Pytanie:
Czy w oficjalnym dokumencie powinienem cenzurować „brainf ** k”, nazwę języka programowania?
max
2016-05-02 11:09:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pracuję nad oficjalnym dokumentem na temat języków programowania. Mam zamiar mówić o dwóch celowo trudnych językach, brainfuck i JSFuck. Powinienem zostawić nazwiska takimi, jakie są, czy też je ocenzurować? (np. brainf ** k, JSF ** k)

@vickyace Nie, * brain * nic nie znaczy w językach programowania, a * js * odnosi się całkowicie do innego języka.
O ile nie jest to pierwszy artykuł na temat tego języka programowania w tej publikacji, powinieneś mieć pierwszeństwo, z którego możesz skorzystać. W przeciwnym razie zapytaj redaktora.
To naprawdę nie jest kwestia używania języka angielskiego, ale przyzwoitości. Jeśli piszesz oficjalny artykuł, przypuszczalnie w instytucji akademickiej lub dla publikacji akademickiej, i spodziewałbym się, że taka instytucja lub publikacja będzie chciała, aby fakty były przedstawiane tak, jak są. Ale zapytaj swojego doradcę lub redaktora, w jaki sposób chcą zgłaszać nazwiska.
Musisz mieć jasność co do tego, czy jest to publikacja w czasopiśmie, w takim przypadku zapytaj redaktora (podobnie w przypadku publikacji branżowych), czy też publikacja wewnętrzna, w takim przypadku jest to kwestia wewnętrznych wytycznych. Przyjmuje się bardzo szerokie założenie, że nieuzasadnione użycie przekleństw jest w najlepszym przypadku złą formą, ale złą jest zmiana czyjegoś sformułowania.
(To miała być odpowiedź, ale zdałem sobie sprawę, że pytanie nie dotyczy języka angielskiego) Jeśli piszesz o tych dwóch językach, musisz podać ich pełne nazwy. Nie byłeś twórcą tych języków ani ich znaków towarowych: [Brainfuck] (https://en.wikipedia.org/wiki/Brainfuck) i [JSFuck] (https://en.wikipedia.org/wiki/JSFuck ). Czytelnicy twojego artykułu prawdopodobnie będą dobrze zaznajomieni z tymi programami i nie powinni myśleć o tobie mniej. Jeśli reszta artykułu wygląda profesjonalnie, będzie jasne, że * nie * zachowujesz się niegrzecznie.
Jeśli nie potrzebujesz tych konkretnych języków, możesz po prostu użyć ogólnego terminu, takiego jak „Turing Tarpit” lub „Języki ezoteryczne”
Szybkie wyszukiwanie w Web of Science nie zwraca żadnych (zero, nada, zip) trafień dla Brainfuck w tytule lub temacie. Szczerze mówiąc, trochę dziwne. Z drugiej strony, ponieważ język jest prawie żartem wewnętrznym, jest mało prawdopodobne, aby przy jego użyciu przeprowadzono wiele poważnych badań.
Możesz po prostu dodać małe ostrzeżenie na początku swojej pracy o ostrym języku, tak jak robią to niektóre programy telewizyjne lub radiowe.
jako interesującą wzmiankę, istnieje artykuł, w którym udało się wstawić słowo „bzdury” 56 razy: http://journal.sjdm.org/15/15923a/jdm15923a.pdf
Ciekawostką jest to, że cenzura w zasadzie stała się częścią nazwy (przynajmniej powszechnym wariantem nazwy).
Wiele komentarzy w tej sprawie w [to stare pytanie Meta StackExchange] (http://meta.stackexchange.com/q/24079/2509).
Dlaczego nazwiska w tytule tego pytania są ocenzurowane?
Cenzor JS, proszę. To jest straszne.
Na co warto zwrócić uwagę [97 wyników wyszukiwania hasła „brainfuck” język programowania] (https://scholar.google.com/scholar?q=%22brainfuck%22+programming+language&btnG=&hl=en&as_sdt=1%2C22&as_vis = 1) w Google Scholar, ale tylko [4 wyniki dla „„ brainf - k ”język programowania”] (https://scholar.google.com/scholar?q=%22brainf--k%22+programming+language&btnG = & hl = pl & as_sdt = 1% 2C22 & as_vis = 1).
Czy jest jakiś powód, dla którego nie możesz zmienić nazw języków i w pierwszym przypadku nowej nazwy podaj cytat w przypisach końcowych, podając prawdziwą nazwę języka i powód, dla którego nadałeś im nowe nazwy w swoim artykule?
Nie wiem, jeśli chodzi o anglojęzyczny świat, ale niemieckie tłumaczenie słowa F to zwykłe (choć rzadkie) nazwisko rodowe. Nie widziałem jeszcze tekstu z fizyki, który mówi tylko o prawie dyfuzji [F ###] (https://en.wikipedia.org/wiki/Fick's_laws_of_diffusion). Powiedziałbym, że to samo dotyczy nazw własnych tych dwóch języków programowania.
Znaczenie słowa zależy w dużym stopniu od jego kontekstu. W twoim kontekście [język programowania i publikacja na ten temat] nie ma żadnego obraźliwego znaczenia, dlatego nie rozumiem, dlaczego miałoby być cenzurowane
Dziesięć odpowiedzi:
#1
+152
clark
2016-05-02 13:07:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To są zarejestrowane nazwy programów objętych sankcjami w Twojej branży. Ich twórcy wybrali te nazwy nie ze względu na ich cenną wartość, ale ze względu na ich wpływ. „Brainfuck” wysyła NATYCHMIASTową wiadomość, że coś takiego jak „Cerebral Challenge” nigdy się nie powiedzie. Pokazujesz swój profesjonalizm, tworząc strukturę sekcji „Brainfuck” w swoim artykule z taką samą starannością, jaką wykazujesz w innych sekcjach, wspominając o wyjątkowości jej nazwy tylko wtedy, gdy jest ona odpowiednia dla pracy. Pozwól im przyjść do siebie, jeśli czują, że muszą (i wątpię w to). Twoim obowiązkiem jest jakość - w tym integralność - Twojego papieru.

Naprawdę podoba mi się twoja troskliwość ... ale nie jest jasne, za czym się opowiadasz. Kim są „ci”, którzy „przychodzą do ciebie” i co to znaczy, że „przychodzą do ciebie”?
Zarejestrowany, jak w, posiadający znak towarowy? Nie sądzę. Sankcjonowane? Przez kogo?
@Matt Wydawało się całkiem oczywiste: każdy z problemem (redaktorzy, recenzenci, doradcy)
„Zarejestrowany” oznacza po prostu, że ludzie z branży będą wiedzieć, o czym mówisz, i nie będą myśleć, że przeklinasz. Jednak radzimy używać go ** raz ** i unikać powtarzania go jak dziecko mówiące „kupa”.
@Matt * Mia: * "Kto ci to powiedział?" * Vincent: * „Oni”. * Mia: * „Dużo mówią, prawda…" Vincent: * „Z pewnością tak."
Czy sankcje są wielostronne? Poważnie, unikaj autoantonimów w odpowiedziach. Chyba że starasz się być niejednoznaczny.
@corsiKa Nie jestem pewien, co o tym myśleć ... Widzę dwie interpretacje Twojej odpowiedzi. Jednym z nich jest „ostrożna struktura pracy” oznacza, nie rób niepotrzebnych ustępstw, używaj słów, które są istotne dla twoich badań, a jeśli komuś nie podobają się nazwy tych programów, pozwól mu je omówić. „ostrożnie układaj swój artykuł” oznacza, że ​​nie należy niepotrzebnie podburzać, używać akronimów i skrótów w taki sam sposób, jak w przypadku innych terminów, a jeśli ktoś uważa, że ​​Twoje akronimy stanowią cenzurę, niech o tym wspominają. dezorientacja?
Ważne jest również, aby wyjaśnić, kim są „oni” i co oznacza „przyszli do ciebie”. Jest kilku „oni”, którzy są przypadkowymi facetami na ulicy, których opinia nie ma wpływu na Twój projekt. On „przychodzi do ciebie” to niewiele więcej niż interesująca rozmowa na temat cenzury w badaniach. Są inni „oni”, którzy decydują o tym, jak dobrze lub źle zostaną zaakceptowane twoje badania… i że „oni” mogą „przyjść do ciebie”, instruując cię, aby poświęcić dodatkowy czas na restrukturyzację twojego artykułu… może twój projekt. I każdy „oni” pomiędzy. Niektóre „one” mają wpływ, inne nie. Ważne jest wyjaśnienie, kim są ci „oni”.
Myślę, że to dobra odpowiedź, ale svick ma rację. To naprawdę wątpliwe i graniczące z oszustwem (chociaż myślę, że powiedziałeś to tylko dla przesady), aby stworzyć organ sankcjonujący w branży, który przedstawi Twój punkt widzenia.
Chciałem tylko dać +1 za to, że byłeś jedyną odpowiedzią na pytanie o integralność artykułu. To nie jest cenzura, to zmiana nazwy danego narzędzia - gdyby ktoś opublikował język o nazwie „Brainf @ @k”, artykuł OP * bardzo wyraźnie * odnosiłby się do niewłaściwego narzędzia. Modyfikowanie wyników testów w laboratorium, ponieważ otrzymałyby sekwencję liter F, U, C, K, liczbę 666 lub akronim SATAN, byłoby nie mniej nieetyczne / unieważniające. Cytowanie przekleństwa w eseju mogło wpędzić cię w kłopoty w trzeciej klasie, ale naukowcy powinni sobie z tym poradzić dojrzale.
Myślę, że masz obowiązek używać poprawnych nazw dla tych języków. Proszę * nie * autocenzury. Im więcej ludzi to zrobi, tym mniej będzie pola manewru dla innych. Poprzez autocenzurę w zasadzie opowiadasz się za cenzurą, ponieważ jest to ewidentnie pomocne dla ludzi sprzeciwiających się wolności słowa i bolesne dla zwolenników wolności słowa. Jednak nie cenzurując, nie zajmujesz stanowiska. Nie każdy musi zajmować stanowisko w kwestii poprawności politycznej, ale akademicy powinni chronić swoją swobodę pisania o tym, o czym chcą pisać, bez cenzurowania, nawet sami.
Nie głosuję za tą odpowiedzią, ponieważ podzielam zastrzeżenia Matta i Svicka
#2
+121
StrongBad
2016-05-02 17:51:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Sugerowałbym pozostawienie nazw bez zmian i pozwolenie redaktorowi (redaktorom) się tym zająć. Jeśli redaktor (lub regulamin czasopisma) ma problem, powie ci, co zrobić. Jeśli masz osobisty problem z nazwami, prawdopodobnie byłoby lepiej, gdybyś nie używał tych języków.

OK, ale ostatnia kwestia jest wątpliwa. Na szczęście nawet bardziej wulgarne / seksistowskie / co-masz-słowa nie zostały wybrane dla tego, co stało się obiektywnie ważnym językiem.
@djechlin Nie jestem pewien, co masz na myśli. Jeśli masz osobiste zastrzeżenia co do testów na zwierzętach, prawdopodobnie lepiej nie przeprowadzać badań, które najlepiej wykonywać przy użyciu testów na zwierzętach. Jeśli masz osobiste zastrzeżenia do określonego języka (np. Ze względu na jego nazwę), lepiej nie zadawać pytań, które wymagają użycia tego języka.
@StrongBad Myślę, że ma na myśli to, że czasami nie można po prostu zignorować języka, ponieważ jest interesujący z innych teoretycznych powodów. Na przykład. gdyby Maszyna Turinga miała wulgarną nazwę, profesorowie CS nadal uznaliby tę koncepcję za przydatną i musieliby jakoś się do niej odwołać; zmiana nazwy na ogół nie wchodzi w grę, gdy jest ona powszechnie akceptowana.
@StrongBad Sytuacje są nieporównywalne, ponieważ możesz tutaj zbadać zupełnie inny język (bez potencjalnych problemów osobistych / etycznych), ale nadal musisz odwołać się do tego, aby np. unikaj plagiatu lub nie przegap ważnego odniesienia.
#3
+73
Dmitry Grigoryev
2016-05-02 19:45:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Przeklinanie w gazecie jest niewłaściwe, powoływanie się na przekleństwa nie. Jak etymolodzy pisaliby swoje prace, gdyby nie pozwolono im używać wszystkich słów, o których mówią?

Tutaj jest teza z pieprzeniem , a jego użycie jest całkowicie zgodne z prawem.

Wygląda na to, że jego autor nauczył mnie angielskiego. Świat jest mały :-)
Właściwie to teza, do której się odnosisz, wyraźnie wspomina „kurwa” jako problematyczne i „szczególnie obraźliwe” słowo i postanowił ocenzurować jego własne użycie, ale zachowuje wersję nieocenzurowaną w cytatach.
Byłoby również niewłaściwe, aby etymolodzy włączali długie fragmenty kodu do swojej pracy zamiast odsyłać czytelnika gdzie indziej.
#4
+68
user1717828
2016-05-02 19:03:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nazwij języki programowania w skrócie i użyj inicjalizacji , takich jak później BF i JSF:

Streszczenie : Dwa języki pod uwagę brane są Brainfuck (BF) i JSFuck (JSF), z których oba są yadda yadda yadda ... Wyniki pokazują, że niektóre zadania są wykonywane szybciej przy użyciu BF niż JSF, podczas gdy inne zadania są obsługiwane równie dobrze.

...

Wprowadzenie : Skonfigurowaliśmy dwa klastry komputerowe, wykonując najnowszą wersję BF na jednym i JSF na drugim. Skompilowaliśmy JSF z kodu źródłowego hostowanego na stronie dewelopera przy użyciu Intel 4004 ...

W ten sposób odnosisz się do nazw języków w sposób profesjonalny i spójny, ale nie musisz swoją pracę z wystąpieniami * fuck lub BrainF#@%.

† Masz pierwszeństwo, ponieważ inne terminy w programowaniu są często określane przez inicjały w w ten sposób, np. RoR i JS, dla czytelności.

JSF oznacza JavaServer Faces - kolejny framework programistyczny. Myślę, że nie można tego tutaj przedefiniować.
RoR to framework, a nie język. Jedynym językiem, o którym przychodzi mi do głowy, który jest powszechnie znany w inicjalizmie, jest JS, a nawet tam pełny * javascript * jest bardziej powszechny. (Nie liczę PHP, bo tam inicjalizacja * to * nazwa.)
@ ÉbeIsaac, Initalizm, którego użyłem, był sugestią. JsF, JSFu lub którykolwiek z wielu innych działałyby równie dobrze.
@TRiG - Naprawdę? WIELE języków jest znanych po ich inicjałach. Z technicznego punktu widzenia C (a więc jego pochodne C ++, C #, Objective C itp.) Jest inicjalizmem, pierwotnie będącym częścią BCPL. Jeśli potrzebujesz takiego, który jest bardziej znany jako akronim, zawsze jest AS3 (ActionScript 3). COBOL jest akronimem, podobnie jak BASIC. Wydaje mi się, że jest więcej języków z akronimami nazw niż bez. [Ta lista] (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_programming_languages) wygląda na przykład jak stos zupy alfabetycznej.
Umieściłbym je w tej samej kategorii co PHP, @DarrelHoffman: inicjalizacja * to * nazwa.
@ ÉbeIsaac, Ugh. Zrobiłem to dla ciebie bardziej poprawne technicznie. Również przypomnijmy sobie Visual Basic (** VB **), język asemblera (** asm **), ECMAScript (** ES **), PostScript (** PS **) są powszechnie określane przez initalizmy. Darrel Hoffman już połączył cię z listą pełną języków, które używają głównie akronimów.
@ ÉbeIsaac JSF to także skrót od „Joint Strike Fighter” - i co z tego? Dopóki autor * wyraźnie definiuje akronim *, możesz go używać do wszystkiego, co chcesz, w ramach danego zakresu pracy. Dzieje się to cały czas; nie brakuje nakładania się zastosowań w przypadku wspólnych kombinacji akronimów.
@J ...: Wspomniałem, że JSF jest już istniejącym skrótem w polu * języki programowania * i dlatego niewłaściwe byłoby przedefiniowanie go na coś innego w tej samej domenie.
@ ÉbeIsaac Uznałbym to za ważny argument * wtedy i tylko wtedy, gdy * omawiany artykuł musiał również odnosić się do JavaServer Faces. Jeśli tak się nie stało, ponowne użycie akronimów jest całkowicie dopuszczalne (o ile wyraźnie zdefiniowane przez autora), nawet jeśli nakładają się na podobną dziedzinę lub temat.
@TRiG JAVA jest bardziej znana ze swojego inicjalizmu niż z pełnej nazwy - Just Another Vague Acronym.
@emory Czy chodziło Ci o JAVA: Archaic Verbose Acronym?
@TRiG Czy * prawdziwa * nazwa * Pre-HypertextProcessor * faktycznie * PHP? Myślałem, że to HypertextPreProcessor, a może HypertextProcessorPre ... czy jest to `noun_verb` czy` verb_noun`? (odpowiedź: oba)
@cat. Pierwotnie była to osobista strona główna, co oznacza, że ​​„PHP: Hypertext Preprocessor” jest rekurencyjnym * backronimem *. ;) (Tak samo jak „YAML Ain't a Markup Language”: pierwotnie był to „Yet Another Markup Language”, dopóki ktoś nie zauważył, że tak naprawdę nie jest).
@TRiG O tak, ciągle zapominam, że to była prywatna strona główna. No cóż, po prostu cieszę się, że nigdy nie musiałem [pracować z] (https://eev.ee/blog/2012/04/09/php-a-fractal-of-bad-design/), [potworność] (http://phpsadness.com): P
@ ÉbeIsaac Jestem osobą z Codegolf.SE (cześć), używam BF i JSF cały czas bez dwuznaczności kontekstu. Jest szansa, że ​​każdy, kto wie o JavaServer Faces, zauważy fakt, że JSF _ nie_ jest ich serwerem Face.
@ ÉbeIsaac W fizyce, matematyce i wielu innych naukach istnieje ogromna ilość znaczeń dla `E`,` a` itd. Nawet jeśli dodasz indeksy górne, dolne, ... Czasami alfabet łaciński i grecki to za mało i trzeba używaj symboli hebrajskich. I nikogo to nie obchodzi. Jeśli wyraźnie odróżnisz JSFuck od Java Server Faces, nie ma absolutnie żadnych wątpliwości. Możesz pomóc, polecając * Jsf * i * JSF *.
@emory Nie jestem pewien, czy żartujesz, ale Java nie jest inicjalizacją.
Prosimy o podjęcie rozszerzonej dyskusji na [czat].
W ciągu ostatnich kilku lat przeczytałem wiele artykułów medycznych i wiele bardzo długich, trudnych do wymówienia lub powtarzających się terminów jest inicjowanych przy ich pierwszym użyciu (np. W artykule, który właśnie czytałem, „tlenek węgla-uwalnianie cząsteczek (CORM) ”), a następnie określane prawie wyłącznie przez ten inicjalizm, chyba że dokonano modyfikacji.Może to spowodować zamieszanie, jeśli nie czytasz od końca do końca i przegapisz pierwsze użycie, ale jest to dość standardowe, przynajmniej w tej dziedzinie.
#5
+42
Schmuddi
2016-05-02 21:02:24 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jako lingwista chciałbym zwrócić uwagę, że użycie słowa kurwa bardzo różni się od nazwy Brainfuck .

Nazwa Brainfuck ma unikalne odniesienie: odnosi się tylko do języka programowania o tej nazwie. Słowo kurwa nie ma tak wyjątkowego odniesienia - może być używane do określania różnych rzeczy i chociaż związane z nim pojęcie można uznać za raczej integralną część ludzkiej egzystencji, konotacje tego słowa sprawiają, że jest ono nieodpowiednie dla formalnego dyskursu dla wielu, jeśli nie dla większości mówców.

Kluczową kwestią jest jednak to, że nie ma między nimi żadnego koncepcyjnego nakładania się. Brainfuck , użyte jako nazwa języka programowania, oznacza coś zupełnie innego niż kurwa i nie ma żadnego nakładania się w potencjalnych zestawach referencji tych dwóch słów. Jednocześnie można oczywiście użyć słowa brainfuck w znaczeniu bardziej związanym z fuck niż Brainfuck , ponieważ w Przestań próbować mnie oszukać . W tym przypadku mówca wyraźnie przywołuje znaczenie pieprzenia , a nie znaczenie „języka programowania, który jest celowo tak dziwny, że daje użytkownikom dupę”.

odpowiedź na twoje pytanie: używaj za wszelką cenę dokładnie tych wyrażeń językowych, które ich wynalazcy wybrali jako nazwy dla swoich języków programowania. -fuck w Brainfuck nie oznacza kurwa . Dlatego nie ma potrzeby cenzurowania tego.

Tak jest, chyba że redaktor czasopisma, do którego przesyłasz swój artykuł, wyraźnie odmówi jego publikacji, podczas gdy sekwencje liter pieprzyć występują w nazwach.

„Kurwa w Brainfuck nie oznacza pieprzenia. Dlatego nie ma potrzeby, aby go cenzurować ”. Jednak nie tak działają tabu akademickie lub językowe. Z jednej strony, większość ludzi, którzy uważają * kurwa * za niedopuszczalne, również uzna, że ​​jego związki są niedopuszczalne, bez względu na ich znaczenie (chyba że są niezależnie ustalone jako mniej tabu). I odwrotnie, akademicki argument * za * to tylko kwestia dokładności faktów: jeśli napiszesz krytyczną analizę Larkina * To będzie werset *, wtedy * kurwa * w pierwszym wierszu naprawdę oznacza * kurwa *, ale nadal zacytowałbyś to jako takie.
@PLL cf. problem Scunthorpe.
* Brainfuck * jest używane absolutnie w odniesieniu do rzeczy wykraczających poza ten język programowania. Por. [Wikisłownik na temat tego słowa] (https://en.wiktionary.org/wiki/brainfuck).
* Brainfuck * zostało tak nazwane w odniesieniu do zepsutego znaczenia * kurwa * - chodzi o to, że pieprzy się z twoim mózgiem. To z pewnością nakłada się na siebie koncepcje. To nie jest nieumyślne wulgaryzmy, jak problem Scunthorpe.
Nie zgadzam się z twoją analizą. Nazwa to znany wulgaryzm. Jest to słowo złożone, w którym znaczenie wulgarnego składnika jest integralne ze znaczeniem całości.
Aby dodać do tego, co powiedział @PLL, miałem kolegę ze szkoły średniej, którego językiem ojczystym był grecki i który uznał angielski związek „poligamia” za obraźliwy. ;-) Jednak bycie ofensywnym nie stanowiło dla niego problemu.
A OP pisze artykuł akademicki * o * języku zwanym * brainfuck * ... Więc może to tylko ja, ale wygląda na to, że ma wybór między nauką i racjonalnością z jednej strony a ideologią polityczną i autocenzurą z drugiej strony . Wybór powinien być prosty. „chyba, że ​​redaktor czasopisma, do którego przesyłasz swój artykuł, wyraźnie odmówi jego opublikowania”… w takim przypadku oczywiście wyrzucamy jakąkolwiek integralność przez okno i po prostu piszemy, co chcą, abyśmy napisali…
#6
+11
CandiedOrange
2016-05-02 11:44:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zależy od odbiorców. Jeśli publikujesz w U. C. Berkeley, mogą cię zawiesić za poddanie się cenzurze. Jeśli jesteś na BYU, mogą cię wydalić za naruszenie kodeksu honorowego, jeśli nie będziesz cenzurować. Z drugiej strony ktoś z Berkeley może zdecydować, że seksualizacja języka programowania jest obraźliwa i poniżająca dla kobiet.

Sama natura kontrowersji polega na tym, że nie ma jasnej odpowiedzi, która z pewnością uszczęśliwi wszystkich. Jednak dyskrecja może rozproszyć wiele napięć. Jeśli chcesz uniknąć pieprzonej cenzury, możesz po prostu pozostawić nazwy języków poza tytułem artykułu, aby nie pojawiały się one dużym drukiem.

To powiedziawszy, jestem dumny, że nawet dorastając w małym konserwatywnym miasteczku, wciąż mogłem znaleźć te słowa zdefiniowane w słowniku szkolnej biblioteki.

Czy to naprawdę są standardy w Berkeley i BYU?
@WillHunting Używam ich jako przykładów na każdym końcu politycznego spektrum. Obydwaj mają do rozliczenia wrażliwość swojej kultury. W obu szkołach odbywały się protesty z powodu mniejszych rzeczy. Chodzi o to, aby poznać swoich odbiorców. Ignorowanie czegoś, na co Twoi odbiorcy są wrażliwi, to dobry sposób na to, aby zignorowali resztę wiadomości.
-1 Czy masz jakieś dowody na którykolwiek z twoich przykładów?
@Strongbad dowody na potencjalny problem znajdują się w linkach, które podałem. Czy prosisz mnie o ich zacytowanie?
Nie, mogę przeczytać, co mówią zasady. Interesują mnie dowody wspierające twoją interpretację polityki.
@Strongbad Nie chcę wybierać jednej szkoły, więc oto [artykuł] (http://www.slate.com/blogs/browbeat/2015/06/30/lsu_professor_fired_over_f_word_p_word_off_color_joke_finally_academia_s.html) z LSU o zdobyciu profesora na etacie zwolniony za przeklinanie.
Zobacz https://en.wikipedia.org/wiki/The_miller,_his_son_and_the_donkey Aby uniknąć poddania się cenzurze w taki czy inny sposób, zdecyduj się, czy _ chcesz_ napisać słowo, czy nie, i trzymaj się go.
@Gnasher Czy chodziło Ci o [to?] (Https://en.wikipedia.org/wiki/The_miller,_his_son_and_the_donkey)
@CandiedOrange, Odnośnie historii LSU. Brzmi źle, ale coś mi mówi, że w tej historii jest coś więcej. „Dodatkowo poproszono ją, aby nie wracała do więcej niż jednej szkoły podstawowej w rejonie Baton Rouge w ciągu ostatnich trzech lat z powodu jej niewłaściwego zachowania”. W każdym razie, jeśli chodzi o UC Berkeley, nie myl ich wydziału informatyki z wydziałami sztuk wyzwolonych. Istnieje między nimi wyraźny kulturowy podział akademicki.
@stephanbranczyk Rzadko zdarza się, aby ktoś został zwolniony tylko z jednego powodu. Jeśli pamiętasz, chodziło mi o to, że dobrze jest znać swoją publiczność. Myślę, że dostarczyłem dowodów, że kłopoty z przeklinaniem mogą przynajmniej spowodować wzrost do poziomu potencjalnie rozpraszającego.
@CandiedOrange, Całkowicie się zgadzam, ale chciałbym również zwrócić uwagę na komentarz Johna Russella na dole następnej strony. http://www.huffingtonpost.com/2015/07/01/lsu-fired-professor_n_7707226.html Teraz nie wiem, czy jego komentarz jest prawdziwy, więc dlatego nie powtarzam tego, co tu powiedział. Wiem, że mógłby być po prostu trollem, ale jeśli tak jest, byłby to jeden z powodów, dla których nie należy wyciągać pochopnych wniosków na temat akcji LSU.
@StephanBranczyk Czytałem, przewijałem, szukałem i szukałem w Google i nie mogę znaleźć Johna Russella na tej stronie ani na żadnej stronie wspominającej o LSU, nim i tym numerze. Czy usunęli trolla?
@CandiedOrange, To komentarz na Facebooku. ładuje się 5 sekund po załadowaniu strony. Nie jestem pewien, czy potrzebujesz konta na Facebooku, aby to zobaczyć, ale być może.
Myślę, że podane przykłady są rozsądne, ponieważ czytelnik zrozumiałby intencje autora, nawet jeśli, powiedzmy, BYU nie ma * faktycznie * takiej polityki. liczy się zamierzone znaczenie, a candiedorange wykonała tutaj dobrą robotę. pedanty nie muszą ważyć.
@CandiedOrange: Mój problem z komentarzem Academia.StackExchange.com polega na tym, że nie identyfikuje on * do którego * komentarza Johna Russella jest mowa („30 listopada 2015 4:57 rano” lub „5 lipca 2015 5:41 am „zmiana komentarza dokonana minutę wcześniej). Nie jestem pewien, dlaczego też nie widzisz.
@toogam prawdopodobnie dlatego, że nie jestem na Facebooku
@sgroves: Na academia.stackexchange.com nie powinieneś publikować dezinformacji na temat polityki instytucji akademickich, nawet jeśli te dezinformacje są przypadkowe do tego stopnia, że ​​tak naprawdę próbujesz zrobić. W tym przypadku CandiedOrange może osiągnąć ten sam cel, mówiąc „bardzo liberalna szkoła” i „bardzo konserwatywna szkoła”, zamiast składać fałszywe twierdzenia o konkretnych instytucjach.
@ruakh Masz prawo, mogłem to zrobić. ale wtedy ludzie nalegaliby, abym przytoczył politykę i wróciłem do nadawania nazw szkołom. Możesz zauważyć, że roszczenia kwalifikują się do maja. Każda szkoła stosująca politykę „czystego języka” lub „molestowania seksualnego” MOŻE otrzymywać skargi i MOŻE podjąć decyzję o podjęciu odpowiednich działań. Nawet jeśli to się nigdy nie wydarzyło, twierdzenie, że może to odwrócić uwagę od twojego punktu widzenia, zostało mocno ugruntowane, ponieważ jedyną ochroną, jaką masz, jest dyskrecja prokuratora. Pierwsza poprawka chroni cię tylko przed rządem. Nie jest pruderyjny w środowisku akademickim.
@ruakh, jeśli chcesz zakwestionować roszczenia dotyczące możliwych wyników, zwłaszcza po zacytowaniu mechanizmu tych wyników, zrozum, że ciężar dowodu spoczywa na Tobie. Pokaż mi zabezpieczenia, które gwarantują, że tak się nie stanie. Byłbym szczęśliwy, gdybyśmy je poznali.
@ruakh Nie zgadzam się. Przepraszam. tak działa język.
„To powiedziawszy, jestem dumny, że nawet dorastając w małym konserwatywnym miasteczku, wciąż mogłem znaleźć te słowa zdefiniowane w słowniku szkolnej biblioteki”. Dobrze powiedziane!! Oto, o co chodzi tutaj, gdy przejdziesz do sedna tej kwestii. Następni religijni ludzie będą obrażać słowo Ewolucja… Co wtedy?
#7
+11
D.Salo
2016-05-02 17:32:54 UTC
view on stackexchange narkive permalink

A (sic) po imionach przy pierwszej wzmiance może wystarczyć.

Jestem pewien, że nie tak używa się słowa „sic”. Z mojego rozumienia „sic” jest używane w cudzysłowach, aby wskazać, że w oryginalnym źródle był błąd.
Z wikipedii - https://en.wikipedia.org/wiki/Sic Łaciński przysłówek sic („w ten sposób”; w całości: sic erat scriptum, „tak było napisane”) [1] wstawiony po zacytowanym słowie lub fragmencie, wskazuje, że cytowana sprawa została przepisana dokładnie tak, jak znajduje się w tekście źródłowym, wraz z jakąkolwiek błędną lub archaiczną pisownią, zaskakującym stwierdzeniem, błędnym rozumowaniem lub inną sprawą, która w przeciwnym razie mogłaby zostać uznana za błąd w transkrypcji.
To jest punkt @StrongBad's: nie ma błędu w użyciu pełnej nazwy, a zatem użycie słowa „sic” nie jest do końca poprawne.
@Brian Nasi delikatni czytelnicy zakładają, że autorzy BrainFuck byli dobrymi ludźmi, którzy nigdy nie używali wulgarnego języka, a nikczemny OP popełnił błąd w transkrypcji, pisząc BrainFuck zamiast BrainFudge. SIC ostrzega delikatnego czytelnika, że ​​nie wystąpił błąd w transkrypcji.
@emory, który jest dość abstrakcyjnym sposobem używania sic
Jest to technicznie poprawne użycie sic, ale może nie zostać poprawnie zrozumiane.
W praktyce najczęściej widzę słowo „(sic)” używane, gdy autor chce „uderzyć” autora, którego cytuje ... Z drugiej strony może się okazać, że Reddit nie jest najlepszym miejscem do czytania :)
#8
+11
Kevin
2016-05-03 10:37:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Lawrence najlepiej wyraził to w swoim komentarzu:

Jeśli nie jest to pierwszy artykuł na temat tego języka programowania w tej publikacji, powinieneś mieć pierwszeństwo, z którego możesz czerpać. W przeciwnym razie zapytaj redaktora.

Ale jest powód, dla którego napisał to jako komentarz, a nie odpowiedź.
Nie jestem pewien, jaki był tego powód. To pełna i pomocna odpowiedź.
Zgadzamy się nie zgadzać.
@OrangeDog Często widzę ludzi odpowiadających komentarzami w sytuacjach, w których mogą czuć, że nie zasłużyli na punkty reputacji, które wynikałyby z poprawnej odpowiedzi (w tym przypadku możesz nie chcieć być nagradzany za poprawną odpowiedź „to są ludzie, których powinieneś pytać:… ”)
#9
+2
Octopus
2016-05-06 10:01:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Istnieje wiele dopuszczalnych sposobów określania języka. Strona o tym na esolangs.org mówi tak:

Ze względu na to, że ostatnia połowa jej nazwy jest często uważana za jedno z najbardziej obraźliwych słów w Język angielski, czasami jest określany jako brainf ***, brainf * ck, brainfsck, b **** fuck, brainf ** k lub BF. Może to nieco utrudnić wyszukiwanie informacji dotyczących bzdur w sieci, ponieważ w niektórych artykułach nazwa własna może w ogóle nie być używana.

Wydaje się, że byłoby to ważne do rozważenia kiedy zdecydujesz.

Lubię siebie "pieprzyć b ****".
#10
-1
TOOGAM
2016-05-03 02:02:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Rozważ całkowite uniknięcie problemu, nie dając tym językom zaszczytu obecności na papierze. Nazwiska tych języków wybrali coś, co według nich może powodować problemy. Nie gloryfikuj takiej błędnej decyzji, niepotrzebnie zanieczyszczając swoją dobrą pracę naukową.

Prawdopodobnie wywołasz pogardę i przymus przewracania oczami, nawet jeśli wiele osób ma wystarczającą powściągliwość, by wyrazić swoją dezaprobatę. Niektórzy ludzie mogą postrzegać to jako wyraźny znak nieprofesjonalizmu. Nawet jeśli nie otrzymasz formalnej informacji zwrotnej, może to wpłynąć na ocenę ludzi i może wpłynąć na subiektywną ocenę. Podsumowując, po co niepotrzebnie przyjmować takie negatywne nastawienie, które nie przyniesie żadnych korzyści?

Szukaj alternatywnych rozwiązań i stosuj je. Ci, którzy znają cały scenariusz, mogą wysoko cenić twoje udane przedsięwzięcie.

Najpopularniejszym skrótem, jaki znalazłem dla pierwszego języka, jest „bf”. np. wyszukiwanie „języka bf” w Google spowoduje wyświetlenie w wynikach obraźliwego języka. Strona Esolangs.org w tym języku zawiera kilka innych skrótów, zauważając: „Może to trochę utrudnić wyszukuj w sieci informacje dotyczące bzykania mózgów, ponieważ w niektórych artykułach nazwa własna może w ogóle nie być używana ”. To wada nazwy tego języka.

Lub zamiast tego rozważ całkowite uniknięcie problemu, stosując rozwiązanie alternatywne. Proponuję rozważyć użycie Ook! Ook! , który jest bezpośrednio konwertowany na wspomniany język bf. Jeśli interesują Cię funkcje językowe, powinno to być bezpośredni substytut, który będzie ci dobrze służył. (Jedyny naprawdę znaczący minus, o którym wiem, to po prostu to, że jest mniej znany, więc jeśli chcesz porozmawiać o społeczności, może to nie mieć takiego samego efektu. Och, i znam jeszcze jedną techniczną wada: kod źródłowy może być nieco większy, nawet jeśli interpretowane znaczenie jest dokładnie takie samo.)

Jeśli chodzi o inny język, o którym wspominasz, zauważyłem, że w przypadku JS wiele witryny używają jego pełnej (zapisanej literami) nazwy, a także terminu JSF * ck . Wyszukiwanie JSF * ck w Google powoduje wyświetlenie witryn. Wydaje się więc, że jest to nazwa, która jest mocno akceptowana przez społeczność otaczającą ten język.

gloryfikować błędną decyzję? * co? * wydaje się okropnie osądową odpowiedzią. nazwa języka to * brainfuck *, kropka. nazywanie go jakimkolwiek innym może być potencjalnie niedokładne lub wprowadzające w błąd. jeśli czytelnik obraża się na nazwę tego języka programowania, nie jest to wina autora artykułu i autor nie powinien się tym martwić. to, czy osobiście uważasz, że nazwa jest „błędną decyzją”, jest * całkowicie * nieistotne.
Kusi mnie, aby stworzyć kilka języków dosłownie nazwanych BF, Brainf ** k, Brainf * ck, Brainfick itp., Tylko po to, aby było bardziej zagmatwane. Powinien być określany jego nazwą własną.
@sgroves: To nie było przypadkowe osądzenie. Niedawno wiele matek karało dzieci za mówienie takim językiem, każąc im wkładać do ust kostkę mydła. Niezależnie od tego, czy uważasz, że takie kary są dobrze uzasadnione, czy też uważasz, że takie zasady były głupie, twórcy języka stworzyli sytuację, w której ludzie nie mogą łatwo dyskutować o języku bez wzbudzania kontrowersji i obaw o biurokrację i odbiór przez zderzające się kultury. To odwraca uwagę od możliwości skupienia się na innych unikalnych, interesujących aspektach języka. Nie szanowali formalności, od której zależy większość środowiska akademickiego
Wprowadzanie celowych błędów w pisowni tylko dlatego, że nie lubisz jakiegoś słowa, jest głupie.
@toogam wręcz przeciwnie: nieużywanie prawidłowych nazw rzeczy w formalnym dokumencie z pewnością jest brakiem szacunku dla formalności. autor artykułu nie wybrał nazwiska * brainfuck *. wydaje się, że sugerujesz, że publiczność może nie być na tyle dojrzała, aby znieść to imię w oficjalnej gazecie. teraz * to * jest brakiem szacunku. karzymy dzieci za taki język, ponieważ są dziećmi; oczekujemy, że dorośli będą dojrzali. w końcu to tylko słowa.
A co z gitem? „git” to slang oznaczający „głupi”, a nazwa tego systemu kontroli wersji została wybrana dokładnie w tym znaczeniu. Instrukcja poleceń „git” opisuje się jako „głupi tracker zawartości”. Czy należy unikać odwoływania się do najczęściej używanego VCS w branży, ponieważ jego nazwa jest niewłaściwa?
@Hay To interesujące. Zawsze myślałem, że git = get. Ponieważ otrzymujesz kod.
@Hay: Niezła próba analogii. (Uważam, że jest to wadliwe, ponieważ poziomy niewłaściwości nie są równe. Mimo to doceniam słuszność tego punktu). Jak myślisz, ile niewłaściwych rzeczy powinno znaleźć się w oficjalnym dokumencie?
@sgroves: „karzymy dzieci za [działanie], ponieważ są dziećmi”. Powinieneś karać dzieci za zrobienie czegoś złego. Postępowanie inaczej jest po prostu podłe i okrutne. „oczekujemy, że dorośli będą dojrzali”: mam wtedy nadzieję, że znajdą alternatywne sposoby komunikowania się, nie wymagając takich niestosownych wypowiedzi (ustnych lub pisemnych). W liceum uważałem, że takie zasady językowe są raczej głupie. Teraz jestem zasmucony tym, jak wojna się skończyła, a mianowicie z powodu żałosnej metody zwycięstwa; mając w młodym społeczeństwie haniebny brak szacunku. Jak ta strategia jest warta ** formalnego ** pisania?
@CodesInChaos Kto powiedział coś o wprowadzaniu celowych błędów? Strona Wikipedii dotycząca tego języka ma 4 wystąpienia „BF”. To są znane nazwiska.
@sgroves, powiedziałeś: „Karzemy dzieci za taki język, ponieważ są dziećmi; oczekujemy, że dorośli będą dojrzali. W końcu to tylko słowa”. Jednak wiele uniwersyteckich „kodów mowy” cenzuruje dokładnie to… tylko słowa. Nie jestem fanem cenzury pod politycznie poprawnym sztandarem zakazu tak zwanej „mowy nienawiści”, ale dopóki takie rzeczy istnieją, „to tylko słowa” nie wydaje się wystarczającą obroną. Słowa mają znaczenie. Pytanie pojawia się po prostu dlatego, że autorzy języka celowo zdecydowali się ulepszyć innych, czyniąc nazwę ich języka obraźliwą.
@sgroves: Pytanie Maxa powstało z angielskiego SE przed migracją Briana. Pytanie OP nie dotyczyło tego, czy użycie słowa narusza prawo, ani opublikowane wytyczne konkretnej uczelni. Max zapytał, "powinien"? Pytanie błaga o wezwanie do sądu. Nawet wybór tematu jest niepewny, co wymaga od OP ostrożnego obchodzenia się, w tym unikania zakazanej mowy. Kultura amerykańska sprawiła, że ​​nie zgadzam się z czterema słowami, które ostatnio powiedziałeś „w gazecie”. „To formalny dokument” nie usprawiedliwia [faux pas] (http://dictionary.com/browse/faux-pas) niewybaczalnego używania którejkolwiek z tych nazw.
@TerryLewis Wbijam cię, bo wygląda na to, że sgroves zadawał pytanie dotyczące twojego komentarza, a nie mojego.
TOOGAM-Tks. @sgroves, powiedziałeś, „w końcu to tylko słowa”. I osobiście się zgadzam. Słyszałem jednak o zbyt wielu przypadkach, w których ludzie wpadają w kłopoty z powodu używania właściwego słowa we właściwy sposób, bez zamierzonego urazy. W epoce, w której można być pozwanym za użycie niewłaściwego zaimka płciowego, „tylko słowa” niewiele znaczą! Nie, to nie to samo ustawienie ... ale logicznie, które wydaje się mniej obraźliwe ... odnosząc się do biologicznego mężczyzny jako „on”, czy też wyraźnie cytując nazwę języka? Chodzi o to, że jest to niepotrzebne ryzyko (patrz odpowiedź Ośmiornicy), które moim zdaniem jest nierozsądne.
@sgroves, Zacząłem programować, gdy miałem 14 lat. Nawet teraz, gdy miałem 48 lat, gdybym powiedział mamie, że programuję w tym języku, nie cenzurując siebie, uderzyłaby mnie głupio ... nazwa języka albo nie! Nie mówisz tak do mamy! Tak, to nazwa języka. Tak, IMHO, można by cytować w oficjalnych dokumentach bez cenzury. Ale to nie jest coś, co bym zrobił. Twórcy BF postanowili być prowokacyjni; to jest ich prawo. To nie znaczy, że muszę zrobić to samo. Jeśli moje imię jest na papierze, będzie to odzwierciedlało mnie i wybrałbym mniej (potencjalnie) obraźliwe podejście.
@TerryLewis YOU może nie mówić w ten sposób wokół swojej mamy, ale to tylko twoja kultura osobista. nie mów za mnie. nie obchodzą mnie ludzie, którzy próbują wpędzić mnie w kłopoty, kiedy nie zrobiłem nic złego. jeśli się tego boisz, to dobrze. ale nie próbuj mi mówić, że nie powinienem wpisywać nazw własnych języków w oficjalnych dokumentach, tak jak powinni umieć funkcjonować dorośli. głosy upvotes wydają się zgadzać ze mną.
Niepowiązane, ale mamy generator identyfikatorów, który generuje identyfikatory w base36. Nawiasem mówiąc, „kurwa” jest doskonale poprawną liczbą base36. Podobnie jak „tyłek” i „cycek”, a co nie. Właściwie omawialiśmy algorytmy „odkażania” wygenerowanego identyfikatora, ale ostatecznie zdecydowaliśmy, że go nie ma… Obsługujemy kilkanaście języków… Czy musimy oczyszczać wszystkie słowa, które mogą być obraźliwe w którymkolwiek z tych języków? Mówienie, że autor * brainfuck * powoduje problemy, jest krótkowzroczne. Im bardziej mieszają się kultury, tym trudniejsze stanie się to utrzymać. To nadwrażliwość powoduje problemy.
@sgroves, nie o to mi chodzi. Chodzi o to, a) że słowo jest znanym terminem obraźliwym, b) autor ma wybór między znanym terminem obraźliwym a innymi terminami, które poprawnie identyfikują język oraz c) PO zapytał, co powinien zrobić. IMHO, dzisiejsza kultura jest taka, że ​​ryzykujesz prawie WSZYSTKIM, co powiesz. Jeśli ten formalny dokument jest ważny (dla szkoły lub pracy), * Ja * zastosowałbym najmniej obraźliwe podejście. Moja mama była tylko przykładem osoby, dla której KAŻDE użycie tego terminu byłoby obraźliwe; czy chcesz zaryzykować swoją karierę zakładając, że moja mama nie jest adresatką tego artykułu?
@StijndeWitt, powiedziałeś: „To nadmierna wrażliwość powoduje problemy”. To właściwie najlepiej odzwierciedla mój pogląd. Gdyby któryś z moich współpracowników wysłał mi e-mail z terminem, nie narzekałbym. Inni jednak zabiorą to do HR. Obrona wyrażenia „ale tak naprawdę jest nazwa języka” może mieć logiczny sens, ale HR często błądzi po stronie ostrożności, zwłaszcza gdy istnieje jakakolwiek wskazówka dotycząca seksualności. Molestowanie seksualne jest obecnie definiowane przez sposób postrzegania domniemanej ofiary. Nie do końca się z tym zgadzam, ale taka jest dzisiejsza rzeczywistość.
@TerryLewis Smutne, ale prawdziwe.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...