Pytanie:
Czy mogę odmówić, gdy mój główny badacz poprosi mnie o pomoc w przygotowaniu wykładów w następnym semestrze?
John
2018-11-06 20:05:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jestem doktorantem na uniwersytecie w Stanach Zjednoczonych i mój główny badacz (PI) poprosił mnie o napisanie kilku jego wykładów w następnym semestrze. Nie chcę prowadzić żadnych wykładów, ponieważ chcę skupić się wyłącznie na moich badaniach. Jestem zaangażowany w dwa finansowane projekty i dlatego mam dużo do zrobienia, jeśli chodzi o badania.

Czy mogę odmówić relacjonowania wykładów, czy byłoby to uznane za piętno przeciwko mnie?

Czy planujesz karierę akademicką, obejmującą nauczanie?
Następny w kolejce: „Czy mogę odmówić, kiedy mój niewdzięczny post-doc prosi o list polecający?”- praca z innymi ludźmi (i dla nich) wymaga równoważenia obowiązków.Skupianie się wyłącznie na własnych zainteresowaniach badawczych, z wyłączeniem wszelkich innych względów, nie jest dobrą strategią na przyszłość, niezależnie od pożądanej ścieżki kariery.
Jeśli planujesz pozostać w środowisku akademickim, doświadczenie w nauczaniu będzie wyglądało bardzo dobrze w twoim CV.
Tytuł zadaje inne pytanie niż post: tytuł brzmi jak „czy mogę odmówić nadania wykładu konkretnego dnia”, podczas gdy post brzmi „czy mogę odmówić nagrania wykładów zawsze, bez powodu”.Podejrzewam, że te dwa pytania mają przeciwne odpowiedzi.Czy ktoś może edytować tytuł, aby był mniej zagmatwany?
Czy Twój kierownik pyta, ponieważ muszą opuścić niektóre wykłady, czy też dlatego, że konkretnie chcą, abyś wygłosił jakieś wykłady?
Co do cholery oznacza „PI”?
@Notso „Główny badacz”.Innymi słowy, doradca, przełożony, szef lub jak się ich nazywa :)
A propos komentarza @Jon's, właściwie usłyszałem z referencji * „ten kandydat wolałby rzucić pracę niż uczyć” *.Pamiętaj, osoba, z którą rozmawiałem, jest zwykle tępa aż do chamstwa, ale nadal była to niespodzianka.
Być może wkrótce będę w podobnej sytuacji jak ty, a także mam zmartwienia (i nerwy).W moim przypadku, ponieważ kurs jest ustalony i są już napisane notatki i slajdy, byłby to dobry miękki początek wykładu, dlatego wydaje się, że jest to bardziej okazja niż obciążenie.Czy wiesz, czy miałbyś tę samą przewagę, czy też skończyłbyś pisać część kursu, pytanie egzaminacyjne lub dwa ...?
@JonCuster: „Niewdzięczny”?Szef nie robi mu przysługi, prosi go o przysługę.
@einpoklum PI zapewnia dodatkowe szkolenia, porady, wsparcie dla postdocs.Pracownicy PI często dzielą się swoją metodologią, wiedzą, siecią z postdocsami i na wiele innych sposobów wykraczają daleko poza zobowiązania wynikające z umowy.
@DmitrySavostyanov: Lider Twojego zespołu lub inny profesjonalny mentor w firmie komercyjnej również doradza i wspiera, a czasem szkoli, a także dzieli się swoją (i swoją firmą) wiedzą, siecią kontaktów, metodologią itp. To część procesu.Post-doc lub nowy pracownik odwzajemnia się, wykonując dobrze swoją pracę i okazując te same uprzejmości innym, gdy ma większe doświadczenie.Nie oznacza to, że byłbyś niewdzięczny, gdybyś, powiedzmy, nie zastąpił go na spotkaniu akcjonariuszy.
@einpoklum Jeśli tak naprawdę porównujesz środowisko akademickie do firmy komercyjnej, z pewnością środowisko akademickie straci prawie pod każdym możliwym względem.Niższe pensje, większe obciążenie pracą, brak równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, pisanie winy i syndromu oszusta jako roczna premia.To złe środowisko, ale nie tylko dla postdocs.
@DmitrySavostyanov: Wszystkie uczciwe punkty.I zgadzam się, że to złe nie tylko dla doktorów.Ale myślę, że jest wystarczająco dużo paraleli, aby wyjaśnić, dlaczego nie uważam, że post-doc byłby niewdzięczny.
@penelope czy to amerykanizm?Ani razu nie słyszałem tego wyrażenia i obecnie jestem na drugim roku studiów podyplomowych ... Edytuj: Widzę, że zostało już dodane
@Notso Nie wiem jak w USA, jest używany w Wielkiej Brytanii.Z technicznego punktu widzenia nie ma to nic wspólnego z relacją doktorant - doradca i dotyczy osoby odpowiedzialnej za grant (kierownika projektu _fundowanego_).
Myślę, że byłoby naprawdę pomocne, gdybyś wyjaśnił, o ile nauczania jesteś proszony.Jeśli to trzy wykłady, powiedziałbym „po prostu to zrób”.Gdyby to było piętnaście, powiedziałbym „jesteś maltretowany”.Myślę, że bez tych informacji każda odpowiedź opiera się na własnych założeniach, a to wyjaśnia dużą rozbieżność w otrzymywanych radach.
Siedem odpowiedzi:
#1
+152
Nate Eldredge
2018-11-06 21:00:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie sądzę, żeby płaskie „nie” wypadło dobrze. Prowadzenie zajęć jest czymś, czego od kolegów oczekuje się od siebie nawzajem, w granicach rozsądku. Tak, każdy ma własne projekty, od których wymaga czasu. Ale to naprawdę jedyny sposób, w jaki wykładowcy mogą podróżować w trakcie roku szkolnego, co jest najbardziej istotne dla prowadzenia aktywnego programu badawczego. Mówienie „Nie chcę prowadzić żadnego wykładu” będzie odebrane jako nierozsądne i prawdopodobnie samolubne. Pamiętaj, że „skupianie się wyłącznie na badaniach” to luksus, którego w zasadzie nikt nigdy nie miał.

Jednak z pewnością możesz negocjować i być może zmniejszyć kwotę, jednocześnie pokazując, że jesteś gotów pomóc. Pamiętaj, że kierownik prawdopodobnie jest zainteresowany twoim sukcesem badawczym, więc jeśli nauczanie wpłynie na to w specyficzny negatywny sposób, poza ogólnym „to jest godzina mojego czasu, który mógłbym spędzić na temat badań ”, możesz to wskazać i zaproponować kompromis.

  • „ Chętnie pomogę, ale siedem zajęć w ciągu semestru to trochę dużo. będziemy musieli [osiągnąć określone cele badawcze] w następnym semestrze i myślę, że może to zacząć przeszkadzać. Może znajdziesz inną osobę, która omówi niektóre z nich, a my je podzielimy? ”

  • „Mogę zrobić 18 stycznia, ale 7 marca jest konferencja, w której naprawdę chciałem uczestniczyć. Może ktoś inny mógłby opisać tę datę?”

  • „10 lutego byłby w porządku. 3 kwietnia to tydzień przed [ważnym terminem] i może to być trochę kłopotliwe, więc może ktoś inny mógłby uczyć tego dnia.”

Możesz również poprosić o materiały lub inną pomoc, która zmniejszy Twoje zainteresowanie nt pracy dla Ciebie.

  • „Jasne, mogę uczyć 30 stycznia. Czy możesz wskazać konkretne sekcje w książce, które powinienem omówić? Czy będziesz przygotowywać notatki dla mnie, czy masz notatki z poprzedniego semestru? zasugerować jakieś konkretne przykłady, które powinienem przedstawić? [itd ...] ”

Z taką pomocą, omówienie wykładu nie powinno zająć zbyt dużo czasu od twoich badań. Naprawdę powinieneś tylko przygotować i wygłosić wykład - prawdopodobnie nie będziesz musiał zajmować się tworzeniem zadań, ocenianiem egzaminów, nadzorowaniem asystentów, utrzymywaniem godzin urzędowania, odpowiadaniem na e-maile od studentów lub innymi rzeczami, które ostatecznie zajmą większość czas na nauczanie.

To doskonała odpowiedź!
„Prowadzenie zajęć jest czymś, co koledzy powinni robić dla siebie nawzajem, w granicach rozsądku”.I często ludzie starają się zrównoważyć, przy czym ogólną ideą jest to, że jeśli ktoś cię obejmuje, będziesz na szczycie listy osób, które poproszą o pokrycie ich zajęć.
#2
+28
Dan Romik
2018-11-06 22:29:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po pierwsze, zgadzam się ze wszystkim, co napisał Nate Eldridge w swojej doskonałej odpowiedzi.

Dodając do tego: możesz myśleć, że twoim zadaniem jest tylko badanie, ale agencja finansująca, która zapewnia fundusze, które opłacają Twoja pensja może nie wyglądać w ten sposób. Twój PI wypłaca Ci (zakładam) grant, który otrzymał od National Science Foundation lub innej podobnej agencji rządowej, w ramach komponentu „szkolenia” grantu, to znaczy, że PI obiecał agencji pomoc w szkoleniu przyszłego pokolenia badacze i pedagodzy (a NSF dba o takie rzeczy, w tym część dydaktyczną, patrz tutaj). Można by wysunąć bardzo wiarygodny argument, że zapewnienie pewnego doświadczenia w nauczaniu jest istotną częścią tego szkolenia. Tak więc, nawet pomijając fakt, że Nate i inni już wyjaśnili, że brak chęci wygłoszenia wykładu rzeczywiście spotka się z nieoficjalnym zarzutem przeciwko tobie, możesz mieć również trudności z argumentowaniem nawet na poziomie czysto formalnym, że wykłady „nie znajdują się w Twoim opisie stanowiska pracy”.

Inną rzeczą do rozważenia jest sposób myślenia twojego kierownika, który jako regularny członek wydziału prawdopodobnie uczy około 100 godzin rocznie i ma również wiele obowiązków administracyjnych, a jednak udaje się prowadzić produktywne badania. Z jego punktu widzenia masz niesamowity luksus, aby móc zasadniczo cały swój czas skupić się na badaniach. W zależności od jego osobowości i poziomu stresu, którego doświadcza z powodu takiego obciążenia pracą, może nawet być trochę urażony, że masz tak nieokiełznaną wolność w porównaniu z nim. Z takiego punktu widzenia odmowa z Twojej strony podjęcia zaledwie kilku godzin zajęć dydaktycznych - stosunkowo niewielka ilość - wydaje się prawie na pewno samolubna i niedojrzała.

Na koniec, aby trochę zrównoważyć moją odpowiedź, pójdę w innym kierunku i wspomnę o możliwości, że normalnie niewinna prośba kierownika do jego doktora habilitowanego, aby poprowadzić kilka wykładów, może w rzeczywistości przekroczyć granicę potencjalnie nadużycia, jeśli zakres nauczania przekracza pewien punkt, zwłaszcza jeśli odbywa się to bez wiedzy i zgody wydziału PI. Słyszałem o przypadkach wykładowców, którzy dostali habilitację, aby wykonywać dla nich zasadniczo całe nauczanie i mieli przez to kłopoty. Z pewnością rozsądnie byłoby, gdybyś miał się na baczności przed potencjalnym nadużyciem tego typu autorytetu i ustalił rozsądny limit ilości nauczania, które chciałbyś robić, a także zadał kilka pytań, czy zostało to wyjaśnione. z działem.

Chciałbym skontaktować się z urzędnikiem ds. Programu NSF lub z biurem ds. Kontraktów i dotacji.Jeśli do stypendium nie jest wliczone nauczanie, brzmi to jak niedopuszczalny sposób na opłacenie przez NSF zajęć na uniwersytecie.
Sprawdzanie @ChrisK z osobami, które znają zasady, jest ogólnie dobrym pomysłem, ale nie zgadzam się z Twoim drugim zdaniem.Kształcenie postdoc zakłada przygotowanie ich do kariery akademickiej (i / lub przemysłowej), więc można w sposób dorozumiany założyć pewną ilość nauczania, nawet jeśli o nauczaniu nie jest wyraźnie mowa.Oczywiście oczekiwano by, że kwota nauczania będzie mniej więcej odpowiadać naciskowi położonemu na nauczanie w ramach stypendium, ale stwierdzenie, że jakakolwiek kwota jest „niedopuszczalna”, jeśli nauczanie nie jest wymienione w grantach, brzmi dla mnie niepoprawnie.
Jestem pewien, że nikogo nie obchodzi jeden czy dwa wykłady tu czy tam, ale widziałem uniwersytet, który musiał płacić postdoc tygodniową pensję za nauczanie, podczas gdy w inny sposób byli wspierani z grantu NSF.
#3
+8
Buffy
2018-11-06 20:21:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Twoje osobiste relacje z doradcą są prawdopodobnie bardzo ważne. Może to zależeć od Twojej oceny tego, jak zareaguje. Ogólnie rzecz biorąc, dobrym pomysłem jest zdobycie doświadczenia w prowadzeniu wykładów w sposób obejmujący jedynie krótkotrwałe zaangażowanie. Chociaż myślę, że możesz odmówić, a większość systemów prawnych poparłaby cię, odmowa może nie być rozsądna.

Ale możesz spróbować ustrukturyzować go tak, aby maksymalnie skorzystać z doświadczenia. Na przykład skorzystanie z możliwości omówienia sprawy z doradcą już teraz po pierwszym takim wykładzie byłoby korzystne. Nakłada również obowiązek na PI.

Twoja przyszłość może zależeć od twojego związku, ale także od zakresu doświadczeń, które masz jako student. Możesz myśleć o tym jako o szansie, a nie o obowiązku. Wydaje się, że PI ci ufa. To jest cenna rzecz sama w sobie.

#4
+8
Spark
2018-11-06 21:17:19 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Krótka odpowiedź brzmi: to zależy.

Celem postdoc jest zdobycie wystarczającego doświadczenia badawczego, abyś był gotowy na bycie „dorosłym” profesorem akademickim i uniwersyteckim. Osiąga się to głównie poprzez przeprowadzanie niesamowitych badań, ale ocena twojej pracy przez twojego kierownika jest istotną częścią tego. Więc powiedziałbym, że nawet jeśli czujesz, że zajmuje to znaczną część twojego czasu, lepiej utrzymywać dobre relacje ze swoim PI, nawet jeśli oznacza to kilka godzin straconych na nauczaniu.

To powiedziawszy, prawie każde stanowisko akademickie wymagałoby pewnego nauczania i być może jest to sposób, w jaki kierownik naukowy ocenia twoje możliwości dydaktyczne, aby mógł sformułować pouczające oświadczenie w przyszłym liście referencyjnym.

Gdyby to tylko kilka godzin wykładów, osobiście nie zrobiłbym z tego nic wielkiego. Jeśli proszą cię o ocenianie egzaminów / konsultacje ze studentami lub o coś bardziej czasochłonnego, być może warto byłoby o tym porozmawiać dyplomatycznie („czy jesteś pewien, że jest to najlepsze wykorzystanie mojego czasu, biorąc pod uwagę, że jestem zaangażowany w dwa projekty?”). ).

Jeśli uważasz, że jest to część rosnącego schematu przydzielania ci szeregu zadań niezwiązanych z twoimi badaniami, może dobrze będzie poruszyć ten problem.

#5
+5
Solar Mike
2018-11-06 20:24:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Możesz.

Ale jak widzisz rozwój swojej kariery? Być może połączenie badań i niewielkiej ilości nauczania mogłoby być dobre dla Ciebie i dla przyszłych studentów.

Twój wybór, więc powodzenia.

Zapraszałem profesorów do mnie i mówiąc: czy poprowadzisz X wykładów, mamy już uzgodnione i podpisane stawki płac ... A materiały, przykłady, ulotki przygotowane, wydrukowane i gotowe do pracy ...

#6
+2
Scientist
2018-11-06 21:29:35 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Tak , możesz. Jak to robisz, jest kluczową kwestią, o którą powinieneś się martwić.

Kiedyś byłem w dokładnie takiej sytuacji. Jako postdoc pierwszego stopnia, mój przełożony przyszedł do mnie nieformalnie, aby zapytać, czy mógłbym wykładać na jego miejscu, gdyby poszedł na „wycieczki”. Natychmiast włączyły się moje wewnętrzne alarmy. Dlaczego zaciągnął mnie do oddzielnego pokoju i dlaczego tak bardzo się uśmiechał? Najwyraźniej przekraczał granice.

Mimo to byłem dość przyjazny i otwarty. Zapytałem, jak to wpłynęło na moje wyniki w dziale i projekcie? Chciałem mieć certyfikaty dla każdej podanej klasy, a wcześniej z grubsza oszacować, ile zajęć się spodziewać i mniej więcej kiedy. Podkreśliłem, jak bardzo czasochłonny będzie projekt i pisanie artykułów. I zapytałem, czy oficjalnie moje stypendium jest nagradzane, czy przynajmniej żądałem prowadzenia zajęć (np. Ile godzin).

Natychmiast zdał sobie sprawę z oporu. Powiedział „Cóż, jeśli nie chcesz pomagać w zajęciach, to jest OK”, na co powiedziałem: „Oczywiście, że jestem dostępny, ale muszę zapoznać się z oficjalnymi szczegółami, zanim zacznę planować . ”

W końcu w sumie wykładałem około 6-8 godzin, z 3 lat jako stażysta z tytułem doktora w tym laboratorium. Z pewnością mogło być więcej. Mam wrażenie, że obawiał się „wyjeżdżania na wycieczki” i polegał na mnie, żebym go ukrył. Założę się, że tak naprawdę nie zgłaszał nieobecności, gdzie mówienie o oficjalnych procedurach jest trochę niepokojące.

Zatem moja rada brzmi: nie pozwól innym nadużywać ciebie, ale idź na ustępstwa, gdy widzisz jakąś czystą okazję do zdobycia doświadczenia lub „punktów” w wydziale. Nie musisz polegać na swoim przełożonym w późniejszej pracy - to zwykle mit i nie ruszy on palcem w żadnym kierunku.

Możesz nie potrzebować wsparcia swojego przełożonego, aby dostać _na_ pracę po uzyskaniu post-doc, ale możesz potrzebować go, aby dostać określoną pracę, którą chcesz.
Zgoda, zwłaszcza jeśli chcesz zostać dokładnie tam, gdzie jesteś jako postdoc, na przykład oficjalnie dzieląc biuro z tą osobą.Mimo to moje doświadczenie pokazało, że zazwyczaj stronnik może pozostać taki na czas nieokreślony, podczas gdy przełożony pomaga przypadkowym innym, jeśli w ogóle komukolwiek.Nigdy nie polegaj na tym, że ktoś zaproponuje jakąś wymianę przysług, zwłaszcza przełożony w pracy.
Ale wymiana „przysług” to właśnie sposób działania grup ludzkich.Jest wiele rzeczy, które trzeba wykonać w pracy, której nikt tak naprawdę nie chce.Osoba, która odmówi zrobienia czegokolwiek w celu „skupienia się wyłącznie na swoich badaniach”, szybko zostanie izolowana i zignorowana.
Jeśli nie masz socjopaty jako szefa, prowadzenie rachunków dotyczących świadczonych usług w porównaniu z uzyskanymi usługami nie pójdzie dobrze.Jako doktor i postdoc poświęcałem swój czas hojnie i równie hojnie traktowano.A jeśli masz socjopatę jako szefa, i tak powinieneś zmienić pracę.
„Osoba, która odmawia zrobienia czegokolwiek, aby 'skupić się wyłącznie na swoich badaniach'” - zgadzam się, jak możesz wyczytać z mojej odpowiedzi.Ale bycie „zawsze gotowym do wykonywania pracy innych” może sprawić, że ktoś będzie całkiem popularny ... w niewłaściwy sposób.
@CaptainEmacs Ten były przełożony nie był socjopatą.W rzeczywistości pozostał starym przyjacielem do dziś.Czasami jest po prostu nachalny i wyjątkowo leniwy.
@Scientist W porządku.Być może czuł się winny i nie ma nic przeciwko temu, żeby go zepchnąć.Jednak w przypadku wielu osób, jeśli ktoś zaczyna robić konta, inni również otwierają konta.
#7
+1
einpoklum
2018-11-09 14:31:05 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Powinieneś z szacunkiem powiedzieć mu, żeby „włóż monetę” (ale bądź ostrożny)

Większość stanowisk podoktorskich obejmuje prace badawcze pod nadzorem starszego naukowca. Nie obejmują obowiązków dydaktycznych ani instytucjonalno-administracyjnych. Jest to związane z ich stałym i krótkoterminowym charakterem - oraz z ich znacznie niższym wynagrodzeniem.

Z należytym szacunkiem dla Twojego PI - zatrudnianie niestałych naukowców jako rezerwowej siły roboczej dydaktycznej jest dalszym pogorszeniem ich lub powinienem powiedzieć naszą) pozycję w środowisku akademickim. Więc chociaż - jak sugeruje @NateEldridge - przyjęcie prośby o kopię zapasową jest kolegialną rzeczą do zrobienia, Twój PI musi również upewnić się, że zostaniesz uznany za zatrudnionego jako nauczyciel, nawet jeśli przez krótki okres czasu, i zapłaciłem za to (biorąc pod uwagę dodatkowy względny narzut na godzinę zajęć, gdy uczysz tylko raz lub dwa razy).

Biorąc to pod uwagę,

  • Jest to bardzo możliwe że odmowa zaszkodzi Twojemu stosunkowi z PI, a nawet zagrozi dalszemu zatrudnieniu - to zależy od specyfiki sytuacji. Nadal jest możliwe, choć mniej prawdopodobne, że nawet wymaganie formalnego uznania tego obowiązku i zapłaty zaszkodzi Twojemu związkowi.
  • Uważne zarządzanie retoryką i kolejnością działań (patrz odpowiedź @ Scientist) jest ważne, niezależnie od tego, co dokładnie wybierzesz.
  • Ignorując pytania o status i prawa, byłbym gotów pomóc koledze w potrzebie, jak sugeruje @NateEldridge. Wspomniałeś, że chciałbyś skupić się tylko na badaniach - pamiętaj, że jako pracownicy naukowi mamy obowiązek uczyć studentów, dlatego ważne jest, aby ktoś był kompetentnym ubezpieczycielem dla Twojego PI.
Doskonale odnosi się do kwestii „osłabiania czasu / rekompensaty za nauczanie lub obowiązki instytucjonalno-administracyjne”.
Niepewny charakter pracy po doktoracie jest bramą do wielu nadużyć, takich jak ten.Nie ma znaczenia, jak miły jest PI, nadal jest nadużyciem.Jeśli PI jest zmuszony do popełnienia takiego nadużycia, jest to również problem z całym systemem akademickim.
To miła myśl, ale nie sądzę, żeby sprawdziła się w praktyce.Jak powiedziałem, w amerykańskiej kulturze akademickiej jest to coś, czego koledzy oczekują od siebie nawzajem, * bez dodatkowego wynagrodzenia *.W związku z tym nie istnieją żadne fundusze na opłacenie wykładów, a nawet gdyby istniały, spodziewałbym się, że biurokracja potrzebna do tego celu byłaby zaporowa.Dlatego prośba o zapłatę będzie postrzegana jako prośba o coś nierozsądnego i niezwykłego, bardziej irytujący sposób powiedzenia „nie”.Kierownik powie „Zapomnij, poproszę kogoś innego” i zachowa pamięć o Tobie jako nieprzydatną.
@NateEldredge: Kiedy obaj koledzy dostaną zapłatę, to na pewno.Kiedy jeden z nich otrzymuje znacznie wyższe wynagrodzenie niż drugi, to być może oczekuje się, że post-doktoranci w amerykańskiej kulturze _Professorial_ będą to robić.Doktoranci mogą spodziewać się presji, aby to zrobić.Zauważ też, że nie sugerowałem, abyś prosił PI o pieniądze, po prostu poprosił go o to, aby uczynił to oficjalnym, aby uczelnia (która mu płaci) musiała Ci zapłacić.Uznałem, że może to zostać źle odebrane.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...