Pytanie:
Radzenie sobie z doktorantem, który nie zgadza się na pojawienie się w mediach społecznościowych
user198293
2018-06-20 21:42:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zainspirowany tym pytaniem, mam podobny, ale nieco inny problem.

Niedawno objąłem posadę na etacie. Jedną z moich strategii na widoczny start jest silna obecność w mediach społecznościowych. Mamy kanał youtube, na którym uczniowie regularnie opowiadają o swoich osiągnięciach. Czasami publikujemy krótkie materiały edukacyjne. Przygotowujemy również krótkie filmy do każdej publikacji, ponieważ niektórzy wydawcy je promują.

Jednak jeden z moich doktorantów odmawia współpracy. Specjalnie zapytałem go w wywiadzie (zarówno czat wideo, jak i kwestionariusz e-mailowy), czy jest chętny i gotowy do przygotowania takich materiałów wideo dla grupy, a on stanowczo odpowiedział TAK. Teraz twierdzi, że nie jest to częścią opisu stanowiska doktora.

Najpierw wolałem zignorować ten konflikt, ale teraz inni studenci niechętnie to robią. Teraz jest to bardziej kwestia mojego autorytetu.

Ponieważ jestem nowy, nie chcę wnosić sprawy do szefa wydziału ani innych urzędników.

Czy w Waszym instytucie istnieje oficjalny „opis stanowiska” dla doktora?W większości miejsc występuje ogólne sformułowanie „inne obowiązki zgodnie z przypisaniem”.Być może musisz zgłębić tę niechęć, ale w wielu miejscach będzie teraz uwzględniać udział w nagraniach wideo i wywiadach na temat własnej pracy jako oczekiwany element obowiązków zawodowych badacza, wyraźny lub nie.
Ostatecznym wstrętem (i zdecydowanie niezalecanym) byłoby zasugerowanie, że pisanie listów polecających dla studentów nie jest wymienione w opisie stanowiska.(Zwróć uwagę, że to nie jest prawdziwa sugestia.)
wszystko w tej sytuacji wydaje mi się dziwne i całkowicie obce mojemu doświadczeniu...zarówno twoją fiksacją na punkcie robienia filmów na youtube (i twoim "autorytetem"), jak i łysą odmową twojego ucznia i odniesieniem do jego "opisu stanowiska"...czy możesz przynajmniej podać, w jakim kraju (lub regionie świata) pracujesz, abym mógł uzyskać ogólne pojęcie o Twoim pochodzeniu kulturowym?
Kilka odpowiedzi dotyczyło tego… jakie korzyści przynosi to ćwiczenie uczniom?
Jeśli przebywasz w USA, to, o co prosisz ucznia, może w rzeczywistości stanowić naruszenie [FERPA] (https://en.wikipedia.org/wiki/Family_Educational_Rights_and_Privacy_Act).To samo dotyczy innych krajów, w których obowiązują podobne przepisy dotyczące prywatności.
Mam tyle pytań.Tytuł mówi „pojaw się w”, ale wtedy mówisz „przygotuj”.Który to jest?Mówisz „Mamy kanał na YouTube”.Kim jesteśmy"?Kim jest „grupa”?Co masz na myśli mówiąc o jednym z „moich” doktorantów?Kiedy mówisz „Widoczny początek”, początek * co *?Kiedy mówisz „wywiad”, jaki wywiad masz na myśli?Rozmowa kwalifikacyjna na studia doktoranckie?Rozmowa kwalifikacyjna, która ma być w twojej „grupie” (cokolwiek to jest)?
W systemie podobnym do amerykańskiego moje pytanie brzmiałoby, czy student jest zatrudniony jako asystent naukowy.Jeśli tak, to * może * być rozsądne powierzenie im takich zadań, które obejmują rozpowszechnianie badań grupy.Jeśli nie, to moim zdaniem nie możesz ich przypisywać ani wywierać na nich presji, aby robili rzeczy, które nie są bezpośrednim wsparciem ich własnych badań doktorskich.W takim przypadku niewłaściwe byłoby traktowanie tego warunku doradztwa i nie uznałbym ich zgody za wiążącą.
Złożyłem ten komentarz do innego pytania również w innym miejscu, ale ** możliwe jest, że oboje jesteście winni **, co powoduje unieważnienie obu praw do skargi.
@DanRomik - jeśli mówienie o swojej pracy nad filmem narusza FERPA, tak samo jak prezentacja na konferencji ...
@JonCuster rzeczywiście, istnieje wiele nierozwiązanych pytań dotyczących FERPA, zwłaszcza jeśli chodzi o absolwentów.Nie twierdzę, że wiem, czy żądanie OP mogłoby to naruszyć, i podejrzewam, że pytanie nigdy nie zostało sprawdzone w sądzie.Wydaje mi się jednak, że popyt OP byłby bardziej prawdopodobny jako naruszający FERPA niż doradca, który kazałby studentowi przedstawić referat na konferencji - to drugie jest znacznie bardziej ograniczonym i dużo bardziej akademickim forum niż poprzednie.
Dlaczego więc * uczeń * cofnął się na słowo?Fragment o „opisie stanowiska” tak naprawdę tego nie wyjaśnia.Powiedział, że zrobi to podczas rozmowy z nim, a teraz mówi, że nie ... Co się zmieniło?
** "_ Teraz jest to bardziej kwestia mojego autorytetu ._" **: Czy mówisz, że martwisz się przede wszystkim swoją zdolnością zmuszenia innych do posłuszeństwa twojemu poleceniu? Chcę się tylko upewnić, że nie jest to nieporozumienie.
@JonCuster: Mówienie o własnej pracy nad filmem nie narusza ustawy FERPA.Ktoś * inny * dokonujący tego bez Twojej odpowiedniej zgody może naruszyć FERPA.Nie rozumiem, dlaczego konferencje miałyby wyglądać inaczej.
Myślę, że musisz wyjaśnić, na co student zgodził się podczas wywiadów.„Przygotowanie” filmu to nie to samo, co jego pojawienie się.Byłbym bardzo chętny do przygotowania grafiki i animacji do filmów, ale na pewno nie wystąpiłbym w żadnym.
Konferencje @Mehrdad: są jednorazowe.Filmy mogą trwać wiecznie.
Czy dział pomocy społecznej na Twojej uczelni zapewnia profesjonalne wsparcie dla tych działań?Jak komentowały niektóre odpowiedzi, ważne jest, aby wynik wyglądał profesjonalnie.Odmówiłbym zrobienia tego całkowicie samodzielnie, ale gdybym miał jakiś poważny rezultat, chętnie wziąłbym udział w nagraniu wideo, które zostało profesjonalnie zrealizowane przez dział pomocy uniwersyteckiej.
Jak wspomnieli inni oraz w mojej odpowiedzi, w twoim pytaniu brakuje ogólnego opisu tego, o co poprosiłeś uczniów (w porównaniu z tym, na co zgodzili się podczas wywiadów).[Komentarz boczny: Z pewnością wywarłeś tu wpływ na internet, spójrz na popularność tego wątku.Szkoda, że w tym przypadku jesteś anonimowy!]
Wspomniano o tym w komentarzach, ale nie sądzę, aby uczyniły to oczywistym.Gdyby ten uczeń zaczął od stwierdzenia, że zrobi te filmy, a później zdecydował się tego nie robić, coś zmieniło jego zdanie.Będąc w sytuacjach, w których toksyczny związek spowodował, że znalazłem wyjście z ustnej zgody, myślę, że naprawdę musisz przemyśleć całość swoich relacji z uczniami.Możliwe, że nie ma to nic wspólnego z tobą, ale jest też bardzo możliwe, że ma to wszystko wspólnego z tobą.
* „Najpierw wolałem zignorować ten konflikt, ale teraz inni uczniowie niechętnie to robią. Teraz jest to bardziej kwestia mojego autorytetu.” * Czy uczniowie sprzeciwiają się Twojemu programowi wideo (i wspierają kolegę) lub zmuszają Cię do egzekwowaniaTwój mityczny autorytet?Wątpię, czy masz jakiekolwiek prawnie uzasadnione upoważnienie do zmuszania ucznia do robienia tego, co chcesz.Porzuć te bzdury, zanim ludzie zaczną składać sprawy sądowe przeciwko tobie, a twój wydział jest moim instynktem.
Jak zareagowałby ten uczeń, gdybyś zrzekł się umowy dotyczącej finansowania lub doradzania w jego badaniach?
Kolejna uwaga;Czy zakres filmów był jasny, gdy umowa została zawarta na początku?Robienie jakiegoś filmu do publikacji lub okazjonalnego materiału edukacyjnego to zupełnie inny zakres niż zwykłe objaśnianie ich osiągnięć,
Dlaczego sami uczniowie muszą * pojawiać się * w filmach?Tworzenie „materiałów promocyjnych” swojej pracy jest powszechną częścią badań (i leży w interesie badacza, w celu znalezienia współpracowników i upowszechnienia swojej pracy).Jednak w mojej dziedzinie filmy wideo zazwyczaj pokazują wyniki na ekranie, a nie badacza (inne pola bez wyników na ekranie mogą również wyświetlać niektóre grafiki objaśniające) i czy to sam badacz mówi, pomocny kolega z dobrą wymową, czysilnik TTS również zależy od badacza.
Dlaczego zakładasz, że możesz / powinieneś / mieć upoważnienie do zmuszania ludzi do publikowania postów w mediach społecznościowych? Jakie jest znaczenie dla doktoratu? Czy rozważyłeś prywatność, bezpieczeństwo osobiste i konsekwencje finansowe tej polityki? Jak możesz zagwarantować swoje stanowisko, że poprzezjeśli odmawiasz udziału w (publicznych) mediach społecznościowych, uczniowie niesłusznie atakują Twój autorytet? Czy nie powinieneś raczej koncentrować się na nauczaniu uczniów zamiast na rozrywce świata przez pozornie niechętnych uczniów?przez uczniów jest etycznie, a nawet zawodowo niestosowna?
Trzynaście odpowiedzi:
#1
+334
Dan Romik
2018-06-20 23:44:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Teraz jest to bardziej kwestia mojego autorytetu.

Cóż, tak ... Przepraszam, jeśli będzie to dla Ciebie niespodzianką, ale natrafiłem na jako nierozsądny, przymusowy szef, który chce zmusić swoich uczniów do udziału w niesmacznych, naruszających prywatność zajęciach, które nie mają żadnego znaczenia lub wartości dla ich szkolenia zawodowego, jest w rzeczywistości czymś, co znacznie podważy Twój autorytet jako doradcy. Skutek, spełnij przyczynę.

Moja sugestia jest taka, że ​​dla własnego dobra i dobra uczniów natychmiast zaprzestań tych niszczących autorytety działań. Twój „autorytet” to coś, co jest ci dane wyłącznie na użytek prowadzenia badań, szkolenia i edukacji twoich uczniów. Poproszenie ich o pojawienie się w filmach w mediach społecznościowych, abyś mógł mieć „widoczny początek”, nie różni się niczym od poproszenia ich o zrobienie kawy lub wykonanie masażu pleców, abyś poczuł się energiczny - obie te rzeczy w rzeczywistości nie są w żadnej opis stanowiska każdego doktoranta w dowolnym miejscu. Nie są to rzeczy, o które powinieneś prosić uczniów, i nie są to rzeczy, o które masz prawo być zdenerwowany na ucznia za to, że nie chcesz lub nie zgadzasz się na to.

Wreszcie fakt, że poprosiłeś ucznia w wywiadzie, jeśli byłby skłonny pojawiać się w filmach na YouTube, oznacza to tylko, że wcześniej zadeklarowałeś swoje agresywne zamiary. To nie sprawia, że ​​te intencje są mniej obraźliwe.

Powodzenia w karierze zawodowej.


Edytuj: Powiedziałem, że zajmę się niektórymi komentarzy pozostawionych poniżej. Zamiast próbować omawiać drobne kwestie logiczne, które moim zdaniem będą żmudne, zdecydowałem się dodać notatkę bardziej osobistą, która moim zdaniem będzie lepszym rozwiązaniem.

Przez lata wiele razy byłem proszony przez różne osoby o nagrywanie wykładów, które prowadzę, i udostępnianie ich publicznie online (na YouTube itp.). zawsze odmawiałem. Szczerze mówiąc, myśl o udostępnieniu publicznie nagrań wideo, na których prowadzę wykłady, wydaje mi się dość odrażająca. Czemu? Cóż, tylko dlatego; Nie mam na to ochoty i nikomu nie jestem winien żadnych wyjaśnień. Jeśli niektórzy głupi ludzie chcą pomyśleć, że dzieje się tak dlatego, że (cytując komentarz, który napisał ktoś) „niektórzy ludzie są bardzo skrępowani swoim głosem i / lub wyglądem”, dobrze, pomyśl tak. (Aha, przy okazji, przy innej okazji zgodziłem się szczęśliwie na udział w filmie na YouTube, który ma teraz ponad 700 000 wyświetleń. Idź, myślę ... Myślę, że jestem niekonsekwentny! Ponownie zostawiam innym zaangażować się w ich bezsensowne freudowskie analizy tego, co to oznacza dla mojej osobowości lub czegoś innego.)

Jedną z lekcji, które wyciągnąłem z tych doświadczeń, jest to, że ludziom, którzy nie dbają o prywatność, naprawdę trudno jest zrozumieć ludzi kto to robi. Ludzie, którzy prosili mnie o udostępnienie moich filmów w Internecie, czasami byli bardzo urażeni moją odmową, jakby nie mogli zrozumieć, dlaczego ktokolwiek mógłby odmówić tak niesamowitej okazji, a nawet (to było naprawdę dziwne) subtelnie naciskali na mnie / wpadali w poczucie winy, sugerując, że pozbawiłbym świat ważnego zasobu (zaufaj mi, nie byłem).

OP, jestem pewien, że jesteś dobrą osobą i dobrym badaczem, który ma dobre intencje, ale wiedz o tym : Twój uczeń, który nie chce robić filmów w YouTube, naprawdę, naprawdę ma to na myśli, kiedy mówi, że nie chce robić filmów w YouTube . Możesz mieć trudności ze zrozumieniem, dlaczego; cóż, nie jest ważne (ani żadna Twoja firma tak naprawdę) dlaczego - po prostu zaufaj, że to prawda. I jest całkiem możliwe, że twoi inni uczniowie, którzy nie byli tak stanowczy w przeciwstawieniu się tobie, czują dokładnie to samo.

Podsumowując, prawdopodobnie nie postrzegasz siebie jako doradcy stosującego przemoc. Myślisz, że uczeń jest nierozsądny, ale tak nie jest. Próba wymuszenia tej kwestii będzie miała złe konsekwencje dla was obojga, a co ważniejsze, jest po prostu błędna. Więc proszę, zostaw sprawę i znajdź bardziej akceptowalne sposoby promowania siebie i swojej grupy.

Dyskusja na temat tej odpowiedzi została przeniesiona do [czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/79371).Kontynuuj tam * dowolną * dyskusję.** Komentarze niezgodne z [niniejszymi wytycznymi] (https://academia.meta.stackexchange.com/q/4230) zostaną usunięte bez ostrzeżenia. ** Jeśli chcesz, aby ten post został usunięty za obraźliwy, rozpocznij nowydyskusja na temat [meta] (chyba że ktoś zrobił to wcześniej).Na koniec zwróć uwagę, że istnieje [meta dyskusja na temat usuniętych komentarzy] (https://academia.meta.stackexchange.com/q/4228).
#2
+74
Alecos Papadopoulos
2018-06-20 22:37:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Za każdym razem, gdy czytam „nie jest częścią mojego opisu stanowiska”, to też tłumaczę.

a) „Jesteś tutaj, aby mnie wykorzystać, a ja chronię się, wyczerpując interpretację wszelkich formalnych umów, które możemy mieć "

lub

b)" Jestem tutaj, aby cię wykorzystać, a mianowicie, aby wziąć tyle, ile mogę, oferując tak mało, jak mogę, i robię to, wyczerpując interpretacja wszelkich formalnych umów, jakie możemy mieć ”.

Wspólne wysiłki w obu przypadkach są z pewnością obojętne, trudne lub nieistniejące.

Proponuję najpierw ocenić obiektywnie, które jeden z dwóch lepiej opisuje sytuację, w której się znajdujesz. Zrozumienie, dlaczego student tak całkowicie zmienił kurs, ma kluczowe znaczenie dla podjęcia decyzji, jak najlepiej poradzić sobie z problemem, który stworzył doktorant.

Dlaczego mówię że stworzył problem? Ponieważ, aby oddać się jego podejściu, odwrócenie kursu i rezygnacja z wyraźnej wcześniejszej umowy bez odrobiny wyjaśnienia, z wyjątkiem punktu widzenia „opisu stanowiska”, również nie jest częścią „opisu stanowiska doktora”. W rzeczywistości jest to część opisu stanowiska „Nierzetelne i niegodne zaufania”. To jest doktorant, o którym mówimy, a nie nastolatek, więc dwukrotne niepowodzenie w podniesieniu i uzasadnieniu swoich (prawdopodobnie ważnych) zastrzeżeń w tej sprawie nie jest dobrym znakiem.

OP również „nie jest nastolatkiem”, więc dziwną logiką jest przypisywanie całej winy uczniowi za zachowanie w sposób, którego ktoś, kto „nie jest nastolatkiem”, prawdopodobnie nie powinien się zachowywać, kiedy przyznajesz (a mianowicie „prawdopodobnie ważne”), że dokładnie to samo może odnosić się do OP.
@DanRomik OP może być winny co do istoty swojego zachowania (jego zapotrzebowanie na działania marketingowe), ale w istocie chodzi o to, o co cały czas walczymy.Jego podejście było właściwe, ponieważ podniósł tę kwestię w sposób jednoznaczny.Natomiast doktorantowi można zarzucić nie samą istotę swojego stanowiska, ale sposób, w jaki się do tego zabrał.
Wniosek nie wynika z przesłanki.Wspólne wysiłki będą chłodne i trudne, głównie jeśli pracodawca będzie upierał się przy swoich żądaniach / naciskach na pracownika.W przypadku b prawdopodobnie raczej nie istnieje.
@einpoklum Są więc dwa przesłanki i traktowane jako związek prowadzą do trzech prognoz dotyczących wspólnych wysiłków.Nie widzę tutaj żadnej logicznej niespójności.To, co napisałem, nie ma być odczytywane jako słowny opis funkcji lub matematycznego lematu.
@AlecosPapadopoulos: Sugerowałem, że OP powinien rozważyć nie wywieranie nacisku na doktoranta, a to prawdopodobnie pozwoliłoby na bardziej produktywną współpracę.
@einpoklum To zawsze mądra rada.
Głosowanie negatywne, ponieważ, jak powiedziałem powyżej, łatwo może dojść do nieporozumienia między PO a uczniem co do tego, na co dokładnie się zgodzono.Dopóki ten punkt nie zostanie wyjaśniony, nie ma podstaw do karania ucznia.
@jamesqf Dziękuję za poświęcenie czasu na wyjaśnienie negatywnego głosu.
Obwiniasz ucznia za naruszenie „wyraźnej wcześniejszej umowy”, ale także za wskazanie mu opisu stanowiska, który w rzeczywistości jest znacznie bardziej wyraźną (i wiążącą) poprzednią umową.
@Kostya_I Z pewnością, ponieważ powinien był o tym wspomnieć w pierwszej kolejności, a nawet po prostu zwykłą odmowę.Ponownie, moim problemem z uczniem jest niedojrzałość.Albo jest niekonsekwentny (i tak niewiarygodny), albo nie chciał tego od początku, ale początkowo zawalił się i "próbował zadowolić mistrza" - co znowu czyni go niewiarygodnym (jako profesjonalny partner mam na myśli, nic tutaj nie odnosi się do jegopotencjał jako badacza).
Nie, to doradca powinien był poruszyć fakt, że pytał o zadania, których nie ma w opisie stanowiska.Nie robiąc tego doradca oszukał kandydata i nadużył jego władzy, ponieważ nie jest „panem”, ale pracownikiem, któremu płaci się w szczególności za wybranie kandydata najlepiej pasującego do opisu stanowiska (w przeciwieństwie do zadowalania siebie).To oczywiście unieważnia wszystkie obietnice złożone przez kandydata.Nadal nie rozumiem, w jaki sposób powołanie się na wyraźną, pisemną umowę może sprawić, że będziesz „nieobliczalny” lub „niewiarygodny”.
@Kostya_I Omawiamy coś, nad czym nie mamy żadnych danych - nie wiemy, co właściwie zawiera ten „opis stanowiska”.Poza tym wydaje się, że popierasz ogólne podejście „w ramach uzgodnionej współpracy robimy tylko to, co jest wyraźnie napisane w tekście, a ani trochę więcej, ani więcej”.Ja ze swojej strony jestem całkowicie przeciwny takiej interpretacji tego, jaka jest funkcja pisemnej umowy / opisu stanowiska.
#3
+69
einpoklum
2018-06-21 01:41:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

tl; dr: Musisz inspirować, nie możesz zmuszać.

Jeśli uważasz, że ważne jest, aby grupa zainwestowała czas w obecność w mediach społecznościowych, musisz przekonać przybywający młodsi badacze tego faktu. Musisz podać przekonujące przykłady tego, jak to pomaga grupie i pomaga jej. Nie wystarczy, że w przyszłości pomoże tylko innym ludziom - pamiętaj o swoim doktoracie. kandydaci prawdopodobnie nie będą w przyszłości być częścią Twojej grupy ani nie wiedzą, że kiedykolwiek będą z nią współpracować; a także od istniejących członków grupy zależy, czy zainspirują w nich.

Więc kiedy twój doktorant mówi „to nie jest częścią opisu stanowiska”, to, co naprawdę ci mówi brzmi: „Nie pokazałeś, że jest to warte zachodu i ważne, a ponieważ uważam, że byłoby to przynajmniej trochę szkodliwe, unikam tego”.

Specjalnie zapytałem go w wywiad (zarówno czat wideo, jak i kwestionariusz e-mailowy), czy jest chętny i gotowy do przygotowania takich materiałów wideo dla grupy, i stanowczo odpowiedział TAK.

Gdyby ktoś zapytał mnie w rozmowie o pracę, czy Jestem gotów postawić im lunch i naprawdę chciałem / potrzebowałem pracy, prawdopodobnie powiedziałbym TAK, ale potem spróbuję wyjść z tego.

Na szczęście dla twojego doktoranta ), Twój niewłaściwy kwestionariusz nie jest w żaden sposób odzwierciedlony w umowie. Teoretycznie możesz to zmienić, gdybyś naprawdę oczekiwał, że kwestionariusz będzie wiążący; ale cóż, nie rób tego.

Teraz jest to bardziej kwestia mojego autorytetu.

Więc to, co tutaj mówisz, to że chcesz, żeby ...

Respect Mah Authoritah!

prawda? Cóż, jest to śmieszne dla Cartmana z South Park i dla ciebie również nieodpowiednie.

* Prawdopodobnie powiedziałbym TAK, ale potem spróbuję wyjść z robienia tego * - nazwałbym to czarnym znakiem na twojej postaci ...
W South Parku wszystko jest śmieszne, to serial komediowy.
Hah, naprawdę nie lubię „South Park”, ale to wciąż pierwszy obraz, który przyszedł mi do głowy po przeczytaniu pytania.
@Allure: Ignorujesz nierównowagę sił i konflikt interesów.W każdym razie, dla twojej wiadomości - raz prawie nie udało mi się dostać na studia magisterskie, ponieważ użyłem „złej” nazwy dla mojego kraju urodzenia (tego, którego kierownictwo nie lubi politycznie).
@Allure, to jest niesprawiedliwe.Czy możesz powiedzieć, że kobieta, która jest zmuszona zgodzić się na spotkanie z szefem późnym wieczorem w jego pokoju hotelowym, a następnie próbuje się z tego wydostać, powiedzmy, wymyślając nieuczciwą wymówkę, ma „czarny ślad na swojej postaci”?Istota przymusu polega właśnie na tym, że stawia ludzi w sytuacjach, w których muszą uciekać się do zachowań, które są zwykle postrzegane jako niehonorowe, jak zrzeczenie się wcześniejszej obietnicy (w przypadku ucznia w pytaniu) lub kłamstwo (w moim przykładzie).Fakt, że w grę wchodzi przymus, całkowicie zmienia moralną kalkulację tego, co jest dopuszczalne.
@DanRomik tak, powiedziałbym, że kobieta ma czarny ślad na swojej postaci.Nie powinna składać obietnic, których nie zamierza dotrzymać;jeśli nie chce spotykać się z szefem w jego pokoju hotelowym, powinna to powiedzieć i poradzić sobie z konsekwencjami (myślę, że istnieją również przepisy chroniące przed takim bezprawnym zwolnieniem).Myślę jednak, że jest to mocno zabarwione przez nasze osobiste wartości.Uważam to za niedopuszczalne zachowanie, ale ty i einpoklum wyraźnie tego nie robicie, a nikt z nas nie ma „większej racji” od drugiego.
@DanRomik Właściwie rozważam zadanie odwrotnego pytania, czy doktorant może obiecać, że pojawi się w mediach społecznościowych, podczas gdy potajemnie nie zamierza tego robić.Jakieś przemyślenia na ten temat lub jak sformułować pytanie?
@Allure _Nie powinna składać obietnic, których nie zamierza dotrzymywać_.Ponownie, uważam ten uproszczony pogląd, który jest obiektywnie (nie subiektywnie, jak sugerujesz) błędny.Powiedz, że kobieta jest samotną matką.Czy nie ma też „obietnicy” karmienia swojego dziecka, co w rzeczywistości jest uważane za jedną z najświętszych obietnic w większości społeczeństw?Tak więc, jeśli będzie postępować zgodnie z twoim surowym kodeksem honorowym i odmówi żądaniom szefa, zostanie zwolniona, w wyniku czego nie będzie w stanie dotrzymać zobowiązań wobec dziecka, czy nie zachowuje się w sposób jeszcze bardziej „niedopuszczalny”, nawet jeślido własnej logiki?
@Allure oczywiście, jeśli uczeń może uniknąć składania obietnic, których nie zamierza dotrzymywać, byłby to preferowany sposób postępowania.Ale ponieważ we wniosku występuje element przymusu (lub nierównowagi sił, jak to ujął einpoklum), zwłaszcza w przypadku rozmowy kwalifikacyjnej, jeśli student czuje, że musi się na to zgodzić (być może w chwili nieuwagi lubzanim wystarczająco głęboko zastanowią się nad tą sprawą), nie sądzę, aby można im było zarzucić późniejsze powrócenie do tej umowy.
@DanRomik tak, jasne jest, że nasze osobiste wartości się różnią.Dlatego chcę zadać odwrotność jako pytanie;jeśli nic więcej, to będzie interesujące!Powiem to jako „Okłamałem mojego przełożonego w wywiadzie przedmaturalnym, że chcę się pojawić w mediach społecznościowych, ponieważ naprawdę chcę z nim pracować. Czy to w porządku?”.Czy widzisz jakieś problemy z tym sformułowaniem?
@Allure śmiało zapytaj, o co masz ochotę zapytać (kto wie, może kusi mnie, aby napisać odpowiedź na twoje pytanie).Nie mam żadnych uwag na temat twojego sformułowania.
@Allure: Z całym szacunkiem - problem nie dotyczy „wartości osobistych”, ale poglądów klasowych.Wydaje się, że masz ideologiczną koncepcję społeczeństwa ludzkiego składającego się z niezależnych właścicieli nieruchomości, którzy angażują się w swobodne stosunki umowne.W takim scenariuszu (może) mieć sens trzymanie się zasad moralnych, takich jak „nie należy składać obietnic, których nie zamierza dotrzymywać”.Jednak proletariat nie żyje w takim świecie.
@Nat: Przeczytałem twój komentarz;następnie przeczytałem cytat na twojej stronie profilowej;potem przeczytałem przypisanie do tego cytatu;a teraz jestem trochę zdezorientowany.
@Allure Myślę, że istnieje możliwość, że Twoja logika nie bierze pod uwagę.Twoje twierdzenie o „złożeniu obietnicy, której nie zamierzają dotrzymać” oznacza, że zamiar złamania obietnicy był znany w momencie jej składania.Jak radzi sobie twój rachunek różniczkowy „czarnego znaku”, gdy rzeczy zmieniają się między złożeniem a spełnieniem obietnicy?Samotna matka mogła zgodzić się na spotkanie w hotelowym holu lub barze, a potem odmówić, gdy jest jasne, że to jego pokój.A może zmieniają zdanie w sprawie mediów społecznościowych.Dotrzymywanie nieprzemyślanych obietnic jest tropem literatury od wieków, powinniśmy się z tego uczyć.
@einpoklum Czy zamieszanie sugeruje, że postrzegałeś Busha jako autorytarnego, czy ...?
@Nat: Nie mogłem wymyślić, który fragment tekstu wziąć na poważnie, jako odzwierciedlający Twoją opinię, a który uznać za żartobliwy.Ale - nieważne, ta dyskusja odbiegałaby jeszcze bardziej od pytania OP.
Hah, tak, jeśli wydają się być sprzecznościami, wyobrażam sobie, że świat w twoich oczach jest o wiele bardziej czarno-biały;w rzeczywistości wiele z tego, co podobało mi się w cytacie z mojego profilu, to sprzeciw wobec dążenia Trumpa do zjednoczenia i kontrpartyjny apel o rozważenie naszego wspólnego człowieczeństwa.
@KellyS. Francuski tak, zastanawiałem się, czy student się zgodził, spróbował, a potem zdałem sobie sprawę, że nie lubi robić tych filmów.Osądziłbym to inaczej niż kłamstwo podczas wywiadu.OP nie podaje jednak szczegółów.Poczekam chwilę, aby zobaczyć, czy OP poda szczegóły, zanim zadam nowe pytanie.
@einpoklum, jak wspomniano, wyraźnie mamy różne wartości osobiste.Z mojego punktu widzenia student * nie * był przymuszany - mógł powiedzieć, że tego nie zrobi i w razie potrzeby znajdzie innego opiekuna - więc to rzeczywiście była wolna umowa.W każdym razie powinniśmy omówić to w innym pytaniu.
#4
+46
problemofficer
2018-06-20 23:03:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zmuszanie go nie przyniesie pożądanych rezultatów, nie odwołaj się do jego egoistycznych interesów

Myślę, że nawet gdybyś mógł zmusić go do przestrzegania jego zobowiązań umownych lub grożąc pozwaniem / zwolnij go uzyskany wynik byłby niskiej jakości, ponieważ rodzaj pracy (tworzenie filmów na Youtube) wymaga pozytywnego nastawienia, tj. wyglądania na szczęśliwego i zainteresowanego. Jeśli zrobi tylko absolutne minimum (czyta scenariusz monotonnym głosem), może to przynieść niewiele pozytywnych rezultatów dla percepcji Twojej grupy.

Proponuję:

  1. Dowiedz się, dlaczego nie chce współpracować . Może uważa, że ​​inne filmy są zbyt dziecinne, nieprofesjonalne lub "poniżej" jego kwalifikacji ("niech zrobią to niektórzy studenci sztuki", "Dlaczego stawia mnie na tym samym poziomie, co jakiś głupi twórca YouTube, który komentuje śmieszne filmy z kotami?" ). Pomoże ci to zidentyfikować dokładną naturę problemu. Na przykład wyjaśnienie, że próżność nie jest powodem, dla którego to robisz.

    Osobiście uważam, że „media społecznościowe” mają negatywne konotacje: fałszywe wiadomości, autoportret, zaaranżowane życie na Instagramie, osoby o wątpliwych poziomy wkładu w społeczeństwo z milionami wyznawców itp. Może ma takie samo podejście.

  2. Przedstaw mu również powody, dla których on również na tym skorzysta , np „Ważne jest, aby być widocznym w środowisku akademickim nawet dla doktorantów”. lub „Inni badacze z Twojej dziedziny mogą natknąć się na Twój film i skontaktować się z Tobą w celu wygłoszenia wykładu lub współpracy w zakresie dalszych badań”. i „Zyskasz na tym tak samo jak ja”. Ten ostatni mówi, że nie wykorzystujesz go do własnego celu.

Jeśli jest przekonany o osobistej korzyści dla siebie, prawdopodobnie włoży znacznie więcej autentycznego wysiłku w produkcja filmów wideo, zwiększając ich perswazję i pozytywny autoportret Twojej grupy.

Innym powodem, dla którego może nie chcieć tego robić, jest to, że uważa, że nie wykonałby bardzo dobrej pracy, nawet jeśli rozumie korzyści.
Tak, niektórzy ludzie są bardzo świadomi swojego głosu i / lub wyglądu.Być może program operacyjny pozwoliłby im na przygotowanie filmów tam, gdzie ich nie ma.Na przykład mogą poprosić przyjaciela lub zatrudnić kogoś na fiverr.com, aby wygłosił głos.Innym podejściem byłoby samodzielne nagrywanie projektu przez PO.I wreszcie, OP musi zaostrzyć swój wstępny kwestionariusz wywiadu i być może poprosić o przygotowane wideo jako część procesu screeningu.To powinno wyeliminować tych, którzy naprawdę nie są w stanie tego zrobić.
#5
+27
Scott Seidman
2018-06-21 03:25:29 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wymóg przedstawienia pracy jest bardzo rozsądnym pytaniem, a właściwie częścią tego, czego doktorant powinien się nauczyć.

To powiedziawszy, cofnij się o krok i zastanów się, o co pytasz dla. Być może „wyprodukowanie filmu” lub „zgłoszenie się na wywiad” może nie być uczciwą prośbą, z różnych powodów. Tworzenie wideo wymaga wiedzy, która prawdopodobnie ma niewiele wspólnego z tym, czego uczeń próbuje się nauczyć. Robienie tego dobrze wymaga umiejętności i, szczerze mówiąc, wymaga pewnych umiejętności. Zrobiony źle, wygląda źle i może negatywnie odbić się na uczniu, który robi to źle. Nauka może zająć trochę czasu i może znacznie przeszkadzać w tym, co twój uczeń powinien robić. Jeśli chodzi o wywiad, pojawianie się przed kamerą może być bardzo stresujące dla nieśmiałego ucznia. Z tego, co wiesz, student mógł pominąć kaucję i nie chce przyciągać nadmiernej uwagi! Oczywiście to ostatnie jest niedorzeczne, ale chodzi o to, że nie wiesz, ponieważ nie pytałeś.

Jeśli chcesz zaistnieć w mediach społecznościowych wokół pracy tego ucznia, powinien dowiedzieć się, jakie są rzeczywiste zastrzeżenia ucznia i odnieść się do nich. Jeśli brzmi „Nie wiem, jak to zrobić”, możesz uczyć ucznia lub upewnić się, że otrzyma pomoc od odpowiedniego personelu pomocniczego. Jeśli jest to „Nie sądzę, że to moja odpowiedzialność” (i uczeń może mieć w tym prawdziwy sens), możesz zasugerować, że prezentacja danych jest obowiązkiem ucznia i chciałbyś, aby uczeń współpracował z członkiem personelu ” X ”, aby wygenerować materiał wystarczający dla tego pracownika do stworzenia artykułu lub filmu w mediach społecznościowych. To jest obowiązkiem ucznia.

„Powiedziałeś, że zrobisz to, a teraz tego nie zrobisz!” nie zaprowadzi cię zbyt daleko, ze studentami lub kolegami. Jeśli będziesz w tym grzebać, nie osiągniesz tego, czego potrzebujesz, a Twój autorytet może zostać pobity. Co gorsza, poczta pantoflowa może nieść wiadomość, a źródło wartościowych uczniów może wyschnąć.

„Chciałbym zapewnić naszemu laboratorium ekscytującą obecność w mediach społecznościowych i myślę, że wspaniale byłoby dołączyć do niej Twoją pracę. Rozumiem, że nie chcesz robić filmu, ale przekazywanie swojej pracy jest niezwykle ważna część bycia badaczem, a nawet jeśli uważasz, że nie jesteś w stanie stworzyć filmu, nadal jesteś odpowiedzialny za pomoc swojemu laboratorium w utrzymywaniu aktualności naszej obecności w mediach społecznościowych. Czy możesz dostarczyć materiał do wykorzystania w tym szablonie? Czy możesz nagrać dla nas swój następny eksperyment, na przykład telefonem, i napisać krótki opis, który będzie do niego dołączony? Czy są narzędzia lub wiedza, z którymi mogę Cię połączyć, aby ten post w mediach społecznościowych był możliwy? Jakiego rodzaju pomocy potrzebujesz? " mogłoby być bardziej produktywnym podejściem. Może rozpocząć rozmowę, która wskaże Ci, jakie są prawdziwe przeszkody. Może to pomóc twojemu związkowi z tym uczniem, zamiast go zabić.

Twój uczeń może nie wykonać całej pracy sam (co i tak może nie być tym, co uczeń musi zrobić ze swoim czasem), ale wyraźnie stwierdzasz, że uczeń nadal ponosi znaczną odpowiedzialność aby pomóc laboratorium w ukończeniu misji, a on nie jest zwolniony z odpowiedzialności za wkład. Masz rozsądne oczekiwania, a ich spełnienie poprawi umiejętności ucznia.

Ponownie „pominięty kaucją”, może to nieco rozciągać sprawę, ale uczeń może łatwo mieć znęcającego się (byłego) małżonka lub inną ważną osobę, która prawdopodobnie mogłaby go wyśledzić za pomocą filmów.
Widzę silną sprzeczność między „Wymóg przedstawienia pracy jest bardzo rozsądnym pytaniem, a właściwie częścią tego, czego powinien się nauczyć doktorant”.oraz „Tworzenie wideo wymaga wiedzy specjalistycznej, która prawdopodobnie ma niewiele wspólnego z tym, czego uczeń próbuje się nauczyć”.tylko jeden akapit później.
@O.R.Mapper Istnieje wiele sposobów prezentacji pracy.W środowisku akademickim „normalne” sposoby to zazwyczaj papiery, plakaty i prezentacje na żywo.To są „rozsądne prośby”, przynajmniej na razie.Przygotowanie materiałów podobnych do tych, które przygotowałoby się dla tych mediów i wręczenie ich producentowi, nie byłoby więc odciągnięciem od akademickiej pracy.Można argumentować, że wideo to droga na przyszłość i ma to ważny punkt, ale z drugiej strony widziałem też mnóstwo naprawdę złych filmów!
@ScottSeidman: więc rozumiem.Uważam artykuły, plakaty i prezentacje na żywo za absolutne minimum „posiadania” (opublikowanej) pracy w pierwszej kolejności, a prawdziwą „prezentację” (taką, która faktycznie przyciąga potencjalnych współpracowników, studentów, autorów, którzy mogą budować na szczycie,użytkownicy, których produkty będą służyć jako studia przypadków w przyszłości itp.), zaczynając tylko poza tym (poprzez udostępnianie linków z dodatkowymi materiałami, prezentacjami na żywo, samouczkami itp.), ale może to być w rzeczywistości specyficzne dla danej dziedziny.
@O.Oczywiście, jak zatem uczniowie mają się tego nauczyć, nie robiąc tego?Nawet biorąc to pod uwagę, najpiękniejsze przykłady tej formy komunikacji, jakie tu widziałem, pochodzą ze wspólnego wysiłku kierownika projektu, personelu laboratorium, studentów i osób, które wiedzą, co robią w zakresie projektowania stron internetowych, grafiki, interfejsy użytkownika....
#6
+24
Kostya_I
2018-06-22 20:37:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

twierdzi, że nie jest to częścią opisu stanowiska doktora.

Ale sprawa nie ma nic wspólnego z tym, co „twierdzi”; albo jest to część jego obowiązków zawodowych, albo nie. Jeśli tak nie jest, należy przerwać i zrezygnować, nie ma tu nic do omówienia.

Jestem dość zdumiony, że niektóre odpowiedzi obwiniają ucznia za odwołanie się do jego opisu stanowiska i otrzymanie pozytywnych głosów. Po pierwsze, jest to typowy sposób wyznaczania granic przed nadużyciami władzy. Po drugie, istnieje strona trzecia - która finansuje studenta - i to opis stanowiska określa jego zamiary. Po trzecie, może to być jedyny sposób, w jaki może stanąć na swoim miejscu bez podania swoich (całkowicie uzasadnionych) powodów, które postawią cię w kłopocie.

Nie rozumiem też obwiniania ucznia za zmianę zdania . W czasie rozmowy student (bez doświadczenia w środowisku akademickim i prawdopodobnie pochodzący z innej kultury) myśli, że to, o co prosisz, jest zwykłą częścią pracy. Później dowiaduje się, że tak nie jest, uczniowie z innych grup spędzają czas bardziej produktywnie, a ponadto wielu kolegów uważa to zajęcie za niesmaczne. Co ma zrobić?

Ostatnia uwaga: jeśli ta czynność nie jest częścią pracy (zgodnie z opisem stanowiska, a zatem zgodnie z zamierzeniami finansującego), w tym pytanie na ten temat w rozmowa kwalifikacyjna sama w sobie stanowi nadużycie władzy. Już samo to sprawia, że ​​odpowiedzi ucznia nie są wiążące.

Bardzo podoba mi się twoja perspektywa prawna.
„Jestem dość zdumiony, że niektóre odpowiedzi obwiniają studenta za odwoływanie się do jego opisu stanowiska i otrzymywanie pozytywnych głosów” - Moje ogólne wrażenie z wielu debat między studentami i sprawcami przemocy w SE Academia jest takie, że większość użytkowników tutaj jest uprzedzona wobec ucznia.
Doskonała odpowiedź, dołączona do głosowania za tym.** „… nie jest częścią pracy (zgodnie z opisem stanowiska…), w tym pytanie na ten temat podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest samo w sobie nadużyciem władzy”. ** to mocna strona, chciałbymzasugeruj jego ośmielenieDo PO: jeśli chcesz, aby wszyscy twoi uczniowie uczestniczyli w X, dlaczego nie reklamować X jako wymogu * przed * rozmową kwalifikacyjną, zamiast naciskać na uczniów, aby powiedzieli tak?
„albo jest to część jego obowiązków zawodowych, czy nie” - myślę, że to stwierdzenie jest bezsensowne.Opis stanowiska nigdy nie może być tak szczegółowy, aby wyraźnie obejmował każdą możliwą sytuację i szczegóły, które mogą mieć sens w kontekście.Jak mówisz, odwoływanie się do zakresu obowiązków jest sposobem na wyznaczenie granic przeciwko nadużywaniu władzy.O ile jednak całość zadania nie jest nierozsądna (co wyraźnie nie jest dla badacza promowaniem badań), odwoływanie się do własnego opisu stanowiska pracy sygnalizuje całkowitą niechęć nawet do zastanowienia się nad możliwymi alternatywnymi rozwiązaniami dla osiągnięcia zamierzonego efektu.
@O.R.Mapper, nic nie wskazuje na to, że uczeń „nie chce myśleć o możliwych alternatywnych rozwiązaniach”.Wręcz przeciwnie, to doradca nalega na określony sposób promowania badań i właśnie ten konkretny sposób jest temu przeciwny.W przeciwnym razie masz wątpliwości, że opis stanowiska może być niejasny.Ale niejednoznaczny opis stanowiska nie oznacza, że pracownik musi robić wszystko, co można rozciągnąć, aby się tam zmieścić.„Gra w nagrywanych filmach” to specyficzne działanie, które nie jest powszechnie rozumiane jako niezbędny element „promocji badań”.
Rozpowszechnianie badań i zasięg publiczny jest częścią (prawie każdego) badania i szkolenia akademickiego na uniwersytetach.
#7
+21
Scientist
2018-06-21 02:58:54 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Uważam, że to pytanie jest dość ważne. Ponieważ jest tak wiele laboratoriów w mojej dziedzinie, które przyjmują ten „model marketingowy” ustanowienia silnej obecności w Internecie . Rozumiem potencjalne korzyści i jak to się ma do szaleństwa Impact Factor, ale nie będę się tutaj zatrzymywał na tym aspekcie.

Jak powiedziałeś, uczniowie zgodzili się na udział w wywiadach, co jest głównym argumentem do wykorzystania zmuszając ich do tego. Jednak powiedziałeś też, że po jakimś czasie ten konkretny uczeń (tj. Prawdopodobnie najodważniejszy) zaczął odmawiać, a inni wkrótce poszli za nim. Jak wspominali inni w tym wątku, powinieneś dowiedzieć się, dlaczego uczniowie odmawiają udziału w filmach. Co prowadzi do tego, że w Twoim pytaniu nie ujawniono żadnych potencjalnie istotnych szczegółów dotyczących takich filmów . Myślę, że ten punkt jest kwintesencją twojego problemu: może okazuje się, że inwestycja w twoje filmy jest większa niż oczekiwali uczniowie w wywiadach? I potrzeba było jednej silniejszej osobowości (tj. Potencjalnie twojego najlepszego ucznia), aby wywołać bunt? Chodzi mi o to: ponownie zastanów się, o co prosisz uczniów w związku z tymi filmami . Jeśli zajmuje to kilka minut i jest świetną zabawą, jestem pewien, że prawie wszyscy będą się angażować od czasu do czasu. Z drugiej strony, jeśli zajmie to dodatkowe godziny pracy, oparzenia, niechciane ujawnienie i nadwyżki zadań (np. Edycja), wkrótce zostaniesz otoczony tylko przez sługusów i prawdopodobnie uzyskasz niekwestionowany (tj. zły ) wynik .

Wreszcie, nie zachęcam was do narzucania autorytetu komuś, kto odmawia udziału w filmach, chyba że wasze lokalne priorytety nie są typowe dla placówki naukowo-badawczej. Oprócz zniszczenia swojej reputacji w perspektywie średnioterminowej, (również) skończysz z bardzo złymi filmami. Wyniki &a & w laboratorium w krótkim okresie.

Napisz o swoich wrażeniach na swoim blogu i nagraj vloga na ten temat: myślę, że ten problem jest bardziej rozpowszechniony niż się spodziewasz.

#8
+21
Ben
2018-06-21 07:41:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ponieważ jestem nowy, nie chcę przedstawiać sprawy kierownikowi wydziału ani innym urzędnikom.

Wielu z nas rozumie nerwy związane z byciem nowym wydziałem członka i mając niepewność, jak poradzić sobie w trudnej sytuacji. Ale na miłość boską, porozmawiaj ze swoim szefem działu! Jestem pewien, że szef działu byłby szczęśliwy, mogąc udzielić ci wskazówek i pomocy w trudnej sprawie, i prawdopodobnie byłby wdzięczny, gdyby nie skonsultowano się z grupą przypadkowych osób ze środowisk akademickich, SE.

Nowi pracownicy na uniwersytecie mogą czasami być zdenerwowani, jeśli chodzi o stwarzanie problemów starszym wykładowcom, ale jest to wada ich własnych nawyków pracy. O wiele lepiej jest szukać wskazówek od doświadczonego personelu na swoim wydziale, niż próbować sobie radzić samodzielnie, korzystając ze sporadycznych porad osób z zewnątrz. Będziesz lepiej wykonywał swoją pracę, jeśli przełkniesz nerwy i porozmawiasz z szefem wydziału lub innym starszym wykładowcą, który kieruje Twoim wydziałem. Przypuszczalnie są to te same osoby, które zdecydowały się cię zatrudnić, więc jestem pewien, że są szczęśliwi, mogąc cię usłyszeć!

Osobiście zgadzam się z częścią krytyki twojej praktyki i myślę, że tak jest wymaganie od doktoranta udziału w tym ćwiczeniu. (Chociaż jestem krytyczny wobec tej praktyki, doceniam to, że masz bona fide wiarę w jej wartość). Jak widać, niektórzy z obecnych tu naukowców są dość zjadliwi w tej kwestii i możesz przekonaj się, że szef działu również krytycznie odnosi się do tej praktyki. Ale nawet jeśli tak jest, o wiele lepiej jest dla niego / niej usłyszeć o tym wcześnie i móc coś z tym zrobić, niż usłyszeć o tym później, gdy staje się to skargą personelu i sprawą dyscyplinarną dla ucznia. .

W pełni się zgadzam.Stanowisko OP jest tak samo bezproduktywne, jak nowożeńcy, którzy nie chcą pytać współmałżonka, czego chcieliby od związku.Bardzo trudno jest odnieść sukces w dziale, jeśli łamiesz lokalne normy i nie okazujesz zainteresowania dowiedzeniem się, czym one są.OP może się wiele nauczyć od swoich starszych kolegów.My wszyscy.FWIW, jestem kierownikiem wydziału (i byłym młodszym wykładowcą).
@Ellen: Dziękuję za komentarz - miło słyszeć, jak to echo odbija się od HoD.
#9
+13
gerrit
2018-06-21 14:06:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Uczeń musi zrozumieć, że zasięg jest częścią środowiska akademickiego . Wiele badań naukowych, w szczególności nauk ścisłych, jest finansowanych z podatków. Całkowicie rozsądne jest oczekiwanie, że naukowcy dotrą do opinii publicznej i przedstawią, co robią. Jako stażysta naukowiec, bardzo w interesie doktoranta jest szkolenie w zakresie pomocy społecznej. W dzisiejszych czasach media społecznościowe są popularnym sposobem docierania do ludzi (ale nie jedynym sposobem).

Jednak niektórzy naukowcy nie chcą w ogóle uczestniczyć w działaniach zewnętrznych lub w szczególności za pośrednictwem mediów społecznościowych. Być może nie chcą spędzać niezbędnego czasu, czują się nieśmiali lub z jakiegoś powodu mają negatywne konotacje, do których mogą dotrzeć w ogóle lub do konkretnego medium, takiego jak youtube. Porozmawiaj z uczniem i dowiedz się, skąd biorą się jego zastrzeżenia, a następnie spróbuj się do nich odnieść:

  • Czy uczeń uważa, że ​​zasięganie opinii jest stratą czasu? Spróbuj wyjaśnić, dlaczego zasięganie informacji jest ważne. Na późniejszym etapie kariery akademickiej może to być częścią kryteriów awansu.
  • Czy student obawia się, że wyprodukowany film może nie wyglądać profesjonalnie? Zapewnij wsparcie ze strony działu pomocy / produkcji mediów uniwersytetu. Z pewnością już na nim są? Powinny być, ponieważ amatorskie filmy źle odbijają się na tobie i marce uniwersytetu.
  • Czy student ma osobiste powody, by nie pokazywać twarzy na filmie? Należy to uszanować. Być może jest skłonny zamiast tego udzielić głosu lektorowi, napisać scenariusz, który ktoś inny przeczyta, lub w inny sposób wesprzeć produkcję materiałów wideo?
  • Czy uczeń ma konkretne powody sprzeciwiać się mediom społecznościowym w ogóle, a YouTube w szczególności? Alternatywnym kompromisem mogłoby być umieszczenie filmu tylko na stronie internetowej uczelni. Może być mniej widoczny, chociaż wydaje mi się, że wyszukiwarka Google Video nadal może go znaleźć.

Jeśli nic z tego nie działa, niech tak będzie, inne odpowiedzi wskazują, że ucznia nie można zmusić. W każdym razie wyjaśnij uczniowi, że powiedzenie jednej rzeczy podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ale innej rzeczy po uzyskaniu stanowiska jest co najmniej nieprzydatne.

Podsumowanie: wyjaśnij uczniowi, że jeśli chce pozostać w środowisku akademickim, może bardzo dobrze odczuwać (silną) presję, aby poszukać pomocy w późniejszym życiu. Szkolenie w zakresie pomocy jest dobre dla jego / jej CV, a pomoc jest moralnym obowiązkiem w nauce finansowanej ze środków publicznych. Zagłęb się w jego / jej zastrzeżenia i spróbuj się do nich odnieść, jeśli to możliwe.

Istnieje wyraźna linia, która może być dla Ciebie niewyraźna, ale nie jest to dla wielu osób.Outreach nie oznacza obecności w mediach społecznościowych.W mediach społecznościowych można znaleźć coś dla siebie, ale żadna praca akademicka nie wymaga strony na Facebooku.Zasięg jest ważny, ale nie jest to żaden rodzaj dotarcia, zwłaszcza jeśli w ten sposób możesz naruszyć prywatność osobistą (co robią media społecznościowe).Sprowadza się do osobistego wyboru i jeśli człowiek nie chce być w mediach społecznościowych, należy to uszanować.Ta odpowiedź jest ważna tylko wtedy, gdy student odmawia prowadzenia seminariów wydziałowych lub chodzenia na konferencje.
@AnderBiguri Odniosłem się już do twoich zastrzeżeń w odpowiedzi, szczególnie w trzecim podpunkcie.Chyba że uważasz, że udostępnienie scenariusza (lub nawet głosu) do filmu, który jest publikowany na koncie YouTube działu lub przełożonego, narusza prywatność?
Przepraszam, mogłem zabrzmieć ostrzej, niż udawałem, ale chodzi mi o to, że w przypadku tego pytania fakt, że zasięg jest częścią środowiska akademickiego, jest całkowicie nieistotny,
@AnderBiguri Outreach nie ma znaczenia?Czym jest YouTube (lub Vimeo lub prywatna witryna internetowa), jeśli nie medium, z którego można dotrzeć do innych, w tym do ogółu społeczeństwa?
Tak!Ale youtube jest również częścią mediów społecznościowych, w których publikowane są dane osobowe i nie każdemu jest w porządku, jeśli chodzi o ich nagrywanie, a informacje te są publicznie udostępniane wszystkim na świecie.Uczeń nie chce tego zaakceptować.Podejrzewam, że zareagowaliby jednakowo, gdyby ktoś zrobił im zdjęcie i opublikował je na Instagramie.W związku z tym fakt, że celem PO jest zasięganie informacji, nie ma znaczenia dla samego pytania, ponieważ uważam, że prawdziwym problemem, który się pojawia, jest to, że PO nie szanuje prywatności ucznia.To był mój punkt widzenia
@AnderBiguri Zakładam, że praca związana z uczelnią byłaby umieszczana na koncie uniwersyteckim, więc prośba z OP nie powinna wymagać, aby student miał osobiste konto w mediach społecznościowych.Więc dane osobowe, które youtube będzie miał od ucznia, mogą być minimalne.Ale jak już wspomniano, rozmowa musi odbywać się między OP a uczniem, a nie między tobą a mną :)
Dodałbym również, zgodnie z tym, co napisałem na odpowiedź Dana Romnika, nasza grupa badawcza robi takie rzeczy jak ta _na publikacja_ lub _na projekt_, filmy są ciche i mają napisy i są materiałem uzupełniającym do prezentacji na konferencji lub plakatach (ponowne wykorzystanieczęści danych eksperymentalnych i pokazanie wyników).Dystrybucja wideo nie należy do ucznia, a przypisanie jest takie samo jak w przypadku opublikowanych prac (często z nimi związanych).Potrafię prawdopodobnie zrozumieć niechęć do umieszczania go na „nienaukowym” youtube, ale nie do hostowania ich, np.w sieci uni wraz z publikacjami grupowymi
@gerrit Nie powiedział, że „zasięg jest nieistotny”.Powiedział: „Fakt, że zasięg jest częścią środowiska akademickiego, jest całkowicie nieistotny”.To są zupełnie inne stwierdzenia, które mają różne znaczenie.
@barbecue Masz rację.Miałem zamiar odnieść się do tego, ale mój komentarz jest zbyt krótki i przez to niejasny.Uważam, że fakt, że działania informacyjne są częścią środowiska akademickiego, jest bardzo istotny dla tego pytania.
#10
+10
cybernard
2018-06-21 05:55:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ponieważ jestem nowy, nie chcę wnosić sprawy do dyrektora departamentu ani innych urzędników.

Nie znasz praw lub zasad i przepisów Twój kraj i / lub uczelnia. Celem tych osób jest upewnienie się, że postępujesz właściwie, zgodnie z prawem i etycznie.

Jeśli między filmem wideo a e-mailami są uznawane za prawnie wiążące i wykonalne, możesz skorzystać z ostateczności polega na wyrzuceniu ich z programu i / lub grupy.

Jednak zdecydowanie musisz to wyjaśnić na początku procesu. Jeśli podchodzisz do tego poważnie i masz uprawnienia prawne, aby tego zażądać, musisz mieć podpisaną umowę.

Umowa musi dokładnie określać, czego się spodziewasz, kiedy się tego spodziewasz i jakie są konsekwencje niepowodzenia.

Jeśli powiesz, że oczekuję filmów z YouTube w ciągu tygodnia od zgłoszenia, a planujemy się ich spodziewać w danym momencie (lub w rzeczywistej dacie, jeśli są dostępne. Niezastosowanie się do tego spowoduje wyrzucenie z programu (lub itp.) .

W wielu przypadkach uczeń może pójść i będzie narzekać, a ostateczna decyzja może zależeć od komitetu.Decyzja może pójść na korzyść uczniów, jeśli nie udokumentujesz wszystkiego właściwie w najdrobniejszych szczegółach.

Następnie musisz poprosić szefa działu i prawdopodobnie innych o sprawdzenie tego, aby upewnić się, że jest to prawnie wykonalne, i że masz tam swój dział, który Cię wspiera.

Wielu instruktorów popadło w kłopoty, próbując samodzielnie rozwiązać problem, a robiąc to, zrobili niewłaściwą rzecz i wpadli w kłopoty, ponieważ nie skonsultowali się z szefem wydziału lub innym autorytetem.


Biorąc to wszystko pod uwagę, przed podjęciem działań prawdopodobnie powinieneś zadać szczegółowe pytania o to, dlaczego odmawiają. Zdecydowanie wolałbym się dowiedzieć, czy jest tak olvable problem, taki jak trema, projekty nie są gotowe lub inna uzasadniona wymówka przed podjęciem działań.

Zapewnienie dostępności zasobów, które mogą im pomóc. Oto 20 innych filmów od innych uczniów, więc mają coś do zrobienia. Pisemny szablon skryptu, pozwalający uczniowi na ad libitum, aby nie brzmiały fałszywie i skrypty (chyba, że ​​tak jest). Mamy kamerę, której możesz użyć na miejscu do nagrywania filmów itp. Oto inne zasoby dla uczniów .......

#11
+8
Elizabeth
2018-06-21 23:12:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem jest usiąść i zapytać ucznia: Jeśli nie czujesz się komfortowo biorąc udział w filmach na YouTube, dlaczego powiedziałeś inaczej, kiedy rozmawialiśmy wcześniej? To da ci punkt wyjścia. Może w życiu twojego ucznia wydarzyło się coś, co zmieniło ich zdanie. Być może inne wymagania programu doktoranckiego nakładają zbyt wiele ograniczeń czasowych na twojego studenta, a spędzanie tego dodatkowego czasu na angażowaniu się w media społecznościowe odciągnie uwagę od ich badań. Może nie było dla nich jasne, co oznacza zaangażowanie w „media społecznościowe”.

Możliwe jest również, że po prostu mówili ci to, co chciałeś usłyszeć, ponieważ chcieli wziąć udział w programie (jeśli celowo oszukiwali, może to oznaczać, że twój wydział powinien wkroczyć).

Dzięki temu lepiej zrozumiesz swojego ucznia, ale jedno powinno być bardzo jasne - nie powinieneś i nie możesz zmusić swoich uczniów do wykonywania obowiązków poza ich umownymi zobowiązaniami wobec Program doktorancki. Zakwestionowałbym nawet etykę przyjmowania uczniów do twojego laboratorium pod warunkiem, że zgadzają się na występy w mediach społecznościowych. Możliwe, że inni uczniowie niechętnie teraz tworzą filmy, ponieważ teraz mniej boją się powiedzieć „nie”.

Jako doradca (szczególnie doradca zatrudniony na stałe) masz ogromną władzę nad przyszłością uczniów w swoim laboratorium i chociaż technicznie nie jest to w Twoim opisie stanowiska, to jest to najlepsze w Twoim laboratorium interes, aby nie nadużywać tej władzy.

#12
+7
allicient
2018-06-22 02:49:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie jest jasne, w jakiej jurysdykcji lub dyscyplinie pracujesz? Czy to twój pierwszy raz, kiedy zarządzasz ludźmi?

Jest kilka krajów północnej Europy, w których „studenci” doktoratu są faktycznie pracownikami na czas określony, a przełożony może nawet nie być włączony do kierownictwa liniowego, co ma oczywiste konsekwencje. Nierzadko zdarza się, że przed podjęciem doktoratu ludzie pracują przez jakiś czas w sektorze publicznym lub prywatnym; w szczególności mogli zajmować stanowiska w poprzednim życiu, które są stosunkowo wyższe niż ty.

Chodzi o to, że wydaje się, że koncentrujesz się na swoim autorytecie, a nie na swojej odpowiedzialności. Twoim głównym zmartwieniem w stosunku do uczniów jest dobre prowadzenie ich i dbanie o ich dobro zawodowe, a czasem i osobiste. Jeśli zrobisz to w kompetentny sposób, reszta się ułoży.

Stary aksjomat, że najlepszą reklamą dla nauczyciela jest dobry uczeń, ma tutaj zastosowanie: czy dany uczeń radzi sobie dobrze w inny sposób?

Czy pomysł na film na YouTube naprawdę przyniesie korzyści Twoim uczniom, czy może dlatego, że masz nowe stanowisko i być może czujesz się niepewnie? Czy to naprawdę najlepiej spędzić czas na czymś, co osobiście uważam za nieco niepoważną czynnością, zamiast na podejmowaniu badań i budowaniu solidnej historii publikacji (która umocni Twoją pozycję)?

#13
+3
Sam
2018-06-21 18:53:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Grupa badawcza przypomina miejsce pracy. Grupa przyjmuje osobowość swojego lidera. Niektóre grupy wymagają cotygodniowych prezentacji, niektóre wychodzą razem na piwo, inne są szerokie, inne są bardzo wąskie, niektóre mają obecność w sieci Web 1.0, inne prezentują swoją pracę na YouTube. Jeśli dałeś jasno do zrozumienia, że ​​spodziewasz się, że Twoja grupa będzie widoczna w mediach społecznościowych i przedstawiać swoje pomysły szerszemu gronu, niż może dotrzeć tylko za pośrednictwem konferencji i artykułów, to jest to uzasadnione oczekiwanie. Jeśli ten uczeń nie chce dzielić się swoją wiedzą w ten sposób, może powinien znaleźć inną grupę.

Może to jednak działać w obie strony. Jeśli jako nowy profesor masz taką politykę i nie możesz przyciągnąć dobrych studentów z powodu tych oczekiwań, zdaj sobie sprawę, że wpłynie to negatywnie na twoją karierę.

Całe to gówno o „prywatności” to po prostu bzdury. Ludzie mogą chcieć prywatności, ale muszą zdawać sobie sprawę z ich skutków ubocznych (z których jeden może nie działać z tobą). Tak wielu naukowców czuje, że mogą zrobić wszystko sami i przez to wydają się niezwykle aroganccy. Naturą świata jest to, że MUSISZ współpracować z innymi i nie możesz oczekiwać prywatności podczas pracy z innymi. Każdy może zdecydować o ograniczeniu swojej ekspozycji, ale musi przyznać, że w ten sposób rezygnuje z czegoś.

Głosowałem za tą odpowiedzią nie dlatego, że zgadzam się z tym, co napisałeś (nie zgadzam się), ale dlatego, że wydajesz się mieć spójny pogląd i dobrze to wyraziłeś.Dlatego czuję, że ta odpowiedź pogłębia debatę, chociaż nie zgadzam się z twoim poglądem, że prywatność to bzdura.
Wydaje się, że sugerujesz, że ci, którzy chcą prywatności, często nie rozpoznają skutków ubocznych.Zaufaj mi, mamy.Na pewno byłoby wygodniej pozwolić Facebookowi zarządzać wszystkimi moimi kontami online i połączyć moją kartę kredytową z Google, abym mógł łatwo kupić Candy Coinz ™.W tym konkretnym przypadku nie wystąpił efekt uboczny (tylko korzyści - mniej pracy), więc nie widzę, jak to działa.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...