Pytanie:
Czy można odmówić cytowania publikacji płatnych?
Franck Dernoncourt
2016-02-09 01:52:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zastanawiam się, jak zareagowaliby recenzenci, gdyby autorzy przesłanego artykułu odmówili cytowania artykułów płatnych. Czy to ważny powód, aby odmówić cytowania niektórych artykułów?

Najbardziej interesuje mnie informatyka i miejsca anglojęzyczne.

Cóż, na pewno nie pójdzie dobrze, jeśli przesyłasz do dziennika płatnego;)
IMO, nie przytaczając czyjejś pracy, myślę, że wyrządziłbyś autorom krzywdę, a nie wydawcy.
Czy odmówisz również cytowania artykułów opublikowanych tylko w formie papierowej, w przypadku których musisz się zapisać, aby je zobaczyć?
W mojej dziedzinie (fizyka) prawie nie ma już czegoś takiego jak papier, który jest tylko w formie papierowej lub papier, który jest dostępny tylko cyfrowo za zaporą. Zasadniczo wszystkie nowe artykuły trafiają na arxiv.org. Jeśli twoja dziedzina nie jest taka, istnieje problem (a) niektórzy autorzy nie mają pojęcia, aby publikować preprinty, (b) że twoje pole nie ma odpowiednika arxiv.org lub (c) że czasopismo ma umowa, która zabrania umieszczania przedruków?
Może po prostu dodaj informacje do cytatu: (obecnie płatne).
Może to być nowatorski pomysł dla młodych ludzi, ale tradycyjnym sposobem przeczytania artykułu w czasopiśmie było wstanie z krzesła, pójście do biblioteki i wzięcie dziennika. Jeśli go tam nie ma, możesz poprosić bibliotekę o wypożyczenie go od innej, która to robi. Nawet jeśli nie jesteś powiązany z lokalnym uniwersytetem, obywatele mogą zwykle uzyskać dostęp do biblioteki za darmo lub prawie bezpłatnie. To, za co płacisz, to wygoda bardziej niż dostęp - paywall jest raczej mniej zniechęcający, niż ci się wydaje. Protestowanie o niedogodności prawdopodobnie nie zaprowadzi Cię zbyt daleko.
@BenCrowell ... W mojej dziedzinie (matematyka) często odwołujemy się do prac napisanych przed wynalezieniem Internetu. Niektóre z nich zostały już zdigitalizowane, ale nie wszystkie.
@J ... ludzie na tej stronie mają zdecydowane opinie przeciwko chodzeniu do biblioteki. Najwyraźniej wypożyczenie międzybiblioteczne jest formą obskurantyzmu.
@J ... protestowałbym przeciwko niedogodnościom, ale nie mogę znaleźć nigdzie, aby dopasować to do mojego harmonogramu ...
Czy dokumenty nieopłacone cytują papiery płatne? Jeśli tak, to może nie powinieneś również cytować tych niepłatnych dokumentów.
Absolutnie możliwe jest cytowanie artykułu, wyjaśniając w głównym tekście, że nie byłeś w stanie uzyskać do niego dostępu z tego lub innego powodu (lub że nie byłeś w stanie go zrozumieć z tego lub innego powodu, w tym języka). Prawdopodobnie będzie to lepsze oświadczenie polityczne, niż nie cytowanie go.
(Innym sposobem na złożenie oświadczenia jest podziękowanie autorom publikacji płatnych za udostępnienie kopii. Podziękowania to prawdopodobnie najczęściej czytana część artykułu, więc tak, zostanie to zauważone :))
@FranckDernoncourt: Mniej śmiałym stanowiskiem, które można by przyjąć, byłoby raczej cytowanie wersji artykułów i raportów technicznych autora (dotyczących repozytoriów ogólnodostępnych, repozytoriów instytucjonalnych lub stron internetowych autorów) niż cytowanie wersji wydawcy, gdy obie są równie istotne. Podobnym pomysłem jest upewnienie się, że prace w Twojej bibliografii, które są bezpłatnie dostępne w Internecie, mają adres URL, z którego można je pobrać (jest to zaskakująco rzadkie), i może wskazywać „Niedostępne bezpłatnie” w przypadku cytatów, do których nie można uzyskać dostępu.
Nie rozumiem, jak mógłbyś je cytować, ponieważ zakładam, że odmawiasz również czytania płatnych artykułów.
Tak, całe założenie pytania już mówi, że gra się w grę wymagającą trochę hipokryzji ... Np. Jeśli "ty" czytasz płatne rzeczy, ale potem zachowujesz się tak, jakby ich nie było ... to z pewnością jest nieetyczne prosta nieuczciwość.
+1 A co z papierami, które nie są płatne? Może OP również powinien odmówić ich przeczytania.
@J ... Wiele osób nie ma dostępu do biblioteki zawierającej wszystkie płatne artykuły naukowe. (Wiem, dla niektórych jest to szokujące) Jeśli tworzysz na podstawie płatnych materiałów, wielu innym osobom znacznie trudniej jest ocenić swoją pracę.
@Murphy Jeszcze raz powiem - wypożyczenie międzybiblioteczne. Każda biblioteka akademicka będzie miała do tego możliwość. Tak, to trochę pracy i trochę czasu, ale o to właśnie chodzi w badaniach i akademii. Dopiero ostatnio szokująco przyzwyczailiśmy się do natychmiastowej wygody dostępu do informacji za jednym kliknięciem - przez większość czasu, zanim pojawiła się praca nóg. Jeśli chcesz mieć tani lub bezpłatny dostęp do artykułów w czasopismach, wykonujesz całą pracę. To naprawdę takie proste. Powiedziałbym nawet, że jest to jedna z najważniejszych umiejętności i wymagań zawodowych dla naukowca.
wszystko, co możemy zrobić, aby zniechęcić haniebną i już niepotrzebną tradycję utrudniania 99,9% ludzkości przeglądu badań, jest pozytywnym krokiem. Miejmy nadzieję, że stara gwardia wkrótce umrze, a nauka jako całość ulegnie poprawie.
@j ... Twoje założenie, że * każda * biblioteka będzie miała taki dostęp, jest śmieszne. Może to być możliwe dla naukowców w krajach rozwiniętych, ale zapominasz o krajach, które z jakiegoś powodu nie mają takich rozwiązań. Działania wydawców to jedne z głównych powodów, dla których istnieją pirackie strony internetowe czasopism.
Czy same dzienniki nie są czymś w rodzaju paywallu? Dostęp do dziennika nie jest (generalnie) bezpłatny - gdzieś po drodze ktoś wypłaca pieniądze. Twierdzenie, że nie należy cytować artykułów publikowanych w czasopismach, które nie wymagają płatności, jest śmieszne - nie miałbyś nic do cytowania. Twierdzenie, że nie powinieneś cytować artykułów, które nie są ogólnie dostępne, jest w najlepszym przypadku donkiszotyczne, aw najgorszym głupie. Aby czasopisma istniały, muszą jakoś zarabiać. Jeśli uważasz, że zarabianie pieniędzy to zła rzecz, proponuję popracować przez chwilę za darmo i zobaczyć, jak to działa. Powodzenia.
@BobJarvis wiele dziedzin nauki przeszło już prawie całkowicie do otwartego dostępu, tak jak fizyka zrobiła to z arxiv.org. Już dawno minęliśmy punkt, w którym rozpowszechnianie kopii artykułów naukowych jest bardzo kosztowną sprawą. To tylko złe nawyki, złe wskaźniki oceny dla naukowców i starszych naukowców, którzy nie wiedzą lepiej, kto powoduje kontynuację szkodliwej praktyki.
Dla pewności ... Czy to pytanie dotyczy odmowy _odniesienia_ do materiałów płatnych, tj. Nieużywania żadnych treści z nich, czy też _używania_ materiału _ bez_ odniesienia do niego?
@BenCrowell: w jakiś sposób w CS arxiv nie ma prestiżu, jaki ma w fizyce. Wielu czytelników tego nie docenia, więc wielu autorów się tam nie zgłasza. Co gorsza, ACM (jeden z ważnych wydawców) zabrania umieszczania gotowego tekstu na arxiv.
@MarchHo Jeśli uczelnia nie ma wystarczającego dostępu do literatury, dla kariery może być lepsza praca naukowa gdzie indziej, zwłaszcza że na takiej uczelni spodziewałbym się średnio większych problemów (powiedzmy, może brakować naukowców odnoszących sukcesy, którzy mogą pełnić rolę doradców) . Nie zakładam, że to sprawiedliwe, tylko że może to być prawda.
@J ... Niekoniecznie chodzi o protestowanie przeciwko niedogodności; może to być protest przeciwko systemowi publikacji, który opiera się na wydawcach, których model biznesowy jest quasi-naturalnym monopolem i którzy eksternalizują swoje koszty na środowisko naukowe. (Powiedziawszy to, uważam, że to zły pomysł, ze względu na poniższe odpowiedzi.)
@J ... Czy istnieje aplikacja umożliwiająca zdalne przeglądanie biblioteki?
Odmowa cytowania odpowiedniej literatury jest równoznaczna z plagiatem. Paywall lub brak paywalla.
A co z odmową cytowania w ogóle? Ułatwiłoby to znacznie pracę! :)
@henning Nie ma tu absolutnie żadnego monopolu. Czasopisma są nawet bardzo konkurencyjne. Alternatywy „freeware” mogą skutecznie konkurować i faktycznie. Czasopisma zapewniają usługę - zarządzanie recenzjami i rozpowszechnianie. Obciążają konsumentów tej usługi za tę usługę - to nie jest „uzewnętrznianie kosztów”, tak działa prawie każde przedsiębiorstwo na tej planecie. Wyjątkami są te, które * są * w rzeczywistości monopolistami (przymusowo utrzymywanymi na mocy mandatu rządu) i organizacjami charytatywnymi. Organizacje charytatywne mogą z łatwością konkurować z wolną przedsiębiorczością. Chcesz zmiany? Uruchom dziennik darowizn.
@CapeCode "ludzie na tej stronie mają zdecydowane zdanie przeciwko chodzeniu do biblioteki" - proszę wyjaśnić? Jako bibliotekarz niepokoi mnie to :(
Czy ma to coś wspólnego z [Sci-Hub] (http://www.sciencealert.com/this-woman-has-illegally-uploaded-millions-of-journal-articles-in-an-attempt-to-open -up-science)?
@LindaJeanne Pracę dyplomową napisałem w bibliotece, aby lub uniknąć rozpraszania się innych. To było bardzo produktywne.
@GEdgar [Jaki procent artykułów naukowych zostało zdigitalizowanych?] (Http://academia.stackexchange.com/q/82816/452)
Komentarze tutaj wydają się zakładać, że autor przeczytał artykuł i odmawia jego cytowania, co byłoby nieetyczne.Ale co, jeśli autor nie może uzyskać dostępu do artykułu z powodu paywalla i sytuacji finansowej?Nie możesz oczekiwać, że autor zacytuje artykuł, do którego nie mają dostępu.
Trzynaście odpowiedzi:
#1
+172
iayork
2016-02-09 02:00:39 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Gdybym recenzował artykuł, a autorzy nie zacytowali ważnej literatury, zalecałbym odrzucenie, dopóki autorzy nie podadzą poprawnych cytatów. Odpowiedzialność za dostarczenie odpowiednich referencji jest obowiązkiem autorów.

Zakładam, że wielu innych recenzentów czułoby to samo.

W rzeczy samej. Chociaż rozumiem argument OP, nie można po prostu zignorować odpowiedniej literatury.
Nie sądzę, aby to odpowiadało na pytanie, ponieważ te dwa elementy nie muszą się wzajemnie wykluczać. Jeśli autorzy odmawiają cytowania publikacji płatnych, ale nadal cytują odpowiednie źródła (jakkolwiek mało prawdopodobne jest to w twojej dziedzinie), * czy autorzy powinni odrzucić artykuł z zasady *? Myślę, że o to pyta OP.
@user1717828 Nie jestem pewien, czy rozumiem, co mówisz. Czy mówisz o sytuacji, w której autor wypowiada się, cytując artykuł X (nieopłacany), ale sędzia uważa, że ​​autor powinien był użyć papieru Y (płatnego), aby uzasadnić to stwierdzenie? Jeśli cytujesz tylko po to, aby uzasadnić stwierdzenie, może to być w porządku, ale cytaty są często używane do podania uznania, a w takim przypadku nie ma elastyczności, który artykuł należy cytować.
#2
+106
Anonymous Mathematician
2016-02-09 02:05:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zastanawiam się, jak zareagowaliby recenzenci, gdyby autorzy przesłanej pracy odmówili cytowania publikacji płatnych. Czy jest to ważny powód, aby odmówić cytowania niektórych artykułów?

Na pewno nie. Jest kilka obszarów, w których może to być w porządku; na przykład, jeśli cytujesz materiał ekspozycyjny jako tło (zamiast przypisywać punkty), możesz wybrać dowolne źródło, które uważasz za najlepsze.

Jednak w wielu przypadkach masz naukowy obowiązek cytowania artykułów na przykład w celu uznania osób, na których pracujesz, i nie ma żadnych akceptowalnych podstaw, aby odmówić. To poważna forma wykroczenia akademickiego, nawet jeśli jest popełniana z pobudek idealistycznych.

Gdybym spotkał autora, który odmówił wykonania niezbędnych cytatów, byłbym bardzo niezadowolony i poleciłbym, aby artykuł nie być publikowane, dopóki nie zostaną uwzględnione cytaty. Nie ufałbym w pełni ocenie tej osoby w przyszłości i byłbym podejrzliwy, że w innych artykułach może brakować ważnych cytatów.

Zamiast pomijać cytaty, możesz dodać krótki komentarz dotyczący braku otwartego dostępu . (Recenzentom lub czytelnikom może się to nie podobać, ale w żadnym wypadku nie jest to przewinienie akademickie). Powinieneś być bardzo ostrożny, ponieważ naprawdę możesz obrazić autora, który udostępnił artykuł, ale nie tam, gdzie spojrzałeś. Na przykład może znajdować się w repozytorium instytucjonalnym. Jeśli chcesz uniknąć obrażania, ale nadal zachęcać do otwartego dostępu i pomagać czytelnikom, możesz podać odpowiednie linki do arXiv lub repozytoriów do każdego artykułu, dla którego możesz je znaleźć.

_możesz naprawdę urazić autora, który udostępnił artykuł_ - i tych, którzy tego nie zrobili.
@DanRomik: Słuszna uwaga.
W którym momencie autor jest etycznie uzasadniony odmową przejścia przez kłopoty i wydatki związane z pozyskaniem artykułu, który nie jest udostępniany przez autorów?
@Kenny to nie jest kwestia etyki. Autorzy mogą swobodnie nabywać lub nie kupować wszystkiego, czego chcą / nie chcą, i podejmować różne inne decyzje. Ostatecznie w wyniku tych decyzji autor albo przeprowadzi wysokiej jakości, użyteczne badania, które docenią inni naukowcy, albo przeprowadzi niskiej jakości, bezużyteczne badania. Nie ma nic nieetycznego w tworzeniu bezużytecznych badań (zakładając, że nie odbywa się to z oszukańczym zamiarem), ale nie jest to dobre dla Twojej kariery. (Myślę, że można argumentować, że sabotowanie własnej kariery jest nieetyczne, ale nazwałbym to po prostu niekompetencją).
@DanRomik Ponieważ komentarze nie są przeznaczone do dłuższej dyskusji, prawdopodobnie nie powinniśmy zbytnio się w to zagłębiać, ale komentowałem pomysł, że jest to „naukowy obowiązek” zdobycia artykułów, ale najwyraźniej nie jest to naukowy obowiązek ich udostępniania.
@KennyPeanuts tak, myślę, że rozumiem, o co ci chodziło, ale nie zgadzam się: nie uważam za naukowy obowiązek zdobywania dokumentów, jest to po prostu coś, co możesz zrobić, jeśli chcesz przeprowadzić dobre badania, które są istotne dla pracy, którą wykonują inne osoby z Twojej branży.
@KennyPeanuts: Obowiązkiem naukowym jest cytowanie, a nie nabywanie. Jeśli znasz jakiś artykuł, nie możesz udawać, że nie wiesz o nim tylko dlatego, że nie chcesz lub nie możesz wyśledzić jego kopii. Oczywiście cytowanie artykułu, którego nie widziałeś, jest niezręczne i może źle wyglądać. W praktyce prawie zawsze warto go wytropić. Różnica polega jednak na tym, że całkowite pominięcie artykułu jest nieetyczne, a cytowanie go z wyjaśnieniem, że źródła podają, że coś zawiera, ale nie masz do niego dostępu, jest niezwykłe, ale etyczne.
(Nawiasem mówiąc, myślę, że autorzy mają naukowy obowiązek, aby ich prace były jak najszerzej dostępne. Jednak większość świata najwyraźniej się z tym nie zgadza, co ocenia ich zachowanie wydawnicze).
@AnonymousMathematician Twój punkt widzenia jest dobrze przyjęty, ale wyzwanie polega na jego wdrożeniu. Z jednej strony jesteś świadomy pracy napisanej tylko w języku chińskim i dostępnej tylko w czytelni biblioteki w Chinach (większość recenzentów zgodziłaby się, że nie można jej śledzić). Z drugiej strony, artykuł wymaga ILL, ale jest dostępny (większość recenzentów powiedziałaby, że powinieneś to wyśledzić). Jest więc gdzieś pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Gdzie to jest?
@AnonymousMathematician Problem polega na tym, że w przeważającej części to, gdzie znajduje się ta linia, jest określane przez naukowców z pierwszego świata w dobrze finansowanych instytucjach, a zatem to, co oznacza wypełnienie naukowego obowiązku cytowania, jest w dużej mierze definiowane przez raczej uprzywilejowaną grupę ludzi. Jako naukowiec w małej, gorzej zaopatrzonej szkole, zdobycie płatnych dokumentów może być dla mnie ogromnym zaangażowaniem czasu i zasobów, więc regularnie mam do czynienia z tym problemem praktycznym.
@KennyPeanuts Uważam, że problem, który przedstawiłeś, jest interesujący. Jeszcze bardziej skrajnym przykładem jest to, że jesteśmy świadomi (poprzez odniesienie) starożytnych dokumentów, których nie posiadamy (np. Zaginionych dzieł Arystotelesa). Jak należy cytować te prace?
#3
+66
Dan Romik
2016-02-09 02:13:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli chcesz bojkotować czasopisma płatne, nie wahaj się - to Twoje prawo. Jako recenzent odrzuciłbym twój artykuł, ponieważ nie cytuje odpowiednich źródeł. Jako czytelnik twojego artykułu i / lub autor artykułu, którego nie zacytowałeś, również byłbym poważnie zrażony.

Podsumowując, twoich ideologicznych bitew nie należy toczyć na zapleczu uczciwi czytelnicy i autorzy, którzy poświęcają swoje życie tworzeniu i rozpowszechnianiu dobrej nauki. Ale jeśli chcesz popełnić samobójstwo w karierze, bądź moim gościem - nikt cię nie powstrzyma.

Edytuj: powiedzenie „ Bądź zmianą, którą chciałbyś zobaczyć w świat ”. W tym duchu, jeśli nie lubisz czasopism płatnych, honorowym działaniem byłoby po prostu nie publikować w nich samodzielnie. Byłoby to o wiele lepsze z moralnego, etycznego i filozoficznego punktu widzenia, niż toczenie przeciwko nim jakiejś wojny nuklearnej, której nie wolno brać jeńców, potępionej wojny nuklearnej, która jest potępiona, co w rzeczywistości jest tym, co proponuje twoje pytanie.

Powiedział lepiej, niż powiedział to mój komentarz, komentarz wycofany i przegłosowany.
Jeśli chodzi o twoją redakcję, nie sądzę, aby zachęcanie początkujących naukowców do „bojkotu” renomowanych czasopism z ich dziedziny nie jest dobrym pomysłem, ponieważ czytają w internecie, że mają złą karmę.
@CapeCode dziękuję za komentarz, ale żeby wyjaśnić, nie zachęcałem (i nie jestem) nikogo do bojkotu kogokolwiek innego - wręcz przeciwnie, powinienem pomyśleć, biorąc pod uwagę moje użycie terminów takich jak „samobójstwo zawodowe”. W swoim redagowaniu wyrażałem opinię, że jeśli OP zamierza bojkotować czasopisma płatne, to jeden konkretny rodzaj bojkotu jest bardziej uzasadniony niż inny. To nie to samo, co zachęcanie do bojkotu.
Czytelnik decyduje, czy chce zapłacić za papier, który znajduje się za zaporą, czy nie (może zdecydować przeciwko temu z powodu biedy, braku zainteresowania lub bojkotu takich dokumentów; to zależy wyłącznie od nich) ). Do autora nie należy decyzja, czy czytelnik powinien zostać poinformowany o istnieniu takiego artykułu, czy nie. Z drugiej strony oznacza to, że czytelnik nie ma prawa narzekać, jeśli papier jest dostępny tylko za paywallem.
#4
+20
jakebeal
2016-02-09 02:47:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgadzam się z wieloma wcześniejszymi odpowiedziami, które stwierdzają, że obowiązkiem autora jest zapewnienie cytowania odpowiedniej literatury.

Często zdarza się jednak, że wielokrotne cytowania są uzasadnione. Na przykład:

  • Często pojedynczą rozszerzoną pracę można skutecznie cytować z dowolnej rodziny powiązanych publikacji, np. Oryginalny pomysł, dopracowana i dobrze sformalizowana wersja, praktyczna demonstracja, artykuł przeglądowy z dobrą dyskusją itp. Zwykle trzeba przytoczyć tylko jedną lub kilka z zestawu.

  • Niektóre prace są cytowane, aby podać przykłady dużej klasy pokrewnych prac, a nie dla tej indywidualnej pracy jako takiej.

W takich przypadkach, w których istnieje wiele rozsądnych alternatyw w cytowaniu, wydaje mi się to całkowicie rozsądne aby autor zdecydował się faworyzować publikacje bardziej otwarte niż publikacje mniej otwarte. Nie pozwoli to na czystość ideologiczną, ponieważ jest oczywiście wiele przypadków, w których trzeba cytować coś, co nie jest otwartym dostępem. Mimo to nagradzanie tych, którzy wybiorą otwartość, może być dobrym kompromisem w promowaniu otwartości bez naruszania innych kluczowych etycznych zasad nauki.

Nie zgadzam się. Powinieneś zacytować * najbardziej istotne "poprzednie prace. W przeciwnym razie wyrządzisz czytelnikom złą przysługę. Możesz również zacytować alternatywną, otwartą książkę (i byłbym wdzięczny, jeśli nie mogę uzyskać płatny).
@vonbrand A jak definiujecie „najbardziej odpowiednie”? Z mojego doświadczenia wynika, że ​​wybór jest bardzo elastyczny i subiektywny.
@jakebeal Jako operacyjną definicję „najbardziej odpowiedniego” proponuję następującą definicję: „artykuł, który najchętniej zacytowałbym, gdybym nie wiedział lub nie dbał o to, czy czasopismo, w którym zostało opublikowane, było płatne”. Subiektywne czy nie, jest to dobrze zdefiniowane i zgadzam się z vonbrandem, że nie cytowanie artykułów, które Twoim zdaniem jako autora są najbardziej istotne, szkodzi czytelnikom. To, czy możesz w jakiś sposób ukryć się za subiektywnością, aby ujść na sucho i nie dać się złapać, nie ma znaczenia, ponieważ wydaje się całkiem jasne, że OP chce publicznie toczyć swoją wojnę z płatnymi czasopismami.
@DanRomik To wydaje się trochę głupie. Jeśli cytuję lemat, który jest dobrze znany i którego oryginalne źródło nie jest znane, lub jeśli cytuję materiał ekspozycyjny, który jest w wielu miejscach, to powinienem wybrać źródło najbardziej przydatne dla moich czytelników. Oznacza to takie rzeczy, jak dobrze napisane, w dużym czasopiśmie, przy użyciu nowoczesnego słownictwa, napisane po angielsku (jeśli publikuję po angielsku) i tak dalej. Nie mam problemu z dodaniem „publicznie dostępne, w arXiv lub w otwartym dzienniku” do tej listy; to kolejna rzecz, która sprawi, że cytat będzie bardziej przydatny dla moich czytelników.
@DavidSpeyer dobra uwaga i widzę, że moja definicja operacyjna jest błędna. Wydaje mi się, że prawidłowa definicja tego, co najbardziej istotne, jest taka, że ​​najlepiej służy interesom czytelników, a przekonałeś mnie, że dostępność artykułu jest uzasadnionym czynnikiem do rozważenia - o ile jest to zrobione z punktu widzenia rozważenia co służy twoim _ rzeczywistym_ czytelnikom (w przeciwieństwie do pomysłu OP, by walczyć z krucjatą, która mimo dobrych intencji i której celem jest ostateczna pomoc społeczności wszystkich czytelników, wyrządzi szkodę konkretnym czytelnikom jego konkretnych artykułów) .
@DanRomik:, ale w praktyce nie ma różnicy między pytającym „walczącym z krucjatą” a zwykłym „utrzymywaniem opinii, że swobodny dostęp jest bardziej korzystny dla rzeczywistych czytelników, niż ty lub myślę, że jest”. Więc najbardziej prawdopodobnym rezultatem jest to, że pytający zrobi to drugie, a ty nadal będziesz uważał, że robi to pierwsze, ponieważ przeważają (Twoim zdaniem) tę właściwość, która początkowo Twoim zdaniem powinna być ważona na zero, ale David przekonał jesteś niezerowy.
#5
+10
Ric
2016-02-09 02:49:41 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wiele odpowiedzi mówiło o uczciwości cytowania innych artykułów, co jest niezwykle ważne. Musisz cytować innych ze względu na uczciwość akademicką i uznanie pracy, na której się zbudowałeś. Ale innym (być może ważniejszym) powodem uwzględnienia powiązanych prac jest dowód, że masz wiedzę w tej dziedzinie.

Jeśli publikujesz na jakiś temat i pomijasz połowę odpowiednich artykułów, w jaki sposób czytelnicy i recenzenci mogą wiedzieć, że dołożyłeś należytej staranności i rozumiesz ten obszar? To ważna wskazówka, że ​​naprawdę wiesz, o czym mówisz, i masz wystarczającą wiedzę, by ktoś mógł Cię traktować poważnie.

#6
+8
pintoch
2016-02-10 14:36:29 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zamiast odmawiać cytowania płatnych artykułów, co powiesz na skontaktowanie się z ich autorami, zachęcenie ich do przesłania swoich artykułów do otwartego repozytorium? John Dove niedawno zaproponował ten pomysł.

Wyobraża sobie, że wydawca (o otwartym dostępie) sam mógłby wykonać tę pracę w imieniu autora, sprawdzając każde odniesienie w bazie danych otwartych uzyskać dostęp do artykułów i wysłać e-mail do autora, jeśli nie został znaleziony.

#7
+5
Laurent Duval
2016-02-09 03:47:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

„Interesuję się głównie informatyką i miejscami anglojęzycznymi”.

Tak naprawdę nie mówisz o standardach czasopism i jakości recenzentów. W epoce niebezpieczeństw „publikuj lub giń” istnieje wiele konferencji informatycznych i czasopism na różnych poziomach. Niektórym nie zależy na jakości twojego papieru, o ile zapłacisz. To pierwsza opcja.

Jeśli zamiarem jest zajmowanie się publikacjami o wyższych standardach, a ktoś ma silną religię przeciwko zaporom płatnym, informatyka jest światem, w którym masz opcje: w rzeczywistości wielu ludzi CS publikuje online , przedruki, wersje rozszerzone lub czasopisma o otwartym dostępie. Następnie, jeśli naprawdę chcesz zagrać, możesz zacytować wersje online itp. I umieścić „paywall ref” jako notatkę:

Alan Turing, „On Computable Numbers, with an Application to the Entscheidungsproblem ”, http: //turing.sci/comp-numb.pdf (ukazał się również w Proceedings of the London Mathematical Society s2-42, 230–265, 1937)

W ten sposób pokazujesz recenzentom odpowiednią literaturę. Niektórym może się spodobać lub nie, że nie umieszczasz odniesień w standardowy sposób, ale możesz mieć więcej problemów z redakcją lub wydawcą. Ale może być w porządku w przypadku czasopism CS z otwartym dostępem, ponieważ czasy się zmieniają.

_W odniesieniu do recenzentów najważniejsze jest, aby pokazać i udowodnić, że wiesz, o czym piszesz. ”Nie zgadzam się. Najważniejsze jest, aby służyć czytelnikom, których rzekomo próbujesz poinformować, pisząc artykuł. Celowe ukrywanie istotnych informacji przed czytelnikami jest z punktu widzenia recenzenta niedopuszczalne i byłoby natychmiastową przyczyną ich odrzucenia, niezależnie od tego, czy autor wykazał się wiedzą na temat, o którym pisał, czy też nie.
Nie zgadzasz się. Pytanie dotyczyło recenzentów. Wydawanie oznacza upublicznianie czegoś, a więc powinno służyć czytelnikom. Recenzenci i wydawcy to filtry. Nie widzę (jeszcze), gdzie promuję ukrywanie odpowiednich informacji.
Uwagi dodatkowe: kilka opublikowanych prac nie jest czytanych (poza autorami i recenzentami). Wiele artykułów jest publikowanych tylko dlatego, że środowisko akademickie wymaga publikacji. Byłoby miło, gdyby zostały napisane i opublikowane tylko wartościowe prace, ale tylko w pięknym świecie
LaurentDuval _Nie zgadzam się_. W szczególności nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem na temat tego, co jest najważniejsze dla recenzentów (a ponieważ jako recenzent mam duże doświadczenie, śmiem powiedzieć, że moja opinia o tym, co jest ważne dla recenzentów, się liczy). Naprawdę mówisz, że wiesz lepiej ode mnie, jeśli się nie zgadzam, czy nie? Może to kwestia języka angielskiego, ale powinieneś wiedzieć, że twoje stwierdzenie, że nie zgadzam się, jest dość dziwne.
Szanuję Twoją opinię i wiedzę. Przepraszam, jeśli moje sformułowanie brzmiało obraźliwie. Uważam, że nie rozmawialiśmy na tym samym poziomie procesu recenzji. Pozwólcie, że powtórzę: jako recenzenta ważne jest dla mnie jedno, aby autorzy udowodnili, że znają odpowiednią literaturę, ponieważ nauka powinna być procesem kumulatywnym. Jestem wybredny, jeśli chodzi o dokładne odniesienia, ale to osobista myśl. Część edycji można przeprowadzić po stronie redaktora lub wydawcy. Usunąłem to zdanie, ponieważ nie sądzę, że moja opinia jest ogólną zasadą
OK, dziękuję za wyjaśnienie i bez obaw, nie obraził mnie.
#8
+5
einpoklum
2016-02-12 16:54:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Franck, zapominasz, że nie tak dawno temu większość źródeł i tak była dostępna tylko w formie fizycznej, więc płatność - czy nie - nie miała znaczenia. To, czy artykuł znajduje się za paywallem, czy nie, nie ma znaczenia w.r.t. cytując to - moim zdaniem. Jeśli użyłeś go, musisz go zacytować (niezależnie od wyboru wersji).

Oczywiście, jeśli napisałeś własną pracę i tak naprawdę nie ma to związku z pracą płatną , to nie musisz niczego cytować - ale pamiętaj, że może to być istotne, a Ty o tym nie wiedziałeś.

Teraz byłoby interesujące, gdybyś mógł argumentuj: „Nie zacytowałem papieru X, ponieważ nie miałem pieniędzy, aby dostać kopię i przeczytać ją” - ale jest to mało prawdopodobne, chyba że jesteś, powiedzmy, studentem z biednego kraju lub czymś w tym rodzaju. I nawet wtedy prawdopodobnie nie zostanie zaakceptowany.

#9
+4
Bill Barth
2016-02-09 01:59:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To powód, może nawet dobry powód moralny, ale jak zamierzasz go najpierw przekazać? Nie chciałbym przechodzić przez rundę odrzucenia / ponownego przesłania. aby dać znać recenzentom, że celowo nie przytoczyłem krytycznej i dobrze znanej referencji. Poza tym nie wydaje się sprawiedliwe, aby nie cytować artykułu, który jest stosunkowo stary, który został napisany, przesłany i opublikowany, gdy autorzy nie mieli alternatywnych możliwości zgłoszenia lub mieli ich niewiele, a ten numer nie był tak gorący. Wygląda na to, że bojkot dziennika matematycznego Elsevier dobiegł końca, czy spodziewasz się, że kolejny bojkot nabierze tempa?

#10
+4
Kaz
2016-02-13 22:12:53 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli autor studiuje pewne artykuły i wnoszą one wkład do pracy, tak że cytaty rzeczywiście wskazywałyby, skąd pochodzą pewne pomysły, to pomijając je, autor zachowuje się w najlepszym przypadku jak hipokryta, aw najgorszym plagiat.

Jeśli istnieje płatny artykuł, którego tak naprawdę nie przeczytałeś, nie powinieneś go cytować, ponieważ cytujesz go tylko po to, aby wypełnić listę cytatów. Gdyby ktoś przesłuchiwał cię w sprawie cytowanej pracy, zostałbyś natychmiast ujawniony, że nie wiesz o niej nic poza powierzchownym podsumowaniem wyników podanym w nieopłacanym streszczeniu.

Bezużyteczne cytaty, które istnieją tylko dla ze względu na zawyżanie listy cytatów (aby artykuł wydawał się ważniejszy i dokładniej zbadany) powinien zostać skrócony, niezależnie od tego, czy są one płatne.

Jeśli przeczytałeś artykuł płatny, to wypada czytelnicy, aby wiedzieli, że czytasz ten artykuł, i sami decydują, czy chcą ścigać cytat przez paywall. W rzeczywistości nie zgadzasz się z ideologią unikania płatnych gazet, więc nie narzucaj tej ideologii swoim czytelnikom.

#11
+3
MassDefect
2016-02-10 05:32:19 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli jakimś cudownym zbiegiem okoliczności wszystkie najważniejsze artykuły nie są płatne, byłoby w większości w porządku. Absolutnie musisz cytować każdy artykuł, na którym pracujesz, niezależnie od paywallu. Jeśli wykorzystujesz jakiekolwiek informacje / dane / pomysły z artykułu, musisz je zacytować. Postąpienie inaczej jest nieuczciwością akademicką. Nie powiedziałbym, że można „odmówić” cytowania jakiegokolwiek artykułu z jakiegokolwiek powodu. Jeśli tak się stanie, że w Twojej pracy nie trzeba cytować żadnych płatnych dokumentów, to wszystko jest jasne. Dzieje się tak często w fizyce, gdzie najbardziej odpowiednie prace są często bezpłatne. Jeśli przeczytałeś płatny artykuł i pomogło Ci to w jakikolwiek sposób z pracą, nad którą pracujesz: zacytuj go.

Na marginesie, jeśli jesteś na uniwersytecie, w korporacji lub w badaniach zazwyczaj zapewniają bezpłatny dostęp do większości renomowanych czasopism.

#12
+2
Joel
2016-02-09 05:43:40 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dobrze byłoby nie cytować artykułów płatnych. Musisz tylko upewnić się, że czytelnicy zrozumieją kontekst Twojej pracy, wszystkie płatne artykuły są całkowicie i całkowicie nieistotne.

Jeśli z drugiej strony praca jest istotna i nie cytujesz jej, wtedy ja (i większość recenzentów) radziłbym redaktorowi, aby odrzucił twój artykuł.

Tłumaczenie - jeśli bycie płatnym jest podstawą do nie cytowania artykułu, to większość recenzentów zaleciłoby odrzucenie.

Uwaga - ponieważ otrzymałem zaskakującą liczbę głosów przeciw, jestem ciekawy, czy ktoś inny zagłosuje przeciw - czy nie zgadzasz się z moją odpowiedzią, że musisz cytować wszystkie istotne prace, niezależnie od tego, czy są płatne, czy nie? A może myślisz, że jakoś nie udało mi się odpowiedzieć na pytanie?
Nie głosowałem przeciw, ale oznacza to: „Ta odpowiedź nie jest przydatna”. Jeśli ludzie uznają tę odpowiedź za nieprzydatną z jakiegokolwiek powodu, uzasadnione jest odrzucenie głosu. Jeśli „odpowiedź” nie daje odpowiedzi na pytanie, uzasadnione jest zamiast tego oflagowanie.
@MichaelHoffman - Rozumiem, co powinno oznaczać downvotowanie (mam 5000 reputacji na wymianie stosów). Ale zdaję sobie sprawę, że ludzie mogą uznać to za „nieprzydatne”, ponieważ nie zgadzają się z moją odpowiedzią lub czują, że nie odpowiedziałem na pytanie. To, czy / jak powinienem edytować odpowiedź, jest bardzo różne w zależności od tego, dlaczego uważają, że jest ona nieprzydatna. Dlatego proszę każdego, kto zagłosował w dół, czy wytłumaczyłby, co to jest.
Przeważnie jestem negatywnie oceniana tylko wtedy, gdy nie udzielam kolanowego wsparcia obciążającym autorów za pisanie.
#13
+1
Joanna Bryson
2016-02-25 08:15:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy zdajesz sobie sprawę, że decyzja społeczności międzynarodowej , aby nie cytować badań przeprowadzonych przez nazistów na temat żydowskich więźniów została uznana za wysoce kontrowersyjną? Nie było wątpliwości, że wiedza nadeszła w sposób nieetyczny, ale pytanie brzmiało, czy należy zmywać jakąkolwiek wiedzę ludzką? Biorąc pod uwagę argumenty na ten temat, jest mało prawdopodobne, aby społeczność akademicka poparłaby unikanie tych, którzy wolą tradycyjną strategię pobierania opłat od czytelników zamiast nowej strategii pobierania opłat od autorów.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...