Pytanie:
W praktyce, jak bezpieczna jest stała pozycja w USA?
user102
2012-02-17 03:05:58 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pochodząc z Francji, gdzie każde oficjalne stanowisko akademickie (np. profesor nadzwyczajny, profesor zwyczajny lub równoważne stanowisko w publicznych instytutach badawczych) jest urzędnikiem, a zatem automatycznie do końca życia, zawsze intrygowało mnie „ tenure ”w Stanach Zjednoczonych.

Czytając artykuł w Wikipedii, zauważyłem następujący akapit:

Staż chroni osobę zajmującą stanowisko akademickie, ale nie chroni przeciwko likwidacji tego stanowiska. Na przykład uniwersytet znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej może podjąć drastyczny krok polegający na wyeliminowaniu lub redukcji niektórych wydziałów.

Czy tego rodzaju eliminacja / redukcja zatrudnienia często występuje w praktyce? Czy można „oszukiwać” i udawać, że obalam stanowisko, żeby zaoszczędzić pieniądze, żeby pozbyć się profesora na etacie? Czy są jakieś prawa, które głoszą, że jeśli pozycja zostanie obcięta, to zaraz potem nie można utworzyć innej równoważnej?

Richard Alpert (Ram Dass) i Timothy Leary byli profesorami psychologii z Harvardu, których wyrzucono z Tenure z powodu dawania grzybów studentom i prowadzenia nielegalnych badań nad narkotykami.
Osobiście unikałbym skrótu „osioł profesor” - to mogłoby być uznane za niegrzeczne, jeśli na pierwszy rzut oka nie widać kropki. :)
@SamuelReid ironia losu, wydaje się, że właśnie to wymyślono, aby * uniknąć * stażu pracy: cytując Wikipedię, * Kadencja akademicka ma przede wszystkim na celu zagwarantowanie prawa do wolności akademickiej: chroni nauczycieli i badaczy, gdy nie zgadzają się z panującą opinią, otwarcie nie zgadzają się z władzami lub spędzać czas na niemodnych tematach. […] Celem kadencji jest umożliwienie bardziej prawdopodobnego pojawienia się oryginalnych pomysłów, dając naukowcom intelektualną autonomię w badaniu problemów i rozwiązań, które są dla nich najbardziej pasjonujące, i przedstawianiu ich uczciwych wniosków.
@FedericoPoloni Myślę, że problem polegał na tym, że było to nielegalne. Prowadzenie „kontrowersyjnych badań” to jedno, a narażanie zdrowia ucznia to drugie.
Profesor na etacie może zostać zwolniony za poważne przewinienie. Na przykład nauczyciel biologii na etacie w mojej szkole wszedł do klasy z żywym kurczakiem i bez słowa rozbił głowę kurczaka o podium, zabijając ją i pryskając krwią kobietę w pierwszym rzędzie. On był zwolniony.
@BenCrowell Chociaż ciekawa lektura, nie mogę się zmusić do głosowania za twoim komentarzem ...
@Davidmh Rozumiem, że uczniowie mają prawo wyboru i było to poza godzinami zajęć.
Sześć odpowiedzi:
#1
+38
eykanal
2012-02-17 04:02:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie widziałem żadnych statystyk dotyczących liczby zwolnionych profesorów, ale większość artykułów na ten temat traktuje kadencję tak, jakby była to pozycja dożywotnia (np. ten artykuł naukowy „Kadencja i przyszłość Uniwersytet ”). Anegdotycznie, prawdopodobnie nigdy nie spotkasz kogoś, kto zna kogoś innego , kto został zwolniony ze stanowiska; to się po prostu nie zdarza.

Należy jednak pamiętać, że liczba stanowisk na liście kadencji udostępnionych w ciągu ostatniej dekady wykazuje dość znaczną tendencję spadkową (zobacz ten sam artykuł i po prostu zrób Google wyszukaj temat, aby zobaczyć więcej).

Dzięki za link do artykułu Science, rzeczywiście wydaje się, że etat jest naprawdę uważany za stanowisko na całe życie.
Znam kogoś, kogo „przymusowo zachęcano” do rezygnacji z zajmowanego stanowiska. Ustąpili, zamiast przechodzić przez wielomiesięczny proces odwoływania kadencji.
Jakie okoliczności stoją za tą „zachętą”?
Znałem kogoś, kto jako student zwolnił profesora na etacie. Seks za stopnie nie jest tolerowany.
Jeśli jesteś słabym profesorem na etacie, a twoi studenci niczego się nie uczą, a szef wydziału dostaje wiele ciągłych skarg rok po roku, nadal jesteś bezpieczny przed wymianą?
@Abdul - Praktycznie i niestety tak.
@eykanal Na szczęście nigdy nie miałem nieskutecznego profesora, ale myślę, że to odpowiada mojemu zdziwieniu, dlaczego tak długo są nieskuteczni profesorowie
@Abdul - W moim programie dla absolwentów był jeden profesor, który był tak okropny, że ludzie po prostu w ogóle nie przychodzili na zajęcia. Okazuje się, że poza wieloletnim stażem był też byłym doradcą doktorskim katedry. Nigdzie się nie wybierał. W środowisku akademickim jest polityka, tak jak wszędzie.
#2
+28
aeismail
2012-02-17 13:20:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W praktyce umówione spotkanie jest jednym z najbezpieczniejszych miejsc pracy. Zasadniczo liczba rzeczy, które mogą spowodować zwolnienie profesora na etacie, jest niezwykle mała, a większość z nich wiąże się z działaniami przestępczymi. (Nawet w takich przypadkach uniwersytet ma tendencję do wywierania presji na rezygnacje, a nie prób ich zwalniania, jak to się zdarzyło na przykład w głośnych sprawach w Harvard i Yale. )

Poza tym potrzebne są wspomniane wcześniej katastrofy budżetowe, które prowadzą do eliminacji całych działów. Nawet wtedy czasami działy mogą się „rozpadać”, a nie zostać wyeliminowane - obecny personel zostaje w miarę likwidacji działu, bez nowych pracowników i dodatkowego wsparcia.

Wow, jeśli nawet sprawy Harvardu i Yale nie wystarczą, aby rozpocząć proces unieważnienia, zastanawiam się, co mogłoby! Dzięki za linki :)
@user102 nie, powiedział, że „może”, ale musiał to być długi proces z prawie pewnym rezultatem, więc poprosili profesora, aby po prostu go przerwał i zrezygnował.
LSU niedawno zwolniło profesora z etatu za wulgaryzmy w klasie i zostało ukarane przez AAUP. Zamierzam przekazać darowiznę na rzecz AAUP za jej pozew, myślę, że nie pracujesz w LSU? : https://www.thefire.org/aaup-censures-louisiana-state-over-buchanan-case-prompting-lsu-to-play-dirty/
#3
+24
Noah Snyder
2012-02-17 12:38:41 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czasami zdarza się, że całe działy są zamknięte. Przykładem, który pamiętam, często pojawiałem się w wiadomościach, było kilka działów językowych w SUNY Albany. Ale to skrajny środek i nawet przy obecnej ciężkiej sytuacji gospodarczej nie zdarzało się to zbyt często.

Stało się to również na Univ na Florydzie. Zlikwidowali wydziały do ​​prof. Masowego ognia, a część z nich zatrudnili później.
@memming był to bardzo niedawno w Computer Science College?
@ZeRaTuL_jF Nie, to była humanistyka. CS też miał swoje problemy ... ale nie znam szczegółów.
#4
+12
user244795
2012-11-29 02:50:23 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nawet jeśli nie zostaniesz zwolniony, dział nadal może sprawić, że będziesz na tyle nieszczęśliwy, że będziesz chciał odejść. Umowy o pracę często gwarantują jedynie niewielką pensję, powiedzmy 50% wynagrodzenia podstawowego, gdy byłeś zatrudniony. Wiele lat później może to być grosze z powodu inflacji.

Twój wydział może ci powiedzieć, że twoje badania nie są ważne ani znaczące i mogą wymagać od ciebie więcej nauczania i pracy w komisjach, pozostawiając ci bardzo mało czasu na przeprowadzenie jakichkolwiek badań. Możesz stracić miejsce w laboratorium lub dostęp do wspólnego sprzętu. Możesz nie mieć prawa przyjmowania nowych studentów lub zatrudniania techników.

Więc będziesz chciał odejść, nawet jeśli nie mogą cię oficjalnie zwolnić. Możesz przeczytać kilka horrorów na tej witrynie.

Chociaż z pewnością prawdą jest, że uniwersytety mogą uczynić akademika zatrudnionego na etacie na tyle nieszczęśliwym, by chcieć odejść, prawo pracy generalnie uznaje takie przypadki za „konstruktywne zwolnienie” i może podlegać zaskarżeniu.Z pewnością nie twierdzę, że tak się nie dzieje, ale jest to coś, w związku z czym w wielu przypadkach może istnieć środek prawny.
#5
+6
Andreas Blass
2014-08-03 09:26:29 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Widziałem jeden przypadek, który prawie doprowadził do zwolnienia członka wydziału zatrudnionego na stałe. Uniwersytet uznał go za winnego niewłaściwego postępowania i próbował zmusić go do rezygnacji; o ile wiem, dotyczyło to bardziej bodźców niż zagrożeń. Ale kiedy to podejście zawiodło, uniwersytet rozpoczął postępowanie w celu odebrania mu mandatu i zwolnienia. „Definicja” stażu na moim uniwersytecie sprowadza się do określenia, co muszą obejmować te procedury, a one sprawiają, że proces jest tak uciążliwy, że nikt nie chciałby się na nie powoływać poza skrajnymi przypadkami. W tym przypadku osoba ostatecznie doszła do porozumienia z uczelnią i złożyła rezygnację w dniu, w którym miała się zebrać Rada Regentów w celu odwołania mandatu. Mimo to najwyraźniej dostał ustępstwa od uniwersytetu. W szczególności, niedługo później osoby zaangażowane w przesłuchania w sprawie uchylenia stosunku pracy, nawet takie jak ja, które były zaangażowane jedynie pośrednio, zostały poinformowane przez prawników uniwersytetu, że zgodnie z umową o rezygnacji nie możemy ujawniać, kim jest ta osoba. . O ile wiem, ten nakaz kneblowania nadal obowiązuje.

Moja uczelnia niedawno zwolniła profesora na etacie, po raz pierwszy od czasu przyjęcia regulaminu kadencji.
A moja uczelnia przyjęła teraz usprawniony proces cofania stosunku pracy.Może to unieważnić część mojej odpowiedzi na temat „tak kłopotliwych, że nikt nie chciałby ich przywoływać poza skrajnymi przypadkami”.
#6
+3
Franck Dernoncourt
2014-10-31 23:07:23 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Thoughts on Academic takiure, Joseph F. Baugher (15 sierpnia 2014 r.):

Umowę o pracę można odwołać tylko z ważnej przyczyny - zwykle profesor ma zrobić coś naprawdę złego lub naprawdę głupiego, żeby stracić posadę. Większość uniwersytetów posiada już procedury dyscyplinarne dotyczące rozpatrywania takich spraw - zazwyczaj zapewnia się postępowanie quasi-sądowe, otoczone odpowiednią ochroną procesową i możliwością obrony przez oskarżonego. Takie przypadki są dość rzadkie - w Stanach Zjednoczonych, według Wall Street Journal (10 stycznia 2005), szacuje się, że tylko 50 do 75 profesorów zatrudnionych na etacie (z około 280 000) traci kadencję każdego roku silny>. Odwołanie prawa własności jest zwykle długotrwałą, kosztowną i żmudną procedurą, często prowadzącą do pozwu. Podstawy do zwolnienia zazwyczaj obejmują zrobienie czegoś nielegalnego, na przykład sprzeniewierzenie funduszy na badania, kradzież majątku szkolnego lub skazanie za przestępstwo lub inne przestępstwo związane z „moralną niegodziwością”. Podstawy odwołania stosunku pracy mogą również obejmować takie okoliczności, jak niekompetencja zawodowa, rażące nadużycia akademickie, takie jak plagiat lub fałszowanie wyników badań, fałszowanie zapisów lub danych uwierzytelniających, zaniedbanie obowiązków, nieprofesjonalne lub konfrontacyjne zachowanie wobec kolegów, spanie z uczniem, seks nękanie innego członka wydziału lub inne postępowanie, które nie spełnia minimalnych standardów uczciwości zawodowej. Zatrudniony członek wydziału może również zostać zwolniony, jeśli rozwinie się u niego fizyczna lub psychiczna niepełnosprawność, tak poważna, że ​​nawet przy rozsądnych ułatwieniach członek wydziału nie będzie już w stanie wykonywać podstawowych obowiązków na swoim stanowisku.

Carolyn J. Mooney, „ Dismissals for Cause”, The Chronicle of Higher Education, 7 grudnia 1994, s. A17, jak podaje Wikipedia:

W 1994 roku badanie w The Chronicle of Higher Education wykazało, że „około 50 profesorów na etatach [w Stanach Zjednoczonych] jest co roku zwalnianych ze względu na powody”.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...