Pytanie:
Czy warto umieścić całe źródło mojej pracy na GitHubie?
Approximist
2012-02-25 07:04:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Używam git od jakiegoś czasu, a teraz GitHub. Zaczynam pisać pracę magisterską. Czy dobrym pomysłem byłoby przesłanie wszystkich plików do publicznych repozytoriów online? Czy ktoś ma z tym jakieś doświadczenie?

EDYCJA: Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Skonsultowałem się w tej sprawie z moim doradcą i powiedział, że źródła lateksu są w porządku, ponieważ dokument i tak będzie otwarty. Mój kod źródłowy jednak nie był, głównie dlatego, że współpraca ma już chronioną wiki na takie rzeczy.

[Github oferuje prywatne repozytoria dla użytkowników akademickich] (https://github.com/edu). Zobacz także [to pytanie Tex SE] (http://tex.stackexchange.com/q/31103/272), aby uzyskać wiele porad dotyczących używania LaTeX do pisania pracy magisterskiej.
@eykanal, dziękuje za link, ale niestety github nie oferuje obecnie darmowych prywatnych repozytoriów dla użytkowników akademickich… mówią jednak, że „wkrótce” zaoferują więcej. https://bitbucket.org/ oferuje jednak darmowe prywatne repozytoria dla wszystkich
Teraz github ma, ja mam jeden i jestem z niego bardzo zadowolony. :)
@crash mają zniżki „edukacyjne”, ale nie są one ogólnie dostępne do użytku akademickiego - chyba że czegoś mi brakuje https://github.com/edu.
Nieograniczone bezpłatne prywatne repozytoria są teraz dostępne dla każdego.
Siedem odpowiedzi:
#1
+19
Fomite
2012-02-25 10:39:10 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W twojej dziedzinie powiedziano mi, że odpowiedź może brzmieć tak, ponieważ jesteś nieco mniej zagrożony, jeśli chodzi o zdobywanie informacji niż większość, a fizyka (najwyraźniej) zależy głównie od tego, kto przesyła jako pierwszy.

Ja byłbym niezwykle ostrożny, publikując źródło mojej pracy w całości w publicznym repozytorium. Jestem zwolennikiem powtarzalnej nauki i otwartego dostępu, ale opinia publiczna powinna mieć dostęp do Twojego kodu tylko wtedy, gdy zostanie spełniony ten warunek:

Nie masz już wyłącznego dostępu do swojego kodu. Odpowiedzi na wszystkie zaprogramowane przez Ciebie pytania, artykuły i prezentacje, które z nich wynikają, są w prasie, a na tym etapie jest to kwestia powtarzalnych badań.

Skoro to prawda , pewnie. Do tego momentu? Ryzykujesz, że twoje badania zostaną skradzione.

Możesz to również zrobić, gdy twoje badania są tak niesamowite, że otwierają zupełnie nowe pola, których nie byłbyś w stanie zbadać w ciągu jednego życia.
Czekaj, co? Czy opublikowanie twojej pracy na githubie nie daje jej znacznika czasu? (Chociaż przypuszczam, że jeśli naprawdę się martwisz, możesz wysłać go w tym samym czasie do ArXiv).
@JeffE Daje znacznik czasu - ale niekoniecznie oznacza to, że niektóre pola będą traktować ten znacznik czasu jako „pierwszy na wejściu”. Nie jest trudno dostatecznie zmodyfikować czyjś kod lub zaciemnić go, nie udostępniając własnego kodu, aby ryzyko plagiatu było realne. Poza ryzykiem / bez względu na to, czy wyjdziesz na prowadzenie, moim zdaniem nigdy nie mając do czynienia ze skandalem związanym z kradzieżą własności intelektualnej (nawet jako pokrzywdzona) jako student studiów magisterskich przekracza marginalną użyteczność otwartych rzeczy.
@DavidKetcheson Rozważałem dodanie czegoś takiego, ale usiłowałem znaleźć coś wystarczająco poetyckiego jako opis.
@EpiGrad: Po prostu nie wyobrażam sobie nikogo, kto ujdzie na sucho w obliczu łatwo dostępnych dowodów. Zawsze myślałem o publicznych, łatwych do zweryfikowania sygnaturach czasowych jako o * obronie * przed czerpaniem. Widziałem (kilka) artykułów odrzuconych, ponieważ autorzy nie zacytowali miesięcznego niezależnego preprint ArXiv z podobnymi wynikami. Widziałem również autorów, którzy zgarnęli swoje wyniki, ponieważ * nie * opublikowali swoich częściowych wyników.
@JeffE Potrafię. W środowisku akademickim ludziom przez cały czas uchodzą na sucho pewne absurdalne rzeczy. Co ważniejsze, czy jest to coś, z czym naprawdę chcesz się uporać jako doktorant, kiedy istnieje łatwa alternatywa (poczekaj, aż artykuł znajdzie się w druku), która nie będzie wymagała żadnego wysiłku, dramatu ani ryzyka?
@EpiGrad: Ponownie, znam przypadki w mojej dziedzinie, w których student / doktorat został wybrany, ponieważ * nie * opublikował swoich wstępnych wyników. (Co robią ludzie z twojej branży w obliczu dowodów plagiatu?)
@JeffE Znam również te przykłady, ale szczerze mówiąc, nie są to wstępne wyniki. OP powiedział, że właśnie zaczęli pisać. Moja dziedzina naprawdę nie uważa, że ​​„Hej, zastanawiałem się nad GitHubem” jako coś, co „liczy się”, jeśli chodzi o zdobywanie przez konkurencyjne badania. I chociaż ludzie w mojej dziedzinie będą podnosić zamieszanie w obliczu dowodów plagiatu, to znowu * nie jest to coś, z czym moim zdaniem absolwent powinien mieć do czynienia *, niezależnie od słuszności ich stanowiska i nieuniknionego wyniku. To zbyt rozpraszające, aby uzyskać całkiem szczupły efekt.
@JeffE Daty autora / zatwierdzenia Git są zbyt łatwe do arbitralnego ustawienia, aby można je było wykorzystać jako dowód - mogę utworzyć i opublikować * teraz * zatwierdzenie datowane lata temu i nie da się go odróżnić od zatwierdzenia sprzed lat.
#2
+18
user102
2012-02-25 15:54:35 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Odpowiedź jest w dwóch częściach:

  • Tak, bardzo dobrym pomysłem jest użycie repozytorium online z systemem wersjonowania do napisania pracy magisterskiej. Oferuje przyjemną automatyczną kopię zapasową, możesz łatwo zsynchronizować z różnych lokalizacji (biuro, dom) i (dotyczy to głównie dokumentów, a nie pracy dyplomowej) możesz łatwo współpracować z osobami spoza uczelni (tj. konto na serwerze uniwersyteckim.

  • Nie, upublicznianie go nie jest dobrym pomysłem. Plagiat jest prawdziwy, system wersjonowania online nie zapewnia żadnej prawdziwej ochrony, a ty nie chcę, aby kopiowanie było zbyt łatwe, zwłaszcza gdy jeszcze nie skończyłeś. Jestem zwolennikiem otwartego dostępu do gotowych dokumentów, które możesz umieścić na arXiv, ale w w tym przypadku istnieje prawdziwy znacznik czasu, a Twoja praca może być indeksowana (na przykład w informatyce arXiv jest indeksowany w DBLP).

Z tych powodów osobiście używam do swoich prac BitBucket, który oferuje naukowcom bezpłatnie ich nieograniczony plan (nieograniczone repozytoria publiczne / prywatne, nieograniczona liczba współpracowników). W ten sposób tworzę prywatne repozytorium dla każdy z moich artykułów, przyznaj prawa dostępu mojemu współautorowi. Wygląda na to, że GitHub zapewnia również sposób na posiadanie prywatnych repozytoriów dla naukowców: https://github.com/edu, dzięki czemu możesz nadal używać go do udostępniania swojego kodu open source (na przykład) i użyj go z prywatnym repozytorium dla swojej pracy.

#3
+10
luispedro
2012-02-29 01:17:03 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Porozmawiaj o tym ze swoim doradcą. Nie udostępniaj publicznie niczego niepublikowanego bez ich wiedzy. Wszelkie inne osoby, które mogą być współautorami Twoich artykułów, również mogą mieć coś do powiedzenia.

Powiedziawszy to, prywatne repozytorium github to świetny pomysł (sam użyłem go do mojej pracy doktorskiej &).

#4
+8
Piotr Migdal
2012-02-25 07:19:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Kod - tak, to dobry pomysł.

PDF (być może ze źródłem LaTeX) - możesz (dlaczego nie? ale raczej jako miejsce do przechowywania i wskazywania).

Jednak (dla gotowych) są miejsca bardziej dedykowane, np .:

  • opentheis - repozytorium prac,
  • Mendeley - menedżer bibliografii umożliwiający przesyłanie własnych publikacji (w tym prac),
  • arXiv - baza przedruków (ale tylko do prac w języku angielskim iz listy tematów; tam też trzeba podać źródło),
  • itd.

Kiedy zamierzasz w rzeczywistości napisz swoją pracę publiczną - cóż, to głównie zależy od ciebie (tj. czy czujesz się z nią komfortowo).

nie pdf, ale katalog źródeł lateksu
@Approximist Wyjaśniono. Krótko mówiąc: dlaczego nie?
Domyślnie ArXiv żąda źródła lateksu i generuje własne wyjście PDF; źródło lateksu jest dostępne dla większości papierów ArXiv. Zobacz http://arxiv.org/abs/1202.2638.
#5
+5
user136
2012-02-25 09:10:22 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Należy być bardzo ostrożnym. Jak zwykle zależy to od Twojej dziedziny. Moja jest matematyka i nierzadko zdarza się, że ktoś o wiele bardziej zaawansowany rozwiązuje pytanie magisterskie o wiele szybciej. Jeśli twoja praca jest publicznie dostępna, zwiększasz na to szanse. Jest to bardziej istotne dla osób pracujących nad oryginalnymi badaniami, co nie zawsze ma miejsce w przypadku pracy magisterskiej, ale miej to na uwadze.

#6
+4
aeismail
2012-02-25 08:41:42 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że nie ma uniwersalnej, właściwej odpowiedzi na to pytanie. Kilka czynników do rozważenia na etapie przygotowania pracy magisterskiej:

  • Czy są kwestie związane z własnością intelektualną do rozważenia w pracy magisterskiej? Jeśli tak, to złagodziłoby to przeciwko posiadanie publicznego repozytorium.

  • Czy Twoja szkoła lub instytucja ma zasady zabraniające takiego zachowania?

  • Czy Twoja szkoła oferuje własną usługę, która może zapewnić większe bezpieczeństwo Twoich danych?

Po ukończeniu pracy dyplomowej:

  • Czy posiadasz prawa własności intelektualnej do oryginalnych materiałów, aby móc je opublikować w repozytorium?

  • Czy publikowanie w repozytorium jest konfliktem z możliwością publikowania pracy w czasopismach (musisz sprawdzić te czasopisma)?

  • Czy Twoja instytucja oferuje usługę archiwizacji, która umożliwi taki dostęp?

#7
+4
Ivar Persson
2012-03-01 03:10:19 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Bitbucket oferuje nieograniczoną liczbę prywatnych repozytoriów dla kont akademickich, które można uzyskać, używając swojego unikalnego identyfikatora e-mail. Piszę pracę doktorską za pomocą Lyxa i używam Mercurial do kontroli wersji, więc przechowuję mój kod w prywatnym repozytorium na Bitbucket. Myślę, że kontrola wersji jest niezbędna w przypadku dużych projektów badawczych, które są zakończone przez długi czas, więc korzystanie z repozytorium oczywiście pasowałoby.

Ale upublicznianie twoich rzeczy nie służy pożytecznemu celowi, ani tobie, ani dla społeczności akademickiej, która byłaby zainteresowana Twoimi badaniami. Robisz coś publicznie, gdy jest gotowe, aby ujrzeć światło dzienne. Do tego czasu otrzymujesz informację zwrotną od swojego przełożonego i współpracowników oraz poprawiasz jakość swojej pracy, aż będzie wystarczająco dobra, aby być użytecznym dla innych

Upublicznianie niedocenianych badań jest przestępstwem przeciwko środowisku akademickiemu, może źle wpływać na Ciebie, a w każdym przypadku konferencje są najlepszym miejscem do omawiania trwających prac i na oznaczenie czasu pracy przez duże zgromadzenie ludzi w Twojej dziedzinie którzy się znają, a to może zapobiec „nabieraniu”. Muszę jednak powiedzieć, że jestem sceptyczny, że coś takiego istnieje nawet w środowisku akademickim, twoje badania mogą być wykonywane tylko przez ciebie .

Dziennikarze szukają nowości i dlatego można ich zgarnąć. Z drugiej strony my, naukowcy, szukamy wiarygodności, która wynika jedynie ze znajomości „twojego” pomysłu na wylot. Jeśli ktoś inny może wykonać bardziej wiarygodną pracę z Twoim pomysłem, wtedy dostanie Nobla, a Ty dostaniesz cytat.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...