Pytanie:
Jako asystent, jak zareagować, jeśli trafię na grupę na Facebooku, w której uczniowie mnie obrażają?
optimal control
2015-10-13 20:37:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

I am a PhD student in Europe and also TA for some bachelor's degree classes for my supervisor.Just by chance, I have found an open Facebook group (normally, the group aims to create an interaction between students and opened by students as well.) in which people in class insult me very harshly about the way I do the tutorial and my personality. (How I look etc.)

How to react or not to react, really? Any suggestions in order to be objective in evaluation of those students? Because, I don't want to introduce any personal judgemental issue for those who insult when I grade midterms.

Jeśli uważasz, że jest to właściwe i jeśli możesz o tym spokojnie poruszyć, jest to dobra okazja, aby przypomnieć uczniom, że nawet jeśli w Internecie są odpowiedzialni za to, co mówią. Ale IMHO, ten incydent nie powinien kolidować z ich oceną.
Nie to samo, ale w jakiś sposób powiązane: [Anonimowe opinie uczniów: Przechodząc dalej od obraźliwych komentarzy] (http://academia.stackexchange.com/q/49902/20058)
Przedstaw sprawę swojemu przełożonemu ... On byłby w stanie zająć się sprawą, zapewniając uczniom właściwy sposób krytykowania ...
Przede wszystkim obraźliwa krytyka może nadal być przydatna. Jeśli coś, co zostało powiedziane w tej grupie (nawet w sposób obraźliwy), wymaga poprawy z Twojej strony, napraw to. Więcej uczymy się od osób, które nas krytykują, niż od ludzi, którzy nas chwalą. Po drugie, jesteś asystentem, a oni są studentami. Nawet jeśli byłeś doskonały, niektórzy uczniowie nadal będą nienawidzić twoich wnętrzności. Więc nie bierz tego do siebie.
Czy w ogóle wziąłeś pod uwagę, że krytyka może być obiektywnie uzasadniona i należy się nią zająć? To, że możesz być urażony, nie oznacza, że ​​mogą nie być ważne rzeczy, którymi należy się zająć.
Fajnie byłoby wyświetlić stronę na ekranie podczas następnych zajęć i głośno przeczytać komentarze. Następnie poproś kogoś, aby podniósł rękę, jeśli to on napisał komentarz. To z pewnością wprawiłoby w zakłopotanie osoby odpowiedzialne, a od teraz, jeśli mają skargi, być może powiedzą Ci coś bezpośrednio, zamiast kpić z Ciebie na FB.
@Mike: Z opisu, który podaje OP, można wątpić, że byliby zawstydzeni.
Czy pochodzisz z kraju, w którym w przypadku zniewagi musisz się zemścić i wyrównać rachunki? Uważam, że większość krajów europejskich nie należy już do tej kategorii.
Przyjmij to. Podnieś to i śmiej się z tego, jakie to zabawne, i zgódź się z nimi. Celem tego, co robią, jest wywołanie negatywnej odpowiedzi, a każda negatywna odpowiedź, którą im dajesz, tylko pomaga im i ogromnie ci przeszkadza. Przejdź dalej. Jeśli zobaczą, jak ci się podoba, to już nie będzie dla nich. Może aktualizuj każdą sesję, dodając wszystkie śmieszne rzeczy, aż się zatrzyma
Mówiąc o tym na zajęciach, po prostu dasz im _ nawet więcej_ argumentów przeciwko tobie. Stajesz się w jakiś sposób _publiczną_ osobą, kiedy zostaniesz asystentem - to są rzeczy, z którymi będziesz musiał żyć iz którymi będziesz musiał sobie radzić. z tą grupą spróbuj rozwiązać, jeśli jest jakikolwiek ** prawdziwy ** problem, o którym mówią, i powinieneś się nim zająć - tj. błąd, który popełniasz i uważasz, że powinieneś go poprawić. Tak samo jest ze wszystkimi krytykami - potraktuj ich jako okazję do poprawy. Jeśli będziesz traktować to osobiście z kimś, kto cię obraża, po prostu unikaj czytania tej grupy i to wszystko.
Twoi krytycy są twoimi najlepszymi doradcami. Zwłaszcza jeśli krytykują cię na publicznym forum, na którym mają coś do stracenia, gdy zostaną odkryte. Kiedy po raz pierwszy uczyłem się jeździć, byłem zbyt ostrożny. To irytowało wielu kierowców (uczyłem się na Brooklynie). Skorzystałem z kierowców, którzy trąbili jako przewodnicy, że to, co robię, jest niedopuszczalne. Jestem teraz bardziej doświadczony, więc kiedy ludzie trąbi na mnie, generalnie odrzucam to jako wskazówkę, że nie biorą pod uwagę wszystkich czynników na drodze. Cóż, jako asystent dopiero zaczynasz uczyć się, jak uczyć. I trąbi na ciebie.
Wszyscy ludzie, którzy sugerują, że poruszysz to na zajęciach - na PO - bądź przygotowany na to, że krytyka online będzie kontynuowana i zaostrzy się po takim akcie. Nie możesz tego zatrzymać, nie ma łamania żadnych praw. Ktoś źle o tobie mówi, najpierw sprawdź, czy coś, co robisz, nie wywołało reakcji, i może dokonaj osobistych zmian. W przeciwnym razie po prostu wzruszaj ramionami i idź dalej.
Jaki kurs wybierasz? Może jest jakiś zabawny sposób na włączenie ich „komentarzy” do planu lekcji. To sprawi, że będą uważni w klasie ORAZ dadzą im znać, że wiesz o stronie na Facebooku.
Jak to pytanie może mieć głosy za, skoro nie mamy pojęcia, co zostało powiedziane PO? Nie mamy pojęcia, czy obelgi były nawet obelgami, czy po prostu rzeczami, których PO nie chciał słyszeć. Dodaj więcej informacji.
@blankip Jeśli chcesz, mogę publicznie wypowiedzieć słowa przetłumaczone na język angielski. Wypowiadanie tych słów publicznie nie będzie właściwe. Na przykład nie masz prawa powiedzieć komuś „synu b…” nie?
Wpadłem na to kilka lat temu. Zraniło mnie to osobiście i zawodowo. Ale przyjrzałem się komentarzom i skorzystałem z okazji, aby się dowiedzieć. Gdyby komentarze były BS, zadałem sobie pytanie „dlaczego ktoś miałby to pisać i co mogę zrobić, aby upewnić się, że nie napiszą tego ponownie?” Pomogło mi się rozwinąć. Wolałbym delikatniejsze podejście.
Czy to jakaś wiadomość, że studenci lubią żartować z TA i profesorów? Gdyby nie Facebook, to wciąż by się o tym mówiło, ale nigdy byś się o tym nie dowiedział. Mówiłem „tak, ten profesor jest synem b…” wiele razy. Przez większość czasu tak naprawdę w to nie wierzyłem, chodziło o zabawę z przyjaciółmi. Nawet żeby się związać: trzeba mieć wspólnego wroga! : D Więc weź wszystko, co możesz, aby ulepszyć kurs i zrób to, co zrobiły przed tobą niezliczone pokolenia profesorów: zignoruj ​​to całkowicie, ponieważ nigdy się nie zdarzyło.
Jeśli zostałeś zaatakowany na poziomie osobistym, jak powiedziałeś, i nie jest to już zwykła krytyka twojego nauczania, natychmiast przekaż to swojemu profesorowi. Jeśli twój profesor nie zwraca na to uwagi, skonsultuj się ze swoim wydziałem, aby dowiedzieć się o ich polityce dotyczącej nękania i wyślij formalną skargę do wydziału odpowiedzialnego za przydział pomocy technicznej lub bezpośrednio do wydziału. krzesło. Zdecydowanie można kogoś skrytykować bez wywoływania przymusu emocjonalnego, jeśli taka jest kultura wśród uczniów tej klasy, to trzeba ich kształcić w zakresie podstawowego kodeksu postępowania.
@optimalcontrol - Myślę, że powinniśmy widzieć wszystko w kontekście. Wiem, że kiedy używam SOB, jest to bardziej dobroduszne. Mógłbym powiedzieć, że przyjaciel to twardy SOB. To nie jest zniewaga. Ponownie musisz zamieścić kilka szczegółowych przykładów, aby ludzie mogli udzielić ci poprawnej odpowiedzi. Odpowiedziałem, ale była to bardziej ogólna odpowiedź i tak naprawdę nie miało to nic wspólnego z tobą osobiście. Prawdopodobnie mógłbym udzielić ci bardziej szczegółowej odpowiedzi, gdybyś miał szczegóły.
Czy to była prywatna grupa, czy grupa, w której nie miałeś być (widziałeś to, pochylając się nad czyimś ramieniem itp.)?
@Chipperyman nie, to była grupa otwarta.
Naucz ich, aby ustawiali ustawienia swoich grup jako prywatne, jeśli chcą Cię obrazić.
Wow, to są ostre komentarze ... ludzie mówią o tobie okropne rzeczy za twoimi plecami i środowiskiem akademickim. Odpowiedź E jest, żeby trochę przesadzić, "cóż, czy pomyślałeś, że mogą mieć rację, że jesteś brzydkim przegranym ? ”. Nie zaszkodzi wyrazić trochę solidarności - to naprawdę frustrujące i niesprawiedliwe, że musisz znosić takie rzeczy od ludzi, którym próbujesz pomóc.
@BenMillwood Jestem otwarty na wszelkiego rodzaju krytykę. Mam z tym jakiś problem. Zawsze dobrze jest mieć krytyków, aby poprawić sytuację, ale nie obrażać. W każdym razie doceniam wszystkie pomocne i wiarygodne porady.
Zgadzam się z sugestią @gerrit - poproś administratora o ustawienie ustawień prywatności grupy na Zamknięta, aby tylko uczniowie mogli zobaczyć komentarze w swoim kanale wiadomości, a nie publicznie lub wszyscy ich znajomi.
Jest to zbyt dziecinne, by robić z tego problem, ale jednym ze sposobów na uspokojenie tego jest poinformowanie ich, że o tym wiesz - a mądrzy zorientują się, że jeśli wiesz, każda inna osoba z personelu uniwersytetu * może * wiedzieć i nie mogą nic zrobić, aby temu zapobiec. Przy następnej partii pracy domowej lub czymkolwiek, po prostu dodaj komentarz, taki jak. „Jeśli chcesz przekazać mi jakąkolwiek anonimową opinię dotyczącą tego kursu, możesz zostawić wiadomość pod adresem [nazwa grupy na Facebooku, której używają]”.
@alephzero mogą mówić, co chcą w swoich przyczynowych rozmowach, naprawdę nie obchodzi mnie to (jeśli nie jest to konstruktywna krytyka), ale ponieważ jest to otwarta grupa na Facebooku, przeszkadza mi, że inni ludzie mogą dotrzeć do tych wiadomości.
Co byś zrobił, gdyby to nie był Facebook, ale coś w rodzaju baru lub restauracji? Na przykład, jesteś w budce w barze i słyszysz, jak uczniowie obrażają Cię w następnej budce?
@GreenstoneWalker Nie jest dla mnie problemem, że studenci mówią za mną. Nawet nie stanowi problemu, jeśli słyszę za sobą obelgi. Problem w tym, że jest dostępny dla każdego. Ten pomysł mnie niepokoi. Staram się też być obiektywny w każdej sytuacji, jeśli chodzi o wdrażanie sprawiedliwości wśród studentów. To jeden z powodów, dla których poprosiłem quesiton, aby skorzystać z porad.
Ups, podobno było inne zdanie w tym komentarzu. Przepraszam za to. Myślę, że działania, które wykonasz w otoczeniu fizycznym, powinny (w pewnym stopniu) odpowiadać działaniom, które wykonujesz w otoczeniu wirtualnym. Jeśli w barze poszedłbyś do ich stolika i poprosił o wyjaśnienia, rozważ zrobienie tego na Facebooku - opublikuj komentarz z prośbą o wyjaśnienie. Jeśli na pasku zignorowałbyś to, rozważ zrobienie tego na Facebooku.
Pierwszy raz chciałem zamieścić odpowiedź, ale nie mogę :(, więc to będzie długi komentarz. (Przepraszam.) W skrócie: obelgi dotyczące twojego wyglądu możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy (1 .) wzruszając ramionami, to jak wyglądasz to twoja sprawa, jesteś asystentem, a nie gwiazdą filmową ani modelką. (2) przyjmij krytykę i zacznij coś robić. Problemy z wagą? Zacznij więcej ćwiczyć, to pomoże sprawiasz, że czujesz się lepiej i lepiej wyglądasz. Kup jakiś topowy sprzęt, wyglądaj jak profesjonalista itp. Świetny wzmacniacz samooceny, jeśli tego potrzebujesz. Możesz nie, w takim przypadku patrz (1).
Zniewagi związane z nauczaniem: (3) Słuchaj bardzo uważnie, potraktuj to jako doskonałą okazję do otrzymania „bezstronnej” informacji zwrotnej. Czy są ważne, czy są ziarna prawdy, czy dlatego zniewagi są raniące? Czy wszystkie komentarze są negatywne, czy nikt cię nie „broni”? Jeśli tak, to musisz spojrzeć na swoje umiejętności nauczania w nowym świetle. Istnieją kursy, które mogą ogromnie pomóc w doskonaleniu umiejętności komunikacyjnych i przekazywaniu wiedzy innym. Nawet kupienie tej dziwnej książki samopomocy może zdziałać cuda.
Dołącz do tej grupy z fałszywym profilem i publikuj obelgi oraz krępujące fakty o sobie.
Siedemnaście odpowiedzi:
#1
+78
Peter
2015-10-14 00:06:43 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Sometimes students behave childishly. They've only been adults for a few years, and some of them are still transitioning. In groups in particular, and with the anonymizing effect of the internet, immaturity can be amplified.

The first thing to do, when faced with childish behavior, is increase the maturity of your own. Show them how childish they are by contrast. In this case, the most mature thing to do would probably be to take the valid parts of their criticism on board, and ignore the rest. If you feel you must mention it, reduce your comments to the absolute most reasonable and objective part of what you feel needs to be said: you didn't enjoy reading this about yourself, they should come to you directly (or go to your supervisor) with valid criticism, and they should consider the nature of internet posts for the sake of their own professional career.

Don't put the comments on the projector, don't single people out and don't open up a discussion. Just mention it as briefly as you can, and move on.

If it helps, consider that you are in a position of authority, and this is what happens to people in authority. Any boss or manager in any company will have to deal with the fact that people will have little bitching sessions behind their back, and usually not very mature ones. The higher up you get, the more people will gossip about you. There's no way to escape it: no matter how cool or normal you are, the tiniest idiosyncrasies will be magnified.

It's usually not meant in a bad spirit, just a way to blow off steam about forced circumstances. The problem here is that they did it on the internet, instead of in the coffee room.

* „Są dorosłymi dopiero od kilku lat, a niektórzy z nich wciąż się zmieniają.” * A niektórzy dorośli nigdy nie przestają zachowywać się dziecinnie.
@T.J.Crowder, [„Dorośli mężczyźni, powiedział sobie, w całkowitej sprzeczności z wiekami zgromadzonych dowodów na to, jak zachowują się dorośli mężczyźni, nie zachowuj się w ten sposób”] (http://www.goodreads.com/quotes / 97229-dojrzałych-mężczyzn-powiedział-sobie-w-płaskiej-sprzeczności-stuleci)
#2
+51
Alex Measday
2015-10-13 23:44:44 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To add to Johanna's answer, I think the professor should also say something about when the students are looking for jobs before/after graduation. If a potential employer happens to see a prospective employee's negative posts, the employer will think, "What if this person has that kind of attitude here?" -- and pass over the applicant.

(For a similar reason 20 years ago when our company took our product show on the road, I had to tell our CEO to stop lambasting an existing customer in presentations to potential customers. He agreed with me that potential customers might wonder what we would say behind their back, so he stopped mentioning the existing customer. And, probably like the TA, the existing customer didn't deserve the criticism anyway.)

Myślę, że może to być bardzo prosta odpowiedź. OP mógłby to zrobić samodzielnie, nawet bez wspominania o grupie, mówiąc coś w stylu „Nawiasem mówiąc, Facebook jest miejscem publicznym, a nieprofesjonalne zachowanie będzie żyło * wiecznie *, przyszli pracodawcy prawdopodobnie to znajdą i osądzą na podstawie swoje komentarze online. Zastanów się, zanim dodasz cokolwiek do Facebooka ”
Oto kilku przedstawicieli, więc możesz teraz publikować komentarze :)
Tak, to zdecydowanie moja własna odpowiedź. Nawet nie zgadzam się z odpowiedzią Johanny, ale masz doskonały argument.
@KyleStrand - Tyle tylko, że czyniąc to, może wyglądać raczej głupio zarówno z profesorem, jak i resztą administracji. Wydaje się, że jest to duże ryzyko za prawie zerową nagrodę.
#3
+42
blankip
2015-10-14 06:36:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie mogę się bardziej nie zgodzić z odpowiedzią Johanny - która jest obecnie najbardziej przychylna. Jest całkowicie absurdalna i ma iskry z zemsty z bajki.

Przejdźmy do podstaw:

  1. To są dzieci.
  2. Zakładam, że jesteś w kraju, akceptuje wolność słowa.
  3. Wyśmiewanie się z kogoś nie jest nękaniem online ani nękaniem na jakimkolwiek poziomie. To po prostu wyśmiewanie się z kogoś. Teraz, jeśli ci uczniowie wysłali Ci e-maile z obelgami, które mogą być nękaniem, ale prawdopodobnie nie w sensie sądowym ... Poczuj, że łatwo nie możesz czytać e-maili (lub postów na Facebooku).
  4. Jesteś asystentem technicznym, a nie profesorem .
  5. Nawet nam nie powiedziałeś, jakie były obelgi. Istnieje wyraźna możliwość, że to, co mówią, nie jest nawet obraźliwe i jest w rzeczywistości oparte na faktach. Jeśli mówią, że ubierasz się niechlujnie, nie czeszesz włosów lub śmierdzisz, może to być prawda i nie lubią słuchać nieokrzesanego TA. Również twój styl nauczania może być zły. Myślę, że nikt nie powinien zakładać, że to obelgi, chyba że wiemy, co zostało powiedziane i więcej o tobie.

Co się stanie, jeśli posłuchasz rady dotyczącej zaangażowania profesora i porozmawiaj o tym na zajęciach:

  1. Będzie ci to niewygodnie. Bardzo.
  2. To będzie trochę niewygodne dla uczniów. Wtedy mogą się śmiać. i istnieje możliwość, że zaczną mówić o swoich „obelgach” do ciebie i profesora, ponieważ naprawdę przejmują się problemami.
  3. Profesor prawdopodobnie pomyśli, że prześladujesz studentów. Studenci z pewnością będą się tak czuć.
  4. Profesor pomyśli, że nie radzisz sobie z krytyką.
  5. Profesor prawdopodobnie będzie myślał o tobie mniej jako o asystencie technicznym, ponieważ pomyśli, że nikt lubi Cię (chyba że możesz znaleźć stronę na Facebooku poświęconą komplementom) i widzi wszystkie Twoje problemy wyróżnione.
  6. Administracja w Twojej szkole może dowiedzieć się, co się dzieje. Chociaż teoretycznie mogliby coś powiedzieć uczniom lub współczuć tobie, możesz być pewien, że nie pomyśleliby poważnie o zatrudnieniu cię.

To proste. Pomyśl o tym, co powiedzieli i zobacz, czy możesz coś poprawić. Jeśli to tylko drobiazgi, zignoruj. Nigdy o tym nie wspominaj - nikomu. Proszę.

Uwaga: Chcę, aby było jasne, że odpowiadam na to w imieniu osoby, która przyłapała studentów na krytyce. W PO nie podano wystarczająco szczegółowych informacji, aby odpowiedzieć inaczej. Moja rada na ogół pozostałaby taka sama, jak sobie z tym poradzić z profesorem i studentami, ale różniłaby się znacznie w zależności od tego, jak PO powinien zareagować w sobie. I nawet wtedy to wciąż są dzieciaki i czasami dzieciaki po prostu mówią gówno, a kiedy byliśmy dziećmi, też byliśmy głupimi grubymi ustami.

OP zapytał, jak radzić sobie z nękaniem w Internecie. Mieli powód, aby nie odtwarzać tutaj obelg. Nie sądzę, że „prawdopodobnie w ogóle nie masz do czynienia z nękaniem, a także może * naprawdę * śmierdzisz” odpowiada na to pytanie.
@henning - molestowanie to bardzo szerokie pojęcie. Jeśli nazwałem cię teraz „głupkiem”, czy to jest nękanie? Mówienie, że ktoś śmierdzi, może rzeczowe. A jeśli dana osoba śmierdzi, musi brać więcej pryszniców i być przygotowana na lepsze przebywanie z innymi. Ponownie potrzebujemy zrozumienia, czym było „molestowanie”. Z twojej skłonności każdy, kto pisze recenzję na Yelp, jest nękany? Tylko nie jestem pewien, dokąd idziesz ze swoim komentarzem. Nie mamy pojęcia, co zostało powiedziane na Facebooku.
W istocie nie mamy pojęcia - poza oświadczeniem wydanym przez PO. Ale prima facie jest nieprawdopodobne i nie pomaga założenie, że oświadczenie PO jest błędne. To po prostu odciągnęłoby od pytania.
@henning: OP nie był nękany online, natknął się na ludzi, którzy gadali o nim bzdury, to wszystko. I - blankip - nękanie nie jest tak szerokim terminem.
@einpoklum - Masz rację. Powinienem powiedzieć, że słowo „nękanie” jest używane w bardzo szeroki sposób. Przykład: 2 najczęściej głosowane odpowiedzi tutaj.
@henning W pewnym sensie muszę zgodzić się z innymi, to naprawdę nie wygląda na nękanie jako takie. Wpis dotyczył PO, ale nie był skierowany do PO, ponieważ znaleźli je tylko przez przypadek.
"To są dzieci." - nie, są (młodymi) dorosłymi i powinni być tak traktowani. Przeszli przez bootcamp kontraktów społecznych i ćwiczenia z akceptowalnego zachowania, które świadomie naruszają. Nie mówię, że to sprawia, że ​​sprawa jest możliwa do podjęcia, ale banalizowanie jej jest niewłaściwą odpowiedzią.
@Raphael - tłum 19-21 składa się z dzieci i młodzieży. Bardzo łatwo wywnioskować, która grupa narzekała na Facebooku. Jestem w tym przedziale wiekowym dużo. Młody dorosły byłby bardzo fajnym sposobem ich kategoryzacji, bardzo miły. Widzę też wiele biernych, agresywnych zachowań mediów elektronicznych - czy zachowywali się rozsądnie i normalnie osobiście, ale potem walili się nawzajem / kogokolwiek online lub przez tekst. Całkiem fenomen wśród osób poniżej 30 roku życia.
@blankip Nadal należę do osób poniżej 30 roku życia i nie jest to częste zachowanie wśród moich rówieśników. Fakt, że grupa ** dołków ma mniej niż 30 lat, nie oznacza, że ​​ich wiek jest głównym czynnikiem decydującym o ich istnieniu, ani też jest wymówką.
Próbowałem się zastanowić, czy pytanie zostało zadane w ten sposób: "* Jako przełożony, co zrobić, jeśli trafię na grupę na Facebooku, w której pracownicy mnie obrażają (osobiście i moje procedury) *" Zgadzam się z tobą, że odpowiednik udania się do działu HR i zgłoszenia grupy nie byłby dobrym działaniem. Jednocześnie uważam, że wybór rozwiązania kwestii proceduralnych, ale nie ataków osobistych, mógłby zostać jeszcze ulepszony. Czy nie chciałbyś, aby Twoi pracownicy zdali sobie sprawę, że mogą przyjść do ciebie w sprawie twoich procedur, bez uciekania się do ataków osobistych lub ukrywania swoich problemów za twoim bac?
#4
+37
Johanna
2015-10-13 21:22:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

There are two separate issues here: the first is that the students are saying abusive things about you in a Facebook group, and the other is the risk of introducing personal judgement in your grading.

The students' behaviour is inappropriate. I suggest that you bring the group to your professor's attention, and look through the student handbook/Code of Conduct and see what it says about how students should treat teaching staff. This seems like a clear violation. I would recommend two things should happen.

First, you should mention the website in your next recitation, or whenever you see the students next. Don't name anyone, just tell them that you found a Facebook group where students say hurtful things about you as a person. Tell them that you appreciate if they come to you with any constructive feedback, and that any other comments about your personality or appearance, are online harassment, which is illegal (in many jurisdictions).

Second, your professor should follow this up during the next class by having a short talk about appropriate behaviour in a professional environment. This discussion should again be very general, without naming anyone. He just needs to mention that adults give each other constructive feedback in person or over email, and keep negative comments about others' personalities and appearance to themselves. And, of course, that the school strongly disapproves of bullying and harassment over Facebook or other online communities.

If you're worried about the grading on the midterms, you can either ask your professor to grade those specific students' papers, or if you think you can grade them yourself, ask the professor to look over the grading of those specific students afterwards to make sure you're not being unnecessarily harsh.

+1, chociaż zauważę, że nękanie online może nie być nielegalne w jurysdykcji OP.
Nie rozumiem, jak to, co robią uczniowie, jest w jakikolwiek sposób „niewłaściwe” ... może niegrzeczne, ale w granicach ich prawa jest rozmawianie o kimś za ich plecami. po prostu taki jest świat. nikt nie ma prawa się nie obrażać. oni też nie nękają TA - to absurdalne pojęcie. to grupa na Facebooku, a nie prywatny e-mail skierowany do TA. zdecydowanie nie wychowuj tego na zajęciach. teraz TO byłoby beznadziejne.
@sgroves Naprawdę? Uważasz, że uczniowie powinni mieć na Facebooku grupę z negatywnymi uwagami na temat osobowości i wyglądu asystentów? Uniwersytet jest miejscem pracy, zarówno dla asystenta, jak i dla studentów. Byłoby to niewłaściwe i prowadziłoby do konsekwencji dla HR w każdym innym miejscu pracy, jakie znam. Standardy nie powinny być inne na uniwersytecie.
@Johanna Studenci mają pełne prawo do wypowiadania się negatywnie o TA (lub profesorze, rektorze uniwersytetu, czy nawet prezydencie USA ...). Tak jest. Nie możesz iść przez życie, żądając, aby nikt nie mówił o tobie źle, po prostu dlatego, że nie możesz kontrolować tego, co myślą inni. Zamiast tego musisz przeanalizować krytykę i określić ich pierwotną przyczynę - być może jest to coś, co robisz i wymaga korekty? W końcu, jeśli zdecydujesz, że krytyka jest tylko dla samej krytyki - zignoruj ​​ją i idź dalej - nigdy nie sprawisz, że wszyscy cię polubią.
@Johanna I szczerze mówiąc, to też nie jest nękanie. Aby było to nękanie, zachowanie musi trwać * po * zażądaniu jego zaprzestania. I tylko dla stłumienia obalenia - nie możesz domagać się nękania, jeśli szukasz kogoś, kto źle o tobie mówi (przeszukuje grupy na Facebooku, szukając kogoś, kto coś o tobie powiedział) ... w rzeczywistości ten sam czyn można uznać prześladowanie ucznia! W końcu po prostu wyhoduj grubą skórę i idź dalej.
Nie słuchaj grupy, która nie jest do ciebie skierowana, jeśli możesz nie lubić tego, co mówią.
#5
+19
user38662
2015-10-13 23:58:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

From the way you formulate your question it doesn't seem like your confidence has been shaken much by these insults. If this is true, I would recommend doing nothing at all.Nobody knows you have seen these insults, so you don't lose authority by not reacting to them. For the same reason, I see no problem with grading either, as long as you have the intention of staying objective (both ways!).

I see nothing good coming from a confrontation. They are grown-ups, you can assume they know ridiculing somebody's looks is wrong. Why should reminding them of that change anything?

However, if you can't take it so lightly and it interferes with your ability to teach, you should probably tell your professor (or someone you trust) about it, if only to establish the students' role in this. There is a strong sensibility about cyber-bullying at the moment (here in Germany, and I suspect in most other European countries). Maybe doing nothing is still the best course of action, but at least then you're not alone in this and if some other form of hostility occurs, you are in a better position to act.

#6
+13
syntonicC
2015-10-14 00:12:28 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Miałem taką niefortunną sytuację, w której uczniowie przypadkowo zaprosili mnie do grupy na Facebooku. Naśmiewali się z jednego z instruktorów, który niedawno miał udar i jąkał się, kiedy mówił podczas wykładu. To było bardzo smutne.

Jak zareagować lub nie zareagować naprawdę?

Przede wszystkim nie traktuj poważnie ich obelg ani nie pozwól, aby wpłynęło to na ciebie. Twoim zadaniem jest pomoc w nauczaniu, a nie zarządzanie ich zachowaniem. Jeśli nie przeszkadzają ci w klasie, zignoruj ​​to. Jeśli obrażają Cię komentarze, po prostu o tym zapomnij i rób swoje.

Należy pamiętać, że wielu studentów jest takich, a media społecznościowe tylko to pogarszają. College nie różni się zbytnio od liceum / liceum, gdzie Twój wizerunek i pozycja społeczna są niezwykle ważne. Wiele osób odczuwa zawyżoną samoocenę, poniżając innych. Ponadto zauważyłem, że wielu uczniów jest sfrustrowanych pracą w klasie i często używają mediów społecznościowych, aby wyrazić swoje uczucia. Jeśli są zdenerwowani wynikami na egzaminie, najłatwiejszym sposobem, aby poczuć się lepiej, jest uśpienie kogoś innego. Czasami najdogodniej jest winić TA, ponieważ nie ma takiego samego autorytetu jak profesor. Jest to nieprofesjonalne i niewłaściwe, aby ich komentarze zapuszczały się na terytorium zniewag, ale stanie się to bez względu na to, czy wtrącisz się, czy nie. W niektórych przypadkach ingerencja może tylko pogorszyć sytuację. Nawet jeśli nakłonisz ich do wyłączenia lub zatrzymania, z łatwością mogą po prostu utworzyć kolejną prywatną grupę i mimo wszystko to kontynuować.

Jednak ponieważ grupa jest publiczna i ma na celu pomóc uczniom w interakcji, może być rozsądna ingerować tylko po to, aby ta strona była otwarta dla tych, którzy rzeczywiście chcą się uczyć i studiować w grupach. Czasami studenci szanują profesorów bardziej niż asystenta technicznego, więc może być coś, o co chciałbyś poprosić swojego przełożonego, aby się zaangażował.

Jakieś sugestie, aby być obiektywnym w ocenie tych uczniów? Ponieważ nie chcę wprowadzać żadnych osobistych ocen dla tych, którzy obrażają, gdy oceniam semestr.

Po raz kolejny Twoim zadaniem jest oceniać obiektywnie. Nie są oceniani za to, jak cię szanują, ale jak dobrze znają materiał. Jeśli chcesz być obiektywny, ukryj nazwiska podczas oceniania lub znajdź sposób na losowanie kolejności ocen.

Na koniec pamiętaj, że mniejszość wokalna często robi najwięcej hałasu. Życzliwi, pełni szacunku i pilni uczniowie są czasami cichymi. Nie pozwól, aby komentarze kilku hałaśliwych prowodyrów wpłynęły na twoją zdolność do bycia fantastycznym nauczycielem.

#7
+6
aparente001
2015-10-15 07:11:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Oprócz doskonałej sugestii, która już została podana, aby anonimizować egzaminy, będziesz oceniać:

Jeśli obawiasz się, że może to wpłynąć na Twoją osobistą lub zawodową przyszłość, ponieważ użyli Twojego pełnego imienia i nazwiska, wówczas dział powinien skontaktować się z moderatorem grupy. Albo grupa musi być prywatna, albo twoje imię musi zostać usunięte.

W przeciwnym razie - zignoruj ​​to. Nie czytaj tego. Ludzie są o wiele bardziej niegrzeczni i lekceważący w Internecie niż osobiście. Tak jak nie musisz wciskać nosa w nawyki uczniów w łazience, tak naprawdę nie musisz czytać tego, co do siebie piszą, kiedy wypuszczają z siebie frustrację w szkole.

Teraz, jeśli twoi uczniowie mają ograniczone możliwości bycia aktywnymi partnerami we własnej edukacji, jest to coś, czemu należy zaradzić. (Przykład: ocena kursu i instrukcji.)

#8
+5
einpoklum
2015-10-15 02:42:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Here's a suggestion about evaluation: Try to institute some mechanism in which you're not aware of who you're evaluating. With written exams this is usually pretty easy, just have people write their IDs rather than their names; and while you could theoretically figure the IDs out, that would require you actively want to discriminate. A stronger alternative would be a distribution of random tokens, with someone else holding the token-to-ID mapping so that when you grade you can't cheat and check who it was.

Of course, if there's an element of personal impression in your grading of people at the end of the semester - and this sometimes happen and is relevant - it's obviously more of a problem.

#9
+4
Neil G
2015-10-16 15:25:52 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po prostu zignoruj ​​to.

Kiedy włożysz energię w swoje samouczki, większość uczniów zauważy Twój wysiłek i pasję oraz prezent, który reprezentuje, i będą Cię za to szanować.

Jeśli krytyka naprawdę cię dotyka, pamiętaj, że ludzie często poniżają innych, ponieważ sami czują się mali. Nie wydaje mi się, żeby warto było z nimi rozmawiać w tej sprawie, a nawet dawać im do zrozumienia, że ​​ich uwagi wpłynęły na ciebie na tyle, by udać się do profesora. Mogą poczuć władzę, której szukają, co może pogorszyć sytuację w przyszłości.

Najlepiej byłoby, gdybyś był w stanie ocenić semestr neutralny. Jeśli nie możesz tego zrobić, wyjaśnij profesorowi, dlaczego nie możesz być neutralny, i zapytaj ją, czego od ciebie oczekuje.

Skoncentruj się na swoich badaniach, tutorialach, ludziach i rzeczy, które mają dla Ciebie znaczenie w Twoim życiu.

#10
+3
Sam
2015-10-13 23:25:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

I'm not sure what country you are in but my impression would be that it is not illegal, and probably not even against a student conduct code. That said it is rude and un-professional, but in life people are both of those things, especially undergrads.

I would take one of three approaches.

  1. Ignore it.

  2. Read what they are saying, ignore most of it but try to learn from it. (e.x. If they are saying " really smells" maybe consider taking a shower more often, or " is incompetent" realise that they probably mean something else like " is poorly prepared")

  3. Troll the shit out of them, it's a public group join it, I'm not a very creative when it comes to trolling but I'm sure some fun could be had.

Musisz uważać na trolling, ponieważ nie chcesz sam łamać prawa. Widziałem, jak odpowiadam: „Tak, więc nie wyglądam tak dobrze. Zamień swoje lekcje mody na korepetycje, ponieważ po tych ostatnich 25% na teście będziesz go potrzebować”.
Odrzuciłem to pytanie, ponieważ „trolling back” po pierwsze prawdopodobnie doprowadzi do eskalacji sytuacji. Po drugie, nie traktowanie rzeczy osobistych i dystansowanie się od napastników jest bardziej prawdopodobne, że PO poczuje się lepiej niż zejście na ten sam poziom. Po trzecie uważam, że trollowanie jest niedojrzałe i nieprofesjonalne, bez względu na to, kto go „zaczął”. To zły przykład.
@henning Myślę, że to zależy od twojej definicji trollingu. Uważam, że trolling można zrobić w taki sposób, który jest lekcją, dostarcza humoru i jest w miarę profesjonalny.
Uczniowie „nieprofesjonalni” nie są profesjonalistami. Oni są studentami.
@DavidRicherby Z drugiej strony istnieje termin „student zawodowy”.
Przez „trolling them” pierwszą rzeczą, o której pomyślałem, było opublikowanie czegoś, co się z nimi zgadza, i porozmawianie w trzeciej osobie o sobie. Może podzielą się czymś dodatkowym, co wyda im się zabawne. - i zasugeruj, że jutro przedstawisz mu (* sobie *) te punkty, aby on (* ty *) mógł działać na podstawie tej wspaniałej opinii. To prawdopodobnie przestraszyłoby jednych z najgłośniejszych, ale byłoby zabawne dla innych - chociaż przyznaję, że tak naprawdę nie jest to „trollowanie”
@DoubleDouble tak, to byłoby całkiem zabawne i miałoby znaczenie.
@henning Odrzuciłeś * pytanie *?
@KyleStrand odpowiedź.
#11
+3
yota
2015-10-14 18:10:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mówiąc konkretnie, we Francji wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się godność. Publiczna zniewaga (a otwarta grupa na Facebooku jest miejscem publicznym) może zostać ukarana grzywną w wysokości 12 000 euro.

Zniewaga wydaje się być definiowana jako ( próba tłumaczenia): wszelkie obraźliwe przemówienia, celowo mające na celu zranienie, naruszające honor i godność .

Ponadto jego pozycja jako nauczyciela może pogorszyć kwalifikację prawną.

Myślę, że pozwanie studentów byłoby prawdopodobnie jedną z najgorszych możliwych opcji. (Kolejna kwestia: 12000 € to * maksymalna * grzywna, całkowicie możliwe jest skazanie na zwykłą symboliczną grzywnę w wysokości 1 € i być może pisemne przeprosiny ...)
Zgadzam się we wszystkich punktach! z wyjątkiem pierwszego… ponieważ może kończyć się grzywną 1 € i pisemnymi przeprosinami, może to być ciekawy sposób, aby ich czegoś nauczyć. Każdy sędzia będzie na tyle sprytny, aby wiedzieć, kiedy represjonować lub uczyć :)
Więc „nauczyłeś” ich czegoś (dyskusyjne). Jaka jest twoja reputacja po tym?
@NajibIdrissi Twoja reputacja to reputacja kogoś, kto nie daje się podeptać.
@fkraiem Um, nie jestem pewien. Myślę, że twoja reputacja byłaby reputacją kogoś, kto pozywa innych ludzi za obrażanie go / jej. Jestem stosunkowo pewien, że potem możesz spodziewać się anonimowych listów z obelgami w poczcie i że studenci będą nadal obrażać Cię za twoimi plecami, bez pozostawiania śladów papieru, ale z pewnością zaciekle. Nie wątpię, że znajdą sposoby, by z tobą zadzierać i za które nie możesz się zemścić. Nie jestem też pewien, czy uniwersytet byłby szczęśliwy, gdyby był znany jako uniwersytet, w którym instruktorzy pozywają studentów za coś, co w końcu jest stosunkowo małostkowe.
możesz nauczyć ich prawa :) nazywamy to „rappel à la loi” lub „reszta prawa”, jedno narzędzie dostępne dla prokuratora, które wygląda jak rodzaj oficjalnego kazania. Wydajność bez szkody :)
@NajibIdrissi Możemy żyć w różnych realiach. Spodziewałbym się, że uniwersytet, podobnie jak większość studentów, staną po stronie profesora i potwierdzą, że cenią sobie szacunek.
@fkraiem Czy miałeś ostatnio kontakt z młodymi studentami? Nie są to do końca ludzie z największym szacunkiem… Oczywiście odpowiedzieliby w każdej ankiecie, mówiąc „oczywiście, że musimy okazywać szacunek”, ale to, co ktoś odpowiada w takiej ankiecie i praktyce, nie jest takie samo ...
@yota BTW, odcinasz część definicji „kontuzji”. Pełne to (moje tłumaczenie) "Każde obraźliwe wyrażenie pogardy / pogardy lub zniewagi *, które nie zawiera żadnego przypisania faktowi *, jest * krzywdą *". Więc jeśli zniewaga była w rzeczywistości czymś w rodzaju „TA ubiera się źle”, to szkoda, to nie jest określane jako „zranienie”, ponieważ przypisuje się TA jakiś fakt. W najlepszym przypadku jest to zniesławienie / zniesławienie.
Cóż, ten punkt jest trudny, ale we Francji: jeśli można faktycznie i dokładnie udowodnić, że jest słuszny lub zły, jest zniesławiający, w przeciwnym razie jest obraźliwy. „głupek” może mieć rację (jeśli naprawdę jest głupcem), ale jest zbyt niejasny, a więc obraźliwy ... co jest miłe, ponieważ zniesławienie to znacznie poważniejsza sprawa :) Ustawodawcy, sędziowie i prawnicy to zabawni geekowie, którzy uwielbiają tego typu słowa gra.
Obraźliwe wypowiedzi są nielegalne we Francji *, nawet jeśli są zgodne z faktami *? Tak się cieszę, że tam nie mieszkam ....
@KyleStrand Mieszkając przez rok we Francji, przekazuję wam następujący fakt dotyczący Francji, który przekazało mi wielu jej tubylców: „To jest naprawdę kraj komunistyczny”.
@KyleStrand Źle przeczytałeś. Obraźliwa mowa skierowana do kogoś, która nie przypisuje faktu, że ktoś jest nielegalny. Więc jeśli powiem „jesteś okropną osobą” (lub gorszą zniewagą), tak, technicznie możesz mnie o to pozwać (chociaż życzę powodzenia, jeśli faktycznie spodziewasz się jakichkolwiek poważnych konsekwencji). Gdybym powiedział coś w stylu „jesteś złodziejem i ukradłeś mój rachunek za 20 euro”, byłoby to zniesławieniem, jeśli jest fałszywe.
@KyleStrand proszę się zrelaksować, zniewaga lub zranienie musi dotrzeć do szerokiego grona odbiorców (media publiczne) lub dotknąć odbiorcy funkcji rządowej (policjanta, urzędnika państwowego, sędziego), aby mieć nadzieję na coś więcej niż zwolnienie w sądzie.
#12
+2
gfjhjgfhj
2015-10-17 20:03:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zignorowałbym to. Wiele razy ludzie mówią negatywne rzeczy o innych, które są prawdziwe, ale nie cała prawda. Jest to forma autoekspresji (w przeciwieństwie do platońskiej formy dobra). Trzymanie się tych na pozycjach nad tobą jest tak, jak zawsze było i tak będzie zawsze. Alternatywą jest utrzymywanie niezdrowych bliskich relacji ze wszystkimi swoimi uczniami.

Można również rozważyć identyfikację przeciwieństw. Gdyby byli dla ciebie mili, byłoby to protekcjonalne, a tym samym brak szacunku.
#13
+1
user38309
2015-10-16 15:03:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dlaczego nie skonfrontujesz się (na osobności) z jednym lub kilkoma bardziej wokalnymi studentami w grupie, po uprzednim uświadomieniu profesorowi sytuacji i zasugeruj, że:

  • Sprawiają, że grupa staje się prywatna : nie zamierzasz ograniczać ich możliwości wyrażania siebie, ale jeśli chcą to zrobić w tak pejoratywny sposób, nie będzie to dobrze odzwierciedlać ani ciebie, ani ich. rób to publicznie
  • Z zadowoleniem przyjmujesz krytykę, ale wolisz, aby była ona przekazywana bardziej konstruktywnie : jeśli rzeczywiście mają wątpliwości co do niektórych aspektów Twojego nauczania, wtedy jest o wiele bardziej prawdopodobne, że poprawisz , a tym samym poprawiają ich doświadczenia edukacyjne, jeśli krytyka jest skierowana do Ciebie, a nie do Internetu w ogóle. Prawdopodobnie warto zorganizować nieformalną ocenę TA w połowie semestru (a nie tylko typową ocenę AT na koniec semestru) - wtedy zobaczysz, jak autentyczne są skargi?

W ten sposób dajesz dojrzały przykład (zgodnie z sugestią Piotra), uświadamiasz uczniom niewłaściwe zachowanie w sposób nie protekcjonalny / niesprawiedliwy (jak osiągnięte poprzez eskalację sytuacji, sugerowaną przez Johannę) i potencjalnie rozwiązujesz (lub przynajmniej ukrywasz przed codzienną świadomością) ukryte zjawisko.

dojrzałość jest przeceniana, zwłaszcza w środowisku akademickim. Lubię szkołę, bo lubię dziwne.
#14
+1
Floris
2015-10-17 03:53:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Za każdym razem, gdy jesteś krytykowany, masz kilka opcji, w tym:

  • zignoruj ​​
  • zaprzeczaj
  • oceń to

Trzecią opcją byłaby dojrzała rzecz. Dlaczego uczniowie tak mówią? Często mówi się, że „postrzeganie jest rzeczywistością” - to znaczy, jeśli ci uczniowie mówią o tobie pewne rzeczy, odzwierciedla to ich wrażenie / opinię o tobie w danym momencie.

Zamiast złościć się lub bronić, zadaj sobie pytanie: „co takiego we mnie sprawia, że ​​mówią takie rzeczy? Czy mają rację? Jeśli tak, czy jestem gotów dokonać zmiany?”

A potem możesz zdecydować się coś z tym zrobić - całkiem możliwe, że w sposób, który pokaże Twoim uczniom: „Zamierzam dokonać zmiany”. Na przykład, jeśli komentarz dotyczy twojej znoszonej (ale wygodnej) kurtki, możesz pewnego dnia pojawić się w innej kurtce i powiedzieć „Słyszałem, że niektórzy ludzie nie uważają, że moja kurtka jest odpowiednia dla TA; więc ja wystawiam go na aukcję i przekazuję dochód na cele charytatywne X. ” Przy odrobinie szczęścia sprawcy zorientują się, że widzieliście ich komentarze i może ktoś przekaże niewielką kwotę na kurtkę. Sytuacja rozładowana, wszyscy wygrywają.

Oczywiście, jakie podejście możesz przyjąć, zależy od rodzaju zniewagi - ale cokolwiek by to nie było, pamiętaj, że mogą mieć rację. Dojrzałą rzeczą jest przemyślenie tego.

„Słuchanie to sztuka słuchania tego, co ktoś mówi, i
bycia chętnym zmieniony przez to, co słyszysz

#15
+1
Ashutosh Rana
2016-07-27 12:25:06 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zgadzam się z większością komentarzy - po prostu je zignoruj ​​/ wyśmiać.

Lub przynajmniej przekonaj siebie i innych, że tak jest.

Gdy to zrobisz, sprawdź, czy ma to jakąkolwiek wartość. Czy to mógł być konstruktywny komentarz, zamaskowany po potoczeniu się w błocie? Jeśli brzmiało „jego / jej ostatni wykład był tak nudny, że mój stół zasnął” - po prostu się śmiej, ale zobacz, czy następnym razem możesz uczynić go bardziej interesującym. Lub po prostu poproś klasę o sugestie (z uśmiechem, a nie ze złością), mówiąc, że przeczytałeś ten komentarz na fb.

To ciekawe, jak dobre mogą być niektóre uwagi uczniów.

Lub jeśli uczeń po prostu powiedział to na przekór - cóż, zignoruj ​​to i nie oglądaj ich postów na fb. Każdy ma prawo do wyrażania siebie na fb - rób to, co robią politycy i ludzie mediów.

Żeby to już nie brzmiało, że głosię, zaufaj mi - ja też tam byłem i czułem to, i może czuć się bardzo źle. Jednak ....

Witamy na uczelni (przynajmniej część dydaktyczna) - niewiele to kosztuje, ale dostajesz światło reflektorów / scenę przez dobrą godzinę lub trzy każdego dnia :) - i chociaż niektórzy uczniowie mogą cię lubić, inni nie (może nawet nie ma ku temu powodu!), a ci drudzy często ranią ich cierpkie komentarze, napisane na fb z brawurą, która towarzyszy nam wszystkim, gdy jesteśmy młodzi .

Pamiętaj - jako nauczyciel (chociaż wszyscy jesteśmy ludźmi) mamy pokazać, że jesteśmy bardziej dojrzali niż nasi uczniowie i dlatego jesteśmy w stanie zlekceważyć tego rodzaju komentarze (bez względu na to, jak bardzo może kłuć w środku)

Czasami może nawet pomóc wyładowanie tego przed klasą - powiedz im, że czytałeś bla bla, a komentarz nie podobał ci się. uczeń może nie przerywać swojego działania (może nawet pisać częściej, bo już wie, że to na Ciebie wpływa), ale na pewno poczujesz się lepiej (co jest ważne). Kiedy następnym razem napiszą, zrób dowolną z powyższych sugestii.

#16
+1
paul garrett
2018-06-30 05:09:41 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli pytanie brzmi „co zrobić w reakcji na coś w mediach społecznościowych”, najlepszym przybliżeniem pierwszego rzędu jest „nic”.

Może jest to również najlepsze przybliżenie drugiego rzędu, ponieważ można by nie podejmować żadnych decyzji na podstawie działań uczniów w mediach społecznościowych.

Nawet na wyższym poziomie: uczniowie, którzy to zrobią, dokonali samodzielnego wyboru, więc jest to wysoce stronnicza próbka nastawienia uczniów.

Itd.

I oczywiście, nawet jeśli przypadkowo odkrywa się takie rzeczy, trzeba próbować je ignorować w ocenie pracy uczniów. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić. Ale, oczywiście, dzieci robią głupie rzeczy, by nie wyobrażać sobie, że „dorośli” kiedykolwiek będą słuchać, zachowywały się lepiej, gdyby to sobie wyobraziły, i tak dalej. Bycie dobrym nauczycielem nie może brać tego wszystkiego pod uwagę.

Myślę, że jedyną możliwą drogą dla sumiennego nauczyciela jest rozważenie najbliższego otoczenia, podczas gdy, tak, biorąc pod uwagę namacalny fakt, że dzieci / uczniowie istnieją w szersze środowisko, ale to drugie nie leży w gestii nauczyciela.

Nie bądź więc szalenie nierealistyczny, ale nadal wymagaj czegoś ...

#17
  0
Daniel
2018-06-30 03:41:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink
  1. Przeczytaj, co o Tobie mówią (jeśli masz czas),
  2. Sprawdź, czy jest coś przydatnego do dodania do Twoich rzeczy, które chcę o sobie poprawić i
  3. Odrzuć resztę.
  4. Ciesz się, że otrzymałeś prawdziwą opinię (jeśli jest tam coś przydatnego) i przejdź dalej.

  • Jeśli dowiedzą się, że wiesz, że grupa istnieje, po prostu „przeniesie operacje” w inne miejsce (prawdopodobnie grupę prywatną). Przynajmniej w ten sposób masz pojęcie o tym, co inni o tobie mówią / myślą.

  • Pamiętaj, że są młodzi i możliwe, że po prostu wyładowują swoją frustrację związaną z zajęciami / życie.

  • Alex Measday powiedział, że może to mieć wpływ na studentów, szukając pracy po ukończeniu studiów. W związku z tym może to również wpłynąć na Ciebie negatywnie. Powiedz, że ktoś szuka Twojego imienia i nazwiska i znajduje grupę. Mogą zdecydować się trzymać z daleka od Ciebie z powodu tego, co przeczytają. „Oni” mogliby być potencjalnym pracodawcą. W takim przypadku możesz coś z tym zrobić: może skorzystaj z mechanizmu raportowania sieci społecznościowej; nadal nie musisz nikomu mówić, że jesteś świadomy istnienia grupy i możesz łatwo rozwiązać samodzielnie, bez angażowania uniwersytetu.

(Większość tego, co powiedziałem został już wspomniany w poprzednich odpowiedziach, może z wyjątkiem ostatniego podpunktu).



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...