Pytanie:
Jak radzić sobie z wykładowcą, który nie pozwala mi korzystać z telefonu?
SAK
2018-11-02 01:28:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zainspirowany innym pytaniem, w którym użytkownik pyta, jak obchodzić się ze studentami za pomocą telefonu, moje pytanie jest z innej perspektywy: jaka jest prawidłowa odpowiedź, gdy wykładowca prosi o odłożenie telefonu?

Zdarzyło mi się to niedawno (kilka miesięcy temu) iz oczywistych powodów (nie chcąc przerywać wykładu, nie chcąc się kłócić z profesorem itp.) po prostu odłóż telefon.

Ale szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby to była właściwa odpowiedź, a przynajmniej uważam, że tak nie powinno być, ponieważ uważam takie żądania za nieodpowiednie z wielu powodów, więc Nie powinienem się im poddawać, prawda?


Moje rozumowanie:

Po pierwsze, i to może brzmieć niedojrzale, ale co robię z telefonem nie jest sprawą wykładowcy. Dopóki nikomu nie przeszkadzam (dźwięk jest zawsze wyłączony, nigdy nie piszę głośno, bo to ekran dotykowy, a ekran nikogo nie rozprasza, bo pewnie siedzę z tyłu), nie powinien problem.

Po drugie, uważam, że takie wymagania mogą utrudniać moją naukę. Często korzystam z telefonu do wyszukiwania informacji związanych z tym, o czym właściwie mówi wykładowca. Jeśli wspomniany jest temat, którego nie całkiem pamiętam, szybkie wyszukiwanie w Google lub 10-sekundowe spojrzenie na stronę w Wikipedii na ten temat przyspiesza. A może podręcznik do kursu jest na moim serwerze w chmurze i potrzebuję telefonu, aby uzyskać dostęp do książki, jeśli nie przyniosłem (lub nawet nie kupiłem) fizycznej kopii.

Wreszcie, uważam za bardzo brak szacunku, gdy dzwonię do studenta, który rozmawia przez telefon w trakcie wykładu na oczach wszystkich innych. Takie rozmowy, jeśli trzeba, należy prowadzić na osobności. Podejdź do mnie po wykładzie lub w przerwie, jeśli masz problem. Nie wzywaj mnie przed całą klasą.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85395/discussion-on-question-by-sak-how-to-handle-teacher-who-doesnt-let-me-użyj-my-ph).
Czy podczas wykładu studenci mogą korzystać z laptopów?
Generalnie nie nadzoruję takich rzeczy, ale zawsze jestem szczerze zdziwiony, dlaczego studenci, którzy wyraźnie nie zwracają uwagi i zamiast tego robią coś innego na swoich telefonach / laptopach z tyłu, nawet przychodzą na mój wykład.Pamiętaj, nie biorę obecności.Uważam to za dziwne.
@SashoNikolov Ogólnie rzecz biorąc, uwaga ludzi nie jest przeznaczona na 2-godzinne wykłady, to około 15 do 20 minut.Jednak nasz mózg jest sprytny i czasami nawet jeśli nie jesteś bezpośrednio zaangażowany tak bardzo, oszczędzasz część tych informacji.Zwykle słucham fragmentów, o których wiem, że nie rozumiem, a nauczanie na nich jest świetne, ale kiedy jest to coś, co już wiem lub nawet nie słyszę profesora, nie ma to sensu.Czasami po prostu się poddawałem, ponieważ nauczanie uniemożliwiało naukę materiału.Wątpię, żeby to byli wszyscy, niektórzy po prostu chcą przejść i odejść.
„Uważam, że takie wymagania mogą utrudniać mi naukę”.Patrzenie na telefon zamiast słuchania instruktora może również utrudniać naukę.Możesz przeceniać swoją zdolność do wykonywania wielu zadań jednocześnie. Typowy student pierwszego roku często nie wie, jak efektywnie się uczyć.Do pewnego stopnia obowiązkiem instruktora jest pomoc w nauce, a naleganie, abyś mógł robić z telefonem, co chcesz, kiedy chcesz, gdziekolwiek chcesz, jest tak samo absurdalne, jak całkowity zakaz.Może czasami powinieneś słuchać swojego instruktora.
Wiem, że niektórzy twierdzą, że uczniowie są dorośli i powinni mieć możliwość robienia wszystkiego, co im się podoba, a następnie stawienia czoła konsekwencjom, ale staraj się też widzieć drugą stronę.Nawet jeśli nauka jest głównie twoją odpowiedzialnością, * dobry * instruktor postara się ci pomóc i poprowadzić cię.Jeśli uparcie ignorujesz jakąkolwiek radę, „bo to nie jest sprawa instruktora”, to co robisz, może być całkowicie demoralizujące dla nauczyciela i na końcu nikomu nie przyniesie korzyści.
@Lukali "Generalnie uwaga ludzi nie jest dostosowana do 2-godzinnych wykładów" - tak naprawdę jest.Jednak telefony i związane z nimi zainteresowania (twórcy aplikacji) narzucają krótkie okresy czasu i mają na celu przyciągnięcie / zerwanie uwagi.Bardzo przypomina techniki, za pomocą których firmy promują uzależnienie od palenia przeciwko naszemu dobru.Ludzie oglądają filmy Avengera;wiele z nich jest dłuższych niż 2 godziny.Nie kupuję uniwersalności argumentu dotyczącego rozpiętości uwagi.Nie jesteś zainteresowany wykładem?Dobrze, nie uczęszczaj.Ale jeśli tak, spróbuj się skoncentrować.
@CaptainEmacs Nie, nie jest to obiektywnie błędne.Maksymalny jest znacznie krótszy niż godzina.Istnieje kilka dobrych opracowań na ten temat.
@SashoNikolov Kiedy byłem studentem, miałem wiele zajęć, na których znałem już materiał.Czasami obecność była obowiązkowa, więc przychodzę, aby uniknąć porażki, ale nie słucham, a potem pasuję.Były zajęcia, na których obecność nie była obowiązkowa i wiedziałem 95%, a dostałem B na 1 lub 2 pytania, których nie znałem, a na te zacząłem się pojawiać i tylko połowa zwracała uwagę, aż pojawił się temat, na którym jestemmniej zaznajomiony, a następnie poświęć kilka minut pełnej uwagi.Kiedy byłem nauczycielem, powiedziałem swoim uczniom, że nie obchodzi mnie, czy przyjechali, ani co zrobili, o ile nie przeszkadzali.
@Aaron Jak powiedziałem, obecność na moich zajęciach nie jest obowiązkowa i nie kontroluję tego, co robią uczniowie.Rozumiem twój punkt widzenia, ale wydaje mi się niewiarygodne, że uczniowie z ostatniego rzędu zajęci czymś na swoich laptopach robią to, ponieważ dobrze znają 95% materiału, a pozostałe 5% są tam.Z pewnością nie popisują się tą wiedzą, kiedy zadaję klasie pytania.
@KonradRudolph Być może masz rację.Ale pamiętaj, istniało kilka „dobrych” badań na temat tego, dlaczego palenie jest nieszkodliwe.Teraz, kiedy sam mogę skupić się na słuchaniu bloków po 2 godziny +, nie nalegam na 2-godzinne bloki na nauczanie, ale 50-60 minut przed przerwami powinno być wykonalne.Nie kupuję, aby te 15-20 minut (lub, jak się raczej wydaje, 2-4 minuty), które widzimy dzisiaj, jest całkowicie oderwane od użytku mobilnego.Innymi słowy, uważam, że jest to raczej kwestia (anty) przyzwyczajenia niż fizjologicznych ograniczeń.Nie zapominaj, że filmy mają 2 godziny plus.
@CaptainEmacs Mam nadzieję, że nie powiesz, że wykłady wymagają takiego samego poziomu koncentracji, jak film o mścicielu.
@user6522399 Nie chciałem wspominać o operach Wagnera i wymagają skupienia.;-) Ale wracając do filmów, jeśli widzę skupienie w oczach widzów podczas filmu o skomplikowanej fabule, tak, czasami chciałbym to zobaczyć na zajęciach, tak.(Chociaż ja sam w większości udaje mi się zwrócić uwagę na coraz dłuższe odcinki około 50-60 minut pod koniec mojej serii wykładów; to - co prawda anegdotyczne - znak, że naprawdę mówimy tutaj o habituacji).
_ „O ile nikomu nie przeszkadzam” ._ Przeszkadzasz swojemu profesorowi, którego zadaniem jest kształcenie Ciebie i wszystkich innych studentów i bez wątpienia zostaniesz osądzony na podstawie tego, jak dobrze to robi.Kiedy patrzysz na swój telefon, _ [nie słuchasz] (https://www.npr.org/templates/story/story.php?storyId=95256794&t=1541599778541) _.A jeśli nie rozumiesz czegoś, co mówi profesor, _pytaj profesora_, a nie Google.Gwarantuję, że otrzymasz lepszą odpowiedź.
Nie wierzę, że odpowiedzi i głosy dokładnie odzwierciedlają stosunek naukowców do tego pytania.Połowa odpowiadających nie wydaje się być pracownikami akademickimi i jestem pewien, że odsetek wyborców jest dużo gorszy. Otóż, nie wierzę, że prawdziwi akademicy stanęliby po stronie pytającego, ale nie sądzę, aby myśleli tak wysoko o aktualnej, najczęściej głosowanej odpowiedzi (z absurdalnym marginesem).Ta odpowiedź to rant z małą zawartością.Zauważ, że tak naprawdę nie mówi pytającemu, dlaczego się mylą.(nieprzerwany...)
(... ciąg dalszy) Słyszałem już takie okrzyki, ale ludzie, którzy je dawali, rzadko byli z nich później dumni, a osoby, które je słyszały, z pewnością nie obsypałyby ich 300 pozytywami.Istnieją inne, bardziej zniuansowane odpowiedzi, które czerpią z ich rzeczywistego doświadczenia jako naukowców.Ale są nieco pogrzebani w odpowiedziach, robiąc niewiele więcej niż przekonywanie pytającego z powodu ich zuchwalstwa w myśleniu, że mają prawo używać swoich telefonów bez przeszkadzania innym ludziom.(nieprzerwany...)
(... ciąg dalszy) Winię za to, że Academia.SE ma niską barierę wejścia, ponieważ wiele osób chodziło do szkoły, a wiele treści nie jest specyficznych dla środowiska akademickiego, ale zatrzymam się tutaj, ponieważ jest tojak na ironię, staje się też czymś w rodzaju tyrady.
Osobom, które mówią o filmach Avengers, warto zwrócić uwagę, że wiele osób nie może siedzieć przez nie bez patrzenia na telefony.Chyba że to tylko ludzie siedzący przede mną ...
W razie wątpliwości powiedz, że jest ci przykro.Jeśli znowu zostaniesz „złapany”.Po zajęciach udaj się do profesora i przeproś za przeszkadzanie i zajęcia.Następnie szybko wyjaśnij, co robiłeś, jeśli jest to istotne.Następnie oprzyj się na reakcji profesora i określ przyczynę zakłócenia następnym razem.Na koniec poproś o alternatywną propozycję.
** Brak kontekstu **: a) co robiłeś z telefonem?Czy faktycznie szukałeś w Google / wiki czegoś związanego z wykładem?lub używasz go od niechcenia?Czy to było konieczne?Czy mógł zaczekać do przerwy?b) czy był to 45-minutowy wykład i jak daleko?
Nie sądzę, żeby trzeba było patrzeć na swój telefon komórkowy, aby uzyskać więcej informacji na ten temat.Są sposoby na uzyskanie tych informacji bez korzystania z telefonu komórkowego podczas zajęć.** Zadawaj profesorowi pytania, rób notatki na temat tego, co musisz sprawdzić później po zajęciach, przynieś swój podręcznik na zajęcia i przejrzyj to. ** Jeśli szczerze przeglądasz dodatkowe informacje przez telefon podczas zajęć, to nie robię tego.myślę, że powinieneś czuć się źle.Pamiętaj, że Ty (lub ktoś inny) płacisz dobre pieniądze za swoje wykształcenie za materiały, które otrzymujesz ** w klasie **.Upewnij się, że każdy grosz jest tego wart.
@bornfromanegg Ok, pewnie masz rację, niektórzy nie mogą dziś nawet przesiedzieć całych filmów bez zawracania sobie głowy zabawą telefonami ;-) Za dzień lub dwa usunę swój komentarz.Mimo to nie kupuję czasu skupienia 15-20 minut.A nawet gdyby tak było, czytanie na telefonie komórkowym jest złą reakcją, ponieważ wymaga zmiany kontekstu, która wyczerpuje energię psychiczną;więc ma dokładnie zły efekt.Wtedy po prostu lepiej jest spojrzeć na sufit i odprężyć się / medytować.
-1
Na studiach nauczyłem się, że współtworzenie zajęć jest częścią twojej pracy jako studenta.Jeśli jestem najlepszy w swojej klasie i całkowicie rozumiem materiał, sprawdzanie go nie jest moim zadaniem - moim zadaniem jest znajdowanie uczniów, którzy odnieśli mniej sukcesów i pomaganie im.Moje nastawienie i zachowanie na zajęciach (zwracanie uwagi, a nie przez telefon) wpływa na uczniów wokół mnie i może zachęcić ich do lepszych wyników w klasie lub może wysłać wiadomość, że ta klasa nie ma znaczenia i nie powinno ich to obchodzić.Mam obowiązek wobec mojej społeczności, którego powinienem starać się przestrzegać.
Czy lubisz, gdy ludzie patrzą na swoje telefony i nie zwracają na ciebie uwagi, gdy masz coś, co uważasz za ważne, aby im powiedzieć?Nie?Więc nie rób tego innym ludziom.„Złota zasada” jest dość dobrym punktem wyjścia dla większości tego typu problemów.
Czy to jest region, w którym płacisz za studia?Wszystko zależy od tego, czy powinieneś myśleć jak klient (co z pewnością robisz;) czy student;)
Użyj swojego telefonu.Przejmij kontrolę nad swoją nauką.Pomiń wykłady, które nie są przydatne.Źródło - podwójny stopień matematyki / fizyki, mistrzowie CS ML, teraz robię 200 000 +, nadal robię to, co chcę i pomijam spotkania, które nie są przydatne ... Ilość głosów przeciw ilustruje niektóre problemy ze środowiskiem akademickim.Fwiw był w szczególności jeden profesor, który nie doceniał tego, że pomijałem jego wykłady.Na testach wypadłbym najlepiej, on dałby mi piątki i szóstki.Poruszyłem sprawę z dziekanem, aby porównać ją ze studentem klasy A.Powinienem był dostać A, ale skończył z C. Wracając, zrobiłbym dokładnie to samo.
@SwimBikeRun Oczywiście frekwencja nie powinna decydować o tym, czy uzyskasz ocenę C czy A. Jeśli pomijasz wykłady, to Twoja sprawa.Nie rozumiem, dlaczego jest to problem ze środowiskiem akademickim, a nie z nierozsądnym profesorem (można by mieć równie nierozsądnych menadżerów w przemyśle - miejscu pracy, E za to ręczy).Jeśli masz tyle szczęścia, że możesz wybrać swój styl pracy i to działa, to świetnie dla Ciebie - ale częstym błędem utalentowanych i zdyscyplinowanych ludzi jest zakładanie, że wszyscy wokół mają ten sam stopień (i wyrażenia) talentu i dyscypliny.
Powinieneś określić, jak używasz telefonu podczas wykładu lub zajęć.
Szesnaście odpowiedzi:
#1
+369
StephenG
2018-11-02 10:40:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To może brzmieć niedojrzale

I tak jest.

Zachowujesz się tak, jakbyś miał prawo rób co chcesz. Nie!

To sesja nauczania w budynku będącym własnością i prowadzonym przez inne osoby i oni ustalają zasady i delegują uprawnienia.

Masz dwie uzasadnione możliwości (1) przestrzegaj zasad i upoważnienia lub (2) odejdź.

Jeśli chcesz zaprotestować, skontaktuj się ze swoim związkiem studenckim (legalny kanał uskarżanie się). W ten sposób możesz przekazać swoją opinię. Jednak decyzja nadal należy do osób sprawujących władzę i ostatecznie będziesz musiał zaakceptować ten fakt.

Pamiętaj również, że osoby podejmujące tę decyzję to oboje doświadczeni nauczyciele i samych uczniów . Nie jesteś. Szanuj ich doświadczenie.

Jest jeszcze jeden ważny powód:

Jesteś tam, aby się uczyć. Powinieneś uważać i słuchać. Być może będziesz musiał zadawać pytania, a możesz przegapić coś, jeśli tego nie zrobisz.

Oglądam pokaz jazdy, w którym uczą się złych kierowców i to zdumiewające, jak wielu złych kierowców umieściło przekazywać różnego rodzaju wyszukane uzasadnienia dotyczące korzystania z telefonu podczas jazdy. Ludzie są po prostu uzależnieni od swoich telefonów. Naucz się bez niego obejść. Jeśli nie możesz usiąść na wykładzie bez telefonu, to źle wróży, gdy trafisz do świata rzeczywistego.

Uwaga, gdybyś był moim pracownikiem i zacząłeś patrzeć na swój telefon, gdy prezentowałem zgłoś się na spotkaniu, będziesz na najlepszej drodze do zwolnienia.

Prawo, o którym myślisz, że musisz używać telefonu, gdy chcesz nie istnieje .

Szanuj zasady ustalane przez innych ludzi podczas korzystania z ich zasobów.

To takie proste.

Wreszcie, uważam za bardzo brak szacunku, gdy nazywam ucznia za bycie przez telefon w trakcie wykładu przed wszystkimi innymi

Teraz doświadczasz prawdziwego świata. Tej, w której ludzie wzywają Cię prosto w twarz i publicznie za Twoje błędy.

Przyzwyczaj się do tego. To różnica między dorosłym a dzieckiem. Cała część nauki.

Jak lekceważący okazałeś się ignorując nauczyciela? Czy myślałeś o tym?

Niedojrzałe to właściwe słowo.

Edycja: w odniesieniu do tego i podobnych komentarzy:

zbyt wiele komentarzy, by zająć się indywidualnie, a to tyle wysiłku, ile jestem gotów poświęcić na tę stosunkowo niewielką burzę w filiżance. Moje przeczucie jest takie, że nie uszczęśliwi to ludzi, którzy sprzeciwiają się mojemu poglądowi, ale zasługują na jakąś odpowiedź. Ale życie jest za krótkie, więc prawdopodobnie to wszystko, co będę robił na ten temat.

Pamiętaj: Zgadzam się, nie zgadzam się nie jest idealne, ale praktyczne. :-)

Jedną z rzeczy, która może poprawić tę odpowiedź, jest uznanie, że PO płaci instytucji za określone usługi i - jeśli nie przeszkadza innym - to nie instytucja jest właścicielem jego czasu, a nie ich miejsce, aby go zamówić. OP nie pracuje dla profesora, profesor pracuje dla niego.

Nie tak to działa (w prawdziwym świecie :-)).

Fantazja, że ​​„profesor pracuje dla niego”, nie jest poprawna. Dzieje się tak, że za opłatą masz dostęp do zasobów (w tym wykładów) uczelni / szkoły. Ale to nie umowa w jedną stronę - akceptujesz władzę uczelni / szkoły i jej agentów oraz ich zasad. Zwykle taki mały druk daje wykładowcy o wiele więcej władzy i dyskrecji, niż zdajesz sobie sprawę.

Jeśli zasady są naprawdę nierozsądne (np. Ładne dziewczyny / faceci z przodu, trzymaj się wszystkich kiedy są miejsca itp.) masz dwie możliwości: zakwestionować je w jakiś legalny sposób (np. skontaktować się z władzami lub ostatecznie podjąć kroki prawne) lub opuścić .

Obecnie jedną z najbardziej podstawowych zasad jest to, że zwracasz uwagę . To nie jest skomplikowane. To nie jest dziwne. To nie jest naruszenie praw człowieka. Jest to ukryta (prawdopodobnie jawna) część Twojej umowy ze szkołą. To jedyna rzecz, którą musisz zrobić na wykładzie, poza innymi zdroworozsądkowymi rzeczami: nie przeszkadzać innym ludziom, ubierać się, nie jeść, nie pić, nie rozmawiać - i tak dalej.

I tak, może to przeszkadzać innym osobom, gdy zaczniesz używać telefonu do wysyłania SMS-ów lub czegokolwiek innego.

OP właśnie powiedział, że odłożył telefon, gdy nauczyciel zapytał

To miłe, ale problem polega na tym, że przede wszystkim nie powinni byli używać telefonu . OP nie rozumie tego lub pytanie nie zostałoby tutaj zadane.

Wyjaśniłem, że OP musi skontaktować się z władzami za pośrednictwem odpowiednich kanałów. To wszystko.

Wiele osób wydaje się być zdenerwowanych moim postem. W porządku. Mają prawo być zdenerwowani, jeśli tak się czują. Jeśli to jakąś pociechę, gdy byłem młodym studentem, to też myślałem, że każda zasada, ograniczenie i prawo mają na celu zniesienie moich praw. Dojrzałość (doświadczenie) uczy, że nie jest czarno-biały. Konieczne są pewne zasady.

Niedogodność to nie to samo, co pozbawienie prawa.

Z radością zachęcam osoby, które się nie zgadzają, aby to powiedzieć, ale jeśli ty chcesz zmiany pamiętaj o trzech rzeczach:

  • Nie mogę niczego zmienić. Musisz prowadzić normalną legalną działalność polityczną, aby spróbować i uzyskać zmiany, których chcesz. W normalnej działalności politycznej nie zawsze dostajesz to, czego chcesz. Skontaktuj się więc ze swoimi związkami studenckimi, załóż petycję, przedstaw logiczne argumenty władzom. Ale bądź przygotowany na to, że nie wygrasz, bo tak się dzieje. Nigdy nie zaczynaj bitwy, której nie jesteś gotów przegrać.

  • Marchewką i kijem można dostać więcej niż kijem. Przedstaw logiczny przypadek, dlaczego korzystanie z telefonu przyniesie korzyści uczelni i wykładowcy, a także studentowi, a osiągniesz znacznie więcej niż mówienie o prawach, których w rzeczywistości nie masz. Takie podejście zabrzmi władzom bardzo naiwnie.

  • Są lepsze bitwy o swoją energię niż prawo do majstrowania przy telefonie podczas wykładów. Niech ten młodzieńczy wigor stanie się czymś bardziej użytecznym dla reszty świata.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85335/discussion-on-answer-by-stepheng-how-to-handle-teacher-who-doesnt-let-me-Użyj mojego).
Nie rozumiem, dlaczego ta odpowiedź spotkała się z tak wieloma pozytywnymi opiniami.Szczerze brakuje mi dobrych argumentów, a PO wydaje się być bardziej skoncentrowany na tym, by wyglądać jak jakiś ostry, wszechwiedzący sprytny, niż faktycznie próbować przedstawić przekonujący argument.
@SAK Myślę, że Stephen dał bardzo jasny obraz sytuacji i jak ją ocenić.Sądząc po innych komentarzach, które tu przedstawiłeś oraz w innych odpowiedziach, wydaje się, że spodziewałeś się wskoczyć do komory echa.Tak nie jest.Aby odpowiedzieć na Twoją zmianę, w każdej instytucji potrzebny jest system reguł.Posiadanie reguł i autorytetów w żaden sposób nie oznacza faszyzmu.
Miałem profesora w latach 80-tych, który kazał studentom odkładać gazety.Powiedział, że okazywanie takiej pogardy wykładowi jest niegrzeczne, niezależnie od tego, czy przeszkadza to innym studentom, czy nie.Zgodziłem się z nim iz tą odpowiedzią w 100%.Jeśli nie chcesz zwracać uwagi, dlaczego marnujesz miejsce w klasie?
@SAK Argumenty są bardzo przekonujące, jeśli kiedykolwiek myślałeś o rzeczach z perspektywy wykładowcy.To niezwykle odkładające, gdy widzowie zaczynają robić inne rzeczy.Zakładam, że w pewnym momencie będziesz musiał (lub już miał) przeprowadzić prezentację.Wiem, że ludzie nadal czują się nieswojo z prezentacjami po latach ich prowadzenia.Jeśli zdajesz sobie z tego sprawę, argument „posłuchaj lub wyjdź” jest raczej przekonujący.
#2
+80
Buffy
2018-11-02 01:41:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jest wymiar, którego nie rozważasz. Chociaż może to być łagodne, jeśli jedna osoba coś zrobi, może być mniej dobrze, jeśli wszyscy to zrobią. Inni mogą nie być zbyt dobrzy w wyłączaniu dzwonków itp. Inni mogą po prostu zdecydować się na grę lub rozmowę ze znajomymi. Trudno na to pozwolić i zapewnić, że nie jest to uciążliwe.

Podejrzewam, że ta zasada jest taka, że ​​instruktor chce, abyś skupił się wyłącznie na tym, co dzieje się na zajęciach. Nawet dziesięć sekund może spowodować, że przegapisz coś ważnego.

Ale proponuję też nie wdawać się w bójkę z profesorem („nauczycielem obsługi”). Nie warto walczyć, jeśli istnieje duże prawdopodobieństwo, że ją przegrasz. Zasadniczo takie zasady, które mogą wydawać się nieracjonalne, są wprowadzane z ważnych powodów edukacyjnych. Oczywiście są pewne kompromisy, ale zazwyczaj preferują zwracanie uwagi.

Istnieją inne sposoby bycia skutecznym uczniem, które nie wymagają elektroniki. Są używane od tysiącleci.

O skutecznych strategiach uczenia się w klasie, które wymagają tylko kart indeksowych i długopisu / ołówka, pisałem u CS Educators, a także w innych odpowiedziach na tej stronie.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85412/discussion-on-answer-by-buffy-how-to-handle-teacher-who-doesnt-let-me-użyj-my-ph).
Tak, ukarz wszystkich za samolubne czyny niektórych
„Chociaż może to być niegroźne, jeśli jedna osoba coś zrobi, może być mniej dobrze, jeśli wszyscy to zrobią” - brzmi to trochę jak błąd logiczny zwany śliskim zboczem.
Zgadzam się z dwoma pierwszymi akapitami, nie zgadzam się z trzecim.W przypadku „ważnego” problemu nie należy zniechęcać uczniów do zmagań.Po prostu OP myli się, oczekując, że będzie mógł używać telefonu podczas zajęć.
@TomášZato: Śliskie zbocze nie zawsze jest błędem.Na przykład, jeśli idziesz po krawędzi dosłownie śliskiego zbocza, na pewno stoczysz się po tym zboczu ...
@TomášZato: Mniej śliskie zbocze, więcej [imperatyw kategoryczny] (https://en.wikipedia.org/wiki/Categorical_imperative).Wiele zasad istnieje nie dlatego, że pojedyncze naruszenie jest problematyczne samo w sobie, ale z powodu problemów, jakie spowodowałoby, gdyby wszyscy to zrobili.Przydatne jest spojrzenie na własne działania przez pryzmat „jakie byłoby społeczeństwo, gdyby wszyscy postępowali w ten sam sposób”;jeśli to nie działa, gdy robi to wiele osób, mówienie, że możesz to zrobić, ale nikt inny, jest z gruntu samolubne.
Co więcej, jest fakt, że nie jest sprawiedliwe w stosunku do klasy, aby pozwolić jednej osobie zrobić coś, a następnie powiedzieć, że inni nie mogą (co sugeruje oryginalny post, uzasadniając to przebywaniem z tyłu sali).Dla kogoś, kto płacze z powodu niesprawiedliwości, jest to rażąca dziura.
@ShadowRanger Gdyby wszyscy zdecydowali się zrobić cokolwiek od razu, byłby to problem - co wyraźnie zakładasz, korzystając z telefonu.Jeśli jedna osoba sprawdza swój telefon, tak naprawdę nie widzę, jak to wpływa na całą klasę.Nawet jeśli na chwilę zgodzimy się, że to zła rzecz, której nikt nie zdołał udowodnić, nie odwołując się do idei, że wszyscy to robią od razu, to i tak jasne jest, że profesor przeszkadzając całej klasie, by to skomentować, karze wszystkich za jedendziałanie ucznia.Co w moich oczach sprawiłoby, że w tej chwili byliby uciążliwi.
Czy z ciekawości uczniowie mogą używać telefonu do nagrywania lekcji, aby można było ją później odtworzyć?Albo używać telefonu do celów medycznych, na przykład aplikacji Lupa, gdy wydruk jest zbyt mały, aby można go było przeczytać w ulotce?
#3
+78
Captain Emacs
2018-11-02 06:30:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To prawda: to Twoja sprawa, co robisz z telefonem. Aż do tego momentu: uczniowie rozmawiali przez telefon podczas zajęć. Teraz stało się to sprawą innych uczniów. A więc moja sprawa. Po tym, jak zrobiłem to moim interesem, możesz być pewien, że rozmowa przez telefon w mojej klasie na dobre przestała istnieć.

Ok, mówisz, że nie hałasujesz podczas zajęć. Słusznie. Teraz jest taki odsetek uczniów, którzy po cichu bawią się telefonem, a potem nagle zaczynają zadawać pytania o testy, egzaminy i inne ważne kwestie, dla których właśnie podano szczegółowe wyjaśnienia. Najwyraźniej ich podświadomość wychwyciła słowa wykładowców, ale nie szczegół, który wymaga świadomej uwagi. Pochłonęło to wszystko, co robili przez telefon. Tak więc, z korzyścią dla studentów, dla których aktywność telefoniczna była priorytetowa, oraz ze szkodą i stratą czasu tych, którzy tego nie zrobili, wykładowca musi raz jeszcze wyjaśnić to samo.

Uwaga, prowadzący nie może po prostu powiedzieć: „uważaj zamiast bawić się telefonem”, bo być może przy tej szczególnej okazji okaże się, że oskarżenie może być całkowicie niesprawiedliwe wobec studenta: tak naprawdę uwagę uczniów mogło pochłonąć coś innego - ich chora matka, konieczność przeprowadzki lub jak nie zostać wyrzuconym z pracy na nocną zmianę. Ale szczerze mówiąc, za każdym razem, gdy uczeń pyta o coś, co zostało wyjaśnione zaledwie minutę temu (żeby było jasne, nie wyjaśnienia trudnej koncepcji, ale powtórzenie prostych szczegółów), moje pierwsze podejrzenie, co spowodowało to pytanie do powtórzenia, padało na ich mały „diabelski modlitewnik”, z którego skorzystali niecałą minutę temu.

Nie zawsze jestem przekonany, że w obecnych czasach uczniowie, mimo że są pełnoletni, są w pełni dojrzali. Uważam jednak, że jeśli traktujesz ludzi jak dorosłych, zwykle zaczną zachowywać się jak dorośli i rzeczywiście, w trakcie moich zajęć korzystanie z telefonów wydaje się spadać. Ale nie każdy ma taką cierpliwość: dlatego tak naprawdę nie winię innych profesorów za chęć wykorzenienia tego złego nawyku od samego początku.

Ponieważ wszyscy przyzwoici profesorowie będą mieli dokładnie jedno zainteresowanie na zajęciach: kształcenie tak dobrze, jak potrafią i wiedzą. A jeśli uważają, że telefon zakłóca twoją naukę (i być może twoich kolegów), właściwą odpowiedzią na to jest zaakceptowanie, że mają najlepsze intencje i danie im korzyści w postaci wątpliwości, że wiedzą, o co proszą za: i odłóż „modlitewnik diabła” na bok - będzie więcej niż wystarczająco czasu dla ciemnych mas oddających cześć między bestią po zajęciach.

Szczerze mówiąc, nie jestem przekonany, że każdy jest w pełni dojrzały tylko ze względu na swój wiek.Widziałem, jak czterdziestolatkowie ignorowali się nawzajem i próbowali wymagać ode mnie powtórzenia tego, co powiedział drugi, aby mogli to „usłyszeć”, i oskarżają mnie o brak szacunku, kiedy tego nie zrobię.Wiem, że ośmiolatki szybko i skutecznie poddają się selekcji, jeśli kilka z nich jest rannych i przedstawia najgorsze obrażenia do natychmiastowej pomocy.Wiek jest wskaźnikiem bardzo niewiele, z wyjątkiem tego, jak blisko jesteś całkowitej niewydolności narządów, a nawet tam jest zawodny.
Głosowałbym za, z wyjątkiem zwrotów takich jak „modlitewnik diabła” i „ciemne masy oddające cześć bestii”.Nawet jeśli mają być zabawne (nie są), po prostu odwracają uwagę od tematu i pokazują technofobię, co nie jest dobrym argumentem, aby twoja odpowiedź była w dobrej wierze.
@GreySage Bardzo często korzystam z internetu i tak, miałem tutaj nieco humorystyczny, ale też refleksyjny zamiar.Termin „modlitewnik diabła” był kiedyś używany do gry w karty, a jednym z problemów jest odwrócenie uwagi od innych, pilniejszych / ważnych spraw.Internet przestał być neutralnym narzędziem technologicznym.Niektórzy z jego aktorów teraz aktywnie starają się pochłonąć nie twoją duszę, ale twoją uwagę.Uwaga to obecnie najcenniejsza nieruchomość - o nią walczą wykładowca i firmy internetowe.Myślę, że analogia do „diabła” nie jest całkowicie nieuzasadniona.
@GreySage Nie jestem pewien, czy technofobia to właściwy termin.Insynuuje, że technologia musi być w jakiś sposób chroniona przed naszymi zacofanymi, którzy ją rzucają i zagrażają.Cóż, nie możesz wiedzieć, że jestem osobą mocno techniczną i kilka razy jako jedna z pierwszych korzystam z nowych narzędzi i gadżetów.Ale jestem też doskonale świadomy jego pokusy.Powinniśmy być mistrzami technologii, a nie jej niewolnikami.I szczerze mówiąc, zbyt często my (włączając siebie) dajemy się kusić robienia rzeczy nie dlatego, że mają sens, poszerzają naszą wiedzę lub pchają nas do przodu, ale ponieważ ...
... możliwości technologiczne kształtują to, do czego ostatecznie dążymy, nawet jeśli istnieją prostsze i skuteczniejsze sposoby, aby to zrobić.To prawie jak narzędzie określające, co należy zrobić, a nie na odwrót.Każdy, kto kiedykolwiek używał formularza, który nie pozwalał na wprowadzenie dokładnych danych, które w rzeczywistości chciałbyś wprowadzić, ale nie pozwolił ci przejść do przodu bez tego, doświadczył jednej szczególnie niezręcznej formy.Lub gdy ludzie mają problemy z prawidłowym formatowaniem grafiki, gdy kilka pociągnięć na kartce / papierze byłoby idealnie wyraźne i wystarczające do wykonania zadania.
@NicHartley Masz całkowitą rację.Uznałem, że dojrzałość przypadająca na legalny wiek jest prostym sposobem określenia nastawienia.Ale oczywiście jest to w pełni osobiste.
#4
+51
Allure
2018-11-02 04:34:55 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Odłóż telefon (lub wyjdź z klasy), a potem porozmawiaj z profesorem, jeśli nadal jesteś niezadowolony.

Przeanalizujmy Twoje powody, dla których uważasz, że jest niewłaściwy:

Przede wszystkim i może się to wydawać niedojrzałe, ale to, co robię z telefonem, to nie sprawa nauczyciela. Dopóki nikomu nie przeszkadzam (dźwięk jest zawsze wyłączony, nigdy nie piszę głośno, bo to ekran dotykowy, a ekran nikogo nie rozprasza, bo pewnie siedzę z tyłu), nie powinien problem.

Załóżmy, że rzeczywiście masz rację co do tego wszystkiego i że nie łamiesz żadnych zasad. W takim przypadku masz prawo zwrócić uwagę na swój telefon zamiast profesora. Ale to nie czyni tego mądrym posunięciem. To niegrzeczne nie zwracać uwagi, gdy ktoś do ciebie mówi, a jeśli patrzysz na swój telefon, musisz oczekiwać, że twój profesor to zauważy. Pożałujesz tego, co zrobiłeś, jeśli pewnego dnia będziesz potrzebować od niego referencji, szukasz nadzoru naukowego, a może nawet jeśli potrzebujesz stanowiska doktorskiego / postdoc. Środowisko akademickie to mały świat, z bardzo długą pamięcią.

To nie wszystko - nauczyciele rozmawiają ze sobą, a wrażenie innego nauczyciela o tobie może zostać negatywnie zmienione jeszcze przed rozpoczęciem zajęć. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku formalnego sporu o to, czy masz prawo do używania telefonu na zajęciach.

Po drugie, uważam, że takie wymagania mogą utrudniać moją naukę. Często korzystam z telefonu do wyszukiwania informacji związanych z tym, o czym tak naprawdę mówi nauczyciel. Jeśli pojawia się temat, którego nie całkiem pamiętam, szybkie wyszukiwanie w Google lub 10-sekundowe spojrzenie na stronę w Wikipedii na ten temat przyspiesza. A może podręcznik do kursu jest na moim serwerze w chmurze i potrzebuję telefonu, aby uzyskać dostęp do książki, jeśli nie przyniosłem (ani nawet nie kupiłem) fizycznej kopii.

Jednak korzystając z Google lub patrząc na Wikipedię, tak naprawdę nie wstrzymujesz wykładu. Profesor pójdzie dalej, a ty tak naprawdę nie przyspieszysz, będziesz 10 sekund z tyłu. Dlaczego po prostu nie podnieść ręki i nie zapytać bezpośrednio wykładowcy?

Wreszcie, uważam za bardzo brak szacunku, gdy dzwonię do studenta, który rozmawia przez telefon w trakcie wykładu przed wszystkimi innymi . Takie rozmowy, jeśli trzeba, należy prowadzić na osobności. Podejdź do mnie po wykładzie lub w przerwie, jeśli masz problem. Nie wzywaj mnie przed całą klasą.

Porozmawiaj z profesorem na osobności po zajęciach i rozwiąż to jak dorośli. Podobieństwa między wami są bliskie. W obu przypadkach jedna strona zrobiła coś, czego druga strona nie akceptuje. Po prostu metody, których używasz do rozwiązania sporu, są różne. Nie akceptujesz metod profesora, więc użyj własnej metody i porozmawiaj z nim na osobności.

+1 za sugestie alternatyw.Jeśli oprócz podniesienia ręki czujesz, że naprawdę potrzebujesz technologii do rozwiązania swojego problemu, dlaczego nie zapisać tego i nie sprawdzić później?Czuję się jak stary kumpel mówiący „tak to zrobiłem jako student”, ale pierwsze studia licencjackie skończyłem dopiero 5 lat temu!
Niektóre komentarze zostały usunięte.Prosimy o zachowanie uprzejmego tonu wszystkich komentarzy.
#5
+35
Sean English
2018-11-03 09:16:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jest wiele dobrych odpowiedzi, ale chciałem dodać kilka punktów, których nie widziałem nigdzie indziej.

Osobiście, kiedy uczę, niezwykle ważne jest, aby móc ocenić, ile moja klasa podąża za mną, więc mogę zmienić tempo, aby dostosować się do potrzeb mojego ucznia. Próbuję to zrobić na wiele sposobów, ale najlepszym sposobem, jaki znam, jest ocenianie na podstawie twarzy moich uczniów. Jeśli jednak korzystasz z telefonu, nie mogę wyczuć, jak dobrze śledzisz. W tym sensie Twoja decyzja o korzystaniu z telefonu w rzeczywistości utrudnia mi pracę, więc nawet jeśli nie przeszkadzasz innym uczniom, możesz przeszkadzać nauczycielowi i jego możliwości uzyskania natychmiastowej informacji zwrotnej od Ciebie.

Staram się również promować atmosferę, w której uczniowie zadają pytania, ponieważ jest to pomocne nie tylko dla nich, ale także dla innych uczniów, którzy mogli nawet nie zauważyć, że nie rozumieją. Im więcej uczniów wypowiada swoje pytania, tym większe korzyści dla wszystkich uczniów. Tak więc, jeśli zdecydujesz się usunąć siebie z tego procesu, zadając pytania Google, a nie mnie, degradujesz środowisko uczenia się, które próbuję stworzyć, co rani innych uczniów.

Sugerujesz również, aby profesor podszedł do Ciebie po zajęciach lub podczas przerwy, ale z mojego doświadczenia wynika, że ​​jest to niewykonalne. Kiedy wzywam przerwę w klasie, tak naprawdę nie mam przerwy, zamiast tego uczniowie zwykle od razu podchodzą do mnie, aby zadać indywidualne pytania. Jeśli dostanę sekundę, by odetchnąć, z pewnością nie chcę spędzać tego czasu biegając na tył sali, aby porozmawiać z Tobą o tym, jak korzystanie z telefonu nie sprzyja atmosferze uczenia się, którą promuję. Podobnie jest z końcem zajęć, czyli wtedy, gdy mam dyżury, więc nie mam szansy cię ścigać (zwłaszcza, że ​​siedzisz z tyłu !!), gdy mam dziesięciu uczniów, którzy chcą ze mną porozmawiać to czy tamto. Moją jedyną opcją byłoby zadzwonić do ciebie i poprosić o pozostanie po zajęciach, co moim zdaniem jest znacznie gorsze niż szybki komentarz z prośbą o wyłączenie telefonu.

Nie mogę powiedzieć, czy twój profesor ma podobne powody, dla których nie pozwala ci korzystać z telefonu, ale istnieje wiele powodów, dla których jest to rzeczywiście odpowiednia prośba. Tak więc, aby odpowiedzieć na swoje pytanie, tak jak radzili to inni, należy uszanować życzenia nauczycieli, a jeśli chcesz, możesz zwrócić się do profesora po zajęciach (dobry nauczyciel da ci czas na skontaktowanie się z nimi bezpośrednio po zajęciach lub w godzinach pracy, więc nie jest to nierozsądne, w przeciwieństwie do tego, że spodziewasz się, że profesor podejdzie do ciebie po zajęciach). Nie zdziw się jednak, jeśli profesor nie ustąpi w tej sprawie. Jeśli czujesz się niezadowolony z mojej rozmowy z profesorem, możesz zajrzeć do organizacji w Twojej instytucji, które umożliwiają zgłaszanie żalu, ale znowu nie zdziw się, jeśli to również nie pójdzie po twojej myśli.

+1 za punkt, w którym telefony komórkowe utrudniają wykładowcy odczytywanie ich opinii i ich opinii.Druga kwestia dotycząca reagowania na oczekiwanie, że zostanie mi zniesiona po zajęciach, jest nieco zbyt przychylna jak na mój gust (czy naprawdę chcę obciążać swój umysł pamięcią, kto w drugim rzędzie od ostatniego korzystał z jego telefonu?), Ale ogólnie rzecz biorącdobra odpowiedź.
Dodam, że nauczyłem się trochę (nie na poziomie college'u), że jest to po prostu do bani na poziomie osoby, kiedy wkładasz w to czas i energię i jesteś ignorowany.To prawie jak próba rozmowy z kimś, kto chce cię zignorować.Wiem, że to nie to samo, ale wydaje mi się równie kiepskie.
+1… zapomnij o etykiecie i takcie, jest to tak * niesamowicie rozpraszające *, jeśli Twoi rozmówcy wyraźnie nie słuchają.Aby to zignorować i nie dać się tym zrzucić, potrzeba dużo treningu.
@KonradRudolph Słuszna uwaga.Jestem zahartowany różnymi zachowaniami moich odbiorców, ale kiedyś miałem ucznia, który zawsze wyglądał na znudzonego i pozbawionego motywacji.Właściwie słuchał (o czym można się było przekonać, zadając pytania), ale otrzymanie tego mylącego sygnału zwrotnego było całkowicie niepokojące.
#6
+24
Ben Trettel
2018-11-02 04:42:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli uważasz, że Twoje użycie jest całkowicie zgodne z prawem (podam przykład), krótko powiedz wykładowcy, kiedy zostaniesz o to poproszony, i bądź przygotowany na odłożenie telefonu.

Raz, w grad szkoła Nauczyciel kazał mi nie używać telefonu na zajęciach. Jestem niedosłyszący i zazwyczaj nagrywam wykłady na dyktafon lub telefon. Jeśli dobrze pamiętam, musiałem przerwać lub rozpocząć nagrywanie na telefonie w połowie zajęć, kiedy profesor mówił do mnie. Nigdy nie używam telefonu na zajęciach w inny sposób i zazwyczaj wolę dyktafon, ponieważ jego cel jest bardziej oczywisty.

Powiedziałem coś w stylu „Przepraszam, jestem słabo słyszący i musiałem włączyć dźwięk rejestrator." Profesor był łaskawy i mógł być trochę zawstydzony. Od tego momentu nie było problemu. Właściwie od tego czasu poleciłem tę klasę i profesora wielu osobom.

Jeśli twój cel nie jest tak oczywisty (np. Granie w grę itp.), Po prostu odłożyłem telefon . W moim przykładzie celem korzystania z telefonu było lepsze zrozumienie wykładowcy i zminimalizowanie przeszkadzania mi w zajęciach, które powodowały, żebym prosił o powtarzanie rzeczy, których nie słyszałem wystarczająco dobrze, a nie rozpraszanie się.

Jest wiele innych powodów, przeciwko którym niewielu mogłoby się spierać, takich jak oczekiwanie na ważny telefon lub wiadomość.

Jeśli zamierzasz regularnie korzystać z telefonu z uzasadnionych powodów, najlepiej porozmawiać z profesorem przed zajęciami, aby upewnij się, że nie ma nieporozumień. Wydaje się, że prośba o pozwolenie jest wymagana do nagrywania wykładów przynajmniej na niektórych uniwersytetach.

Szczerze mówiąc, prosząc kogoś o odłożenie telefonu, profesor nie dba o to, dlaczego uczeń korzysta z telefonu i nie jest zainteresowany kłótnią.Twoja sprawa, wymagająca zakwaterowania, jest ważnym wyjątkiem, ale nie takim, który zawiera przydatne rady w sytuacji opisanej w pytaniu.Właściwie lepszym podejściem do twojej sytuacji byłoby wcześniejsze skontaktowanie się z profesorem i poinformowanie, że będziesz używać telefonu jako rejestratora - mógłbyś zaoszczędzić profesorowi trochę zakłopotania.
@ScottSeidman prawda, ale kto może zgadnąć, że profesorowie nienawidzą telefonów?To jest problem ignorancji;nikt nie jest w rzeczywistości wadliwy;uczymy się przez błąd.
@Ooker - przezwyciężanie ignorancji jest powodem, dla którego zadajemy pytania.Jeśli zrobimy to w dogodnym momencie, możemy skorzystać z doświadczenia innych, aby uniknąć błędów.W tym konkretnym przypadku zalecenie podania przyczyny używania telefonu nie jest dobrą radą w przypadku najbardziej typowych przyczyn takich sytuacji.
@ScottSeidman: Twoje punkty są uczciwe.Zredagowałem swoją odpowiedź, mówiąc, że zalecam odpowiadanie tylko wtedy, gdy czyjeś użycie jest oczywiście uzasadnione.Jeśli chodzi o to, dlaczego nie zapytałem profesora z góry, to nie przyszło mi do głowy.Prawdopodobnie dlatego, że nie mam nic przeciwko temu, że inni po cichu używają swoich telefonów podczas wykładu, ponieważ uważam to za swój wybór.Zgadzam się z Ookerem, że nie sądzę, by ktoś tu był winny;to było zwykłe nieporozumienie.
@Ooker Myślę, że jeśli chcesz nagrywać wykłady, standardową grzecznością jest wyjaśnienie tego profesorowi na początku semestru, niezależnie od tego, czy używasz telefonu, czy nie.
@Kimball, ale znowu pomyślałem, że nagrywanie ich wykładów jest powszechnie akceptowane?A może to po prostu ignorancja w jakiejś sprawie (grzeczność, prawa autorskie)?
@Ooker Po prostu wiem, że z własnego doświadczenia, kiedy student ma jakąś niepełnosprawność, która wymaga czegoś takiego jak nagrywanie wykładów lub przyjście notatek, wcześniej zostałem poproszony o pozwolenie.I myślę, że większość ludzi byłaby niezadowolona, gdyby dowiedziała się, że są nagrywani bez pozwolenia.Ale może to byłoby dobre pytanie do tej strony?
Właśnie sprawdziłem, a polityka mojej uczelni polega na uzyskaniu zgody instruktora przed nagraniem.http://diversity.utexas.edu/disability/accommodations-and-services/ Zakładałem, ponieważ było to całkowicie legalne, że jest w porządku.Teksas jest stanem jednopartyjnej zgody i nie sądzę, aby w klasie oczekiwano prywatności.Chociaż prawdopodobnie nie będę tu w przyszłości chodził na żadne zajęcia, będę o tym pamiętać.
Popieram to wszystko, ale myślę, że możesz chcieć to nieco rozszerzyć.Po pierwsze, chciałbym podkreślić, że ta dyskusja, o ile istnieje uzasadniony powód, powinna odbywać się poza godzinami lekcyjnymi, nawet jeśli nie poruszyłeś jej z wyprzedzeniem.Po drugie, rozszerzyłbym listę.Zwłaszcza w szkole średniej możesz mieć osoby dyżurujące do pracy lub mieć dzieci z opiekunką.Miałem jedno i drugie.Gdybym kiedykolwiek miał profesora, który uniemożliwiłby mi monitorowanie mojego telefonu z tych powodów, byłbym zmuszony przerwać zajęcia.To powiedziawszy, starałem się też upewnić, że nie przeszkadzam w zajęciach.
@TimothyAWiseman: Twoja sugestia jest mile widziana.Dokonałem odpowiedniej zmiany.
#7
+23
Anon
2018-11-02 22:54:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Przepraszam, że musisz wyjść na korytarz i skorzystać z telefonu

Niesamowity wgląd.Więc kiedy rozmawiałem przez telefon i nikomu nie przeszkadzałem, to był problem, a rozwiązaniem tego problemu jest PRZERWANIE wykładu, powiedz mi, żebym wyszedł, poczekaj, aż wyjdę, a następnie ponownie zatrzymaj wykład i przyjdęz powrotem i idź na moje miejsce.Niesamowity!
SAK Czy twoi profesorowie przerywają zajęcia, gdy ktoś musi iść do łazienki?Z mojego doświadczenia wynika, że tak nie jest, możesz po prostu przeprosić i odejść.
@SAK, możesz oczywiście mieć prawo się z tym nie zgadzać, i to jest naturalne.Ale bycie sarkazmem nie jest.Szczerze mówiąc, przedtem nie rozumiałem, dlaczego inni ludzie mówili ci, że jesteś niedojrzały, ponieważ widziałem, że twój problem jest uzasadniony.Ale teraz daj mi tylko powód.
@SAK Nie wiem jak Ty, ale jak już zacząłem studia licencjackie, studenci wychodzili z zajęć w połowie z różnych powodów, ani razu nie prosząc profesora o pozwolenie na opuszczenie wykładu lub przerwanie wykładu - po prostu wychodzisz, idziesz do łazienki czy cokolwiekmusisz to zrobić, a potem wróć i miejmy nadzieję, że otrzymasz od kogoś notatki na temat tego, co przegapiłeś.
#8
+7
Brent Baccala
2018-11-03 01:13:13 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wyłączenie odpowiedzialności: mam 48 lat i licencjat B.S. dyplom z matematyki, więc trochę oderwałem się od tego.

Przypomina mi to mojego przyjaciela, który obecnie studiuje na uniwersytecie stanowym. W ciągu ostatnich dwóch lat w liceum brał rachunek różniczkowy i zakładał, że te punkty zostaną przekazane na uniwersytet. Nie zrobili tego i uniwersytet umieścił go na swoim pierwszym roku rachunku różniczkowego.

Zapytałem go kilka tygodni temu, jak mu idzie jego zajęcia, zwłaszcza matematyka (bo to mój dyplom). Powiedział, że siedzi z tyłu sali i gra w gry na swoim telefonie komórkowym , ponieważ widział już cały materiał.

Co mam mu powiedzieć? Opuścić zajęcia i przychodzić do mojego domu kilka popołudni w tygodniu na wykład z matematyki? (Tego nie powiedziałem.)

Porównaj to z moją nauczycielką matematyki z pierwszej szóstej klasy, która usunęła mnie z jej klasy i przeniosła do pierwszej klasy algebry w ciągu około dwóch tygodni, ponieważ zdała sobie sprawę, że jestem w niewłaściwej klasie.

Wniosek: mój nauczyciel matematyki w szóstej klasie był bardziej kompetentny niż dr Whosit ze stanu U.

Opierając się na moich doświadczeniach z czasów studiów licencjackich, może ( a może nie) nie ma sensu narzekać na to.

Duża, pozytywnie oceniona odpowiedź mówi nam wiele o dojrzałości i odpowiedzialności. W pewnym sensie się z tym zgadzam. Gdybym wiedział wtedy to, co wiem teraz i miał dojrzałość w wieku 18 lat, którą mam w wieku 48 lat, porzuciłbym uniwersytet po pierwszym roku i mieszkał bezdomny na ulicy, kontynuując naukę.

Poważnie.

To dużo dojrzałości, jakiej można oczekiwać od 18-latka. Ja tego nie miałem i nierozsądne jest oczekiwać, że wielu ludzi to zrobi.

Zamiast tego dorośli z dyplomami ukończenia szkoły, którzy prowadzą nasze szkoły, powinni wykonywać lepszą pracę w swoim zawodzie niż to, czego doświadcza mój przyjaciel. Nie jestem pewien, w jakiej sytuacji znajduje się OP, ale jest wielu ludzi, którzy używają „zasad”, aby ukryć swoją niekompetencję.


Aktualizacja : (po 4 głosach pozytywnych i 7 komentarzach) @Ben Voight słusznie skrytykował mnie za brak odpowiedzi na pytanie OP, więc spróbuję odpowiedzieć bezpośrednio na pytanie:

Bardzo trudno jest szanować ludzi, którzy upierają się, że są doświadczonymi nauczycielami, że zostali umieszczeni na stanowiskach kierowniczych, że należy przestrzegać zasad lub odejść, ale kiedy wezwano ich do czegoś tak podstawowego, jak umieszczenie student na odpowiedniej ścieżce programowej, narzekał na wszystkie swoje zasady i przepisy oraz o tym, że pomimo całej ich kadencji i wspólnego zarządzania, po prostu nic nie mogą na to poradzić.

I tak szanuj ich, a przynajmniej działaj tak jak ty. To najbardziej dojrzały sposób działania.

Wysyłaj krótkie SMS-y, na przykład: „Jestem teraz na zajęciach. Oddzwonię później”. Nie graj w gry. Nie ma powodu, aby nie używać telefonu do wyszukiwania materiałów związanych z zajęciami. Jeśli nauczyciel coś mówi, a ty naprawdę się wygłupiasz, powiedz „przepraszam” i odłóż to. W przeciwnym razie, jeśli uważasz, że masz dobry powód, aby korzystać z telefonu, wyjaśnij dlaczego. Jeśli wygląda na to, że zamienia się w kłótnię na oczach całej klasy, spróbuj ją rozładować poleceniem „czy możemy o tym porozmawiać po zajęciach, proszę”. Nie zmieniaj tego w spór o prawa. Wycofaj się dla dobra całej klasy.

Kluczem jest udawanie, że naprawdę chcesz być na ich wykładzie .

Jeśli jest tak źle, że po prostu nie możesz znieść tego występu, naprawdę powinieneś odejść. Konsekwencje mogą być poważne. Większość moich profesorów odpuściłaby przynajmniej ocenę listową, gdybyś nie pojawił się na ich wykładach, nawet gdybyś mógł recytować wszystko na ich zajęciach. Nie kłopocz się narzekaniem do administracji szkoły - to bezcelowe. Zamiast tego porozmawiaj z poszczególnymi profesorami w godzinach ich urzędowania. Spróbuj spokojnie i racjonalnie wyjaśnić, dlaczego nudzą Cię wykłady, czy wolisz przestudiować materiał z podręcznika lub jakikolwiek problem, jaki masz ze strukturą zajęć. Najlepsi nauczyciele rozumieją, co nauczyciele nazywają „stylami uczenia się”, i będą z tobą pracować. Te kiepskie nie.

Wreszcie, uświadom sobie, że zarówno ludzie, którzy narzekają na swoje prawa, jak i ci, którzy szczekają rozkazy „rób, co ci się każe, albo wypieprzaj” są niedojrzali. Dużo dojrzałości wyraża się w dobrowolnym poświęceniu swoich praw do łagodzenia relacji międzyludzkich, w obronie ważnych spraw i wiedząc, kiedy należy to zrobić. W razie wątpliwości preferuj pojednanie zamiast konfliktu i dialog zamiast milczenia.

FYI, zazwyczaj to nie profesor decyduje, do jakich klas uczęszczają uczniowie. Ponadto wielu uczniów, którzy mieli rachunek różniczkowy w liceum, tak naprawdę nie wie wielu rzeczy, których uczy się na uniwersytecie (patrz także Dunning-Kruger).
@Kimball, IMHO, jeśli uczeń jest znudzony nauczanym materiałem, to szkoła, zarówno kadra nauczycielska, jak i administracja są odpowiedzialni za zrobienie czegoś z tym.Mój nauczyciel szóstej klasy nie działał w izolacji.Złożyła sprawę do działu poradnictwa i dyrektora.Dlaczego coś podobnego nie miałoby mieć miejsca w klasie uniwersyteckiej?
Członek wydziału zwykle nie może tu nic zrobić;uniwersytety mają bardzo surowe zasady rejestracji, które musisz poruszyć niebo i ziemię, aby je złamać.Dr Whosit może również mieć kilkaset osób na zajęciach i nawet nie znać twojego przyjaciela.Z mojego doświadczenia wynika, że gdy już osiągniesz 40 punktów, bardzo trudno jest poznać każdego ucznia na tyle dobrze, aby odgadnąć tego typu rzeczy - a jeśli twój przyjaciel nie narzeka, a nauczyciel ma obciążenie 4/4, tojeszcze trudniej.Sugeruję (poważnie) twojemu znajomemu poprosić o kilka wyzwań, takich jak rozwiązanie problemu brachistochrony :) lub służenie jako tutor.
Przepraszam, chodziło mi o poproszenie profesora o jakieś wyzwanie.Twój przyjaciel też może cię zapytać, naturalnie.
Nie mówię, że systemy uniwersyteckie są doskonałe i zgadzam się, że powinniśmy ulepszyć systemy praktyk, ale sytuacja jest zupełnie inna niż w szkole podstawowej.Po pierwsze, każdego roku przyjeżdżają do nas tysiące studentów z bardzo różnych środowisk i nie mamy środków, aby dokładnie ocenić ich indywidualnie na początku semestru.
+1 ode mnie.Jestem bardzo rozczarowany, widząc tę odpowiedź na dole, a nie na górze.Oznacza to, że ludzie po prostu NIE DBAJĄ O TO.Nie sugeruję, że ta odpowiedź jest doskonała.Zasadniczo muszę zadać sobie pytanie, czy powinienem wycofać się z tej konkretnej witryny (Academia), ponieważ 99% odpowiedzi jest bezużytecznych i tylko wzmacnia czyjąś ambicję lub samozadowolenie.Stąd to usu.stracono zbyt wiele czasu, aby znaleźć pomocne odpowiedzi, takie jak ta, co zostało tak poważnie odrzucone.
Chociaż zgadzam się z tą odpowiedzią, nie ma to absolutnie nic wspólnego z używaniem telefonu, więc nie należy do tego pytania.
Ostatnia (3 godziny temu od mojego obecnego czasu) aktualizacja odpowiedzi i niektóre komentarze całkowicie pomijają pewne kwestie poruszone w innych komentarzach.W rzeczywistości profesor / nauczyciel mógł zostać poinformowany przez kierownika kursu (lub przewodniczącego wydziału lub kogoś innego, kto ma wyższe uprawnienia w danej klasie), że polityka wydziału (lub „polityka rachunku 2”, czy cokolwiek innego) jest taka, że telefony komórkowemają być zawsze odkładane na zajęcia.Istnieje również wpływ używania przez jedną osobę na inne osoby w klasie, które mogą nie wiedzieć, co robi uczeń i ** (ciąg dalszy) **
myśli, że uczeń gra w gry, więc niektórzy inni uczniowie pomyślą, że można grać w gry.Nawiasem mówiąc, jest to zdecydowanie coś, o czym nauczyciele myślą w związku z ustalaniem zasad obowiązujących w klasie.
Twoja rada z „Zrezygnuj ze względu na całą klasę” wydaje się pomocna, ale przedtem wydajesz się odpowiadać na pytanie od znajomego, a nie na pytanie z PO.OP nie wspomina nic o niewłaściwym umieszczeniu lub zbyt zaawansowanym miejscu dla klasy (w rzeczywistości wydaje się, że muszą sprawdzać rzeczy online, aby nawet zrozumieć wykład, więc jeśli cokolwiek, klasa jest zbyt zaawansowana),nie mówiąc już o omówieniu tych kwestii z prof.
+5!Gdybym w wieku 20 lat wiedział to, co wiem teraz, nie poszedłbym na studia, gdyby nie pracodawcy, którzy chcieliby zobaczyć gazetę.Dla zmotywowanych ludzi, którzy uczą się z książek, szkoła wyższa jest często ** przeszkodą ** w nauce, a nie pomocą.Gdybym nie poszedł na studia - nauczyłbym się więcej - o swojej dziedzinie niż na studiach, zarówno ze względu na obowiązkowe zajęcia z tego, co już wiedziałem, jak i powolne tempo pozostałych.Dlatego też, kiedy zostałem nauczycielem, generalnie pozwalam moim uczniom spróbować przetestować pierwszy tydzień zajęć;Ci, którzy byli zadowoleni ze swojej oceny na egzaminie, uwielbiali to.
@Aaron, zrobisz tam kilka naprawdę dobrych punktów.Pozwolenie uczniom na wykonanie testu to fajny pomysł;nie jest doskonały, ale jest to duży krok w kierunku oceny uczniów, aby umieścić ich na odpowiednich klasach, zamiast po prostu zakładać, że nie znają niczego, co nie pojawia się w transkrypcji.Nasz obecny system edukacji opiera się na modelu wymuszonego uczenia się - obowiązkowej edukacji do 16 roku życia.Wykonało świetną robotę, osiągając ponad 90% wskaźniki alfabetyzacji, ale poważnie zagroziło edukacji dobrych, zmotywowanych uczniów.
Oprócz innych komentarzy tutaj: Wygląda na to, że jestem mniej więcej w tym samym wieku co Ty i zrobiłem karierę w środowisku akademickim, podczas gdy wygląda na to, że nie.Punkt: Minęło dużo czasu, odkąd byliśmy w szóstej klasie, a twój przyjaciel jest teraz na uniwersytecie stanowym (rundy do 40 lat), a instytucje bardzo się zmieniły w tym czasie.Nauczyciele mają znacznie mniej uprawnień niż kiedyś w porównaniu z administratorami!(Np. Patrz Ginsberg, * Upadek Wydziału *).Powiedziano mi, żebym wyraźnie powiedział: „Wydział nie ma kontroli nad rejestracjami” ...
Tak, bolesne jest widzieć studentów przydzielonych do kursu pod nimi;Osobiście zawsze proponuję opuszczenie zajęć i pojawienie się tylko na egzaminach.To wszystko, co instruktor może teraz zrobić, a nawet * to * znacznie nagina zasady, które otrzymaliśmy w niektórych miejscach.Jeśli nie podoba ci się ten fakt, to powinniśmy bardziej niż obecnie wspierać takie rzeczy, jak związki zawodowe nauczycieli i wolność akademicką, ponieważ różne ostatnie orzeczenia sądów ustaliły, że administracja może dyktować, co chce w tych sprawach.Wszystko, co możemy zrobić, to spróbować utrzymać środowisko uczenia się obywatelskiego w naszym konkretnym pokoju.
Uwaga: w końcu „style uczenia się” to mit bez dowodów naukowych na poparcie tego (aczkolwiek bardzo popularny mit).http://www.danielwillingham.com/learning-styles-faq.html
#9
+7
chasly - reinstate Monica
2018-11-05 20:47:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Problem z telefonami polega na tym, że ich głównym przeznaczeniem jest bycie telefonem. Wyobrażam sobie, że profesor nie miałby nic przeciwko, gdybyś miał laptopa na biurku, założyłby, że robisz notatki.

Jednak podejrzenie, że możesz używać telefonu do wysyłania SMS-ów i mediów społecznościowych, być jednak bardzo irytującym dla każdego nauczyciela i prawdopodobnie także dla uczniów siedzących w pobliżu. Gdyby pozwolono to zrobić jednej osobie, wszyscy inni mieliby chaos.

Sugestia

Jeśli masz laptopa, ale nie masz dostępu do Wi-Fi Następnie możesz skonfigurować telefon jako hotspot Wi-Fi, a następnie włożyć go do kieszeni. Podłącz laptopa i wycisz wszystkie alerty na obu urządzeniach. Możesz wtedy wyszukiwać w wyszukiwarce Google do zadowolenia, a inni uznają, że robisz notatki.

P.S. Oczywiście, zanim to zrobisz, sprawdź, czy laptopy są dozwolone!

#10
+4
Andrei
2018-11-02 20:25:28 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Odpowiedź, która uzyskała najwięcej głosów, ma podstawę odpowiedzi. Zasady są ustalane przez uniwersytet, w tym reguła, która mówi, że zadaniem profesora jest ustalenie jakichkolwiek reguł na ich klasie, o ile nie są one sprzeczne z zasadami wyższego poziomu. Ponadto, jeśli chcesz pójść dalej, uczelnia została upoważniona do ustalania tych reguł przez państwo, które zostało przyznane przez ludzi, którymi są głównie twoi rodzice i dziadkowie, aw mniejszym stopniu ty.

Teraz większość ludzi tutaj, w tym autor najbardziej przychylnej odpowiedzi, myśli, że skoro istnieje tak długi łańcuch autorytetu i mnóstwo doświadczenia, profesor ma również prawo do twojego szacunku i posłuszeństwa.

Po pierwsze, na szacunek można tylko zarobić. Ilekroć słyszę, jak ktoś prosi o szacunek, traci trochę mojego szacunku do nich. Może ich to nie obchodzi, a wtedy tracą jeszcze więcej szacunku ode mnie.

Po drugie, podczas gdy nikt nie ma prawa do niczyjego posłuszeństwa, profesorowie, ze względu na ich długi łańcuch dowodzenia, który dosłownie prowadzi do twoich rodziców, mieć narzędzia do egzekwowania posłuszeństwa, jeśli chcą.

Sposób postępowania w przypadku takiego egzekwowania naprawdę zależy od sytuacji. Może profesor jest naprawdę szczęśliwy, jeśli dowiedzą się, że poszerzasz swoją wiedzę. W takim przypadku grzeczne zadawanie pytania po zajęciach może sprawić, że profesor zobaczy Twoją drogę, a może nawet przeprosi za swoje poprzednie zachowanie. Idąc w drugą stronę, mogą zaproponować, że zostaniesz wyrzucony, na pierwszy rzut oka z telefonem w dłoni, bez możliwości wyjaśnienia czegokolwiek. Oznacza to, że najlepszy sposób działania zależy w dużym stopniu zarówno od faktycznego kontekstu, jak i od postrzeganych przez Ciebie korzyści w kwestionowaniu autorytetu. Ponieważ przedstawiłeś tylko teoretyczny przypadek ogólny, nie ma optymalnego rozwiązania.

Rozumiem, że powyższe jest w większości brakiem odpowiedzi, więc chcę rozszerzyć swoją odpowiedź o osobistą anegdotę, która doskonale ilustruje sytuację.

Podczas mojego kawalera byłem w dokładnie takiej samej sytuacji . Mówiąc dokładniej, nienawidziłem robić notatek, ponieważ odciągało mnie to od zwracania uwagi na to, co mówi wykładowca. Może to ja, ale kiedy coś piszę, nie mogę również przetwarzać informacji, które otrzymuję. Wykładowca natomiast miał taką zasadę, że każdy musi pisać wszystko, co mówi. On prawie dyktował rzeczy i mieliśmy to pisać, jakbyśmy byli drugoklasistami uczącymi się pisać. Ktoś mógłby powiedzieć, że to inna sytuacja, bo dyktowanie uczniom jest głupie, a odmowa używania telefonów na zajęciach jest inna. Niemniej jednak są to zarówno arbitralne reguły, ustalone przez profesora, który ma moc od ... od ... od ... a także narzędzia do ich egzekwowania (patrz powyższa część odpowiedzi).

Postanowiłem rzucić wyzwanie tej regule i po prostu nic nie pisać. Po prostu siedziałem cicho i słuchałem tego, co mówił. Podobnie jak to opisałeś, nikomu nie przeszkadzałem. Było oczywiste, że byłem jedynym studentem, który nie pisał, więc profesor wezwał mnie do tego. Grzecznie wyjaśniłem moje rozumowanie, a profesor odpowiedział mi swoją zasadą, której należy przestrzegać, jak wszyscy. Grzecznie odmówiłem posłuszeństwa, a on rzucił to na tę lekcję. To była mała wygrana. Podobne wymiany odbywały się jeszcze kilka razy, ale nowe miały kpiny do mojego adresu. Zawsze byłem uprzejmy. Profesor ten był także dziekanem. Krótko mówiąc, zrobiłem 5 lat studiów licencjackich zamiast zwykłych 4. Chociaż szczerze mówiąc, nie była to jedyna zasada, którą podważyłem na tym uniwersytecie. Zrobiłem sobie szacunek niektórych moich kolegów, a nawet niektórych profesorów, może nawet zmieniłem kilka rzeczy na uniwersytecie, ale straciłem dosłownie rok życia. Nie żałuję swoich wyborów, ale moi koledzy, którzy zgodzili się z moim myśleniem i wybrali inny sposób postępowania, również nie żałują swoich wyborów.

Na koniec proszę profesora o szacunek. Naprawdę miałem na myśli wszystko, co napisałem powyżej.

Zamiast odnosić się do „odpowiedzi, która uzyskała najwięcej głosów” (która może się zmienić w czasie), możesz utworzyć łącze do konkretnej odpowiedzi lub przynajmniej podać nazwę wyświetlaną autora tej odpowiedzi.
Jak można stracić szacunek?Czy możesz szanować?
@anonymous Complicated to po prostu coś, czego nie rozumie się dobrze, ale nie widzę, jak to pasuje do mojej odpowiedzi.Każdy jest w swoich granicach, aby zrobić wszystko, co * może * zrobić, a ja wyraźnie * powiedziałem * w mojej odpowiedzi, że profesorowie mają narzędzia do egzekwowania wielu rzeczy w swoich klasach, a jedną z nich nie są w ogóle telefony.Prawie * powtórzyłeś * podsumowanie mojej odpowiedzi kontrowersyjnym tonem.
#11
+4
xuq01
2018-11-06 14:54:04 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że musisz ponownie przemyśleć swoją pozycję jako studenta.

W Stanach Zjednoczonych każdy kurs będzie miał program nauczania, który będzie służył jako umowa między studentami a instruktorem. W większości innych krajów jest coś podobnego. Zrobiłbyś to lub zrezygnował: masz prawo wziąć udział w kursie w określonym czasie lub nie, a instruktor ma prawo ustalić rozsądne zasady domu. Jednym z nich jest z pewnością „Nie używaj telefonu”. Masz prawo do korzystania z telefonu, ale najprawdopodobniej utraciłeś go tymczasowo zgodnie z zasadami kursu lub szkoły.

Teraz, jeśli ani twój instruktor, ani szkoła nie powiedzieli, że nie powinieneś używać telefonu na zajęciach, byłoby to bardziej dyskusyjne, ale nadal nie do tego stopnia, że ​​masz dobry argument. To nie jest pub, ale sala lekcyjna: jesteś po to, aby się uczyć, ponieważ Twój instruktor jest po to, aby Ci pomóc. Rozmawianie przez telefon i robienie różnych rzeczy prawdopodobnie nie pomoże ci w nauce, a zatem byłoby brakiem szacunku dla instruktora.

Osobiście, gdyby był to duży kurs, nie przejmowałbym się zbytnio, chyba że student jest w rzeczywistości są uciążliwi: to ich czesne i ich edukacja, a ja nie mógłbym nic zrobić, gdyby zdecydowali się nie uczyć.

Program nauczania nie jest umową.Chociaż jest to popularny mit / metafora.Instruktorzy mogą je zmieniać i robią to bez konsultacji lub uprzedniej zgody.
@DanielR.Collins W istocie nie jest to prawnie wiążąca umowa, ale instruktorzy i studenci IMO powinni traktować ją jako umowę, ponieważ wszyscy są tu dorośli.
Twierdzę, że jako dorośli (a) każdy powinien być świadomy tego, co jest, a co nie jest prawdziwą umową, oraz (b) nie potrzebować fałszywych umów w celu ustalenia rozsądnego / profesjonalnego zachowania.
@DanielR.Collins Muszę z szacunkiem się nie zgodzić, a może mamy różne koncepcje „umów”: etykieta społeczna jest zasadniczo niewiążącą umową (nic tak naprawdę nie powstrzymuje Cię przed ich naruszeniem, ale większość ludzi szanuje i oczekuje, że inni będą je szanować).Powiedziałbym, że program nauczania to właściwie „etykieta klasy”: ponieważ różni instruktorzy i uczniowie mają różne oczekiwania co do etykiety w klasie, konieczne jest zapisanie ich.Może powinniśmy jednak o tym porozmawiać.
Zwykle jest to umowa o charakterze podobnym do umowy EULA - albo domyślnie akceptujesz jej warunki, akceptując usługę, albo odrzucasz ją, wycofując.
#12
+3
bwDraco
2018-11-11 09:38:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Oto moje podejście do tego: korzystanie z telefonu sprawia wrażenie rozproszonego. Jeśli uczę i widzę uczniów na ich telefonach, mam skłonność do poczucia, że ​​jestem ignorowany lub nie dostarczam wiadomości, którą chcę przekazać. Niektórzy instruktorzy poczują się przez to bardzo lekceważony; inni mogą go po prostu zignorować i kontynuować wykład.

Jeśli masz ważny powód, krótko powiedz instruktorowi, że używasz go do wyszukiwania odpowiednich tematów, czytania książki lub w inny sposób. Jeśli instruktor nadal będzie się sprzeciwiał, odłóż telefon i pod koniec wykładu omów problem bardziej szczegółowo. Nie spieraj się poza tym punktem na zajęciach.

Ton pytania tak, jak zostało napisane, sprawia, że ​​wygląda na to, że czujesz się uprawniony do pewnych praw. Chociaż zdaję sobie sprawę, że czujesz się najechany, pamiętaj, że jesteś w klasie, a instruktor ogólnie oczekuje, że uczniowie będą przynajmniej w minimalnym stopniu okazywać szacunek i zwracać uwagę. Ponadto w klasie są inni uczniowie, a twoje działania mogą stanowić zły przykład dla innych, nawet jeśli nieumyślnie i nieumyślnie, i powodować rozproszenie uwagi rówieśników podczas wykładu. Ostatecznie radzę być uczciwym i przejrzystym w tym, co robisz, aby wykładowca rozumiał i mógł pomóc ci najlepiej się uczyć.

#13
+2
Aaron
2018-11-08 22:17:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Komentuję wystarczająco dużo, że równie dobrze mogę zacząć przenosić niektóre z nich do odpowiedzi ...

Prawdopodobnie masz mało podstaw do dyskusji, a to może być bardzo stroma bitwa pod górę, to znaczy nie warto go mieć ze względu na dużą szansę na przegraną, ale jest pewna nadzieja.

Ktoś inny napisał w komentarzu, że nauczyciele muszą postępować zgodnie z kodeksem, tak jak policja nie może zdecydować, kogo oskarżyć i musi przestrzegać prawa i filmu Pracownicy teatru muszą egzekwować kod w teatrze.

... z wyjątkiem tego, że stwierdzenie jest błędne.

Policja może i robią , zdecyduj, kiedy i gdzie egzekwować prawo. Robią to codziennie . Bardzo często policja zatrzymuje kierowcę z powodu jakiegoś wykroczenia drogowego i albo wydaje bilet ulgowy (za zupełnie inne, mniej surowe), albo w ogóle nie wydaje mandatu.

Kiedyś nawet widziałem, jak sędzia mówi komuś (nie mnie), że przyszedł sprzeciwić się biletowi, który według sędziego był już biletem ulgowym. Sam sędzia powiedział, że policja robi to cały czas, że mandat, jaki miał ten oskarżony, był typem, którego policja nigdy nie wystawia, z wyjątkiem ulgi za inne gorsze wykroczenie, a oskarżony powinien być szczęśliwy, że nie ma. bilet za to, co faktycznie zrobił.

Podobnie w klasie nauczyciel jest egzekutorem. Nauczyciel ma uprawnienia do egzekwowania zasad. Nauczyciel zazwyczaj ma prawo powiedzieć ci, żebyś odłożył telefon. Mogli tego nie robić, nawet jeśli szkolny kodeks postępowania mówi, że „nie powinieneś używać telefonu na zajęciach”.

Kiedy uczyłem, było to w miejscu, w którym obecność była obowiązkowa. Ale wiedziałem, że w klasie są ludzie, którzy znali już materiał. Powiedziałem im więc, aby mogli pominąć, jeśli już o tym wiedzą, i zapewniłem im test praktyczny, aby ocenić, czy są przygotowani do testu, czy też muszą przyjść na zajęcia.

Przeprowadziłem również test „testowy” w pierwszym tygodniu zajęć. Powiedziałem ludziom, że mogą przystąpić do testu podobnego do końcowego, a jeśli spodobają im się ich oceny, mogą po prostu zaakceptować to na zajęciach i więcej się nie pojawiać. Uwielbiali to, zwłaszcza ci, którzy dostali szóstkę, a to oznaczało, że nie marnowałem ich czasu, a także mniej go marnowałem. Technicznie było to sprzeczne z polityką frekwencji. Ale nadal było to słuszne.

Zasady są nie bez powodu. Są po to, by podnosić pewne korzystne wartości, takie jak porządek, spokój czy - w przypadku szkoły - średnią ocen. Kiedy reguły faktycznie powodują pogorszenie, a nie poprawę, wtedy przestrzeganie zasad jest w rzeczywistości problemem, a zasady są sprzeczne z własnym powodem istnienia - zwykle tak nie jest, o ile zasady są dobre, ale tak jest czasami się zdarza. Telefon w tylnym rzędzie w klasie znajduje się pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Używanie telefonu w sposób nie rozpraszający nie powoduje żadnych rzeczywistych problemów, a unikanie zamiast tego korzystania z niego nie przynosi żadnych korzyści (pomijając potencjalne korzyści lub wady dla Ciebie , ponieważ tylko Ty możesz to ocenić). Jest to więc przypadek neutralny.

Jeśli przestrzeganie zasady w jakimś konkretnym przypadku nie przynosi ani dobrego, ani złego, egzekwowanie jej po prostu sprawia, że ​​egzekutor wygląda jak kretyn. I tak może być - to dyskusyjne. Niestety dla ciebie, egzekutor nadal ma do tego prawo, nawet jeśli mogłoby to zostać uznane za nadużycie. Zasadniczo jest to postawa „siła czyni właściwą”, ponieważ autorytet jest formą siły.

W swoim konkretnym argumencie, w którym używasz go na zajęciach , jako narzędzia do poszerzania swojej wiedzy, masz doskonały argument. Jeśli jest to rzeczywiście bardzo powszechna rzecz i jedyny sposób, aby uzyskać dostęp do podręcznika klasowego w klasie, to i prawdopodobnie tylko wtedy byłaby to dobra walka do walki , jeśli uważasz, że warto i możesz odnieść sukces w tej wąskiej sprawie. Nawet wtedy walka będzie prawdopodobnie dotyczyć tylko tej klasy, a gdy zostaniesz zauważony, robiąc cokolwiek innego, co walczyłeś o prawo, może zostać odwołane. Być może będziesz musiał toczyć podobne walki dla każdej klasy, ale za każdym razem, gdy odniesiesz sukces, ustanawiasz precedens.

W przypadku czegokolwiek innego niż podręcznik przypisany do klasy, jest to mniej prawdopodobne, nawet jeśli zwiększyć klasę. Niestety, jeśli szukasz jakiegoś terminu w Wikipedii, ktoś może (i prawdopodobnie będzie) argumentował przeciwko tobie, że powinieneś po prostu zapisać ten termin w swoich notatkach i sprawdzić po zajęciach. Nie mówię, że tak powinno być, ale to prawdopodobnie kontrargument.

#14
+2
user14102
2018-11-12 02:44:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To szara strefa. Zgodnie z normami społecznymi „właściwą reakcją” jest odłożenie telefonu, a później znalezienie rozwiązania.

Nawet jeśli nikogo nie rozpraszasz, a nawet jeśli dodajesz coś do swojej nauki, nie są one wystarczające, aby uzasadnić korzystanie z telefonu. Społeczeństwo nie jest problemem optymalizacji matematycznej, ponieważ ograniczenia relacji międzyludzkich i tradycji są zbyt duże. W przeciwnym razie możesz założyć, że możesz przejść przez ulicę na czerwonym świetle, gdy w zasięgu wzroku nie ma żadnych pojazdów. Brzmi to logicznie, ale nie możesz przedstawić tego argumentu przed sędzią. Wszystko, co ma związek z polityką, z udziałem wielu osób, jest bardzo czasochłonne i energochłonne, a czasami najlepsze rozwiązanie nie jest najbardziej zniuansowane.

Nawet powiedzmy, jeśli nie rozpraszasz się kogokolwiek, profesor musi zawsze pamiętać, widząc cię, że nikogo nie rozpraszasz. Jest to więc lekkie obciążenie poznawcze dla profesora - który jest wyraźnie rozproszony. I dlaczego twoja większa nauka miałaby odbierać innym uczniom, ponieważ teraz profesor jest o 1% bardziej rozproszony, dzięki tobie?

Co więcej, jak mówili inni, przestań szukać wymówek. Jeśli nie przyniosłeś podręcznika i potrzebujesz dostępu do niego w chmurze, czy to wina profesora, że ​​nie możesz? A może to Twoja wina, że ​​nie przyniosłeś podręcznika? Jeśli zapomniałeś o jakimś temacie i chcesz go ponownie sprawdzić, czyja to wina, że ​​nie jesteś przygotowany? Niezliczone badania pokazują, że ludzie sukcesu to ci, którzy biorą odpowiedzialność za swoje czyny i swoje życie, podczas gdy ludzie, którym się nie powiodło, spędzają czas na tej planecie narzekając i narzekając oraz obwiniając wszystkich wokół za swoje problemy.

Złożoność relacji międzyludzkich jest tak wielka, że ​​dziesiątki tysięcy inteligentnych i wyszkolonych ludzi na całym świecie walczą o skodyfikowanie najbardziej oczywistych przykładów jako praw: czym jest przestępstwo, czym dokładnie jest kradzież, czym dokładnie jest gwałt, czym dokładnie jest celowe czy niedbałe. Twoja sytuacja należy do kręgu opinii / tradycji, gdyż jest daleka od jednoznacznych pojęć. Jeśli naprawdę czujesz, że potrzebujesz tego dostępu podczas zajęć, proponuję (1) bardzo się uczyć, aby było jasne, że nie jesteś tylko narzekającym przegranym. To zajmie długą drogę. Następnie (2) porozmawiaj z profesorem i / lub (3) znajdź inne urządzenie, takie jak tablet, które będzie mniej rozpraszające.

Osobiście uważam, że się mylisz, jak z mojego doświadczenia, zwykłe przeniesienie wzroku w dół do telefonu i natychmiastowy powrót do tablicy może wpłynąć na twoją zdolność skupienia uwagi, prawdopodobnie przez następną minutę . Prawdopodobnie nie masz pojęcia, jak faktycznie działa uczenie się i uwaga (chociaż profesor może być równie nieświadomy), aby twierdzić, że nie rozprasza to ciebie, profesora ani nikogo.

#15
  0
Michael
2018-11-03 00:18:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Odpowiedzi zostały już udzielone, nauczycielowi przeszkadza widok ucznia zajętego czymś innym niż słuchanie i zwracanie pełnej uwagi na to, czego uczy nauczyciel, z punktu widzenia nauczyciela. To czysta maniera. Niektórym nauczycielom może się wydawać, że nie jest to wielka sprawa, że ​​uczeń szuka w Google czegoś na temat wykładu od razu w trakcie zajęć, ale postrzegają to jako dane prawo, a nie wolność.

I aby przybliżyć swoje pierwsze rozumowanie:

Co by było, gdyby inni uczniowie (którzy NIE znajdują się w tylnych wierszach), którzy zostali wskazani również w narzekają, że robisz to samo (siedząc w ostatnim rzędzie z tyłu)?

Kiedy coś stanie się niesprawiedliwe, młodsi ludzie robią się irytująco dziecinne (bez kalambury) i chcą takich samych praw i traktowania jak inni. W końcu cały wykład, a nawet semestr lub rok może być rozczarowaniem tymi wszystkimi niepokojącymi dyskusjami na temat zwracania uwagi. Szczególnie dla studentów, którzy naprawdę lubią słuchać z pełną uwagą!

Chociaż rozumiem Twoje zainteresowanie i sposób wyszukiwania rzeczy w Internecie, ale to tylko impulsywne działanie. Porozmawiaj z nauczycielem na ten temat z szacunkiem.

Wręcz przeciwnie:

Staje się częścią wykładów w niektórych obszarach ... Znam kilka szkół podstawowych, które kształcą głównie w stosowanie tabletek. Tablice cyfrowe i komputery osobiste są oczywiście bardziej powszechne na niektórych wykładach. Ale nawet wtedy nie mogę myśleć o uczniach, którzy nie słuchają, gdy nauczyciel mówi i demonstruje ....

Jeśli chcesz, pomyśl tylko o punkcie widzenia nauczyciela.

Pomyśl o punkcie widzenia ucznia.Nie wszyscy w tym pokoju są na równych prawach.Dla niektórych wykład jest zbyt wolny, być może powtórka.Byłem na zajęciach PoliSci, w których spora część materiału pokrywała się z zajęciami ze statystyki, które już zdawałem.Na szczęście mój profesor nie był tak zaabsorbowany sobą i pozwolił mi na trochę pobłażliwości w wykonywaniu innych, niezakłócających pracy zadań, podczas gdy wykład dotarł do mojej wiedzy.
@Clay07g, prawda.Mimo to, pogadaj na ten temat z nauczycielem, aby przejść na tę samą stronę.Powinien to również rozpoznać, podobnie jak twój profesor, na szczęście rzeczywiście.Ale to jest sprawa osobista i to zależy od nauczyciela.Jak nie jest powiedziane, reszta klasy jest również daleko do przodu na obecnych wykładach.To nie jest prywatny wykład.
#16
-1
user45266
2018-11-02 09:03:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

O ile nie naruszasz innych oczekiwań akademickich, tak, prawdopodobnie wszystko w porządku. Zwróć uwagę, że istnieje wiele standardów, których należy przestrzegać, zwłaszcza nie utrudniających innych; jeśli jednak wszystko się zgadzasz, to profesor jest poza linią .

Aby rozwiązać problem? Jeśli chcesz, możesz porozmawiać o tym z profesorem po zajęciach , ale przygotuj się na trudny czas przekonania profesora o swoich zamiarach. Nawet jeśli jesteś uprzejmy i grzeczny, niektórzy profesorowie nie będą otwarci na twój argument . Większość nauczycieli nie lubi, gdy uczniowie z jakiegokolwiek powodu mają telefony, po prostu dlatego, że niektórzy uczniowie ich nadużywają. Zalecam dyskretne odłożenie telefonu, a następnie rozmowę z profesorem, jeśli korzystanie z telefonu komórkowego w celach edukacyjnych jest dla Ciebie wystarczająco ważne. Bezpośrednio przeciwstawiając się profesorowi, ryzykujesz zrazić ich do swojego położenia (gdyby poświęcili czas, aby cię poprosić o odłożenie tego na bok, prawdopodobnie nie chcieliby rozmawiać od razu i tam).

W granicach stosowności profesor może zarządzać środowiskiem nauczania w dowolny sposób;proszenie ucznia o odłożenie telefonu nigdy nie będzie poza linią, ponieważ, czy ci się to podoba, czy nie, nie jest to niewłaściwa prośba.
@Dancrumb Właściwie znalazłem się w sytuacji, w której nauczyciel wzywający jakiegoś przypadkowego ucznia był bardziej zakłócający moje doświadczenie w klasie niż to, co faktycznie robił uczeń.Nie mówię, że jest coś złego w tym, że nauczyciel prosi ucznia o odłożenie telefonu, ale z pewnością może to być niewłaściwa prośba, w zależności od kontekstu.
@Clay07g: zdecydowanie - wywołanie ucznia można zrobić w niewłaściwy sposób i nie broniłbym tego.Prawdopodobnie przesadziłem z „nigdy” :)
Jeśli ktoś siedzi w tym samym rzędzie co ja, trzyma światło i macha rękami, rozprasza mnie to.Założenie PO i twoje potwierdzenie, że nie przeszkadza to innym w koncentracji, jest fałszywe.
@PeteKirkham Ta odpowiedź opiera się na tym założeniu, a nie na potwierdzeniu.Zakładam, że to nie rozprasza.W przeciwnym razie oczywiście masz rację.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...