Pytanie:
Czy odrzucenie oferty postdoc po wizycie w laboratorium jest etyczne
anon
2020-03-08 07:21:23 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem doktorem student, bliski ukończenia. Szukam stanowiska post-doc i prowadziłem rozmowy z wieloma profesorami na różnych uniwersytetach. Jednak większość z nich chce, żebym odwiedził ich laboratorium na rozmowę lub prezentację, bez bezpośredniego potwierdzenia czegokolwiek. Chociaż brzmią o mnie pozytywnie, nie ma jeszcze potwierdzenia. Co więcej, jako że jest to stosunkowo wczesny etap mojego poszukiwania pracy po doktoracie, tak naprawdę nie zdecydowałem się jeszcze.

Chciałbym wiedzieć, czy przyjęcie zwrotu kosztów podróży i pozostanie w tych laboratoriach, a następnie odrzucenie oferty jest nieetyczne, ponieważ oczywiście nie mogę zaakceptować ich wszystkich ( jeśli akurat mnie potwierdzą). Podziel się swoją opinią na ten temat.

Czy są to rozmowy o pracę (tj. Część formalnego procesu rozmowy kwalifikacyjnej) czy po prostu „hej, dlaczego nie przyjdziesz, nie spotkasz się z nami i nie wygłaszasz wykładu”?Tak czy inaczej, nie sądzę, żebyś miał obowiązek przyjąć ofertę, ale jeśli jest to druga, możesz po prostu myśleć o niej jako o nawiązywaniu kontaktów - jeśli ich praca jest dla Ciebie istotna, pomoże ci to nawet poznać ich grupęjeśli nie będziesz z nimi pracować.
Tak, to głównie później… zaproszenie do wygłoszenia prezentacji było zwyczajne i nie brzmiało zbyt formalnie w sposób typowy dla wywiadu.
Pamiętaj o naszych zasadach [bądź miły] (https://meta.stackexchange.com/questions/240839/the-new-new-be-nice-policy-code-of-conduct-updated-with-your-feedback) -- jeśli uważasz, że pytanie nie jest odpowiednie dla tej witryny lub komentarz innego użytkownika jest niemiły, nie odpowiadaj w naturze, ale po prostu oznacz, aby zwrócić uwagę moderatora.
Duplikować?https://academia.stackexchange.com/questions/126274/can-you-reject-a-postdoc-offer-after-the-pi-has-paid-a-large-sum-for-flights-acc
Chociaż wizyty te mogą nie być reklamowane jako formalne rozmowy kwalifikacyjne, dobrze byłoby traktować je jako takie.Gospodarz na pewno wykorzysta wizytę do oceny Cię i ustalenia, czy będzie chciał przedłużyć Ci ofertę.
Zobacz też: [* Czy to normalne, że „wydatki nie są zwracane w przypadku, gdy zaproponowano spotkanie, a następnie odmówiono”? *] (Https://workplace.stackexchange.com/q/40580/1898)
Czy to odpowiada na twoje pytanie?[Czy możesz odrzucić ofertę postdoc po tym, jak PI zapłacił dużą kwotę za przeloty / zakwaterowanie podczas Twojej wizyty?] (Https://academia.stackexchange.com/questions/126274/can-you-reject-a-postdoc-offer-po-pi-zapłacił-dużą-sumę-za-loty-acc)
Pięć odpowiedzi:
#1
+94
Buffy
2020-03-08 07:39:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie ma tu żadnych względów etycznych. Są gotowi wydać pieniądze, aby ci się przyjrzeć, a także pozwolić ci na nie spojrzeć. Po prostu bądź z nimi szczery, abyś nie wydawał się ich prowadzić.

Myślenie o tym w inny sposób oznaczałoby, że niewielki wydatek z ich strony może cię zablokować. To byłoby nieetyczne.

Powodzenia.

To będzie dla nich zwykła rozmowa kwalifikacyjna.
+1 Ponadto: * Zawsze * pamiętaj, że w wywiadach * Ty * przeprowadzasz wywiady * z nimi * tak samo często, jak * oni * przeprowadzają wywiady * z Tobą *.(I przygotuj się do zadawania pytań, obserwowania środowiska pracy itp. Z myślą, że *** według ciebie *** mogą one nie być odpowiednie dla * ciebie *, niezależnie od tego, jak dobrze pasujesz do * nich*.)
Zauważ również, że znacznie taniej jest dla nich przywieźć cię i sprawdzić, czy teraz pasujesz do siebie, niż odkryć to po tym, jak cię zatrudnią.
#2
+30
ZeroTheHero
2020-03-08 08:53:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie ma nic nieetycznego w odwiedzaniu laboratorium, wygłaszaniu wykładu i oczekiwaniu zwrotu kosztów poniesionych w związku z tą wizytą.

Laboratorium wyciągnie coś z Twojej wizyty: rozmowę i interakcję z innymi członkami laboratorium. Oczywiście, jeśli obiecujesz przemówienie i nie wygłaszasz, to inna sprawa.

#3
+12
Andreas Blass
2020-03-09 07:34:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgadzam się z innymi odpowiedziami, że nie ma tutaj problemu etycznego i dodam, że nawet gdyby te wizyty były oficjalnymi rozmowami o pracę, nadal nie byłoby problemu etycznego. Myślę, że jest zrozumiałe (na pewno w mojej dziedzinie, ale myślę też w innych), że ludzie, którzy kończą doktorat. będzie dotyczyć wielu miejsc, pójdzie na rozmowy kwalifikacyjne, może otrzymać kilka ofert i odrzuci wszystkie z wyjątkiem jednej. Nikt nie myśli, że tylko dlatego, że zaprosił kandydata (czy to na „rozmowę kwalifikacyjną”, czy „tylko rozmowę”) i zwrócił mu koszty, kandydat musi przyjąć każdą ofertę, jaką może złożyć.

#4
+6
Tim
2020-03-08 15:57:30 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wywiady są dwojakie. Laboratorium nic by to nie kosztowało, a rozmowa z tobą by się przydała. To sprawiedliwe, że zwracają przynajmniej część twoich wydatków. Jeśli podoba im się to, co widzą, może pojawić się oferta. Jeśli nie, nic. Możesz polubić to, co widzisz, a jeśli nie, to nic nie zaakceptować. Etyka się tu nie angażuje. To sprawa dwukierunkowa. I zdają sobie sprawę, że na swoim stanowisku chcesz dla siebie tego, co najlepsze. Jeśli to nie jest laboratorium, takie jest życie.

#5
  0
mongo
2020-03-10 22:30:59 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W mojej pracy często mamy niedawnych doktorów, którzy wygłaszają prelekcje podczas rozmów kwalifikacyjnych. Zwykle wybierają temat, ale od czasu do czasu kierownik laboratorium pyta o konkretny temat. Wykłady dają zespołowi wgląd w podejście, styl i osobowość kandydata.

Zespół przeprowadzający rozmowę kwalifikacyjną prowadzi rozmowy kwalifikacyjne, zabiera kandydata na obiad, wyznacza gospodarza, a po wizycie zbiera się, aby ocenić kandydata.

W pewnym momencie, kiedy przyjmowałem kandydatów, mój szef laboratorium zachęcił mnie do wydania na nich pieniędzy. Niezła kolacja, nieco zmodernizowany hotel, siedzenia w klasie biznes, cokolwiek. Chodziło mu o to, że przyjeżdżają tutaj, aby sprawdzić, czy istnieje wzajemne dopasowanie, i poświęcają co najmniej jeden dzień swojego czasu (zazwyczaj dwa lub trzy, jeśli uwzględni się podróż), a firma może wnieść swój udział. Obie strony mają w sobie skórę.

To, że idziesz na jedną randkę, nie oznacza, że ​​poślubisz tę osobę. To ćwiczenie polegające na znalezieniu poziomu wspólnego zainteresowania.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...