Pytanie:
Czy można zostać profesorem w dziedzinie, w której nie masz stopnia doktora?
Vokram
2012-04-15 20:46:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem studentem ekonomii, który wkrótce będzie starał się o przyjęcie na studia doktoranckie. Interesuję się ekonomią, ale jeszcze bardziej interesują mnie rzeczy związane z teorią prawdopodobieństwa, takie jak procesy stochastyczne. A jeśli kiedykolwiek dostanę się na studia doktoranckie z ekonomii, jestem prawie pewien, że powinienem szukać pomocy z wydziału matematyki / statystyki, jeśli jest to dozwolone.

Więc jestem ciekaw, co się dzieje w środowisku akademickim, jeśli kiedykolwiek zainteresuje Cię temat, z którego nie masz dyplomu. Jeśli potrafisz napisać dobre prace podczas doktoratu, czy możesz znaleźć dobre możliwości kariery w tej dziedzinie w środowisku akademickim, nawet jeśli nie zaczynałeś jako „zawodowy” naukowiec w tej dziedzinie?

Każdy pomysł byłby bardzo mile widziany !!

Czy rozważałeś matematykę finansową lub ekonofizykę? Obie te dziedziny łączą ekonomię i procesy stochastyczne.
Pięć odpowiedzi:
#1
+19
aeismail
2012-04-15 20:51:34 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Tak, po studiach doktoranckich można przełączać się między różnymi kierunkami. Jednak ogólnie rzecz biorąc, ma to raczej zastosowanie do dziedzin „interdyscyplinarnych”, które mogą należeć do wielu dyscyplin. Na przykład wydział inżynierii, który studiowałem u zatrudnionych osób z doktoratem z matematyki stosowanej i fizyki, ponieważ ich dziedziny badawcze - odpowiednio w mechanice płynów i naukach międzyfazowych - dobrze współgrały z zainteresowaniami badawczymi wydziału.

Aby jednak podać kontrprzykład, znacznie trudniej będzie przedstawić argumenty przemawiające za przejściem osoby zajmującej się fizyką wysokoenergetyczną do innej dyscypliny, tylko dlatego, że jest ona tak silnie utożsamiana z fizyką.

Zatem jeśli mieć doktorat z dziedziny, takiej jak ekonomia matematyczna czy ekonometria, dużo łatwiej będzie dokonać bocznego przesunięcia. Jeśli jednak jesteś w bardziej „tradycyjnym” subpolu, ten ruch staje się znacznie trudniejszy.

#2
+16
Anonymous Mathematician
2012-04-16 02:05:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Przechodząc od doktoratu z ekonomii program do pracy na głównym wydziale matematyki będzie trudny. Pojawią się praktyczne trudności (czy jesteś w stanie uczyć tak szerokiego wachlarza kursów?), Kwestie motywacyjne („Jeśli jest taki wspaniały, dlaczego zamiast tego wydział ekonomii go nie zatrudni? Co z tego będziemy mieć? naprawdę matematykiem, dlaczego w ogóle poszedł do szkoły ekonomicznej? ”), zderzenia kulturowe (matematycy nie będą mieli pojęcia, co to jest praca robocza, nie będą wiedzieć, czy American Economic Review jest dobry, wygrał”) nie rozpoznawać nazwisk autorów listów z ekonomii lub dbać o ich opinie itp.) itd.

Jeśli okażesz się supergwiazdą, będziesz miał większą elastyczność, ale każdy mniej utalentowani będą musieli bardzo ciężko pracować, aby się dopasować. W szczególności, aby mieć w tym prawdziwą szansę, musisz:

(1) Wykazać, że masz szerokie doświadczenie w matematyce, w szczególności w dziedzinach, które nie są wykorzystywane w ekonomii. Oznacza to, że musisz uczyć się matematyki w takim stopniu, że nikt nie domyśliłby się, że nie poszedłeś do szkoły matematycznej.

(2) Publikuj artykuły głównie w czasopismach matematycznych. Praca ekonomiczna, nawet bardzo matematyczna w znakomitym czasopiśmie, będzie liczyć znacznie mniej niż praca matematyczna. Jeśli masz więcej prac ekonomicznych niż matematycznych, matematycy, którzy popierają innych kandydatów, użyją tego jako argumentu, dlaczego wydział ekonomii byłby dla ciebie lepszy. (I przekonają wielu ludzi, argumentując, że jeśli wydział ekonomii cię chce, wydział matematyki skorzysta na tym, że będzie cię w pobliżu za darmo, a jeśli cię nie chcą, może to zły znak.)

(3) Znajdź czołowych matematyków, którzy napiszą dla Ciebie listy polecające. Istnieje powszechne przekonanie, że rekomendujący nieco obniżają swoje standardy, gdy rekomendują inne wydziały, lub mogą nie w pełni rozumieć standardy lub potrzeby tych działów, więc działy matematyki będą zwracać mniejszą uwagę na list od ekonomisty niż od matematyka.

Wszystko to jest niesprawiedliwe, ale te kwestie są prawdziwe. Jeśli chcesz pracować w innym dziale, przygotuj się jak najwcześniej.

P.S. Napotkasz także inne problemy kulturowe. Na przykład kandydaci na kierunkach ekonomicznych regularnie otrzymują etat na najlepszych wydziałach zaraz po ukończeniu szkoły średniej, podczas gdy kandydaci z matematyki prawie nigdy tego nie robią (tj. Liczba osób, które robią to w typowym roku wynosi 0 lub 1). Może to działać na twoją korzyść, na przykład dając ci szansę na zrobienie postdoc i poprawienie swoich poświadczeń, ale jest to coś, z czym będziesz musiał sobie poradzić.

Dziękuję bardzo AM za pouczające i szczegółowe wskazówki! Ale wciąż jestem ciekawy, co nazywacie „głównym wydziałem matematyki”. Myślę, że ekonomistom bardzo trudno jest wykonywać sensowną pracę z czystej matematyki. Ale jak liczy się tutaj teoria prawdopodobieństwa? Wiem, że w niektórych szkołach probabiliści są na wydziale matematyki. Ale w większości innych szkół (i niektórych czołowych, takich jak Berkeley) podlegają wydziałowi statystycznemu. Ekonometrycy są właściwie dość dobrze wyposażeni w teorię prawdopodobieństwa. Byłbym bardzo wdzięczny, gdybym mógł usłyszeć więcej twoich komentarzy na ten temat.
Przez „główny nurt” miałem na myśli taki, który nazywa się „Wydziałem Matematyki” lub podobną nazwą, w przeciwieństwie do statystyki, badań operacyjnych itp. (Lub, czasami, szczególnie interdyscyplinarny wydział matematyki stosowanej, chociaż jest to niezwykłe). Departament statystyki może być na to bardziej otwarty, chociaż punkty (2) i (3) powyżej mogą nadal stanowić przeszkody. Szkoły biznesu poza wydziałami ekonomii są szczególnie skłonne do zrozumienia i doceniania wiedzy z zakresu ekonomii. Najlepszym scenariuszem byłaby grupa statystyczna w szkole biznesu (na przykład Wharton ma taką).
#3
+7
Dave Clarke
2012-04-15 23:15:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Dodatkową trudnością, która może być przeszkodą, jest to, że na nowym wydziale trudno będzie uczyć na studiach licencjackich, ponieważ możesz nie mieć do tego przygotowania. Spowoduje to problem z przydzielaniem kursu dla kierownika działu, którego można uniknąć, nie zatrudniając Cię. Z drugiej strony będziesz w stanie prowadzić kursy interdyscyplinarne, nadając edukacji prowadzonej przez wydział nowy wymiar, który może być atrakcyjny dla wydziału.

Duncan Watts , znany jako Six Degrees, przeszedł z fizyki na socjologię. Trudno sobie wyobrazić bardziej ekstremalną zwrotnicę.

Istotna jest kwestia prowadzenia zajęć licencjackich. Znam ludzi, którzy próbowali zrobić coś podobnego, a główną trudnością, którą zgłosili, jest przekonanie wydziałów, że będą w stanie pomóc w nauczaniu ogólnych kursów licencjackich. (Jednym ze sposobów rozwiązania tego problemu jest podjęcie dodatkowego wysiłku jako doktorant, aby znaleźć możliwości udziału w kursach na innym wydziale, ale może to być trudne.)
Ludzi zależy na prowadzeniu kursów licencjackich? Chociaż na pewno nie jest to powszechne, znam dwóch innych (dobrze znanych) socjologów, którzy mieli wyższe wykształcenie z fizyki, [Hubert Blalock] (http://www.nap.edu/readingroom.php?book=biomems&page=hblalock .html) i [David Greenberg] (http://sociology.as.nyu.edu/object/davidgreenberg.html). Podejrzewałbym, że druga droga (od socjologii do fizyki) byłaby znacznie trudniejsza (a przez to bardziej ekstremalna).
Problem nie zawsze dotyczy studentów, ale raczej irytację, że jeśli jeden członek wydziału jest w stanie uczyć tylko wąskiego zakresu kursów, to zawsze może uczyć tego, co lubi, podczas gdy inni wykładowcy mogą być zmuszeni do uczą częściej poza swoimi polami.
Dziękuję Dave za ważne przypomnienie. Widzę, że kwestia nauczania może być teraz przeszkodą.
@AndyW: Małe działy z pewnością muszą mieć ten problem.
@Vokram Nie zniechęcaj się tym.
Dziękuję Dave, nie zrobię tego :) Myślę, że nawet jeśli okaże się, że trudno o posadę lub stanowisko nauczyciela, zawsze można poszukać informacji w tej dziedzinie, kiedy tylko jest zainteresowany, co już powinno mnie zadowolić.
Niezbyt trudne dla Duncana Wellsa.Fizyka to nauka „twarda”, socjologia to nauka „miękka” (społeczna).Nauki miękkie są mile widziane w naukach ścisłych (ale nie odwrotnie).
#4
+1
Tom Au
2017-03-31 20:33:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mój ojciec, emerytowany profesor inżynierii, powiedział mi, że niektóre dziedziny, które są polami „zasilającymi” inne, łatwiej poddają się procesowi „krzyżowania”.

W twoim przypadku matematyka jest Pole „podajnika” ekonomii matematycznej. Mój ojciec uważał, że doktorowi matematyki (lub inżynierii) stosunkowo łatwo było przejść na ekonomię (tak jak robił to w późniejszych latach), ponieważ większość ekonomistów uważa, że ​​ich dziedzina nie ma wystarczającej ilości matematyki. W rzeczywistości wielu starszych profesorów ekonomii jego czasów rekrutowało do pracy doktorantów z silnym doświadczeniem „ilościowym”.

Odwrotna sytuacja nie jest prawdą. Większości matematyków trudno byłoby traktować doktorat z ekonomii „poważnie” jako matematyk. Mówi się, że matematyka jest „królową” nauk, więc jej praktycy nie czują potrzeby zajmowania się „mniejszymi” dziedzinami.

#5
  0
Hedge Fund
2013-12-19 03:50:16 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zdecydowanie. Ekonomiści są rutynowo zatrudniani w działach finansów, polityki publicznej, zdrowia publicznego, a nawet marketingu. Czasami mają spotkania w różnych działach, w tym statystyki. Na przykład Francis X. Diebold jest zatrudniony w Departamencie Ekonomii w Penn, a także w Departamencie Finansów i Departamencie Statystyki w Wharton.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...