Pytanie:
Czy powinienem powiedzieć studentom, że po raz pierwszy prowadzę kurs?
bcf
2016-08-16 05:29:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem asystentem technicznym prowadzącym zajęcia tej jesieni po raz pierwszy. Uczyłem wcześniej, ale nigdy na tych zajęciach i nigdy nie czułem obowiązku mówienia moim uczniom, że to mój pierwszy raz na danej klasie. Ale będąc trochę bardziej doświadczonym, pomyślałem, że tym razem może to być dobry pomysł, być może ujmując mnie moim studentom, będąc tak szczerym pierwszego dnia. Czy ktoś ma podobne przemyślenia na temat podjęcia roli nauczyciela po raz pierwszy?

Studentów zwykle nie obchodzi, czy pomoc techniczna jest doświadczona, czy nie. Automatycznie zakłada się, że i) instruktor przeszedł kurs wcześniej z rozsądnym sukcesem oraz ii) jego umiejętności zostały potwierdzone przez instruktora. Nie musisz rozwodzić się nad tym doświadczeniem, po prostu bądź przygotowany, bądź pomocny i kontynuuj, jeśli to konieczne. Prawdziwe doświadczenie i pasja do nauczania błyszczą; nie trzeba jej przekazywać ustnie. Ponadto ocena kursu bardzo rzadko jest mniej surowa, ponieważ jest to pierwsza próba asystenta lub instruktora.
* Mówi twój pilot. Jeśli ktoś z was boi się, że lecicie po raz pierwszy, nie martw się, nie jesteś sam. To także mój pierwszy raz! *
@Penguin_Knight Zrobiłem kilka wykładów w ramach kursu, który zacząłem, ale nigdy go nie ukończyłem.
Specjalnie powiedziano mi, że nie mam mówić uczniom, czy to mój pierwszy raz na zajęciach, ponieważ może to zmniejszyć zaufanie uczniów do twojego nauczania. Nawet jeśli nauczanie jest doskonałe, niski poziom pewności prowadzi do mniejszej uwagi i gorszych wyników uczniów.
Nie widzę korzyści z mówienia im. Mają taki poziom oczekiwań, że nauczyciel ma odpowiednią wiedzę, a ty nie powinieneś robić nic, aby zmienić to oczekiwanie. Teraz włóż pracę niezbędną, aby go spełnić.
@gerrit: Uczyłem sporo kursów, których nigdy nie brałem, takich jak rachunek różniczkowy (nigdy nie uczestniczyłem w żadnym kursie z 3-4 semestralnej sekwencji rachunku podstawowego, ani w szkole średniej, ani na studiach), elementarna algebra liniowa (pominąłem to i uczęszczał na zaawansowaną wersję licencjacką / początkującą na poziomie magisterskim), podstawowe statystyki (nigdy nie brałem udziału w kursie statystyki) i różne „kursy doceniające matematykę”.
Nie martw się, uczniowie wyczuwają strach, więc nie ma potrzeby go ogłaszać. „To mój pierwszy dzień”. jest podkładem rezerwowym po przykręceniu, a nie wstępnym.
Czy naprawdę mamy złudzenie, że studenci i tak nie zrozumieliby tego szybko? Żyjemy w erze ratemyprofessor, więc w wielu przypadkach zapewne wiedzieli, zanim jeszcze podjęli ostateczną decyzję o zapisaniu się na zajęcia.
Świetna scena z jakiegoś starożytnego filmu: Burt Reynolds dostaje pracę nauczyciela. Pierwsza klasa, siada i zaczyna wykład ze stosu karteczek (tak, bardzo stary film :-)). Cięcie do niego, kończąc ostatnią kartę i patrząc w górę, mówiąc: „OK, jakieś pytania?” . Jeden z uczniów mówi: „Wiesz, profesorze, zostało ci jeszcze 40 minut zajęć”.
Udało nam się wykryć nauczycieli, którzy byli w mojej szkole po raz pierwszy w ósmej klasie.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu, czy to pierwszy raz, czy nie - wszyscy musimy się uczyć i zawsze musi być „pierwszy raz”. Na marginesie chciałbym tylko podziękować i podziwiam odwagę nauczycieli, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić, jak trudne i stresujące musi być stanie i dzielenie się wiedzą, a także mieć pewność co do tego. Zapominając o ogromnej pracy związanej z przygotowaniem do lekcji!
Jeśli im zależy, dowiedzą się.Nie ukrywaj tego.Ale stwierdzenie to można by potraktować jako wymówkę: „Nie wykonam dobrej roboty, oto dlaczego”.Po prostu wykonuj pracę tak dobrze i uczciwie, jak tylko możesz.
Dwanaście odpowiedzi:
#1
+75
Daniel R. Collins
2016-08-16 06:37:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie polecaj pierwszego dnia.

Właściwie jestem w dokładnie takiej sytuacji przed semestrem jesiennym, więc przygotowywałem się psychicznie tylko do tego problemu. Z mojego doświadczenia wynika, że ​​wyrażanie jakiejkolwiek niepewności co do kursu w pierwszym dniu skłania do niemal natychmiastowego wstawiania się / negocjowania / argumentowania nad wszystkimi określonymi procedurami (parametry zadań, oceny, terminy itp.)

Jest to częściowo spowodowane faktem, że pracuję w miejskiej szkole średniej, gdzie poziom dojrzałości studentów może być dość niski na niektórych kierunkach. Jeśli pracujesz w instytucji o większej władzy, środowisko może być inne. Ale nadal uważam, że najlepiej jest być autorytatywnym na początku, oceniać otoczenie w kolejnych dniach, a potem, jeśli poczujesz się komfortowo, przyznając się do sytuacji i / lub prosząc o opinię później, będziesz mieć większą pewność, że to zrobisz.

„Jeśli pracujesz w instytucji o większej władzy, to środowisko może być inne” - zamiast myśleć, że oszustwo może ujść im na sucho, jeśli będą wystarczająco naciskać, uczniowie uważają, że są mądrzejsi niż wykładowcy i powinni nigdy się nie poddawaj, dopóki nie udowodnisz swojej racji? ;-)
To dobra uwaga. Ale możesz przyznać, że jest to twój pierwszy raz, kiedy prowadzisz kurs i mile widziane są opinie na temat niektórych aspektów, takich jak prezentacja materiału, jednocześnie dając jasno do zrozumienia, że ​​kryteria oceny i zadania nie podlegają negocjacjom.
@SteveJessop: Cóż, nie wiedziałbym, że tak czy inaczej, o to chodzi. Kiedy pomijam ten kwalifikator, dostaję skargi, że moje obserwacje udają ogólnik. :-)
#2
+56
Jeff
2016-08-16 19:04:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Byłem w tej sytuacji z obu stron i powiedziałbym stanowcze „nie”, mówiąc uczniom, że nigdy wcześniej tego nie robiliście.

Wiemy, że rzeczywistość jest taka, że ​​wykładowcy często są wrzucani do klasy bez dużego doświadczenia w nauczaniu, ale dla studentów jesteś ekspertem . Rozpoczęcie zajęć przez powiedzenie „Nie jestem ekspertem” sprawi, że Twoi uczniowie zaczną się zastanawiać, co tam robią. Oczywiście nie powinieneś kłamać, ale dla środowiska w klasie ważne jest, abyś okazał wiarę w swoje umiejętności. Jest całkowicie możliwe, aby uczyć się na zajęciach i być otwartym na opinie uczniów bez głoszenia swojego braku doświadczenia.

Kiedy byłem na studiach, miałem letni kurs, na którym absolwent, który nauczał, zaczął od tego, że to był jej pierwszy raz, kiedy uczyła. Współczułem jej, bo nie była w tym świetna, ale otwarcie klasy w ten sposób było jak krew w wodzie do klasy pełnej 19-latków. Podkreślano każdy błąd, każdy trudny egzamin był jej winą, każdy trudny temat musiał być trudny, bo nie wiedziała, co robi. To pogorszyło doświadczenie jej i uczniów, kiedy naprawdę nie musiało tak być.

Powodzenia!

Powiedzenie, że po raz pierwszy prowadzisz kurs, może podważyć Twój autorytet jako nauczyciela, ale może nie być ekspertem w tej dziedzinie. Miałem profesora, który „odszedł” z branży po 30 latach, aby uczyć. To był jego pierwszy raz, kiedy nauczał, ale nikt nie wątpił w jego wiedzę w branży.
Biorąc pod uwagę, że OP powiedział, że jest asystentem technicznym, nie sądzę, aby to rozróżnienie było godne uwagi w ich przypadku, ale być może byłoby tak dla innych.
+1 Mam dokładnie to samo doświadczenie ... na pewnych zajęciach informatycznych, kiedy miałem 15-17 lat, nauczyciel powiedział otwarcie, że uczy się tak, jak nas uczy i pomimo swoich ograniczonych umiejętności, powiedział, że wpłynęło to na nas znacznie bardziej negatywnie.
#3
+21
user60356
2016-08-16 06:10:11 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Tylko jeśli jesteś otwarty na sugestie w połowie semestru.

Poproś o sugestie na pół arkuszu papieru na temat jednej trzeciej części zajęć. Co do tej pory działało? Co nie?

Jeśli z jakiegoś powodu zajęcia nie przebiegną dobrze i powiedziałeś uczniom, że nigdy wcześniej ich nie uczyłeś, będą narzekać za twoimi plecami i mówić, że się nie przygotowałeś lub nie powinieneś nauczał. Mogą złożyć skargę do twojego doradcy, szefa działu lub kogoś innego w dziale.

Jeśli nie chcesz opinii, nie mów im.

+1, chociaż możesz to również zrobić, nawet jeśli nie powiesz im, że uczysz po raz pierwszy. Miałem kilku wykładowców, którzy oczywiście proszą o tego rodzaju informację zwrotną, nawet jeśli prowadzili już tę klasę wiele razy.
#4
+9
O. R. Mapper
2016-08-16 20:53:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ostrożnie sugeruję, abyś od razu o tym wspomniał, opierając się na moich własnych doświadczeniach jako studenta.

Podczas moich studiów chodziłem na różne zajęcia, na których wykładowcy zaczynał od stwierdzenia, że ​​po raz pierwszy uczą klasę lub jej część. Z mojego wówczas punktu widzenia wydawało się to całkiem pozytywne pod kilkoma względami:

  • Przede wszystkim sprawiło, że wykładowca wydawał się z natury sympatyczny:
    • Ogłoszenie było sygnałem, że nie byli wykładowcami, którzy mówiliby tylko o treści wykładu io niczym innym.
    • Co więcej, był to sygnał, że nie byli w typie ja-bóg-jesteś-niczym 1 , ale rzeczywiście pozwalał uczniom zajrzeć „za zasłonę”.
  • Po drugie, stworzył możliwości modyfikowania nauczania zgodnie z potrzebami uczniów. Podczas gdy w przeciwnym razie uczniowie mogą być zbyt nieśmiali, aby prosić o zmiany w zakresie lub prezentacji pewnych tematów lub myśleć, że wszystko jest w kamieniu, wczesne wyraźne oświadczenie, że jest to pierwszy raz, gdy wykładowca prowadzi zajęcia, jasno wskazywało, że zmiany były bardzo mile widziane.
  • Po trzecie, z perspektywy czasu, kiedy zacząłem prowadzić swoje pierwsze zajęcia jako asystent, dobrze było pamiętać pozornie dobrze przygotowanych i profesjonalnych wykładowców, którzy też prowadzili zajęcia po raz pierwszy .

Teraz, oczywiście, wiele z tego można równie dobrze osiągnąć, po prostu wskazując chęć przyjmowania sugestii, ale wydaje się to nieco bardziej „przekonujące”, jeśli znasz faktyczną historię, dlaczego sugestie są tak mile widziane. Dlatego osobiście zwykle swobodnie mówiłem uczniom na moich zajęciach, kiedy jestem nowy w danej klasie lub temacie. Nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków, ale potem często kontaktowałem się z bardzo zmotywowanymi studentami, którzy mogli przykuć moją uwagę bardziej niż paru bezinteresownych, którym zapowiedź usunęła ostatnią kroplę uwagi. Czułem, że zmotywowanym studentom pomogło to do pewnego stopnia zmniejszyć dystans do nich.

1 : Na szczęście spotkałem tylko bardzo kilku profesorów lub w przeciwnym razie kto zajmował takie stanowisko wobec uczniów.

#5
+7
Dominique
2016-08-16 18:23:43 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że zależy to od sytuacji, a dokładniej klasy, przed którą stoisz: wyobraź sobie, że uczysz w klasie, w której uczniowie nie dbają o twoją klasę, po prostu chcą sabotować wszystko, co powiesz i zrób to (typowa szkoła średnia), wtedy radziłbym ci w ogóle tego nie mówić, w przeciwnym razie wykorzystają te informacje przeciwko tobie. (Uczyłem w takiej klasie lata temu, musiałem uczyć MS-Access, a dzień przed moją pierwszą lekcją nawet nie wiedziałem, że MS-Access dotyczy relacyjnych baz danych, nigdy nie powiedziałem moim uczniom, nigdy dowiedziałem się i nie miałem dużych problemów z nauczaniem tej klasy).

Jednak jeśli uczysz w zmotywowanym środowisku, sytuacja może być zupełnie odwrotna: kiedy się uczyłem, poszedłem na hiszpański szkoła wieczorowa i po trzech lekcjach nauczycielka została wymieniona z powodu powikłań ciąży. Te komplikacje były tak nieoczekiwane, że szkoła nie była na to przygotowana i znaleźli hiszpańskiego ucznia, który przejął klasę. Ten uczeń prawie nie znał niderlandzkiego (ja mieszkam w północnej części Belgii), w rzeczywistości znaliśmy więcej hiszpańskiego niż ten uczeń znał holenderski :-) Na początku była to kompletna katastrofa: połowa klasy zatrzymała się właśnie z powodu Jednak druga połowa klasy nie ustępowała: uczennica poprawiła swój holenderski, a pozostali członkowie klasy znacznie poprawili swój hiszpański (co jest dokładnie celem wieczornego kursu hiszpańskiego :-))

Więc Podsumowując, radzę ci, co następuje: na początku nie wspominaj klasie, że nigdy wcześniej nie prowadziłeś tego kursu. Gdy już nawiążesz rozsądną relację i będziesz wiedział, czy zajęcia są w dobrej wierze (nie bądź naiwny!), Możesz rozważyć podzielenie się tą informacją z klasą.

Powodzenia

#6
+6
Wildcard
2016-08-17 01:32:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moja rada: dobrze jest wspomnieć o tym, jeśli chcesz; jeśli jednak masz dobre nastawienie do nauczania, to i tak nie jest to zbyt ważne.

Postawienie się na miejscu uczniów, jeśli mam nauczyciela po raz pierwszy, który jest

  1. zainteresowany swoim tematem,
  2. ma wiedzę na temat swojego przedmiotu,
  3. właściwie umie używać tego tematu i
  4. jest zainteresowany przekazaniem mi tematu, abym mógł go skutecznie uchwycić i wykorzystać,

W najmniejszym stopniu nie obchodzi mnie, ile lat lub dni on nauczał. Nauczę się też wszystkiego, czego on ma uczyć, np. Strzału.

Odwrotnie, jeśli mam doświadczonego profesora, który uczy od dwudziestu lat, jest to kombinacja

  1. Apodyktyczny,
  2. podkreśla swoje osobiste znaczenie po prostu dlatego, że zna przedmiot,
  3. poniża swoich uczniów lub uważa ich za gorszych, ponieważ nie znają przedmiotu,
  4. nalega, aby jego uczniowie „zapisywali” (zapamiętali) ustalone dane, których uczy, bez kwestionowania ich,

Tak naprawdę nie nauczę się niczego od tego nauczyciela - i na pewno nie będzie mnie to obchodziło ile ma lat „doświadczenia”. (A jeśli w ogóle nauczę się tego przedmiotu, będzie to pomimo, a nie z powodu „nauczyciela”).

Tak więc kładę nacisk na to, gdzie on leży: na dobrym nauczaniu podejście i nastawienie , a nie „liczba lat doświadczenia”. Doświadczenie jest ważne tylko wtedy, gdy prowadzi do kompetencji. Sprawdzianem nauczyciela nie jest to, ile lat pracował, ale ilu jego uczniów odniosło sukces w użyciu przedmiotu, którego nauczał.


tl; dr: Bądź szczery wobec swoich uczniów, a następnie wykonuj dobrą robotę nauczając z maksymalną skutecznością i nikt nie powinien przejmować się tym, jak długo lub krótko uczysz.

#7
+5
Wayne Werner
2016-08-17 01:37:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ze strony studenckiej - miałem profesora matematyki z jej magistrem i profesora informatyki ze swoim doktoratem.

W obu przypadkach był to ich pierwszy raz, kiedy nauczali, aw obu problemy, które miałem na ich zajęciach. Jednak możliwość porozmawiania z profesorami o moich problemach, a także uświadomienie sobie, że także uczą się, jak nauczać na danym kursie, poprawiło sytuację. Fakt, że byli gotowi zmienić kilka rzeczy - niektóre z zasad, które mieli, które były niesprawiedliwe, lub niektóre zadania, aby wyjaśnić pewne rzeczy.

Oczywiście sądzę, że większość twoich uczniów po prostu nie obchodzi mnie to, lub spróbuje wyciągnąć z ciebie łatwiejsze zajęcia. Prawdopodobnie zrobią to bez względu na to, jak nowy jesteś w nauczaniu, ale sugerowanie, że jesteś nowy w nauczaniu tego przedmiotu może dać im (nie) poprawne wyobrażenie, do którego prawdopodobnie się zapadniesz ich pragnienia.

Nie zgadzam się z ostatnim akapitem.
@JackMaddington Jeśli rozumiesz, że definicja średniej to działanie, które podejmie * większość * ludzi, jestem ciekawy - co z twojego doświadczenia prowadzi do przekonania, że ​​większość studentów tak naprawdę dba o swoich profesorów lub nie próbuje wykonać minimalną ilość pracy możliwą do ukończenia studiów?
#8
+3
Ethan Bolker
2016-08-20 06:24:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Bardziej osobista anegdota niż odpowiedź - być może przydatna.

Jestem matematykiem. Kiedy w latach osiemdziesiątych lepsi uczniowie mojej szkoły państwowej chcieli informatyki bardziej niż matematyki, a nie było żadnego wydziału informatyki, zacząłem uczyć się informatyki, ucząc się przez cały program po jednym kursie.

Zwykle ogłaszałem to na początku zajęć. Lepsi uczniowie byli zaintrygowani; Myślę, że niektórzy słabsi chcieli napisać do gubernatora, mówiąc, że szkoła powinna zapewnić instruktorów, którzy znali materiał.

Myślę, że ogólnie uczniowie byli zadowoleni, że uczyłem się razem z nimi. Z czasem doszedłem do kilku kursów podyplomowych i konsultacji w zakresie oprogramowania, zanim wróciłem głównie do mojej pierwszej miłości, matematyki.

Ostatnia uwaga. Na moim pierwszym egzaminie na drugim kursie asemblerowym jeden student dostał A, a ja tylko A-, ponieważ jego odpowiedź na jedno pytanie była znacznie lepsza niż moja. Udał się do wybitnej kariery w oprogramowaniu; nadal jesteśmy przyjaciółmi.

#9
+1
TOOGAM
2016-08-19 10:13:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Krótka odpowiedź: nie. Nie mów im. Jeszcze. Ale to nie jest uniwersalna rada. Później zrób to.

To, czy teraz jest to dobry pomysł, zależy od twoich umiejętności.

Jako osoba, która prowadziła kilka zajęć, dla instytucji edukacyjnych, a także szkolenia zawodowego ( technologia / bezpieczeństwo, dla rządu / wojska), na początku byłem bardzo sceptyczny. Jednak teraz, gdy mam pewność, nie martwię się, że powiem coś takiego.

Nawet jeśli uczniowie stracą we mnie wiarę w ciągu pierwszych dziesięciu minut, wkrótce się zorientują (w pierwszych dwudziestu mam nadzieję, że minut lub pierwsze czterdzieści, jeśli jestem wolny), że znam materiał bardzo dobrze ... lepiej niż zdecydowana większość z nich (często 100%). W rzadkich przypadkach, gdy uczeń znał jakiś materiał lepiej niż ja, naprawdę bardzo dobrze znał ten materiał (a wzięcie udziału w kursie było bardziej ogólnym wymogiem niż naprawdę użytecznym doświadczeniem edukacyjnym dla niego) i uznali, że dzielę się wiele przydatnych szczegółów, których wielu osobom brakowało. Więc nawet gdyby mieli doświadczenie, nadal rozpoznawali moje i szanowali mnie.

Gdybym nauczył się czegoś, czego nie znałem dobrze, myślę, że byłbym nieco bardziej ostrożny. Jednak lubię dzielić się wiedzą, którą posiadam, więc skłaniam się ku sytuacjom, w których mam mistrzostwo i potrafię bardzo dobrze uczyć materiału. Więc w takim przypadku nie martwię się tym.

Innym przykładem jest sytuacja, gdy jestem nowy w danym miejscu. Nie mam problemu z przyznaniem się do tego. Wiem, że mogę popełnić głupi błąd z powodu braku wiedzy na temat lokalizacji. Jednak ludzie zobaczą, że znam ważne rzeczy, które muszę wiedzieć. Wiem, że to zobaczą, więc jestem przekonany, że szybko zdobędą do mnie zaufanie. Dlatego nie martwię się tym aspektem.

Zwróć uwagę, że kiedy odnoszę się do moich umiejętności, nie mówię tylko o temacie. Wiem też, że potrafię skutecznie uczyć i dzielić się wiedzą.

Jeśli czujesz się niepewnie, proponuję przedstawić siebie tak pozytywnie, jak tylko możesz uczciwie. Gdy podasz jakieś informacje, nie będziesz mógł ich wycofać z tej grupy uczniów. Ale kiedy już wiesz, że radzisz sobie dobrze i wiesz (bez wątpienia), że na pewno poradzisz sobie dobrze przez resztę klasy, to śmiało się otwórz. Uczniowie docenią uczciwość milczącego przyznania się, że nie otrzymają od innych instruktorów.

Ponieważ twoja sytuacja brzmi tak, jakbyś martwił się tym, co myślą, nie zgłaszaj niepotrzebnie rzeczy, które znasz. mogą zostać użyte przeciwko tobie (nawet jeśli szczegóły mogą być użyte przeciwko tobie tylko w ich umysłach). Jednak gdy sytuacja się zmieni, możesz zechcieć to przemyśleć ponownie.

Cóż, tak. U mnie to zadziałało. Tak jak w przypadku wielu scenariuszy, wyniki mogą się różnić.

#10
+1
yo'
2016-08-21 01:06:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli ogólnie uważasz, że jesteś silnym nauczycielem, moja odpowiedź jest niewątpliwie tak, wspomnij o tym . Czemu? Uczciwość znacznie ułatwia nam życie.

Wyobraź sobie, że uczniowie pytają Cię o rzeczy, które nie są dla Ciebie jeszcze jasne, ponieważ po prostu nie masz takiego doświadczenia. Zawsze pojawiają się drobne subtelności typu „czy ta specjalna technika obliczania tego specjalnego typu całki jest wymagana w testach” - nie wiesz, prawdopodobnie nie ma jej w programie nauczania, ale Twoi bardziej doświadczeni koledzy wiedzą, ponieważ istnieje zgoda że ta szczególna rzecz nigdy nie pojawia się w teście.

Co zamierzasz odpowiedzieć? Mówienie „tego nie będzie” jest po prostu błędne, ponieważ nie wiesz. Powiedzenie „może tam być” może spowodować, że bardzo szybko stracisz reputację, jeśli podczas równoległej sesji znajomym uczniów powie się, że go tam nie będzie i tak naprawdę nie pojawia się to w testach. Powiedzenie „Nie wiem” budzi obawy o twoje cechy. Jedyne, co możesz powiedzieć, to „Nie wiem, ponieważ uczę tego za pierwszym razem, powiem ci na następnej sesji” .

I na pewno możesz wymyślić inne sytuacje, takie jak ta. Chodzi o to, że powinno być jasne, że nie jesteś gorszym nauczycielem, ponieważ uczysz go za pierwszym razem . Powiedz więc swoim uczniom, że to pierwszy raz, kiedy uczysz tego przedmiotu i zadbaj o dobrą pracę nauczyciela.

Erm… „Nie wiem, bo {Nie ustawiam egzaminu / Jeszcze go nie przygotowałem}” brzmi równie słusznie?
@Jan Cóż, są inne rzeczy, o których nie wiesz, ponieważ nigdy nie przeszedłeś przez ten kurs (nie mam pod ręką żadnego konkretnego, pomyślę o tym później). I z mojego punktu widzenia nie stawianie egzaminu nie jest wymówką, aby nie wiedzieć, co tam jest; Ogólnie powinieneś wiedzieć, za co są oceniani uczniowie, szczególnie w tym przypadku, gdy nauczyciel omawia wyniki z uczniami i może modyfikować wyniki swoich uczniów.
#11
  0
brutus inquisitor
2016-08-19 20:47:59 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie, nie mów. Nigdy nie przyszło mi to do głowy.

Byłem doktorantem chemii na Uniwersytecie Chicago. Byłem wolontariuszem instruktorem / opiekunem TA / Lab na studiach licencjackich chemii. Na pierwszej sesji postawiłem haczyk, ucząc moją sekcję, jak uczyć się materiału, jak przygotowywać się do egzaminów i jak przystępować do egzaminu. W tym kwartale w sposób liberalny wykorzystywałem również popowe quizy.

Moi uczniowie byli bystrzy i zmotywowani, więc nie było żadnych problemów. W soboty otwierałbym laboratorium na cztery godziny, żeby mogli nadrobić zaległości i w razie potrzeby udzielić korepetycji jeden na jeden. (Przyniosłem też własną książkę.)

Mój zwrot: sekcja konsekwentnie miała najwyższe wyniki w testach w klasie.

#12
  0
Niels Holst
2016-08-22 12:24:44 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Z pewnością jest sens, aby uczniowie Cię poznali. Zrób dobrą opowieść o swoim osobistym doświadczeniu w obecnym stanie i prowadzącym do tego, że stoisz tutaj, przed nimi w tej samej chwili. Nie rozpamiętuj rzeczy, których nigdy nie zrobiłeś; to nie jest dobra historia i bardzo trudno jest ją przedstawić bez wymówienia jej jako wymówki.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...