Pytanie:
Co powinienem zrobić, gdy moi uczniowie używają swoich telefonów w klasie?
SYH
2018-10-30 03:07:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pierwszego dnia zajęć powiedziałem moim uczniom, że nie wolno im używać telefonów na zajęciach. Jednak wielu z nich korzysta z telefonów komórkowych i nie zwraca uwagi na lekcjach. Jak mam sobie z tym poradzić? Czy pozwalasz studentom korzystać z telefonów podczas wykładu?

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85232/discussion-on-question-by-syh-what-should-i-do-when-my-students-use-ich telefony).
Zobacz kontratak „Jak radzić sobie z nauczycielem, który nie pozwala mi korzystać z telefonu?”: Https://academia.stackexchange.com/q/119373/9222
Dwadzieścia odpowiedzi:
#1
+85
OBu
2018-10-30 03:15:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Cóż, kształcimy dorosłych - a oni powinni umieć decydować, co jest dla nich dobre, a co złe.

Oczywiście ta filozofia nie sprawdza się zbyt dobrze w prawdziwych klasach - ale niektórzy uczniowie używają swoich telefonów do wyszukiwania terminów, których użyłem lub sprawdzania pojęć, których uczyłem online - tak, to się naprawdę dzieje!

To, co robię, to konfrontowanie ich z wynikami takiego zachowania: mówię uczniom, że nie zaliczyli testu z powodu używania telefonu (nie tylko na zajęciach, ale ogólnie). Od czasu do czasu pokazuję, że nie idą po kursie, biorąc kogoś za przykład dla kogoś, kto aktualnie korzysta z telefonu i nie rozpoznaje, że o nim mówimy.

Ale jeśli potraktujesz to zbyt poważnie, możesz tylko przegrać.

Zgadzam się, a zwłaszcza „jeśli traktujesz to zbyt poważnie, możesz tylko przegrać”.Rozmawiałem z przyjacielem, nauczycielem matematyki, który brał udział w krucjacie mającej na celu usunięcie telefonów komórkowych z jego klasy.Jeszcze cztery, pięć lat temu odnosił sukcesy, ale ostatnio musiał się poddać z powodu coraz większego oporu ze strony studentów.Telefon stał się podstawową koniecznością.Zgadzam się z moim przyjacielem, że używanie jednego na zajęciach jest lekceważące i zakłóca koncentrację (z rzadkimi wyjątkami, o których wspominasz), ale po prostu nie możesz już tego odebrać uczniom.
Te odpowiedzi są zbyt czarno-białe.Jasne, jeśli jesteś arbitralny w kwestii zasad, uczniowie cię nienawidzą.Ale kiedy wprowadzam kontrolę w klasie, wyjaśniam, że stawiam na dobrą przestrzeń do nauki.Jeśli zrobisz to w szczery i troskliwy sposób, uczniowie naprawdę zrozumieją i poczują się pod opieką.Jeśli wyczuwam, że uczniowie są zmęczeni zbyt dużą ilością matematyki, daję im przerwę i mówię, żeby się wyluzowali.To rozwiązuje problem z telefonem.Zasady nie istnieją po to, by ograniczać ich zachowanie, ale aby zmaksymalizować ich potencjał uczenia się.Jeśli im to powiesz i podchodzisz do tego poważnie, nigdy nie przegrasz.
@JasonPolak W pełni zgadzam się z ideą robienia przerw i przerw - są potrzebne, a częstotliwość musi odzwierciedlać treść kursu i stan psychiczny ucznia (który po obiedzie może być gorszy).Dla 70-80% studentów powiedziałbym, że masz rację i rozumieją, że tak jest najlepiej, ale przynajmniej na moich kursach nadal jest znaczna liczba tych, którzy tego nie rozumieją.I nie dociera do nich to, co robisz - muszą nauczyć się lekcji w inny sposób (np. Oblewając egzamin i otrzymując szczere informacje zwrotne o powodach).
@GiuseppeNegro Myślę, że to bardzo zależy od kontekstu.Jako student nigdy nie wyjmowałbym telefonu, powiedzmy, na zajęciach / seminarium dla 10 osób (co z pewnością byłoby dość niegrzeczne).Ale kiedy ktoś jest z tyłu 300-osobowej sali wykładowej?Wątpię, by ktokolwiek mógł stwierdzić, czy rozmawia przez telefon, nawet gdyby chciał ...
Już mogę się bać twojej klasy.Konfrontowanie uczniów z ** powiedzeniem ** im, że coś im się nie udało z powodu używania telefonu (komórkowego), wydaje się z Twojej strony nieco aroganckie.Być może nie nauczyli się właściwie, ponieważ twoje wykłady były równie konfrontacyjne, a nie edukacyjne.Czy nie powiedziałbyś raczej, że skonsultujesz się z uczniami, aby pomóc im odkryć, gdzie mogą poprawić swoje umiejętności uczenia się, a skrócenie czasu spędzanego na rozpraszaniu się przy korzystaniu z telefonów komórkowych to tylko jeden przykład.
Prawie dałbym +1, ale nie widzę, w jaki sposób „Mówię uczniom, że nie zdali egzaminu z powodu korzystania z telefonu” jest praktyczne / wykonalne (przyznany długi czas między zachowaniem / wynikiem, trudność instruktora w zapamiętywaniuto itp.)
Jestem w 100% samoukiem.Po prostu nie jestem w stanie słuchać i uczyć się od wykładowców przez dłuższy czas.Jeśli nie mam jakiegoś urządzenia do _ odczytywania_ rzeczy równolegle (Wykładowca: „Teraz dla losowości ...”; Ja: * wyszukuję przypadkowość i czytam na jej temat *), niczego nie pojmę.Jeśli mam szkoły magisterskie, to tylko dlatego, że albo sam uczyłem się na lekcjach (nie było to łatwe w latach 90.), albo dlatego, że ** faktycznie ** uczyłem się po lekcjach (biblioteki w latach 90., internet od 2000 roku).Gdybyś powiedział mi, że zawiodłem z powodu mojego telefonu, byłbyś po prostu w błędzie i ignorantem.-1, gdybym mógł.
#2
+85
Maciej
2018-10-30 14:18:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wyzwanie ramowe:
W rzeczywistości nie powinieneś, nie możesz .
To jest środowisko akademickie, a nie przedszkole.
To są dorośli ludzie i całkowicie mogą robić, co chcą w swoim życiu, o ile nie przeszkadzają innym ludziom. Niezależnie od rezultatów ich działań, są one na nich i wyłącznie na nich. Nie możesz dyktować życia innym ludziom, w klasie ani nigdzie indziej. Próba wyegzekwowania takiej reguły byłaby tak absurdalna, jak próba dyktowania, jakich kolorów mają używać podczas robienia notatek - a właściwie, czy w ogóle robią notatki.

Chociaż uważam powyższy argument za wystarczający, Chciałbym zwrócić uwagę na kilka dodatkowych punktów. Z drugiej strony inne odpowiedzi wskazywały już, że telefony (będące niczym innym jak małymi komputerami) mogą być bardzo przydatne dla uczniów. Ludzie mogą robić notatki, nagrywać lekcje, aby później słuchać ich ponownie, a także robić zdjęcia slajdów i notatek na tablicy. Mogą sprawdzić definicje w internecie i pobawić się równaniami na Wolfram Alpha, słuchając jednocześnie Ty mówisz o tych równaniach.

Z drugiej strony, jeśli spróbujesz przez to przejść, Bardzo szybko stracisz wszelki szacunek. Ludziom nie podoba się to, że ich życie dyktuje osoba na stanowisku władzy.

Należy również zauważyć, że powszechne zasady przyzwoitości dotyczące telefonów obowiązują na zajęciach tak samo, jak w kinie czy operze. Od ludzi oczekuje się, że wszystkie swoje urządzenia będą całkowicie wyciszone - część „nie przeszkadzać innym ludziom” jest tak samo ważna jak część „pełna wolność”.

EDYCJA: Zachęcałbym wszystkich komentatorów, aby zwrócili uwagę na to, do jakiej kultury należą. Widząc komentarze, wydaje mi się, że jest to jedno z wielu pytań, na które uzyskasz SZEROKO różne odpowiedzi w zależności od miejsca, w którym dana osoba mieszka. W tej kwestii chciałbym również zaznaczyć, że mówię z perspektywy europejskiej.

Dokładnie.Nowoczesne telefony to prawie pełnoprawne komputery, które mogą i POWINNY być ogromną pomocą w nauczaniu i nauce.Skupianie się na kwestiach niezwiązanych z konkretnym obszarem (korzystanie z telefonów, obecność, dlaczego ktoś jest nieobecny, dlaczego ktoś nie odrobił pracy domowej itp.) Szkodzi efektywnym procesom nauczania / uczenia się.I nie można z kogoś zrobić prawdziwego naukowca.On / ona tylko on / ona może to osiągnąć.Możesz dać dużo wiedzy, ale jeśli ktoś nie pracuje wystarczająco ciężko, nie ma wiele do zrobienia.Polityka kija i marchewki nie jest ostatecznym celem, nie jest to długa perspektywa.
Zanim przejdziemy do sedna, podręcznik dla ucznia w mojej szkole i innych (być może w większości?) Zabrania używania smartfonów na zajęciach, chyba że jest to konkretna część instrukcji.Można zachować ostrożność przy przepisywaniu zasad, dopóki nie zostanie zatrudniony.Możesz pomyśleć, że to nic wielkiego, ktoś inny, kto zdarzy się w Twojej klasie lub ją obserwuje, może myśleć inaczej.
Co dalej, „to jest w konstytucji”?Tu nie chodzi o wolność.Chodzi o nauczyciela, który ma moralną odpowiedzialność za pomaganie swoim uczniom w nauce, nawet jeśli woleliby zrobić coś innego, co utrudnia ich naukę.Przekroczenie magicznego wieku 18 lat nie oznacza, że ta odpowiedzialność minęła.I zapomina się o jednym - nie mają „prawa” chodzić na zajęcia.Profesor i uniwersytet pozwalają im na uczęszczanie i mogą ustalać zasady.
Twierdziłbym, że zwykła przyzwoitość obejmuje wyglądanie, jakbyś zwracał uwagę na wykład.Kiedy były to gazety zamiast telefonów, ludzie uważali to samo zachowanie za niegrzeczne.I tak, zwykle można odróżnić kogoś, kto szuka czegoś istotnego, a kimś, kto wyłącza telefon przez dłuższy czas.
@ASimpleAlgorithm "Co cię obchodzi, co myślą inni ludzie?"- Myślę, że Feynman?
@user2357 Cóż, wydaje mi się, że widzisz to w sposób „amerykański”.W Europie edukacja jest prawem.Tutaj, w Europie, chronimy prawa i wolności jednostki, i tak, mówię o wolności.Niezależnie od tego, jaki kodeks moralny nauczyciela jest lub nie, nie daje mu on prawa do naruszania wolności ucznia.Co więcej, 18 nie jest barierą magiczną, jest barierą PRAWNĄ, a Twój lub ktokolwiek inny kodeks moralny nie może być powyżej tego.Uniwersytet też nie.
@Empischon Cofasz wszystko.Libertarianizm, jaki opisałeś w swojej odpowiedzi, jest zdecydowanie sposobem amerykańskim.Robienie tego „o wolności” jest zdecydowanie amerykańskie.Pochodzę z Europy, a właściwie kraju, którego motto narodowe zawiera słowo „wolność” na pierwszym miejscu.Masz rację, edukacja sama w sobie jest prawem.Uczęszczanie na określony kurs * nie *.Niektóre prawa są niezbywalne, ale większość z nich wiąże się z warunkami.Zacząłem pisać ten komentarz, zanim przeczytałem ostatnią część o tym, że jestem dyktatorem, więc zostawię cię złudzeniami.Szczerze mówiąc, to żenujące.
Stracić szacunek?Śmieszny.Jeśli jesteś szczery i potrafisz pomagać uczniom, nie stracisz szacunku.Życie podyktowane?Są tam przez 50-80 minut.Daj mi spokój, ludzie powinni móc siedzieć spokojnie.A co najważniejsze, jasne ekrany rozpraszają uczniów.Nawet kina (w Kanadzie) umieszczały reklamy przed filmem, że ekrany nie powinny być używane, ponieważ rozpraszają innych wokół siebie.Tak, mogą robić, co chcą, ale nie w mojej klasie.(A dzięki nauczaniu tysięcy studentów otrzymałem niekończące się recenzje kursów, które naprawdę interesują mnie w klasie).
@Empischon nie jestem pewien, czy rozumiesz, o co mi chodzi.Jeśli nie masz jeszcze etatu, prawdopodobnie powinieneś przejmować się tym, co myślą inni ludzie, szczególnie inni wykładowcy i administratorzy.
@Empischon - wydaje się, że brakuje od Ciebie tego, co nazywamy * szacunkiem *.Wyobraź sobie, że jesteś na randce, a Twój partner ciągle rozmawia przez telefon, zamiast zwracać na Ciebie uwagę.Nie trzeba mówić więcej.
Odnośnie do edycji: mówisz z ** swojej ** perspektywy.Jestem Europejczykiem i stanowczo się z tobą nie zgadzam.Wiesz, na tym kontynencie żyją setki milionów ludzi.
Porównanie teatralne wydaje się być chybionym punktem danych.Oczekuje się, że telefony nie tylko będą ciche, ale też nie będą widoczne, ze względu na to, jak niesamowicie rozprasza widok takich urządzeń dla innych ludzi.Prawdopodobnie to samo w klasie.
@Empischon to bardzo dobry cytat i absolutnie odpowiedni **, jeśli ** jesteś Feynmanem lub kimś o jego inteligencji, osiągnięciach i umiejętnościach.W przeciwnym razie powinieneś pomyśleć dwa razy.
Ta moralność jest wsteczna.Jeśli uczeń siedzi z tyłu klasy, otwarcie czytając gazetę i bawiąc się jo-jo, nigdy nie podnosząc wzroku, czy nie byłoby moralnie poprawną rzeczą dla nauczyciela, gdyby przynajmniej spróbował na nowo skupić ucznia?Jeśli uważasz, że twoi uczniowie marnują potencjał w twojej klasie, praktycznie * jesteś * zobowiązany * do podjęcia próby zaradzenia tej sytuacji.Niezależnie od tego, czy ci się uda, czy nie, zrezygnowałbyś ze swoich uczniów, gdybyś przynajmniej nie próbował przekierować ich z powrotem do klasy.Tu studentowi nie odmawia się wykształcenia.
@JasonPolak Kina są na ogół ciemne.Każdy ekran telefonu to niepożądane źródło światła.Jeśli twoje zajęcia nie są w ciemności, argument się nie utrzymuje.A jeśli myślisz, że to * twoja * klasa ... och chłopcze.
Studenci są zobowiązani formalnie i nieformalnie przy wejściu na uniwersytet (więc nie „całkowicie za darmo itp.”).I - wielu nauczycieli uważa, że korzystanie przez uczniów z telefonów w klasie jest uciążliwe - zarówno dla nauczyciela, jak i dla innych uczniów.-1.
Jednej rzeczy, której brakuje w idei, że uczniowie są dorośli, jest to, że my, jako nauczyciele, ponosimy odpowiedzialność za wyniki naszych uczniów.Jeśli nasi uczniowie źle wypadną na egzaminach, stracimy pracę.
@user136 Czy chcesz powiedzieć, że rozprasza Cię ekran telefonu znajdujący się metr od Ciebie w jasno oświetlonym pokoju?Albo że twoje wykłady zwykle odbywają się w zaciemnionym pokoju?(Nigdy nie byłem w sali wykładowej, która w jakikolwiek sposób byłaby porównywalna z kinem). Jeśli niektórzy ludzie tak łatwo odwracają uwagę od telefonów innych ludzi, prawdziwe życie musi być naprawdę bardzo, bardzo trudne.
Podoba mi się pierwszy akapit.Byłem na programie obowiązkowym dla laptopów w (szanowanej) szkole średniej i zauważyłem, że korzystanie z własnego laptopa / smartfona rozpraszało mnie, jako studenta, zbyt często.To była lekcja, której ceniłem dla siebie;Nie sądzę, żebym mógł się tego nauczyć w inny sposób.
Myślę, że brakuje tu jednego pomysłu, który polega na tym, że podczas gdy instruktor próbuje skłonić jednego ucznia do zwrócenia uwagi, nie uczy wszystkich pozostałych zainteresowanych.Tak więc, chociaż mogę mieć obowiązek zainteresować tego ucznia, mam ten sam obowiązek poprowadzić zajęcia dla wszystkich innych uczniów.Nie sądzę, aby przerywanie lekcji było uzasadnione tylko dlatego, że ktoś nie słucha, o ile nie jest to uciążliwe.
#3
+31
user136
2018-10-30 09:45:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Kiedy uczyłem, jeśli uczeń w jakiś sposób przeszkadzał, na przykład rozmawiając, stwierdziłem, że wyróżnienie go i uprzejmie poproszenie o zaprzestanie swojego zachowania jest niezwykle skuteczne.

Nie zgadzam się z większością uwag dotyczących korzystania z telefonu. Myślę, że powinieneś użyć tej samej strategii (w przypadku rozszerzonego korzystania z telefonu). Przypadkowe używanie telefonu jest rozpraszające dla wielu uczniów ze względu na jasne ekrany przed nimi lub obok nich, a ci uczniowie powinni być chronieni. Tak, w zasadzie są dorosłymi, ale przejście do dorosłości nie jest natychmiastowe, a na uniwersytecie jest wystarczająco dużo niedojrzałych i krnąbrnych młodych ludzi, aby sprawić, że mała kontrola w klasie może przejść długą drogę dla wielu nieśmiałych uczniów w klasie, którzy faktycznie tam są, aby uczyć się i nie sprawdzać Facebooka.

Profesor analizy na moim studiach licencjackich zrobił inną, ale bardzo skuteczną rzecz, jeśli szmery były dla niego zbyt głośne.Zaczął mówić niższym i niższym głosem.
telefon nie jest jaśniejszy niż dziesiątki ekranów laptopów lub tabletów, które * z pewnością * są również otwarte
@NKCampbell ... właśnie dlatego wielu wykładowców zabrania używania laptopów i tabletów na swoich wykładach.
Jako ktoś, kto nie tak dawno był studentem - profesorowie, którzy lubili wyróżniać studentów telefonami i robili pokaz z kogoś używającego ich telefonu, byli generalnie bardzo irytujący.Ich zachowanie sprawiło również, że pomyślałem - jeśli tak bardzo koncentrują się na śledzeniu ludzi za pomocą telefonów, czy naprawdę skupiają się na wykładzie?Czy czują się niepewnie, jeśli czyjś telefon uniemożliwia mu kontynuowanie wykładu, mimo że osoba z telefonem jest bardziej niż ich bezfofonowi odpowiednicy?A może to narcyzm - wymagający 100% uwagi?
Żaden z tych powodów nie jest godny szacunku, jeśli pytasz o moją opinię.W rzeczywistości najlepsi wykładowcy - ci, którzy sprawiali, że wykłady były interesujące i naprawdę przydatne - nie przejmowali się zbytnio telefonami.Ludzie słuchali ich i nie zawracali sobie głowy telefonami, ponieważ ich wykład był ciekawy, sposób prezentacji był charyzmatyczny i nie monotonna.A ci, którzy byli w swoich telefonach, nie zostali wyróżnieni, miał wykład do przeczytania i nie mógł się nimi przejmować.Poza tym oni sami wiedzieli, czego tracą - ponieważ jego wykłady były ciekawsze i bardziej zrozumiałe niż książki.
Chcesz mieć kontrolę w klasie?Karaj destrukcyjne zachowanie - bądź rozsądny i nie nadużywaj swojej władzy.Karanie ucznia siedzącego cicho w telefonie i nie przeszkadzanie nikomu innemu tylko dlatego, że cię obraża, że nie zwraca uwagi * jest * niepewne i wygląda na słabego.„Przypadkowe korzystanie z telefonu rozprasza wielu uczniów ze względu na jasne ekrany przed nimi lub obok nich, a tych uczniów należy chronić”, przepraszam, ale to tylko wymówka.Nigdy nie miałem problemu z używaniem telefonów przez innych studentów, patrzę na wykładowcę i slajdy, a nie na telefony.
Nie czyni profesora narcyzmem naleganie na pewien poziom uwagi i szacunku dla trudnego tematu, nad którym opanował całe życie, we własnej klasie.Jednocześnie obowiązkiem profesora jest nie formułowanie tego w sposób wrogi lub poniżający, zwłaszcza gdy * większość * studentów będzie przestrzegać zasad wykładu, jeśli są wyraźnie określone z góry.Jak zawsze, więcej much złapie się miodem niż octem.
@JeffE To interesujące.Unisinos, jeden z najlepszych uniwersytetów w Ameryce Łacińskiej, aktywnie zachęca studentów do używania tabletów, telefonów komórkowych i laptopów do robienia notatek, sprawdzania materiałów i wykonywania ćwiczeń z wykorzystaniem mediów interaktywnych.Uważam, że polityka zakazu korzystania z laptopa jest czymś więcej niż typowy dla starej szkoły niepewny nauczyciel niż coś, co zrobiłby ktoś do tej pory.Na kilku zajęciach laptop jest nawet _ obowiązkowy_.
#4
+21
A Simple Algorithm
2018-10-30 04:26:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli ci to przeszkadza, przerwij zajęcia na sekundę. Powiedz im, żeby odłożyli telefony. Kontynuować.

Osobiście nie obchodzi mnie to, chociaż niepokoi mnie to na przykład, gdy biorę cenny czas z programu nauczania, aby przejrzeć go do egzaminu, którego potrzebuję przede wszystkim dla kilku uczniów, spodnie raczej bawią się telefonami niż słuchają. W tym momencie zawstydzę ich, prosząc o wysłuchanie.

Po prostu nie rób zbyt wielkich wymagań, aby wszyscy wyłączali telefony lub dzwonki (chyba że musisz wyróżnić kogoś, kto ma naprawdę głośny lub dużo dzwoni), ponieważ wcześniej czy później Twój telefon zadzwoni na zajęciach i będziesz wyglądać jak głupiec, jeśli zachowywałeś się tak, jakby był verboten.

Zawstydzenie uczniów jest rzeczą niebezpieczną: jeśli pomoc nie jest obowiązkowa, mogą razem przestać, co jest gorszym wynikiem.
#5
+13
Philip Antin
2018-10-31 02:24:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W moich klasach na uczelni / uniwersytecie uważam, że skuteczne jest stosowanie trzech strategii w odniesieniu do urządzeń elektronicznych: 1) Uznanie odpowiedzialności ucznia , 2) Umożliwienie uczniowi udziału w programie i 3) Interweniuj, aby zapobiec zakłóceniom .

Ogólnie pozostawiam każdemu uczniowi ustalenie, jak używać (lub nie używać) urządzeń elektronicznych w klasie. To dorośli, którzy sami odpowiadają za edukację. Pierwszego dnia zajęć (i jeśli to konieczne później) ustnie potwierdzam odpowiedzialność ucznia za podejmowanie decyzji, które wspierają jego cele edukacyjne. Robię to, aby nie myśleli, że polityka dotycząca urządzeń elektronicznych została narzucona z góry, co uzewnętrzniłoby motywację, a także stworzyłoby antagonistyczne relacje między nauczycielem a uczniem.

Niestety, wielu uczniów żałośnie nieświadomi badań, które pokazują, jak poleganie na urządzeniach elektronicznych może utrudniać naukę. Dlatego, aby umożliwić przedstawicielstwo studenta , przedstawiam im krótkie zalecenia dotyczące opłacalnego wykorzystania technologii na moim kursie (aby pomóc im zrozumieć, co działa), ale także krótkie opisy potencjału pułapki (aby pomóc im zrozumieć, co prawdopodobnie będzie dla nich szkodliwe). Mając takie wskazówki, są znacznie bardziej skłonni do przyjęcia lepszych nawyków, niż gdybym nic nie powiedział. Co więcej, mogą podejmować świadome, a nie ignoranckie decyzje.

Nadal występują problemy z zarządzaniem klasą, które towarzyszą używaniu urządzeń elektronicznych. Jeśli uczeń w pierwszym rzędzie robi zakupy lub ogląda wideo na laptopie, wszyscy za nim będą rozproszeni. Dlatego interweniuję, aby zapobiec zakłóceniom , gdy widoczny jest wpływ na środowisko uczenia się. Zwykle jest to kwestia poproszenia ucznia o odłożenie urządzenia (zamiast próby zabrania go). Uważam, aby nie skarcić ucznia, ale zamiast tego jasno i zwięźle powiedzieć, dlaczego proszę o wyłączenie urządzenia. Jeśli uczeń zaprotestuje, że użycie jest pilne lub w inny sposób uzasadnione, nie będę się spierać. Proszę ich, aby weszli do sali do czasu zakończenia sprawy, aby nie rozpraszało to innych uczniów. Zwykle wystarczy krótkie spojrzenie na twarze innych uczniów, aby sprawca zdał sobie sprawę, że w rzeczywistości wystąpił problem, więc sprawa rzadko wykracza poza to.

Jeśli powody dla Twojej polityki dotyczącej urządzeń elektronicznych nie nie został ustalony na początku semestru, studenci mogą pomyśleć, że jest po prostu arbitralny (i łatwo go odrzucić - lub zapomnieć). Nie ma jednak powodu, dla którego nie mógłbyś teraz przedstawić swoich powodów. Jeśli z tych powodów wynika jakaś potrzeba wprowadzenia powszechnego zakazu, prawdopodobnie uzyskasz lepszą zgodność ze strony uczniów, jeśli zrozumieją dlaczego.

#6
+11
Javier Enciso
2018-10-30 05:11:04 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie mam nic przeciwko, aby moi uczniowie używali telefonów komórkowych na zajęciach. W rzeczywistości zachęcam do korzystania z nich, podrzucając otwarte pytania w systemach takich jak Mentymetr, a nawet prosty formularz Google może przyciągnąć uwagę ucznia i udostępniać w czasie rzeczywistym opinie na temat prezentowanego tematu. Po prostu bądź kreatywny i korzystaj z technologii na swoją korzyść!

Integracja technologii w klasie w konstruktywny sposób różni się oczywiście od przypadkowego, niepowiązanego użycia.
Ja również korzystałem z Mentimetru w moim nauczaniu.Uważam, że jest to raczej pomocne, a uczniom też się podobało.Ale czuję też, że takie użycie nie jest celem, który robi PO.
#7
+6
user99935
2018-10-30 15:22:44 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wydaje mi się, że problem brzmi jak wycieczka ego (nawet jeśli tak nie jest). Robienie z tego problemu wysyła bardzo jasny komunikat do twoich uczniów - jako nauczyciel potrzebuję walidacji, ponieważ jej potrzebuję, a korzystanie z telefonu zakłóca moje ego, aby mieć na mnie wszystkie oczy. Czy miałoby to znaczenie, gdyby robili notatki? Prawdopodobnie nie. Więc dla mnie to jest twój problem.

Ogólnie rzecz biorąc, stan korzystania z telefonu jest prawdopodobnie bezpośrednio powiązany z zainteresowaniem i motywacją. (Tak, wystąpią odchylenia od tej metryki - np. „Musiałem znaleźć termin, którego nie znałem”).

Czy Twoja klasa jest zmotywowana? Czy materiał jest angażujący, odpowiedni? Jeśli nie, to może powinno być ?! Jeśli tak, może musisz wyjaśnić dlaczego! Być może sam fakt, że uczniowie używają swoich telefonów, sugeruje coś innego.

Na zajęciach poświęconych chirurgii i uczeniu się szczegółów anatomii, myślę, że uczniom używającym telefonu powinno się po prostu powiedzieć, żeby wyszli (nie publicznie, ale prywatnie po zajęciach) - o kimkolwiek słyszeli chirurg w trakcie zabiegu sprawdzający swój smartfon? W tym rzecz - jest to społecznie nie do przyjęcia - nie możesz być dobrym lekarzem, jeśli po prostu nie masz motywacji i zaangażowania w naukę procedur. Rozmowa przez telefon jest po prostu odwrotna do zamierzonego.

Jeśli chcesz wysłać jasny komunikat - na początku roku możesz powiedzieć, że przestępcy zostaną poproszeni o opuszczenie klasy (prywatnie, o oczywiście, nie poniżaj ludzi publicznie).

Ale jest wiele badań, które pokazują, że studenci i tak nie słuchają dobrze wykładów. Pytanie brzmi, co zyskujesz słysząc, jak mówisz? Bycie w pełni zaangażowanym nie oznacza robienia notatek, ale po prostu słuchania (co dla większości uczniów jest niepożądane, ponieważ chcieliby zachować informacje - i dlatego muszą być częściowo zaangażowani, aby robić notatki). Być może więc powinieneś lepiej wyjaśnić swoje terminy, aby uczniowie nie odczuwali potrzeby sprawdzania przeszłych materiałów lub terminologii. Ten artykuł wydaje się sugerować, że uczniowie powinni używać metody Cornell do robienia notatek w celu zachowania informacji.

Uczniowie muszą przynajmniej spotkać instruktora w połowie drogi.Nawet najlepszy nauczyciel na świecie nie może * narzucić * motywacji uczniom (patrz: Bain, * Co robią najlepsi nauczyciele akademiccy *).Nie rozumiem, dlaczego nauka anatomii i proszenie uczniów „społecznie niedopuszczalnych” o opuszczenie szkoły różni się od każdego innego środowiska uczenia się.
Ponieważ istnieją klasy, które są uważane za mające wyższy status niż inne.Taka jest po prostu rzeczywistość uniwersytetów.Trudno sobie wyobrazić, by studenci na studiach inżynierskich na poziomie magisterskim sprawdzali swoje telefony w porównaniu do studiów licencjackich z języka łacińskiego.Ale w zasadzie * nie powinno * być żadnej różnicy.Na uniwersytecie powinieneś uczyć się, jak poruszać się po świecie - częścią tego jest uświadomienie sobie, że sprawdzanie telefonu podczas spotkania z szefem lub operacja nie jest w porządku.
Nie rozumiem, dlaczego uczniowie muszą „spotykać się” w połowie drogi?Dlaczego miałaby to być społecznie akceptowana praktyka, podczas gdy inni nie - czy studenci krzyczą, krzyczą i rozmawiają na zajęciach na poziomie uniwersyteckim?Nie. Jeśli to zrobią, zostaną poproszeni o zatrzymanie się lub odejście (publicznie).Sugeruję to samo, ale prywatnie, aby ich nie upokorzyć.Jest to niepożądana społecznie niedopuszczalna rzecz, ponieważ tylko dlatego, że ludzie to robią, nie sprawia, że jest to w porządku.OP ma pełne prawo zatrzymać to w swojej klasie.
Motywacja pochodzi oczywiście od uczniów, ale jeśli prezentowany materiał jest nudny i nie angażujący, przegrywasz bitwę.
Twierdzę, że motywacja pochodzi z jakiegoś tajemniczego miejsca.Ale tak, zgadzam się, że będzie to miało duże znaczenie zarówno dla (1) tego, jak wciągający jest materiał w naturalny sposób (gramatyka dla większości ludzi nie jest z natury inspirująca), jak i (2) jak jest prezentowany.Na przykład na moich kursach programowania trudno mi było coś wyciągnąć z obserwowania, jak wykładowca pisze kod.Lubię programować i lubię uczyć się kodowania;oglądanie kodu kogoś innego było trudne do naśladowania, a co za tym idzie, zupełnie nieinteresujące.
Dokładnie!Napisałem to tutaj w innym komentarzu, ale z mojego doświadczenia wynika, że najlepsi wykładowcy nie mogli zawracać sobie głowy telefonami studentów.Ale ci, którzy zrobili scenę z kogoś siedzącego cicho przy telefonie, wyglądali na niepewnych i słabych.
@Danny F Następnie profesor łaciński musiałby walczyć z tą rzeczywistością, czyniąc swoje wykłady wciągającymi i interesującymi ** i ** być może tak, aby uwaga podczas wykładu mogła zapewnić dodatkowe punkty do końcowego wyniku danej osoby.
#8
+5
user211277
2018-10-30 19:27:14 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Uczyń swoje sesje ciekawymi i nowatorskimi, aby nie korzystali z telefonów komórkowych. Podam przykład, którego nauczyciele używają na naszych lekcjach fizyki, aby wyjaśnić nam, jak działa aparat, który jest w naszym laboratorium. Zamiast po prostu powiedzieć, jak to działa, dlaczego nie mogą nas zabrać do laboratorium i wyjaśnić nam, wykonując eksperyment. Zajęcia praktyczne są bardziej interesujące niż teoria, jak mądra, nie tylko wyjaśniając coś myśląc, że wszyscy znają podstawy, więc po prostu mówiąc otwarcie możesz im wyjaśnić od podstaw za każdym razem, aby uczniowie pomyśleli, uczy od podstaw na przynajmniej teraz posłuchamy i zrozumiemy

Cześć i witaj!Czy byłoby możliwe podanie nieco więcej wskazówek i praktycznych sugestii, aby sesje były interesujące i innowacyjne?Rozumiem, że możesz nie zgromadzić wystarczającej liczby punktów, aby móc zostawić komentarz, ale taka jednowierszowa odpowiedź jest bliższa komentarzowi niż odpowiedzi.Byłoby wspaniale, gdybyś mógł go trochę wzbogacić.
Zamiast po prostu wchodzić do klasy i wyjaśniać coś, co wiesz, o czym inni nie mają pojęcia, zwłaszcza gdy myślisz, że inni zrozumieją, o czym mówisz, jest absolutnie błędne. Najpierw zawsze wiedz, że nie ma nic złego w wyjaśnianiu wszystkiego szczegółowoa uczniom bardziej podobają się zajęcia praktyczne niż teoria, więc jeśli możesz podać praktyczny przykład, upewnij się, że to zrobisz.siedzenie w jednym miejscu i uczenie się wszystkiego, co tam jest, jest takie nudne.
#9
+5
user288034
2018-10-31 00:12:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli uważasz, że uczniowie nie powinni używać swoich telefonów, ponieważ rozpraszają Cię, możesz zrobić to, co zrobił mój profesor. Pokazał, jak wielozadaniowość faktycznie to sprawia, więc oba zadania wykonujesz na znacznie gorszym poziomie na małym przykładzie. Poprosił jedną osobę, aby zgłosiła się na ochotnika, która uważa, że ​​jest dobra w wielozadaniowości. Jedna osoba wychodzi na przód klasy. Mówi ok, policz do 26 i recytuj alfabet, zmieniając się za każdym razem. Więc uczeń mówi 1, a, 2, b, 3, c, ... itd., Aż nieuchronnie zawodzi, ponieważ to zadanie nie jest tak łatwe, jak się wydaje. Są to dwie rzeczy, które uczeń czuje się wyjątkowo komfortowo, takie jak zwracanie uwagi lub używanie telefonu, ale zawiodły tylko podczas próby zrobienia obu. Wyświetlanie DLACZEGO wielozadaniowość jest zła (bez wyraźnego celu, takiego jak wyszukiwanie brakujących treści) jest znacznie lepsze niż mówienie po prostu nie rób czegoś. Jeśli uczeń naprawdę myśli, że może spojrzeć na swój telefon i nauczyć się lekcji, pokaż mu, dlaczego nie może.

Jestem prawie pewien, że powiedzenie „1, a, 2, b, 3, c, ..., 26, z” jest o wiele łatwiejsze niż sprawienie, by brzmiało.Właśnie tego spróbowałem.Prawdopodobnie istnieją pewne ćwiczenia koordynacji fizycznej (takie jak „narysuj kółko jedną ręką, a drugą kwadrat w tym samym czasie”), które mogłyby posłużyć jako lepszy przykład.
to także zupełnie inny rodzaj wielozadaniowości niż pasywne słuchanie
#10
+5
Ross
2018-10-31 02:38:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie zrobili moi profesorowie, jest przekazanie nam lektury, która zniechęca do jakiejkolwiek formy korzystania z komputera w klasie. Klasycznym z nich jest artykuł Frieda (Fried, C. B. (2008). Używanie laptopa w klasie i jego wpływ na naukę uczniów. Computers & Education, 50 (3), 906-914.) O używaniu laptopa.

Jako profesor technologii, Shirky ( https://medium.com/@cshirky/why-i-just-asked-my-students-to-put-their-laptops-away- 7f5f7c50f368) napisał o swoim podejściu do laptopów.

Prawdę mówiąc, poproszę wszystkich studentów, którzy chcą korzystać z technologii, aby usiedli z tyłu sali. Jeśli chcesz usiąść z przodu i robić notatki, użyj notatnika.

#11
+5
Jeffrey J Weimer
2018-10-31 07:28:23 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Oświadczasz, że powiedziałeś uczniom, aby nie używali swoich telefonów. Twoje pożądane zachowanie jest jasne. Oni cię ignorują. Moja rekomendacja na twoje pytanie, co zrobić, gdy cię ignorują, zależy od twojej odpowiedzi na to pytanie:

Dlaczego cię to obchodzi?

-> Korzystanie z telefonu jest bezwstydne i jednoznaczne przeszkadza i rozprasza więcej niż kilka innych osób w klasie.

  • Taki brak szacunku należy mocno stłumić przykładem dla każdego. Kiedy uczeń wyciąga telefon, przestań wykładać. Gap się i / lub podejdź do ucznia z telefonem. Powiedz spokojnie, ale stanowczo… „Na zajęciach obowiązuje zasada, że ​​nie wolno używać telefonów podczas wykładów. Korzystanie z telefonu przeszkadza innym studentom w nauce. Poczekamy, aż odłożysz telefon, aby kontynuować wykład.” Zrób to może trzy razy. W następnym przypadku całkowicie się zatrzymaj. Nic nie mów. Poczekaj, aż telefon zostanie odłożony. Następnie powiedz… „Czekaliśmy, aż ustała awaria z telefonem. Niestety oznacza to, że muszę pominąć materiał z wykładu, który bym w międzyczasie omówił. Być może następnym razem, gdy ktoś będzie chciał skorzystać z telefon, opuścisz zajęcia jako pierwszy. W przeciwnym razie zostawiam wszystkich w klasie, aby docenili, że od tej pory nawet jedna osoba może być przyczyną tego, że nie będzie w stanie zapewnić wszystkich treści wykładu dla wszystkich. aby naprawić ten problem, którego najwyraźniej nie mogę, pomimo moich najlepszych starań. ”

-> Używanie telefonu jest dla Ciebie irytujące (i absolutnie nikogo więcej).

-> Korzystanie z telefonu, gdy poprosiłeś ich, aby tego nie robił, jest dla Ciebie brakiem szacunku.

  • Naucz się ignorować ten problem. Kontynuuj wygłaszanie wykładu słuchaczom, którzy są uważni. Przeniesienie bitwy do wojny nie pomoże. W najlepszym przypadku, gdy irytacja staje się zbyt duża, przerwij wykład i po prostu powiedz… „Moją zasadą na zajęciach jest to, że nie wolno używać telefonów podczas wykładów. Jednym z powodów jest to, że łatwo się rozpraszam. Innym jest to, że ja Chcę się z Tobą zaangażować, a nie uczyć. Poziom korzystania z telefonu stał się dla mnie irytujący do tego stopnia, że ​​nie mogę dobrze kontynuować. Spróbujmy odłożyć wszystkie telefony komórkowe na ten wykład i zostawić je na następny wykład. Poczekam, aż bezpiecznie je odłożysz, a potem będę kontynuował wykład. ”

-> Korzystanie z telefonu wydaje się być denerwowanie tylko jednej lub dwóch innych osób w klasie.

  • Takie zachowanie należy uznać za brak szacunku. Ponownie zatrzymaj się i popatrz i / lub podejdź do ucznia z telefonem. Powiedz spokojnie, ale stanowczo… „Na moich zajęciach obowiązuje zasada zakazu korzystania z telefonów podczas wykładów. Korzystanie z telefonu wydaje się denerwować innych uczniów. Proszę o szacunek, odłóż telefon i możemy kontynuować wykład bez irytację ”. Traktuj to za każdym razem jako lekceważące. Po odpowiednim czasie poświęć chwilę na rozpoczęciu zajęć, aby przypomnieć klasie o ogólnych zasadach. W przypadku uczniów, którzy nadal ignorują te zasady i nadal denerwują innych, odciągnij ich na bok na wizytę w biurze i sięgnij głębiej.

W przyszłości możesz ustrukturyzować pisemne zasady zajęć w konspekcie kursu. Mój mówi coś podobnego: używanie telefonów komórkowych, tabletów, komputerów i urządzeń do nagrywania kamer jest surowo zabronione podczas quizów i egzaminów. Każdemu przyłapanemu na naruszeniu tych zasad może zostać obniżona ocena z quizu lub egzaminu do zera. Podczas wykładów telefony komórkowe powinny być wyłączone i nieużywane. Rozpoznawane są okoliczności łagodzące. Proszę, wyjdź poza salę lekcyjną, aby załatwić sytuacje awaryjne.

Wreszcie, jako tło, uczę w USA i nie uczę już uczniów pierwszego roku (świeżo po szkole średniej). Przyznaję, że moje podejście może być haszyszem na poziomach z pierwszego roku, kiedy słyszałem, że czasami potrzeba trochę więcej "rozpieszczania", aby poradzić sobie z trudnymi sytuacjami. Ponadto, zanim uczniowie dotrą na moje zajęcia na poziomie młodszym i starszym, są raczej świadomi, że granie na telefonie podczas wykładu to całkowicie ich strata, a nie moja.

Podoba mi się ta odpowiedź, ale nie widzę dużej różnicy między Twoim pierwszym a ostatnim przypadkiem: pierwszy przypadek brzmi „to denerwuje dla wszystkich”, a ostatni „to irytuje dla niektórych ludzi”.Twoja sugestia, jak radzić sobie w takich sytuacjach, również nie wydaje się różna.
Pierwszy przypadek to taki, w którym widzisz definitywne zakłócenie.Wymaga wyższego poziomu dowodu i wyższego poziomu „irytacji” niż w pierwszym przypadku.Przykład Pierwszy przypadek: hałas z filmu lub „grupy” zaangażowanych uczniów wyraźnie blokuje / odwraca uwagę innych od widzenia / słyszenia.Przykład ostatniego przypadku: Telefon upada na podłogę i rozprasza innego ucznia.
#12
+5
blahblah
2018-11-01 09:25:29 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem starszym (40-letnim) studentem. Siedziałem na zajęciach, na których prof. Powiedział, odłóż telefony. Nie siedzę przy telefonie, ale jeśli dostanę SMS-a lub zadzwonię, wiem, że to ważne i odpowiem. Jeśli profesor ma z tym problem, mogą pocałować mnie, wiesz co.

Problem polega na tym, że większość klas w college'u to nie czterdziestokilkuletni dorośli, którzy monitorują swoje telefony pod kątem krytycznych problemów (np. dom, pogotowie ze starszymi rodzicami itp.). Większość z nich to młode nastolatki / dwudziestokilkuletnie, które nudzą się w klasie i używają tego jako odwrócenia uwagi.

Moja sugestia jest taka ... jeśli nie rozpraszają reszty klasy, pozwól im bałaganić z telefonem.

Ktoś z góry powiedział podczas dnia „program zajęć”, że nie ogranicza ludzi do zabawy z laptopami lub telefonami. Ale jeśli to wszystko, czego chce uczeń, to usiądź z tyłu klasy, gdzie nie będzie to rozpraszać.

Cały punkt płatnych zajęć polega na tym, że uczniowie mogą znaleźć właściwy sposób uczenia się, który sam sobie odpowiada. Niektórzy lubią czytać książkę. Inni chcą być nauczani w klasie. Wszyscy wciąż pojawiają się na zajęciach, aby złapać kluczowe informacje, które może przekazać prof.

Podobnie na niektórych zajęciach uczniowie wyglądają, jakby grzebali w swoich telefonach, podczas gdy tak naprawdę wszyscy pracują wspólny dokument Google Doc notatek, sporządzający notatki na zajęciach. Słuchają prof i wspólnie zapisują notatki na swoich telefonach. Poza tym piszą ze sobą, aby wyjaśnić miejsca bez przerywania zajęć.

Tak więc dzieci nie tylko „kręcą się” przy swoich telefonach. Masz pokolenie dorastające z zaawansowanymi umiejętnościami w zakresie wielozadaniowości i wykorzystywania technologii na żądanie do rozwiązywania wszelkiego rodzaju problemów.

Jeśli telefon nie rozprasza reszty klasy, pozwól mu idź.

Jeśli rozpraszasz się, ponieważ patrzysz w górę i widzisz, że połowa klasy nie zwraca uwagi ... cóż, to twój własny problem.

Jako student, jeśli płacę za zajęcia, jestem klientem. Jeśli chcę, mogę tracić czas na zajęciach. Mogę zignorować profesora, jeśli chcę. Jeśli ma to wpływ na moją ocenę, to moja wina i radzę sobie z tym.

Jeśli profesor jest nudny i nie robi wystarczająco dużo, aby zwrócić na siebie uwagę wszystkich, to jest to wina profesora. Miałem profesorów, którzy nudzili mnie do łez lub w kółko warkotali. Nie są zbyt wciągające. Łatwo stracić zainteresowanie nimi.

Kiedy stoisz i widzisz, że połowa klasy nie zwraca na ciebie uwagi, możesz albo się do tego przyzwyczaić, albo stać się bardziej angażującym / atrakcyjnym oglądać jako profesor. Nie mówię, że musisz postawić na stand-up i rozśmieszać tłum. Tylko to, że dynamiczny profesor, który opowiada historie i odnosi się do rzeczywistych doświadczeń, tak aby klasa mogła zrozumieć, w jaki sposób nauczany materiał jest w rzeczywistości istotny, jest o wiele bardziej wciągający niż profesor, który snuje się jak dorosły z kreskówki Fistaszki.

Jeśli uczniowie nie zwracają uwagi na ich krzywdę, dostają złe oceny z testów. Wszechświat to równoważy w ten sposób.

Kiedy pod koniec semestru podchodzą do ciebie, błagając o lepszą ocenę, po prostu mówisz „och, byłeś osobą w klasie, która zawsze rozmawiała przez telefon i nigdy nie zwracałeś na mnie uwagi ... cóż, możesz usiąść i błagać mnie o swoją sprawę, dlaczego powinienem ci pomóc z twoją oceną, ale kiedy to robisz, będę rozmawiać przez telefon i ignorować cię, więc ... ”

Ale jako starszy student (jestem w świecie pracy od 20 lat i zrezygnowałem z pracy na pełny etat) NIE przestrzegam profesorów nakładających na mnie pozaszkolne zasady, takie jak ... obowiązkowa obecność, telefony nie są dozwolone. i inne bezsensowne. Jestem dorosły. W moim życiu zdarzają się sytuacje awaryjne (starsi rodzice, żona zajmująca się problemami zdrowotnymi itp.). Nie mam zamiaru prosić profesora „mamo, czy mogę”, aby opuściła zajęcia, aby poradzić sobie z prawdziwymi bzdurami w moim życiu. I nie mam zamiaru przepraszać profesora za wyciągnięcie telefonu, jeśli dostanę SMS-a i będę się martwił, czy któryś z moich rodziców umarł czy coś. Zapłaciłem za zajęcia i decyduję, kiedy chcę uczestniczyć, a kiedy zignorować profesora.

Ponieważ zapłaciłem pieniądze, w moim najlepszym interesie jest chodzenie na zajęcia i nie używanie telefonu aby zwrócić uwagę. Ale jeśli uczęszczam na kilka zajęć i znajdę profesora na dronach, albo nie omówią materiału, który jest na teście… W końcu przestanę chodzić na zajęcia i po prostu przeczytam książkę i zignoruję. Albo przyjdę na zajęcia i popracuję nad innymi zadaniami na moim laptopie, ignorując je. (Ponieważ tego typu profesorowie zawsze wydają się mieć potęgę i chcą „zingować” uczniów za to, że nie zwracają na nie uwagi, np .: ogłaszają tylko daty egzaminów na zajęciach i nigdy nie wysyłają ich e-mailem do osób, które nie mają zajęć).

Więc po prostu naucz się ignorować uczniów na swoich telefonach i pozwól, aby ich wyniki testów mówiły same za siebie.

Jeśli uczeń nie zwraca uwagi na zajęciach, po lekcji podchodzi do Ciebie, aby omówić wszystko znowu ... powiedz im, żeby poszli i przeczytali książkę. Spędzałeś czas na przekazywaniu informacji. Jeśli nie poświęcili czasu, by zwrócić uwagę, to ich problem.

Chociaż generalnie filozoficznie nie zgadzam się z punktem widzenia zorientowanym na konsumenta w tej odpowiedzi, myślę, że twój punkt dotyczący „40-letnich dorosłych monitorujących swoje telefony pod kątem krytycznych problemów” jest bardzo ważny;kontekst tego, kto jest w Twojej klasie, ma znaczenie w tym przypadku (i podobne kwestie, takie jak zmiana terminów egzaminów).Mam nadzieję, że wśród wielu odpowiedzi na te pytania ten punkt nie zginie.
#13
+4
cheshire
2018-10-30 19:48:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Miałem profesora, który absolutnie nie zezwalał na używanie telefonu w klasie. W sylabusie była klauzula, która głosiła, że ​​za każdym razem, gdy widział cię przez telefon, traciłeś 50 punktów do oceny końcowej, co odpowiada połowie oceny.

Czy całkowicie zniechęciło to wszystkich, łącznie ze mną, do korzystania z telefonów? Nie, jednak kiedy to robiliśmy, byliśmy bardzo dyskretni i nie przeszkadzaliśmy.

To była klasa dla absolwentów.

Mam kolegę, który ocenia twoją ocenę 2 procent fryzury za używanie telefonu.Jego osobista opowieść o pokonywaniu trudności edukacyjnych jest tak fascynująca, że z pewnością ma moralny autorytet, by to zrobić;gdybym był studentem w jego klasie, wstydziłbym się marnować szczęście na wygodną edukację uniwersytecką, sprawdzając Snapchata.
#14
+2
J.R.
2018-11-02 02:28:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Toczysz przegraną bitwę. Czy niektórzy uczniowie po prostu grają w gry i ostatecznie wyrządzają sobie krzywdę? Może. Ale dowiedziałem się, że wielu uczniów również używa swoich telefonów na niezliczone produktywne sposoby podczas zajęć. Mogą sfotografować diagram na tablicy. Mogą robić notatki. Mogli używać kalkulatora.

Pamiętam zajęcia, na których student zadał mi pytanie dotyczące mojego wykładu. Powiedziałem mu, że nie znam odpowiedzi. Wtedy inny student odezwał się i odpowiedział na pytanie za mnie. Zapytałem ucznia: „Och, już to wiedziałeś?”

Uczeń odpowiedział: „Nie, ale zastanawiałem się nad tym samym, więc poszukałem tego”.

Ten moment zmienił moje myślenie na wiele sposobów.

Byłem kiedyś na twoim miejscu; Kiedyś próbowałem zabronić używania telefonu komórkowego w klasie. Nadal zachęcam uczniów, aby nie używali swoich „elektronicznych smoczków” jako sposobu na złagodzenie nudy. Ale z tym wiąże się obietnica, że ​​będę ciężko pracować, aby nasze zajęcia były ciekawe i warte zachodu. Na przykład moje zajęcia wykorzystują zajęcia w klasie, takie jak podziel się myślami w parach, robię co w mojej mocy, aby włączyć humor do slajdów z wykładów, używam metody sokratejskiej, opowiadam historie od czasu do czasu wypuszczaj lekcje wcześniej, jeśli czuję, że wystarczająco omówiliśmy temat i nudziłbym ich tylko, próbując wykorzystać ostatnie 10 minut. Tworzę każdy wykład z nastawieniem, że wszyscy moi studenci prawdopodobnie woleliby robić coś innego, i zastanawiam się, jak utrzymać zajęcia ożywione, angażujące i produktywne.

Mówiłem swoim uczniom, że wolałbym, aby nie używali telefonów na zajęciach. Teraz zamiast tego używam analogii. Mówię: „Tak jak linia lotnicza prosi Cię o przełączenie telefonu w tryb samolotowy przed startem, poproszę Cię, abyś przełączył telefon w tryb klasy ”. Innymi słowy, wyłącz dzwonki, wycisz powiadomienia i unikaj otwierania aplikacji takich jak Facebook.

Następnie na mnie spoczywa obowiązek wygłoszenia prezentacji tak wciągającej, że uczniowie nawet nie myślą o wyjmowaniu telefonów, chyba że robią to z dobrego powodu.

#15
+1
LittleUrsus
2018-10-31 01:19:35 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Istnieje kilka podejść. Jednym z nich jest uświadomienie uczniom, dlaczego nie warto mieć nadziei, że sami podejmą dobre decyzje. Innym podejściem jest zapewnienie motywacji w formie środka zniechęcającego (kary).

Uważam, że uczniowie, którzy używają telefonów w klasie, wypadają średnio gorzej na egzaminach niż uczniowie, którzy tego nie robią. Uczę statystyki, więc gdybym był bardzo zmotywowany do zilustrowania tego uczniom, mógłbym śledzić, ile dni widzę, którzy studenci na ich telefonach są na liście i znaleźć faktyczną korelację między używaniem telefonu a wynikami egzaminów dla klasy.

Innym podejściem może być ogłoszenie, że korzystanie z telefonów zwiększy prawdopodobieństwo pop-quizu dla całej klasy. Ten czynnik zniechęcający powinien również zachęcać uczniów do samodzielnego przestrzegania prawa. Następnie musisz przygotować się na od czasu do czasu quiz, dopóki uczniowie nie przestaną używać telefonów w klasie. (Czy to zbyt makiaweliczne?)

Oczywiście zawsze możesz zignorować ten problem. Uczniowie będą czerpać korzyści z własnych decyzji.

„Uczniowie, którzy używają telefonów w klasie, wypadają gorzej na egzaminach…” Korelacja generalnie nie oznacza związku przyczynowego.
@paw88789 Chociaż w tym przypadku istnieją również inne badania, które dość dobrze wskazują na związek przyczynowy, takie jak badanie mierzące zmniejszone zrozumienie osób, które mają nieszczęście po prostu siedzieć * blisko * użytkowników laptopów.Prawdę mówiąc, korelacja nie implikuje związku przyczynowego, ale trudno jest rozważać ją w inny sposób.Korzystanie z ekranu, gdy ekrany nie są aktywnie częścią procesu uczenia się, przeszkadza w nauce.
@BenI.Dzięki.Takie badania dają kolejny powód, aby nie używać telefonu komórkowego podczas zajęć
#16
+1
Ursus
2018-11-01 21:57:30 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pozwól im zrobić, będąc osobiście świadkiem, że chodzenie za nimi to ogromna strata czasu dla wszystkich, jeśli nie chcą zwracać uwagi, to ich wybór, po prostu powiedz im, że są sami, jeśli pozostają w tyle.

#17
+1
Peter - Reinstate Monica
2018-11-02 21:49:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Z własnego doświadczenia wiem, że korzystanie z komputera jest niezwykle rozpraszające do tego stopnia, że ​​uczniowie prawdopodobnie tęsknią za większością tego, co mówisz. To doświadczenie pochodzi z dwóch źródeł:

  1. Od siebie, kiedy robię sobie głupstwa podczas nudnych spotkań online i zaczynam czytać wiadomości (lub stackoverflow ;-)): Natychmiast tęsknię za większością rozmowy .

  2. Od nauczania w cotygodniowym klubie matematycznym z uczniami szkół podstawowych. Nawet 11-latkowie desperacko chcieli uruchomić komputer w pokoju i zrobić z nim coś , cokolwiek . Kiedy im się udało, zostali całkowicie odgrodzeni i w ogóle nie uczestniczyli. Klub matematyczny był dobrowolny, więc kiedy nie przestawali próbować dostać się do komputera, powiedziałem im, że są tam dobrowolnie; nie muszą tam być, jeśli nie są zainteresowani. To pomogło.

Jest dodatkowy aspekt szacunku, który może być kwestią pokoleniową (mam 54 lata): natychmiast i jestem bardzo zirytowany, gdy mój rozmówca (w w otoczeniu prywatnym lub zawodowym) zaczyna korzystać z telefonu. Odpowiadam gwałtownie przerywając mówienie. To zwykle przyciąga ich uwagę, więc znów na mnie patrzą. Kontynuuję; kiedy znowu się wygłupiają, znowu się zatrzymuję. Zwykle są zaskoczeni, ale rozumieją. Jeśli zapytają, mówię im, że cały czas na świecie kończą pilną sprawę telefoniczną i że będę kontynuował, gdy skończą.

Nie tolerowałbym używania telefonu w mojej klasie i jestem zaskoczony, że zdecydowana większość tutaj wydaje się być w porządku lub przynajmniej uważa to za bitwę nie do wygrania.

Zastosowałbym wszelkie masz sankcje; w szczególności, jeśli możesz, wyrzucałbym przestępców na lekcję po pierwszym ostrzeżeniu, a może nawet wyrzucałbym ich z kursu, aby powtórzyć: ponieważ tak bardzo wyraźnie nie są zainteresowani tym, co mówisz. Aby uniknąć pokusy, sugerowałbym, aby wyłączali urządzenia, gdy wchodzą do klasy.

(Możesz porozmawiać o tym ze swoimi uczniami, aby uniknąć nieporozumień; pozwól im podpisać małą kartkę z tymi zasadami, aby nie mogli twierdzić, że ją przegapili. Możesz również zapytać ich, czy podczas zajęć trzeba być osiągalnym podczas zajęć telefony alarmowe, np. od starszych krewnych lub dzieci, i pozwalają na odbieranie takich telefonów po opuszczeniu sali lekcyjnej.)

#18
  0
David Fass
2018-10-31 23:45:04 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po pierwsze, jak duża jest klasa ... Ogromna klasa wykładowa kontra mała klasa robi różnicę. Byłoby bardziej „niegrzeczne”, gdybyśmy w małej klasie wyciągnęli telefon i użyli go.

Rozróżniłbym używanie telefonu jako telefonu lub po prostu wyciągając go i patrząc na niego i ponownie używając go do pisania przez pewien czas. Poza tym, czy telefon hałasuje ... Zdecydowanie podkreśliłbym WYCISZENIE ich telefonów.

To znaczy, jeśli ktoś go wyciągnie i zacznie mówić, bez wysiłku, aby wyjść - to niegrzeczne wszyscy.

Szybkie spojrzenie - ok ... może OK.

Wyciąganie i używanie - zależy od tego, dlaczego i jak długo / często to robią ... możesz zapytać osobę, DLACZEGO, dyskretnie później - ponieważ może mógłbyś zmienić swoje wykłady, aby lepiej przekazać informacje.

Można również zapytać o częstotliwość / czas trwania ... To znaczy, może to oni, może to ty ... ale może przynajmniej mógłbyś zobaczyć, co się z nimi dzieje.

Chociaż, jeśli zauważysz, że rozprasza to innych ludzi, powinieneś zdecydować się na to zniechęcenie - lub przenieść sprawców do własnej sekcji z dala od innych ludzi.

Nie myślę, że dziś możesz lub powinieneś całkowicie go zakazać ... ale zdecydowanie złagodź to lub pracuj nad tym. Jeśli ktoś legalnie używa go do nauki, dlaczego nie miałby tego robić.

Dla mnie, w szkole maturalnej, miałem laptopa (to było w czasach przed Wi-Fi i przed e-bookami - więc nie mogłem zrobić tego, co ludzie mogli teraz), którego używałem ... ale głównie do pisania notatek z zajęć, ponieważ moje pismo było doktorskie - i czasami byłem taki, jak do cholery napisałem ... więc ... używając technologii niekoniecznie jest zły.

#19
  0
DRShort
2018-11-01 03:52:14 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Spróbuj zaoferować pozytywne wzmocnienie dobrowolnego oddania telefonu komórkowego. Daję uczniom bardzo niewielką ilość dodatkowego zaliczenia, dodawanego do następnej oceny z egzaminu, za każdy dzień, w którym zostawiają telefony przed klasą. To daje im „wymówkę”, aby nie odpowiadać na SMS-y / e-maile od razu na zajęciach, a mimo że dodatkowy kredyt jest niewielki, to im się podoba. Jeśli ktoś nie chce oddać swojego telefonu - nie pytam dlaczego. To ich wybór. Ci, którzy to zrobią, otrzymają inne doświadczenie edukacyjne. To jest w małej uczelni w Kanadzie.

#20
  0
kcrisman
2018-11-03 06:28:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moje doświadczenie w nauczaniu małych klas (nie wykładów 100-osobowych), które kładą duży nacisk na zaangażowanie na zajęciach, jest takie, że korzystanie z telefonu komórkowego nie tylko mnie rozprasza, ale może łatwo rozpraszać innych uczniów. Ale odkryłem również, że publiczne zawstydzanie wszelkiego rodzaju rozpraszających zachowań może przynieść efekt przeciwny do zamierzonego - nic dziwnego, z perspektywy czasu.

Tak często zajmuję około trzydziestu sekund tego, o czym mówię, a potem odwracam się do tablicy (uczę w dziedzinie ilościowej z wieloma przykładami na ekranie lub tablicy) i tworzę przykład, który w jakiś sposób wiąże się z problemem. Na przykład „Wyobraź sobie, że moc twojego telefonu to P i używasz go teraz, jak wyglądałby wykres P w funkcji czasu?” Bardzo głupie, ale to ma sens i naprawdę konsekwentnie widzę, jak nieśmiałe spojrzenia i telefony znikają.

Oczywiście mam inne strategie, takie jak rozmowa z uczniami po zajęciach, rozmowa z kimś, kto wydaje się być rozproszony (a potem delikatnie ich zawodząc lub powtarzając pytanie) itd. Niektórzy ludzie są uzależnieni, inni martwią się o rodzinę, z wielu powodów ją używają. Ale wydaje się, że działa to całkiem nieźle, jeśli:

  • Masz uczniów, którzy są przyzwyczajeni do bezpośredniego angażowania się w zajęcia, a nie tylko anonimowo.
  • Masz uczniów, którzy zgadzają się z założenie, że używanie telefonu na zajęciach jest kiepskie.

Jeśli nie masz pierwszego punktu, ten pomysł może wydawać się przerażający. Jeśli Twoi uczniowie nie zgadzają się z drugim punktem, prawdopodobnie korzystanie z telefonu nie jest największym problemem, z jakim się borykasz.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...