Pytanie:
Czy powinienem zrzec się prawa do przeglądania moich listów polecających?
Bravo
2012-04-17 14:21:42 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Większość aplikacji dla absolwentów zapewnia kandydatom możliwość przejrzenia listów polecających w późniejszym terminie. Obok jest wzmianka o mandacie amerykańskim.

  • Czy lepszą opcją jest rezygnacja z tego wyboru w aplikacji? Czy polecający profesor poczuje się wtedy bezpieczniej?
  • W jaki sposób kandydat widzi swoje listy polecające? Czy uniwersytet chętnie je pokazuje, gdy jest o to proszony?
  • Jak etyczne jest dla studenta proszenie o to samo, zwłaszcza na przykład po odrzuceniu z programu?
Sugeruję, aby to pytanie zostało otagowane, aby pokazać kraje, w których tak się dzieje. Z pewnością nie jest powszechne oczekiwanie, że uczeń nie zobaczy treści. Miałem do czynienia z niemieckim Arbeitszeugnisse (z grubsza „świadectwem wykonania pracy”) i listami polecającymi z Europy Środkowej i Włoch, a tutaj są one zwykle przekazywane studentowi, który następnie może dołączyć je do wniosku. Pochodząc z tej kultury, zrzeczenie się prawa do oglądania LoR brzmi dla mnie jak proszenie studenta o zrzeczenie się prawa do oglądania ocenianego egzaminu pisemnego i końcowej oceny.
Cztery odpowiedzi:
#1
+58
Anonymous Mathematician
2012-04-17 18:42:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wśród członków wydziału, których znałem (na amerykańskich uniwersytetach badawczych), istnieje powszechne przekonanie, że listy polecające powinny być całkowicie poufne, chyba że autor zdecyduje inaczej, a przeglądanie ich za pomocą FERPA jest nieetycznym wykorzystywaniem luki prawnej. Prawie wszyscy uczniowie zaznaczają pole zrzeczenia się, a jeśli ktoś tego nie robi, to autor listu jest bardziej skłonny założyć, że to przypadek niż celowo.

W tym kontekście moja rada brzmi: p>

  1. Zawsze należy zaznaczyć to pole. Jeśli Twoi polecający uważają, że możesz przyjrzeć się listom później, prawdopodobnie napiszą słabsze, niejasne listy. (Na przykład najbardziej przekonujące litery często zawierają porównania z innymi uczniami, które można pominąć, jeśli będziesz czytać list).

  2. Jeśli nie zaznaczasz pola wyboru celowo, powinieneś to wyraźnie powiedzieć. Jeśli zrobisz to po cichu, ludzie mogą założyć, że to był wypadek, a jeśli później dowiedzą się, że przeglądałeś listy, poczują się bardziej urażeni, niż gdybyś ogłosił ten plan z wyprzedzeniem. (I mogą faktycznie się dowiedzieć, ponieważ personel obsługujący Twoją prośbę może uznać to za kłopotliwe i ujawnić informacje, nawet jeśli nie powinien).

  3. Dowiedziałbyś się mniej niż można by się spodziewać po spojrzeniu na litery. Niezwykle trudno jest ocenić litery z kontekstu, nie widząc innych listów od tych samych osób, i nie jest prawdopodobne, że odkryjesz wyraźny powód odrzucenia. Jeśli już, może cię to wprowadzić w błąd: możesz zdecydować, że profesor X niweczy twoje szanse, będąc niewystarczająco entuzjastycznym, nie zdając sobie sprawy, że profesor X nigdy nie jest entuzjastyczny, aw kontekście ten list został oceniony jako bardzo pozytywny.

Myślę, że podstawowym zmartwieniem wielu studentów jest okropny list, jedna litera, która rujnuje to, co w innym przypadku byłoby pomyślnym zgłoszeniem. Może się to zdarzyć, ale przykład widzę tylko raz na kilka lat. Nawet w takich przypadkach często wydaje się, że powinno to być przewidywalne dla wnioskodawcy. (Na przykład, jeśli miałeś z kimś trudności w przeszłości, ale teraz wydaje się, że jest lepiej, nie proś o list bez poważnej dyskusji na temat tego, jak oni myślą, co teraz jest.) Więc nie martwiłbym się zbytnio: szanse na radykalne ulepszenie aplikacji poprzez zastąpienie litery są niewielkie.

Istnieją również proste środki ostrożności, które mogą podjąć studenci proszący o listy. Na przykład nie proś o list od osoby, z którą bezpośrednim protegowanym / uczniem mógłbyś konkurować. Porównania są wszystkim ...
„Jeśli Twoi polecający uważają, że możesz przyjrzeć się listom później, prawdopodobnie napiszą słabsze, niejasne litery (na przykład najbardziej przekonujące litery często zawierają porównania z innymi uczniami, które mogą zostać pominięte, jeśli będziesz czytać list). ) „To ma sens.
„Jeśli zrobisz to po cichu, ludzie mogą założyć, że to był wypadek, a jeśli później dowiedzą się, że oglądałeś listy, będą bardziej obrażeni” - zabawne, jak ludzie są najbardziej obrażeni, gdy ich własne poważne błędy powracają, by ugryźć im ;-) Dlatego grzecznie jest mówić wprost - chronisz ich przed możliwością popełnienia tak elementarnego błędu, jak przeoczenie, że nie zrezygnowałeś.
#2
+56
eykanal
2012-04-17 17:13:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Sekretem uzyskania dobrego listu od kogoś jest upewnienie się, że napisze do Ciebie dobry list, zanim będziesz musiał go napisać. Nigdy nie powinieneś patrzeć na list, który ktoś dla ciebie napisał, ponieważ powinieneś zasadniczo wiedzieć, co napisze, nawet nie patrząc na to. W większości przypadków, jeśli ktoś nie czuje się komfortowo, pisząc w 100% pozytywny list o Tobie, poinformuje Cię, gdy go o to poprosisz, i zaleci, aby ktoś inny napisał ten list.

Z tym pamiętaj, że zdecydowanie lepiej jest zrezygnować z tego wyboru, z powodu, który zasugerowałeś ... ludzie prawdopodobnie będą czuli się bardziej komfortowo, pisząc swobodnie i szczerze, gdy wiedzą, że go nie przeczytasz. Jeśli chodzi o procedurę, nie znam mandatu, ale jeśli jest to mandat USA, to prawdopodobnie pokażą ci go po długim oczekiwaniu. Zdecydowanie rzadko zdarza się, żeby ktoś poprosił o list napisany o nim i prawdopodobnie zostałby zlekceważony.

Jeśli ktoś nie czuje się komfortowo, pisząc w 100% pozytywny list o tobie, ** POWINIEN ** Cię poinformować, gdy o to poprosisz; niestety nie zawsze. Profesorowie też są ludźmi; niektórzy z nas mają problem z odmową. Aby być bezpiecznym, najlepiej przełknąć swoje ego i zapytać bezpośrednio: „Czy jesteś skłonny napisać do mnie _ silny_ list polecający? Czy masz jakieś obawy?”
#3
+18
Andreas Blass
2014-08-15 07:10:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zdecydowanie powinieneś zrezygnować z dostępu do swoich listów polecających. Jeśli tego nie zrobisz, osoby czytające listy mają powody, by podejrzewać, że piszący, wiedząc, że możesz zobaczyć list, pominą (lub przynajmniej złagodzą) wszelkie negatywne informacje, które w innym przypadku by zawarli. W rezultacie Twoja odmowa (lub odmowa) zrzeczenia się dostępu może osłabić litery w oczach czytelników.

Rzeczywiście, brak zrzeczenia się może podświadomie wywołać podejrzenie, że masz coś do ukrycia itp. _I_ próbujesz uniemożliwić autorom listów sugerowanie cokolwiek to jest.
#4
+1
lobotomyp0p
2015-11-10 22:08:18 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mój polecający profesor wyraźnie powiedział mi, że powinieneś zrzec się prawa do oglądania listów. W szczególności powiedzieli, że może nie mieć znaczenia, czy Twój rekomendujący jest szanowaną osobą z ugruntowaną karierą w tej dziedzinie, ale z pewnością ma znaczenie, jeśli Twój rekomendujący nie ma takiej wagi.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...