Pytanie:
ResearchGate: atut czy strata czasu?
Nicolas
2014-02-13 02:55:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Obecnie istnieje wiele sposobów na zwiększenie widoczności badań: Google Scholar, laboratoria / wydział / przemysł, a nawet osobiste witryny internetowe, LinkedIn, by wymienić tylko kilka.

Jak Twoim zdaniem ma się do tego ResearchGate ? Czy to naprawdę dobry sposób na zwiększenie widoczności twoich publikacji i znalezienie stypendystów o wspólnych zainteresowaniach naukowych, czy jest to po prostu „strata czasu”?

Wygląda na to, że prosisz o pełną analizę ResearchGate. Nie sądzę, aby odpowiedź na twoje pytanie w tej ogólności i szerokości była łatwa. Myślę, że jest to jeden z punktów, które sprawiają, że ludzie zamykają pytanie. Dlatego lepiej zweryfikować i ograniczyć swoje pytanie.
Zgadzam się z @VahidShirbisheh, że wydaje się to dość szerokie. To powiedziawszy, kilka dni temu zastanawiałem się nad tym samym.
Unikałem interakcji z ResearchGate ze względu na agresywną metodę przyciągania rejestracji.
@Nicholas, +1 dla tego komentarza. Byłem tak bliski poddania się, a Twój komentarz wzbudza we mnie siłę umysłu, abym ignorował i usuwał ich e-maile przez kolejne 12 miesięcy.
Czy to ma być ankieta? Osobiście uważam, że „marnotrawstwo”.
@VahidShirbisheh Jeśli uważasz, że nie jest to pytanie, które warto zadać, możesz je zamknąć. Z drugiej strony uważam ** ResearchGate ** za temat kontrowersyjny i miałem nadzieję uzyskać wgląd w jego zalety i wady, na przykład całkowicie zgadzam się z Nicholasem i Penguin_Knight, że sposób, w jaki podchodzą do badaczy jest bardzo agresywny. Jednak wydaje się, że coraz więcej osób go używa ...
@Nicolas: Nie powiedziałem, że twojego pytania nie warto zadawać. Powiedziałem, że trudno jest odpowiedzieć na twoje pytanie w tej ogólności.
@VahidShirbisheh: Właściwie nie zamierzałem uzyskać odpowiedzi. Pomyślałem tylko, że fajnie byłoby zebrać kilka komentarzy i różnych punktów widzenia w tej sprawie.
Osobiście uważam, że RG to wspaniały pomysł (zwłaszcza części z pytaniami i odpowiedziami), które są ** okropnie ** wykonywane. Sekcja pytań i odpowiedzi jest całkowicie bezużyteczna, ponieważ jest zalewana okropnie podstawowymi pytaniami oraz nieświadomymi i błędnymi odpowiedziami. Myślę, że absolutnie potrzebowaliby systemu takiego jak SE do zarządzania reputacją oraz jasnych i kontrolowanych zasad publikowania. Ze względu na widoczność nie obchodzi mnie RG - nie mam wrażenia, że ​​wielu czytelników znajduje tam moje prace, a nie przez moją stronę internetową.
@xLeitix Całkowicie zgadzam się z Twoim komentarzem w sekcji * Q & A *. System taki jak * SE * byłby znacznie bardziej wydajny.
Z dużym prawdopodobieństwem będzie to zależeć od obszaru lub konkretnej społeczności, w zależności od zaangażowania członków tej społeczności w tę sieć społecznościową.
Co jest warte, Mendeley http://mendeley.com, gdzie pracuję, nie spamuje ludzi i jest używany przez prawdziwych badaczy.
Mylą się z moją pracą [http://dergipark.ulakbim.gov.tr/eoguijt//article/view/1034000436/0] nieistniejącym współpracownikom [https://www.researchgate.net/researcher/2053135147_Callen_Casas-Vazquez] i [https://www.researchgate.net/researcher/2053054767_Juan_Ramon]: Zabawne również, że archiwizują cztery lub pięć moich prac, ale odrzucili moją prośbę o dołączenie
researchgate to toksyczna firma spamująca.Nie używaj ich.Przeszukują wyniki wyszukiwania, wyodrębniają dane osobowe, a nawet nie przechowują plików PDF.Publikuj WSZYSTKIE materiały naukowe do arxiv i korzystaj z platform publikacyjnych, takich jak na przykład publikacja STEM.Idź do paywall, jeśli jesteś firmą i nie korzystasz ze środków publicznych.
Dziesięć odpowiedzi:
#1
+73
Has QUIT--Anony-Mousse
2014-06-20 18:33:30 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Trudno przewidzieć, jak to się rozwinie w przyszłości. W obecnej sytuacji nie słyszałem jeszcze żadnej pozytywnej historii sukcesu od moich rówieśników. Wszystko, co słyszałem o ResearchGate, to skargi dotyczące spamu z zaproszeniami .

Jeśli się rejestrujesz (lub jesteś już zarejestrowany), pamiętaj, aby dokładnie sprawdzić wszystkie ustawienia . Istnieją pewne „ukryte” ustawienia, które będą wielokrotnie wysyłać „Zaproszenia”, a nawet „Przypomnienia o zaproszeniach” do Twoich współpracowników (pamiętaj, aby wyłączyć to prawo w momencie rejestracji, przed „odebraniem” jednej pracy!). Możesz sobie wyobrazić, że jeśli Twój rówieśnik dostanie ich kilkanaście tygodniowo, zdenerwuje się. ReseachGate używa Twojego imienia i nazwiska w zaproszeniu, więc będzie na ciebie zdenerwowany .

Przed „poproszeniem” o artykuł na Researchgate, upewnij się, że się zarejestrował . W przeciwnym razie użyj zwykłego e-maila (jeszcze lepiej, po prostu użyj zwykłego e-maila od razu!) Gdy poprosisz o pracę od osoby niebędącej użytkownikiem, otrzyma ona zaproszenie , ale nie może odpowiedzieć bez dołączania : researchgate nie zawiera informacji kontaktowych w twoim zgłoszeniu!?!

Poza tym mam wrażenie, że z ResearchGate korzystają głównie studenci, a nie doświadczeni badacze. Dlatego nie oczekuj wielu wysokiej jakości interakcji.

Wydaje się, że większość moich rówieśników, którzy byli kiedyś w RG, odeszła. To nie jest dobry znak.

Jeśli nie uda im się szybko uzyskać wysokiej jakości interakcji, ich nazwisko może zostać powiązane ze spamem. Być może byli zbyt agresywni w szybkim zwiększaniu liczby użytkowników. Ogólny pomysł jest dobry , ale muszą znaleźć sposób na uzyskanie wartościowego wkładu, a nie tylko ilościowego . Na razie widzę je tylko pod względem ilościowym ...

Szczerze, moim zdaniem jest jedna rzecz naprawdę ważna dla widoczności twoich badań:

  1. Udostępnij. Publikuj z otwartym dostępem lub wydawcą, w którym możesz umieścić wydruk wstępny na swojej stronie internetowej. Upewnij się, że Google Scholar zindeksuje go, ponieważ wszyscy używają tego do wyszukiwania literatury. Musisz poprosić Google Scholar o zwrócenie linku PDF do Twojego artykułu.
  2. Udostępnij go. Umieść również zestawy danych, szczegółowy opis, kod źródłowy itp. Na swojej stronie internetowej; oferuj współpracę.

Jeśli ułatwiasz innym korzystanie z Twojej pracy, jest to bardziej prawdopodobne. W szczególności musisz ułatwić budowanie na podstawie swojej pracy niż na alternatywach. Tworzenie profilu RG tak naprawdę nie pomaga; w praktyce oznacza to po prostu, że Twoje dane są przenoszone do jeszcze jednej witryny. Zamiast tego umieść dużo informacji na swojej stronie głównej.

Oto przykład. Jestem przekonany, że jednym z powodów jego wielkiego sukcesu jest to, że możesz pobierać dane, oprogramowanie i samouczki bezpośrednio z jego strona główna . Porównaj z jego profilem ResearchGate (byłem nawet zaskoczony, że ma taki) - to martwa kaczka, absolutnie bezużyteczna. Profil Google Scholar może być znacznie bardziej przydatny, ponieważ będzie zawierał link z dowolnego artykułu, dzięki czemu ludzie będą mogli łatwo dotrzeć do innych Twoich publikacji. Ponownie, ten sam przykład: Google Scholar znacznie lepiej radzi sobie z udostępnianiem automatycznej listy publikacji.

IMHO, Google Scholar to konieczność, ponieważ profil ułatwi aktualizowanie innych Twoich publikacji. Dość często odwiedzam profile Scholar; w szczególności, aby zobaczyć najnowsze i najczęściej cytowane prace autora, o których już znalazłem dobry artykuł.

+1 Zostałem „uwięziony” przez takie „zaproszenie” od bliskiego współpracownika i przyjaciela na wczesnym etapie (sądząc po tym, jak koledzy w moim biurze zaczęli otrzymywać spam z zaproszeniami). Jedyne pytanie, jakie kiedykolwiek zadałem („Jak utworzyć link do już istniejącego pliku do pobrania”) nigdy nie dało odpowiedzi… Mam jeden z tych na wpół martwych profili, ponieważ wielu kolegów faktycznie (nadal?) Ma tam konto. Polityka zielonego OA w mojej dziedzinie często pozwala mi * połączyć * stamtąd papierowy zapis np. instytucjonalna strona z możliwością pobrania, ale nie do umieszczania tam artykułu (pamiętasz academia.edu i Elsevier?).
@Anony-Mousse: czy pracujesz w Google? :-)
Jako matematyk zdecydowanie nie zgadzam się z ostatnią częścią odpowiedzi. Google Scholar jest prawie bezużyteczny w mojej okolicy, a nie znalazłem jeszcze ani jednego z moich kolegów, który go używa.
@MartinArgerami czy Twoje publikacje są dostępne, aby Google Scholar * mógł * je znaleźć i zindeksować? P.S. na przykład [Pedro Massey] (http://scholar.google.ch/citations?user=kaeeuVoAAAAJ) (który wydaje się być Twoim współautorem) ma 31 publikacji na stypendium, 28 na swojej stronie domowej? Czy na pewno jest „prawie bezużyteczny”?
Więcej niż „wydaje się”, Pedro jest współautorem 8 artykułów. Jednak nie figuruję na liście współautorów Pedro w Google Scholar. Liczby cytowań również nie są przydatne, ponieważ uwzględniają zarówno artykuły, jak i przedruki, więc jest dużo powielania. Powiedziałbym, że prawie bezużyteczne. W każdym razie trzymam się swojego zdania, że ​​nie spotkałem jeszcze matematyka, który używa Google Scholar do celów zawodowych. Używamy bardziej niezawodnych narzędzi.
Nie pojawia się, ponieważ * ty * nie założyłeś profilu Google, a on cię nie dodał. Jedną rzeczą, której najbardziej nienawidzę w ResearchGate, jest to, że stworzył dla mnie „profil” * bez mojej zgody *. Google nie. Google liczy wszystko; czasami przedruki (jeśli różnią się zbytnio) muszą być ręcznie scalone przez autorów (jest do tego funkcja). uważam to za cechę, że daje mi dostęp do wszystkich cytatów, nawet z niektórych prac magisterskich itp. w mojej pracy, nie tylko wtedy, gdy są w jakimś dzienniku. Wręcz przeciwnie, nie przejmowałbym się cytatami z chińskich fałszywych czasopism.
Ale nie sądzę, by Google Scholar oznaczało najdokładniejszą liczbę cytowań akceptowaną przez komisję oceniającą. Ma na celu umożliwienie Ci znalezienia artykułów, które cytują Twoją pracę, bez przypadkowego rozróżniania ich w „wartościowych cytatach” lub nie.
link RG do tego badacza, którego oferujesz, jest w rzeczywistości bardzo aktywną stroną. 344 publikacje, 30 tys. Czytań, 20 tys. Cytowań itd. Uważam, że ta odpowiedź jest nieaktualna. Używając RG przez ostatnie kilka miesięcy, wydaje mi się, że jest bardzo aktywny, łatwy w użyciu i zawiera dużo dokumentów.
@marts „odczyty” itp. Pochodzą od RG spamującego Google i jego popularności. W ogóle nie wskazują na aktywność tego badacza na platformie - prawdopodobnie sam nie wrzucił ani jednej publikacji do RG. Jeśli przejdziesz do „wpisów”, zobaczysz, że opublikował 0 zapytań, a jego wynik to 100% dzięki publikacjom (tj. Nie używa RG - jego badania są po prostu popularne wszędzie). Typowi użytkownicy RG wydają się być studentami.
@Anony-Mousse Właśnie przeszedłem do części publikacyjnej i na samej pierwszej stronie jest 7 przesłanych artykułów do pobrania. Nie chcę twierdzić, że RG jest świetny, ale po prostu nie widzę podstaw tych twierdzeń, które przedstawiłeś. Jeśli jest dostępny do pobrania, z pewnością musiał zostać wcześniej przesłany?
Według Wikipedii wiele osób uważa nawet, że sposób, w jaki RG przeszukuje akademickie pliki PDF, może naruszać prawa autorskie („publikowanie zeskrobanych dokumentów bez pozwolenia”), a według jednego z artykułów Ijad Madisch doskonale zdaje sobie sprawę z tego problemu ...
@marts Ponownie, nie oznacza to, że * on * je przesłał. Ma je ​​na swojej osobistej stronie internetowej, RG zeskrobał je i udaje, że załadował. Dlatego wiele osób jest zirytowanych i złych na temat RG.
@Anony-Mousse Widzę - to wydaje mi się rzeczywiście bardzo agresywne. Trudno nawet pomyśleć, że jest to legalne. Dziękuję za wyjaśnienie.
- A ReseachGate używa twojego imienia w zaproszeniu, więc będzie na ciebie zirytowany.- Mogę się tylko zdecydowanie zgodzić.Kilka lat temu utworzyłem konto RG i szybko je usunąłem, gdy otrzymałem e-maile od wielu współpracowników z pytaniem, dlaczego wysyłam im spam.Nigdy tego nie robiłem, ale RG formułuje swoje automatyczne e-maile tak, jak ja.
#2
+45
user1482
2014-02-17 06:46:39 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moje doświadczenia z ResearchGate są negatywne. Szukałem artykułu w internecie i pojawiła się strona ResearchGate. Zarejestrowałem się jako członek, ponieważ obiecali mi wysłać dokument w formacie PDF. Nigdy go nie wysłali, zamiast tego wysłali niepowiązany spam.

RG wyśle ​​wiadomość do autora artykułu, który ma podsłuch, aby załadował go na swoją stronę internetową (co jest niedozwolone w wielu przypadkach, gdy bezpośrednie udostępnienie współpracownikowi byłoby w porządku). Po chwili dodali opcję bezpośredniego wysyłania, ale wydaje się, że już nie działa. (Jeśli żądanie nie wygląda na spam, zazwyczaj wysyłam żądany dokument zwykłym e-mailem, jeśli mogę łatwo zidentyfikować, kto o to poprosił).
Niedawno zostałem spamowany przez researchgate, ponieważ ktoś „* zażądał *” mojej pracy. Nie mogłem nawet odpowiedzieć bez dołączenia (brak prawdziwego adresu e-mail)! Uważam, że to wysoce obraźliwe zachowanie RG, próbujące nakłonić użytkowników do przyłączenia się.
#3
+12
L Platts
2014-02-16 23:55:40 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Osobiście uważam, że jeden aspekt ResearchGate jest bardzo przydatny, chociaż uważam, że jego korzyści dla mnie są tylko w niewielkiej części ze względu na wpływ, jaki ma na widoczność moich badań. Być może inni mogą powiedzieć więcej. Ale uważam, że jest to bardzo pomocne w utrzymaniu aktualnego stanu wiedzy w mojej dziedzinie.

Pracuję w interdyscyplinarnej dziedzinie nauk społecznych / medycznych, w której ludzie publikują w bardzo szerokim zakresie czasopismach i staram się śledzić kilka różnych literatur. Dlatego dla mnie ResearchGate, pozwalając mi śledzić naukowców, aby zobaczyć, co opublikowali ostatnio, jest miłym uzupełnieniem czasopisma Tables of Contents. To dobry sposób na śledzenie tego, nad czym pracują inni, bez zbytniego wysiłku. Postanawiam podążać za badaczami, których spotkałem, i nieznajomymi, którzy niedawno opublikowali przydatny artykuł i mogą opublikować więcej w tej samej dziedzinie.

Aby to zrobić, mam zorganizowane ustawienia tak, że nie śledzę żadnych „interesujących tematów”, tylko ludzi. Pozwala to uniknąć pytań i odpowiedzi w moim kanale na żywo (które uważam za całkowicie bezużyteczne). W związku z tym mój kanał na żywo zawiera tylko nowe artykuły, które dodają inni naukowcy z moich dziedzin, a przeglądanie tego od czasu do czasu w chwili zwlekania jest fantastycznie przydatne. Oczywiście, korzystanie z ResearchGate w ten sposób jest tego warte tylko wtedy, gdy znaczna część badaczy z twoich sub-dziedzin jest na stronie.

#4
+11
Alex
2015-01-24 02:22:43 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Researchgate to bardzo kiepski sposób, często i być może generalnie, przynoszący efekty odwrotne do zamierzonych dla rozpowszechniania informacji o publikacjach. Wykonuje niesamowicie niechlujną robotę, gromadząc informacje o naukowcach (np. Wyłapuje tylko około 350 z ponad 1000 moich cytatów z ISI i 3500 z Google Scholar i Hazing's Publish lub Perrish). Kusi apelem o uznanie innych autorów, którzy są przyjaciółmi lub współautorami.

Być może przy jego operacjach przyświeca stare rosyjskie powiedzenie, że „jeśli coś warto zrobić, to warto zrobić źle”.

#5
+8
Cosima
2015-08-26 19:05:43 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że ResearchGate może być użytecznym narzędziem do promowania Twoich badań i kontaktowania się z rówieśnikami, jeśli zainwestujesz w to trochę czasu . Nie dzieje się to automatycznie. Musisz pracować, aby znaleźć osoby, które mają dla Ciebie odpowiednią pracę, i obserwować ich (a czasami także przestać obserwować niektóre osoby) - aby uzyskać minimalnie żywy i odpowiedni kanał informacyjny.

W trakcie komunikacji naukowej, aż do teraz Otrzymałem list od profesora tylko przez RG, ale był on osobą o ugruntowanej pozycji, więc bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem od niego wiadomość. Szybko też zacząłem czytać jego starsze publikacje, które były świetne, więc była to dodatkowa korzyść. To znaczy, myślę, że największą zaletą ResearchGate jest to, jak tworzy ona alternatywne ścieżki eksploracji świata nauki : zamiast przeskakiwać z tekstu na tekst, przeskakujesz od tekstu do autora na tekst. Jest to bardziej żywe i czasami prowadzi Cię zaskakującymi ścieżkami.

Poza tym lubię znajdować uznanych naukowców z moich zainteresowań na RG (i Academia.edu), przeglądać ich wszystkie publikacje i klikać „Obserwuj”. Podoba mi się idea połączenia z nimi - zwłaszcza, gdy czasami „podążają” za nimi. Myślę, że to różnorodna rozrywka.

Mimo to, jeśli chodzi o widoczność, myślę, że moje publikacje mają więcej wyświetleń i pobrań w porównaniu z moją osobistą witryną - cóż, częściowo dlatego, że nie wiem, ile dostają się tam. Przynajmniej mogę powiedzieć, że daje mi to powód sporadycznej radości, zobacz niektóre numery pobierania & na ResearchGate. (Wszystkie te rozważania dotyczą również Academia.edu, który ma znacznie lepszą - lub mniej złą - strategię marketingową).

#6
+7
Jays
2015-02-22 10:20:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nigdy nie byłem członkiem Researchgate ani nie próbowałem nim być. Ale w pewnym momencie zostałem zasypany e-mailami od Researchgate od byłych współpracowników, z którymi publikowałem lub nie publikowałem, i nadal trwa. Są też naukowcy, których osobiście nie znam. Ciągle proszono mnie o potwierdzenie autorstwa niektórych moich artykułów. To mnie całkowicie odstraszyło i myślę, że to po prostu firma spamująca. Firma, która chce robić poważny biznes, nie stosuje takiej metody.

#7
+4
Quizzical Creature
2016-04-19 21:49:40 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że warto wspomnieć, że polityka ResearchGate dotycząca zaproszeń uległa poprawie. Oto, co mówią w tej sprawie:

Jednym ze sposobów, aby upewnić się, że Twoje publikacje zyskują maksymalną widoczność wśród rówieśników, jest zapraszanie współautorów, aby dołączyli do Ciebie w ResearchGate podczas dodawania publikacji do Twój profil. Jeśli chcesz, aby współautorzy dołączyli do Ciebie, po prostu upewnij się, że pole Zaproś moich współautorów do ResearchGate jest zaznaczone podczas dodawania publikacji i, jeśli to możliwe, zostanie do nich wysłane zaproszenie. Klikając Podgląd, możesz także wybrać, których współautorów chcesz zaprosić. Zaproszenia będą wysyłane tylko do wybranych współautorów; ResearchGate nie wysyła e-maili do współautorów w Twoim imieniu bez Twojej wiedzy i zgody.

Możesz dostosować ustawienia zaproszeń w dowolnym momencie. Aby to zrobić, przejdź do ustawień zaproszeń i wybierz, których współautorów chcesz zaprosić, wybierając ich z listy. Jeśli chcesz całkowicie wyłączyć zaproszenia, po prostu kliknij Wyłącz wszystkie. Jeśli wyłączyłeś zaproszenia, zawsze możesz je włączyć ponownie, wybierając opcję Włącz wszystkie. Bardzo poważnie traktujemy zasady dotyczące danych osobowych i ochrony przed spamem; nasze procesy są zgodne z przepisami europejskimi i amerykańskimi i są regularnie kontrolowane.

Wciąż występuje wiele problemów z witryną. Oto obszerna lista spraw, które zdaniem informatyków powinny zostać uwzględnione http://ptbcs.blogspot.ca. Wygląda na to, że na bieżąco aktualizuje listę o nowe problemy lub ulepszenia.

ResearchGate wysłał zaproszenia ode mnie tylko do dwóch osób. Jednego z nich byłem niezadowolony, że wysłali zaproszenie, ponieważ nie było jasne, czy to zrobią. Ale od razu zdałem sobie sprawę, że to problem, i wyłączyłem to ustawienie.

Myślę, że ResearchGate ma ogromny potencjał i przynosi wiele korzyści, jeśli jest odpowiednio używany. Ale jak wspomniał @Cosima, musisz poświęcić trochę czasu na konfigurację, upewniając się, że ustawienia są odpowiednie. Facebook napotkał podobne problemy z prywatnością i od tego czasu się poprawił. Kiedy po raz pierwszy dołączyłem do serwisu kilka lat temu, byłem bardzo zawiedziony i szybko zdałem sobie sprawę, że będę musiał poczekać i zobaczyć, czy to coś znaczy. W końcu czuję, że witryna podąża właściwą ścieżką. Większość moich kolegów i współpracowników jest teraz na stronie, widzę aktualizacje ich cytowań, a wskaźniki poprawiają się. Rozpoznaję obecnie główne wady tej witryny, ale optymistycznie patrzę na jej przyszłą rolę dla społeczności naukowej.

#8
+3
A. J. Alger
2014-06-20 20:32:54 UTC
view on stackexchange narkive permalink

ResearchGate jest podobne do Linkedin lub Academia.edu. Wolę Academia.edu, ponieważ nie wysyła mi e-maili za każdym razem, gdy ktoś przegląda mój profil. Jednocześnie Academia.edu nie wygląda tak estetycznie jak ResearchGate. Z drugiej strony masz Linkedin, który jest przeznaczony dla profesjonalistów, a nie dla naukowców. Jednak wielu naukowców tworzy teraz swoje profile, ponieważ LinkedIn jest najprawdopodobniej pierwszym miejscem, na którym pracodawcy lub inni badacze zajmują pierwsze miejsce.

Moim zdaniem nie jest źle mieć konto w jak największej liczbie miejsc, aby jak najwięcej osób mogło zobaczyć Twój profil. Możesz również zarejestrować się w Google Scholar, a to przypisze Twoje dokumenty do Twojego profilu lub możesz wstawić dokumenty, których Google nie znajdzie.

Zasadniczo to zależy wyłącznie od Ciebie i tego, jak chcesz, aby Twoje informacje były rozpowszechniane!

„Rozpowszechnianie” informacji to fajna koncepcja. Ale trzeba go też * przeczytać *. Czy możesz zgłosić sukces z powodu którejkolwiek z tych witryn? Czy nawiązałeś współpracę, a nawet cytaty, ponieważ znaleźli Cię na tej stronie?
Odniosłem największy sukces w Academia.edu, jeśli chodzi o zainteresowanie innych naukowców moją pracą. Jeśli chodzi o Linkedin, to mam ludzi, którzy mnie śledzą, ale nie miałem żadnych możliwości pracy.
Możesz wyłączyć powiadomienia w ustawieniach-> powiadomienia. Jest wiele pól do odznaczenia ...
#9
+2
einpoklum
2020-03-27 20:37:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dla mnie to zaleta.

Używam ResearchGate od około trzech lat. Na początku dostawałem też od nich dużo e-maili: cotygodniowe statystyki, „ludzie zauważają twoją pracę”, czy jesteś autorem tego artykułu? ”. Bawiłem się moimi ustawieniami i te niepożądane zatrzymały się; całkowicie lub w jakiś sposób filtr śmieci odebrał. Teraz prawie nie dostaję od nich e-maili.

Z drugiej strony:

  • mam znalazłem interesujące i przydatne artykuły na temat RG, których nie znalazłem nigdzie indziej (to znaczy, być może mogłem, ale znalazłem je tam najpierw, nie wiedząc dokładnie, czego szukam).
  • Użyłem go do zażądania i uzyskania pełnego tekstu artykułów, o których istnieniu wiedziałem, ale nie miałem publicznie dostępnego pełnego tekstu.
  • Kilka osób, które są blisko mojej dziedziny napisali do mnie częściowo lub w całości z powodu zauważenia mnie na RG.
  • Kilka osób (nie tyle, ile bym chciał ...) co tydzień pobiera moje artykuły.

A więc to dla mnie wartość netto.

Uwaga: niektórzy twierdzą, że pozornie niezwiązane Zachęty do publikowania w mało znanych miejscach - które otrzymuję - wynikają z mojej obecności RG lub nawet z powodu przekazywania przez RG zagregowanych danych do takich reklamodawców. Nie mogę powiedzieć, w jakim stopniu tak jest. Ale nawet ta możliwość nie zmienia mojego poglądu na wyniki finansowe.

#10
-3
Vicent
2014-06-27 22:39:57 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie sądzę, żeby ResearchGate to strata czasu.

EDYCJA:

Ponieważ ta odpowiedź została odrzucona, ponieważ nie była początkowo skupiał się na ResearchGate, po czym próbuję wyjaśnić, dlaczego ta sieć społecznościowa nie jest dla mnie stratą czasu.

Możesz już wyszukiwać artykuły w czasopismach i / lub badaczy w Google Scholar i Scopus, żeby wymienić tylko kilka. ResearchGate daje do tego podejście społeczne. W ResearchGate możesz śledzić badaczy, dzięki czemu na przykład możesz otrzymywać powiadomienia, gdy którykolwiek z nich opublikuje nowe artykuły. Co więcej, możesz ustawić swój profil i powiedzieć innym badaczom, z czym masz do czynienia, jakie tematy Cię interesują itd.

Myślę, że nadal byłoby o wiele bardziej przydatne, gdyby zostały dodane pewne funkcje ( może dodanie możliwości tworzenia, ogłaszania i promowania wydarzeń à-la-Facebook, czyli np. konferencji, warsztatów, sympozjów itp.), ale tak naprawdę staje się siecią społecznościową dla badaczy naukowych, moim skromnym postrzeganiem.

Reszta ORYGINALNEJ ODPOWIEDZI:

Osobiście polecam posiadanie własnego profilu akademickiego w następujących sieciach / narzędziach społecznościowych:

  • ReseachGate, to prawie Facebook dla naukowców, więc po prostu musisz być.
  • Osobista witryna internetowa (lepiej, jeśli jest hostowana przez Twój uniwersytet) - zawiera wszystkie Twoje dane kontaktowe, informacje dotyczące nauczania i badań (informacje, które uważasz za interesujące dla osób, które szukają Cię w Internecie) . Zadbaj o to, aby było tak przejrzyste i proste, jak to tylko możliwe.
  • LinkedIn - bardziej profesjonalny niż akademicki. Nie wiadomo, kiedy może się przydać.

Opcjonalnie, ale też interesujące:

  • Twitter, A prosty i szybki sposób na udostępnianie krótkich wiadomości, interesujących informacji itp. odbiorcom , kimkolwiek są.

  • About.me lub podobny. Rodzaj strony docelowej, którą można skonfigurować tak, aby wyświetlała wszystkie podstawowe informacje wraz z linkami do wszystkich profili internetowych itp., a wszystko to z minimalistyczny i miły akcent. Możesz dodać go do swojego podpisu e-mail.

  • Blog, w zasadzie miejsce, w którym możesz coś powiedzieć. Może być zintegrowany z Twoją witryną.

Dlaczego otrzymałem negatywne opinie na temat mojej odpowiedzi !? : /
Pytanie dotyczy ResearchGate. Wszystko, co mówisz o tej witrynie, to „po prostu * musisz * być w”, co brzmi bardziej jak reklama niż niezależna ocena. Dlaczego po prostu * muszę * być w środku? Pamiętaj, że ja też nie mam konta na Facebooku. Reszta Twojej odpowiedzi nie ma żadnego związku z pytaniem: nie dotyczy ona bezpośrednio ResearchGate ani nie porównuje innych opcji z ResearchGate.
@EnthusiasticStudent Myślę, że nie ma sensu edytować mocno negatywnie ocenianej odpowiedzi, aby zawierała linki do miejsc takich jak Twitter i Facebook. Każdy wie, gdzie znaleźć te strony, więc linki nie są przydatne. Ten rodzaj trywialnej edycji raczej starej odpowiedzi jest szkodliwy, ponieważ przesuwa pytanie na początek listy Aktywnych, przenosząc inne pytanie na drugą stronę.
@DavidRicherby Rozumiem, ale to pytanie zostało przeniesione na pierwszą stronę przed moją edycją tej odpowiedzi, która została mocno przegłosowana. Mieliśmy [edytuj] (http://academia.stackexchange.com/posts/16870/revisions) tagi i tekst pytania przed tą edycją odpowiedzi.
@EnthusiasticStudent OK, w porządku w kwestii zderzeń. Ale nie jestem przekonany, że edycja zbiorcza w celu dodania linków do witryn, które są o wiele bardziej znane niż ta, jest warta zachodu.
@DavidRicherby Po prostu robię takie edycje, aby linki były klikalne dla użytkowników i czytelników postów. Ponadto te zmiany są wykonywane tylko wtedy, gdy pytanie jest już na pierwszej stronie, więc nie będzie żadnego problemu z wbijaniem. Może się to wydawać bezużyteczne, ale posiadanie linków w poście jest o wiele bardziej atrakcyjne dla użytkownika niż zwykły tekst. Jedyną korzyścią jest posiadanie klikalnych linków w postach, nic więcej.
@David Przeniosłem tę dyskusję do [meta] (http://meta.academia.stackexchange.com/questions/1252/is-adding-clickable-links-to-widely-known-sites-useful); nie krępuj się edytować odpowiedzi, którą napisałem w Twoim imieniu, aby ją rozwinąć
W Google Scholar możesz także obserwować badaczy i założyć profil.
@ff524, tak, ale nie jest tak * społeczny * jak ResearchGate. Niemniej jednak ustawienie profilu w Google Scholar jest interesujące.
Po co jest „skupiony na społeczności”, jeśli nikt ważny nie używa RG? Po co podążać za jakimś studentem, który jest na RG?
@Anony-Mousse Może dlatego, że ten student studiów licencjackich może w przyszłości zostać ważnym badaczem? Nawiasem mówiąc, w mojej dziedzinie są ważni badacze, którzy używają RG.
Czy używają go * aktywnie *, czy po prostu dali się złapać w pułapkę spamową? Nikt, kogo znam, nie omówiłby jego badań nad ResearchGate ani nie wykorzystałby ich w żaden inny sposób, z wyjątkiem nadziei, że może w końcu uczyni go sławnym badaczem (nie robiąc tam nic, lol).


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...