robiłem to samo, a około 4 lub 5 tygodnia liczba „gangsterów” spadła do żadnego.

Uwaga : drzwi były zamknięte, ale niezablokowane.

Umm. To zagrożenie pożarowe, stary.
Uznałem tę historię jako oznaczającą, że drzwi miały pręt, który otwierał drzwi od wewnątrz, ale był zamknięty od zewnątrz. To powszechny projekt w USA. W tym przypadku nie widzę zagrożenia pożarowego.
Zamykanie drzwi nie jest czymś, co można zrobić wszędzie, i właściwie zastanawiam się, w ilu krajach byłoby to dozwolone. Na przykład w moim pokoju wiejskim nie można zamknąć drzwi od wewnątrz, a poza tym profesorowie zwykle nie mają kluczy: pokoje są otwierane rano przez woźnych i zamykane na noc.
W USA te drzwi, jak powiedział @neontapir, są zwykle otwierane przez wciśnięcie od wewnątrz, a trwałe odblokowanie odbywa się za pomocą standardowego klucza Alan. Tak więc zazwyczaj, biorąc pod uwagę ten typ drzwi, Profesor nie potrzebuje klucza, a jedynie klucza Alana, aby zablokować drzwi spóźnionym uczniom, pozostawiając uczniom na czas swobodę ucieczki.
@neontapir to nie na temat, ale „zagrożenie pożarowe” w kontekście USA może również oznaczać bardziej ogólne „zagrożenie awaryjne”, które obecnie (niestety) obejmuje takie rzeczy jak incydent z aktywną strzelanką. Zamykanie drzwi od wewnątrz, nawet za pomocą metalowego pręta umożliwiającego szybkie wyjście, może być postrzegane jako bardzo problematyczna rzecz z punktu widzenia takich ogólnych sytuacji awaryjnych.
Prosiłbym cię o zwrot moich ogromnych czesnych i groziłbym pozwem.
@Davor Całkowicie popieram Twoje prawo do złożenia pozwu i nie mogę się doczekać naszego dnia w sądzie.
@JeffE - tak, to jest właśnie uprawniona i arogancka postawa niektórych naukowców, która daje każdemu złe imię.
#10
+7
Debora Weber-Wulff
2016-02-26 02:15:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ponieważ jest to klasa licencjacka, poświęć kilka minut na następną sesję i wyjaśnij, dlaczego okazujemy „uprzejmość królów”, przychodząc punktualnie na zajęcia i zobowiązując się zostać do końca. Nie jesteś programem telewizyjnym. Czasami przestaję całkowicie mówić, gdy wejdą spóźnieni spóźnieni i czekam, aż się uspokoją. To tak irytuje tych, którzy byli na czas, że dają znać spóźnialskim, że są uciążliwi. Presja rówieśników jest o wiele skuteczniejsza!

Jako student, który niedawno ukończył studia, nie zgadzam się. Spóźnione pojawianie się uczniów tylko w minimalnym stopniu przeszkadza ich rówieśnikom, podczas gdy zatrzymanie profesora jest niezwykle uciążliwe dla całej klasy i moim zdaniem nieprofesjonalne.
`` Presja rówieśników jest znacznie bardziej skuteczna! '' W dużej mierze zależy od kultury. Również z mojego punktu widzenia jako studenta skrajnie tchórzliwy ze strony profesora. Co mam zrobić z tymi, którzy są kłopotliwi? Połamać im kości? Dowiedzieć się, gdzie mieszkają i wrzucić cegłę przez okno? O ile nie istnieje ustalona prawna metoda wywierania presji przez rówieśników, nie próbuj zakładać, że może to być skuteczne.
Nie wyobrażam sobie kursu na poziomie licencjackim lub magisterskim, na którym nie byłbym wcale zirytowany na profesora za działanie, które sugerujesz. Jedyny raz, kiedy widziałem presję rówieśniczą z uczniem spóźnionym lub wielokrotnie nieobecnym, to praca w grupie (więc ocena zależy od późnej osoby) - nawet niż widziałem grupy po prostu wykonujące część pracy tej osoby w rozkaz zdać (nie mówiąc, że to prawda)
Jedyną presją ze strony rówieśników, jakiej kiedykolwiek używam, jest to, że jeśli uczniowie mówią tak głośno, że musiałbym podnieść głos, ściszam go i nakłaniam innych do uciszenia ich. Nie widzę, że muszę tracić głos, bo ktoś chce pogadać. Ale poza tym nie widzę żadnego uzasadnienia dla presji rówieśników.
Głównym powodem, dla którego uczniowie przychodzący późno zakłócają zajęcia, są profesorowie, którzy przerywają to, co robią, kiedy to się dzieje. To tworzy problem, a nie go rozwiązuje.
A biedna dziewczyna, wracająca z krótkiej przerwy na toaletę, prawdopodobnie będzie cię nienawidzić do końca życia, bo przerwałeś wykład, żeby zawstydzić ją przed klasą za duże zakłócenie wyjścia / wejścia do pokoju, nieszczelność...
Falco, zakładam, że na studiach studenci mają kontrolę nad swoim pęcherzem. DCShannon, moje zaprzestanie mówienia nie stwarza problemu - to spóźnieni. AndreajaKo, dlaczego nie zapytać swoich rówieśników, dlaczego przychodzą tak późno? Możesz też zaznaczyć, że przeszkadza to całej klasie, nie musisz uciekać się do przemocy.
@DeboraWeber-Wulff: Myślę, że to, co robisz, ma sens dla * nawykowych * spóźnialskich, ale nie dla tych, którzy mieli uzasadnione powody. Wyobraź sobie (na przykład) studenta, który ma wizytę u lekarza i musi czasem spóźnić się na wykład. Lub spotkanie z kimś, nad kim nie miałeś kontroli (np. Spotkanie prezesa organizacji z wydziałem) i które przeniosło się na wykład. To straszne, być tak zawstydzonym i nienawidziłbym, gdybyś mi to zrobił. Ale gdybym się spóźniał, a ty to zrobiłeś, zawstydziłbym się i upewniłbym się, że nigdy więcej tego nie zrobię.
Z mojego doświadczenia jako studenta studiów licencjackich wynika, że ​​ktoś późno wchodzący na zajęcia jest 5-sekundowym rozproszeniem. Profesor zatrzymujący klasę, aby zwrócić na to uwagę, w umysłach wielu uczniów zdaje się na znacznie dłużej rozpraszać. Myślę, że nie dajesz uczniom wystarczającego uznania, jeśli uważasz, że ich uwaga jest tak łatwo przerwana.
@DeboraWeber-Wulff _DCShannon, moje zaprzestanie mówienia nie stwarza problemu - to spóźnieni. _ - Och, daj spokój. Masz władzę; uczniowie nie. Twoje działania mają _ znacznie_ większy wpływ niż jakikolwiek uczeń. W szczególności decyzja o przerwaniu zajęć jest dużo bardziej rozpraszająca dla większości uczniów, którzy zwracają uwagę na to z szacunkiem, niż decyzja ucznia o późnym wejściu do pokoju.
@JeffE, jest również mały problem, że ciągłe otwieranie i zamykanie drzwi przerywa MOJE procesy myślowe. Nie jestem filmem, który można wstrzymać, gdy wychodzisz na piwo. Planuję wprowadzenie do tematu, mam strukturę zajęć i planowane zakończenie. Obaj spóźnieni studenci i wcześnie wychodzący przeszkadzają mi - i innym.
#11
+6
ppw
2016-02-26 16:16:37 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Osobiście uważam, że to drastycznie zależy od kraju, w którym się znajdujesz, a także od kultury twoich uniwersytetów?

Pochodzę z Wielkiej Brytanii i na podstawie moich wcześniejszych doświadczeń (chociaż ukończyłem studia kilka lat temu Uczelnia na początku każdego semestru określiła przejrzysty harmonogram wykładów i jako studenci byliśmy zobowiązani do uczęszczania na te wykłady i ćwiczenia w określonym czasie. To, jak również inne obowiązki Uniwersytetu zostały nam ujawnione w podręczniku studenckim na początku roku. To, czy rozwiążesz quiz na początku, w środku, czy na końcu zajęć, nie ma znaczenia i zależy wyłącznie od Ciebie, o ile przetrzymasz go w zaplanowanym czasie na ten wykład. narzekać?

Być może w innych krajach, a być może nawet na innych brytyjskich uniwersytetach, obowiązki studentów nie są tak rygorystyczne, jeśli chodzi o frekwencję i punktualność, i może być wiele dobrych powodów. Na pewno na moim Uniwersytecie było to ważne, a sposób, w jaki były zorganizowane nasze wykłady, w pełni to rozumiem i całkowicie się z tym zgadzam. Czy masz jakieś (specyficzne dla twojej uczelni) podręczniki studenckie lub oficjalne wytyczne, które zawierają szczegóły wszelkich obowiązków lub sugestii dotyczących frekwencji i punktualności dla studentów, z których możesz skorzystać, aby cię wesprzeć?

Rozumiem, że niektóre mają opinie na temat elastyczności studentów, dla tych, którzy podejmują pracę w niepełnym wymiarze godzin, aby na przykład wesprzeć swoje studia, ale jestem głęboko przekonany, że jeśli student ma problemy z terminowością na zajęcia z powodu pracy w niepełnym wymiarze godzin, to musi mieć dyskusja z wykładowcą i / lub łącznikiem ze studentami w celu omówienia najlepszego sposobu działania (jeśli jest to wymagane).

Obecnie przebywam w USA. Mają tak zwany „program nauczania”. W sylabusie jest napisane, że co tydzień, w określonym dniu uczniowie mają na zajęciach quiz.
Zgadzam się z tym. Jadąc z Wielkiej Brytanii wydaje mi się, że studenci przekraczają granice bez powodu. Powiedziano im, że zajęcia będą obejmowały test i ich zadaniem jest stawienie się na czas. Myślę jednak, że prawdopodobnie nie jest to kwestia warta walki.
#12
+3
CKM
2016-02-26 03:26:41 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli Twoja instytucja ma dobry system zarządzania uczeniem, taki jak Canvas, rozważ zaoferowanie quizu online. Będziesz chciał się upewnić, że (1) jest w rozsądnym czasie, (2) zamknięcie w rozsądnych ramach czasowych, a (3) ocena i odpowiedzi na pytania nie będą dostępne do zakończenia quizu.

Powiedz więc 10-15 pytań, 15 minut, ~ 48 godzin na ukończenie. Po prostu poinformowałbyś ich na końcu odpowiedniego wykładu, że quiz będzie otwarty po zajęciach, aż do rozpoczęcia następnego, lub co masz.

Jeśli to nie jest możliwe, musisz jasno określić swoje intencje, niezależnie od tego, czy jest to rozsądne, czy nie, ponieważ szczególnie studenci studiów licencjackich wykorzystują dużą swobodę, którą otrzymują i wpadają w nawyki (czasami są to złe nawyki, rozumiemy). Efektem bycia niejednoznacznym jest to, że niechętnie zaakceptują tę porażkę i wyciągną z niej naukę, lub po prostu wystawią ci złą ocenę jako instruktor.

Myślę, że to jeden ze słabych punktów systemu, którym instruktorzy faktycznie dbają o swoje rankingi. Ostatecznie prowadzi to do sytuacji, w której uczniowie zachowują się jak ci, którzy ustalają zasady, a nie instruktorzy. Oceny są przydatne, aby uzyskać informacje zwrotne, ale także wprowadzają w błąd. W mojej szkole jest zbyt wielu instruktorów, którzy mają doskonałe „5/5” z powodu bycia „miłym, zabawnym i łatwym”, oraz kilku doskonałych nauczycieli ze znacznie gorszymi rankingami. Zależy mi na moim nauczaniu. Ale ponieważ jestem dość surowa w stosunku do moich uczniów, moje oceny zwykle dzielą się na dwie kategorie: doskonałe (przytłaczająca większość) i bardzo złe.
Sednem quizów jest to, że mamy je na zajęciach. Quizy na wynos zwykle nie pokazują tego, co uczniowie naprawdę wiedzą.
Myślę, że jest to przeszkoda, której Twoi uczniowie będą musieli nauczyć się skakać. Nic ci nie szkodzi, to złe nawyki ze strony ucznia. Istnieje wpływ spóźnienia na * jakiekolwiek * zobowiązanie. Dobra zasada, którą widziałem: Powiedz im, że będziesz mieć quiz w [dzień] i że spóźnieni uczniowie będą mieli czas do zakończenia i przesłania quizu przez pierwszego ucznia, w przeciwnym razie nie będą mogli go rozwiązać.
_ Ostatecznie prowadzi to do sytuacji, w której uczniowie zachowują się jak ci, którzy ustalają zasady, a nie instruktorzy ._ - Mówienie jak ktoś z bardzo konkretnymi i umiarkowanie niepopularnymi zasadami i wysokimi ocenami nauczania: [potrzebne źródło]
#13
+3
TOOGAM
2016-02-27 07:14:55 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Niektóre odpowiedzi na to pytanie są zadziwiająco różne od innych. Najwyraźniej ten problem pokazuje głęboki rozłam kulturowy, przy czym większość odpowiedzi wydaje się wspierać uczniów, którym pozwala się podejmować własne decyzje.

Przeciwny pogląd jest taki, że uczniowie nie mają „prawa” do spóźniania się oraz nie ma powodu, aby to honorować. Na przykład komentarz Tomasza: „Tak czy inaczej, to nie jest sprawa nauczyciela”.

To stanowisko wydaje się nie uwzględniać tego, że różni nauczyciele mają różne wymagania i bardzo dobrze może to być sprawa nauczyciel. Na uczelni, w której miałem swoją pierwszą pracę, szkoła zobowiązała się do przeszkolenia studentów przez określoną liczbę godzin, a nieobecność studentów miała poważne konsekwencje finansowe. Uczelnia narzuciła nauczycielom pewne zasady, więc frekwencja absolutnie należała do nauczyciela.

Zostałem również przeszkolony, jak używać quizów, aby skutecznie motywować obecność. Zawsze rozwiązuj quiz, jeśli frekwencja była niska. Może to być prosty quiz, na przykład „czy dziś na zewnątrz jest słonecznie?” (w sali z oknem).

Co ciekawe, zakazano nam oceniania na podstawie obecności. Jednak nasze metody oceniania były wymagane, aby wziąć pod uwagę takie rzeczy, jak nastawienie i profesjonalizm, iz pewnością mogliśmy skorzystać z quizów.

Ponieważ moje stanowisko wywarło na mnie wrażenie na moim kierowniku działu (który był zaangażowany w zatrudnianie mnie), a później przez nowego prezesa uczelni, z pewnością nie było dla mnie nierozsądne stosowanie się do instrukcji przekazanych przez moich przełożonych.

Jeśli chodzi o komentarz na plakacie z pytaniami (Vika) dotyczący rezygnacji najniższych quizów, mogłyby one po prostu należeć do innej kategorii.

Odnośnie komentarza „J ...”: „To nie jest szkoła podstawowa - podstawowym celem studiów wyższych jest zapewnienie studentowi obiektywnej, wymiernej i poświadczonej oceny jego kompetencji w zakresie materiał objęty zakresem. " Jeśli taki jest Twój cel, używanie quizów do śledzenia obecności jest niewłaściwe. Jeśli jednak Twoim celem jest szkolenie ludzi, przygotowanie ich do bycia użytecznymi członkami produktywnej siły roboczej, to nadużywanie quizów w ten sposób jest sposobem na osiągnięcie tych środków. Niektórzy ludzie nie docenią surowości tego podejścia, ale ten rodzaj metody może być bardziej skuteczny w osiąganiu ostatecznego celu. Tak więc pożądany cel może być wartym rozważenia, a odpowiedź może być różna w różnych instytucjach edukacyjnych.

Informowanie ludzi o tym, czego się spodziewać, to świetny pomysł z wielu powodów. Po pierwsze, niektórzy ludzie mogą czuć się uprawnieni do wystarczającego ostrzeżenia i myślę, że niektóre działania prawne (sprawy sądowe) mogą poprzeć taką postawę. Innym powodem jest zrobienie przyzwoitej humanitarnej rzeczy. W Ameryce, w której jestem, wielu młodych ludzi jest naprawdę tak nieznajomych z oczekiwaniami starszej kultury zawodowej, że pomysły wydają się nieracjonalne, co ustaliłem, czytając liczne publiczne wpisy na stronach internetowych. Sprawą humanitarną jest co najmniej upewnienie się, że zlikwidujesz lukę kulturową w sposób wyraźnie sprawiedliwy, upewniając się, że oczekiwania są jasno wyrażone. Daj ludziom znać na piśmie, aby jeśli ktoś się spóźnił, mógł zobaczyć notatkę w programie nauczania, nawet jeśli przegapi komentarze w klasie.

Kiedy już ich powiadomisz, to uczciwa gra (co jest moją zwięzłą odpowiedzią, na wypadek, gdyby nie było to jasne w innych komentarzach). Instruktor (a już na pewno nie studenci) powinien mieć kontrolę nad tym, jak przebiegają zajęcia. Oni (uczniowie) mogą nie lubić ciebie (nauczyciela) wykonującego takie rzeczy jak ocenianie na podstawie frekwencji. Heck, jeśli o to chodzi, nawet ty (nauczyciel) możesz nie lubić robienia takich rzeczy. Jednak w interesie osiągnięcia ostatecznego celu zademonstrowanie skutecznego zastosowania autorytetu może być warte niewygody uczniów, a nawet ciebie. Czasami dobry człowiek musi po prostu zrobić to, co słuszne, nawet jeśli nie jest to zbyt przyjemne (ani dla niego, ani dla ciebie).

#14
+1
Thor
2016-02-27 02:44:59 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Częścią nieodłącznej umowy zajęć jest to, że student uczestniczy w czasie zajęć i wypełnia wszystkie obowiązki związane z nauką określone przez instruktora. W zamian student otrzymuje korzyści i wiedzę określoną przez zajęcia. Uczniowie, którzy nie uczestniczą w całych zajęciach, znoszą tę umowę i dlatego nie mają żadnych roszczeń, jeśli nie są obecni na quizie. Ma to również odzwierciedlenie w prawdziwym życiu i powinno być również postrzegane jako jedna z dodatkowych instrukcji, które otrzymuje uczeń, która sumuje się o wiele więcej niż instrukcje w klasie. Po prostu powiedz swoim uczniom, że połowę quizu rozwiążesz na początku lekcji, a połowę na końcu! To powinno uwolnić cię od nieporozumień lub twierdzeń o niesprawiedliwości. Dla tych z was, którzy mogli źle zrozumieć przedostatni akapit, mam na myśli, że jeśli quiz składa się z 10 pytań, 5 należy zadać na początku zajęć, a 5 na końcu! / p>

Jedna sprawa: „połowa quizu na początku lekcji i połowa na końcu !!” - to brzmi fajnie. Dopóki nie pomyślę o tym na tyle, by zdać sobie sprawę, że tak naprawdę nie różni się to niczym od zadawania dwóch quizów w ciągu jednego dnia. Możesz po prostu powiedzieć, że codziennie dajesz dwa quizy. Kiedy uczniowie już to zrozumieją, mogą pogardzać niepotrzebnym zamieszaniem związanym z grami słownymi nawet bardziej niż quizami.
#15
+1
Stephan Branczyk
2016-02-28 00:15:31 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pod koniec semestru upuszczam całkiem sporo najniższych ocen z quizów, aby sprostać sytuacjom, w których studenci muszą być nieobecni. Tak więc ocena dobrego ucznia nie ulegnie zmianie, jeśli opuści kilka quizów.

Zakładam, że jeszcze tego nie wiedzą.

Przyznaj, że pomyliłeś się, nie mówiąc im z wyprzedzeniem o czasie.

Następnie powiedz im, że z tego powodu pod koniec kursu pozwolisz każdemu opuścić tę ocenę (lub jeśli zdecydują się ją zachować, pozwolisz im inna klasa quizu do wyboru).

Po co to komplikować? Po prostu powiedz im, że upuścisz najniższe oceny x i nie pozwól, aby ich wybory w ogóle miały wpływ na to. Każda rozsądna osoba i tak wybrałaby najniższe oceny.
@StephanBranczyk Znają politykę dotyczącą opuszczania najniższych ocen. To jest w programie nauczania.
_Znają politykę dotyczącą opuszczania najniższych ocen. Jest na sylabusie ._ - Niestety, pierwsze zdanie nie wynika z drugiego.
#16
  0
Migz
2016-03-01 19:21:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Chciałbym, żebyś zobaczył siebie oczami ucznia. Uczeń może wiedzieć wszystko o twoich zajęciach i wszystkich rzeczach, których uczysz, ale nie musi. Mogę więc sobie wyobrazić, dlaczego chcieliby trzymać się z daleka od twoich zajęć, ponieważ wydaje się, że nie wprowadza to do nich niczego nowego. Jednak jednocześnie nadal muszą „udowodnić”, że posiadają umiejętności i kompetencje potrzebne do ukończenia kursu. I tu do gry wchodzą testy, eseje, artykuły i inne rzeczy.

Teraz, gdy widzimy wspaniały zarys, możemy przyjrzeć się nieco głębiej temu, co uczeń zrobiłby na zajęciach, gdyby był zmuszony do uczęszczania . Będą chodzić na zajęcia, słuchać wszystkiego, co wyjaśniasz, a potem znudzić się, ponieważ już znają materiał (to oczywiście nie dotyczy wszystkich). Przeczytałem wcześniej dobre zdjęcie, które przedstawiało to w zabawny sposób. Tutaj: http://oddlydevelopedtypes.com/content/potential

To, co szkoła powinna chcieć zrobić, to ocenić ucznia na podstawie jego umiejętności i kompetencji. Jest to również sytuacja, w której sprawy stają się nieco skomplikowane, w zależności od szkoły będziesz chciał, aby uczeń był bardzo niezależny. Jeśli szkoła chce zachęcić uczniów do samodzielności, możesz dać im możliwość przyjścia na testy, a następnie wyjścia. Jeśli im się nie uda, to oni sami są za to winni, ponieważ mieli wiele okazji, aby uzyskać pomoc w razie potrzeby.

Jednak aby to zrobić, muszą wiedzieć, kiedy są testy. Czy obowiązkiem nauczyciela jest poinformowanie uczniów, kiedy te testy są „dokładnie”? Nie. Student jest odpowiedzialny za swoje zajęcia i niesłusznie założył, że sprawdziany kończą się na zajęciach. Kicker jest taki, że zrobili „założenie”. Pierwszą rzeczą, której powinieneś się nauczyć, jest NIGDY nie przyjmować założeń, jeśli możesz temu zaradzić. Ci uczniowie powinni byli „ZAPYTAĆ” Cię, kiedy te testy będą przeprowadzone. Myślę, że tego nie zrobili. Jako nauczyciel możesz oczekiwać, że uczeń będzie uczestniczył w całej klasie, chyba że uczeń wskaże inaczej.

Jeśli uczeń nie chce chodzić na zajęcia i po prostu przystępować do testów. Nie widzę większego problemu. Jednak nadal obowiązkiem ucznia powinno być ZAPYTAĆ.

Jeśli uczeń chce wziąć odpowiedzialność za swój własny przydział czasu, powinien wziąć pełną odpowiedzialność za to. Nie pół-tyłek, a potem wskazywanie palcem nauczycielowi, gdy on sam nie planuje poprawnie swojego czasu.

Również to pochodzi od ucznia, a nie nauczyciela. Jako student czuję, że jesteś wykorzystany, jeśli tym uczniom uda się coś takiego uciec.

#17
-1
Tom Au
2016-02-27 22:01:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Spóźnieni uczniowie powinni mieć możliwość późnego rozpoczęcia i rozwiązania quizu w niekorzystnej sytuacji. (Quiz kończy się o określonej godzinie, ale nikt nie mówi, że musisz zacząć punktualnie).

Nieobecni uczniowie powinni być usprawiedliwieni, jeśli mają rozsądną wymówkę, np. jako choroba lub śmierć w rodzinie. Powinni zawieść, jeśli nie mają rozsądnego usprawiedliwienia dla swojej nieobecności.

Dlaczego * powinno * to być dozwolone? Słowo „powinien” powoduje, że stwierdzenie ma charakter etyczny. Poprosiłam rektora uczelni o opisanie, w jaki sposób wdrożył w całej uczelni (w innym miejscu) politykę, zgodnie z którą wszystkie drzwi powinny być zamknięte w czasie rozpoczęcia zajęć. Spóźnieni uczniowie otrzymywali nieobecność. Szybko doprowadziło to do mniejszej liczby przypadków późnego wchodzenia uczniów, co rozprasza innych ludzi (którzy mogą rozwiązywać quiz). Nie mówię, czy ten przykład był najlepszym podejściem, ale pokazuję rzeczywistą inną perspektywę, która została zrobiona. Dlaczego * powinni * uczniowie mieć prawo do takiego rozpraszania?


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...