Pytanie:
Czy powinienem to po prostu zignorować, jeśli autorzy w odpowiedzi na recenzję ich artykułu zakładają, że jestem mężczyzną?
Rebecca J. Stones
2018-11-02 12:13:50 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Otrzymałem odpowiedź na temat artykułu, który recenzowałem wcześniej, a autorzy piszą o recenzencie (tj. o mnie) i jego obawach . Jako kobieta nie przepadam za tym.

Oczywiście nie jest to celowo obraźliwe ani nic w tym stylu - to drobna wpadka. Niemniej jest to trochę irytujące, a feministka we mnie myśli, że to nie w porządku ; to mikroagresja (jedno z codziennych przypomnień, że nie należysz tutaj ).

Mógłbym to po prostu zignorować, ale ...

Pytanie : Czy powinienem to po prostu zignorować, jeśli autorzy zakładają, że jestem mężczyzną w odpowiedzi na moją recenzję ich artykułu?

Nie ma żadnych problemów w rękopis: dziękują recenzentom bez używania zaimków.

Szczególnie interesuje mnie, czy redaktor zwykle tylko jęczał i uważał mnie za kłopotliwego za powiedzenie czegokolwiek. I prawdopodobnie i tak nie przekażę wiadomości autorom.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85681/discussion-on-question-by-rebecca-j-stones-should-i-simply-ignore-it-if-autorski).
22 odpowiedzi:
#1
+163
Dmitry Savostyanov
2018-11-02 13:42:48 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jako recenzent powinieneś wypowiadać się na temat wartości naukowej i naukowej poprawności manuskryptu.

Jako kobieta czujesz się niezadowolony, że autorzy nie odgadują dla Ciebie prawidłowego zaimka i nie używają odpowiedniego zaimek neutralny płciowo.

Wygląda na to, że problem nie ma nic wspólnego z rękopisem i dlatego nie reagujesz z włączoną czapką recenzenta. Rozważasz swoją odpowiedź na podstawie swojej roli jako kobiety / feministki / aktywistki - ale nie jako recenzenta. Nie recenzujesz artykułu, tylko sprawdzasz zachowanie komunikacyjne autora.

O ile jasno zaznaczysz, że nie komentujesz jako recenzent manuskryptu, myślę, że możesz skierować tę uwagę do redakcji .

Z jednej strony, aby poprawić stan rzeczy, trzeba poruszyć te kwestie.Z drugiej strony prawdopodobnie nikomu to nie przyniesie korzyści, jeśli oceniani są bezpośrednio krytykowani, ponieważ albo a) nie są szowinistami, tylko bezmyślnymi b) nie są szowinistami, tylko angielski jako drugi język c) oniare_ chauvanist, więc po prostu pominie komentarz recenzenta.Myślę, że najlepszym podejściem byłoby skierowanie odpowiedzi do samego redaktora i zadanie jej jako pewnego rodzaju pytania - „Zauważyłem, że powiedział„ jego ”- czy myślisz, że to tylko ich idiom?
Ciekawa odpowiedź - czy mógłbyś dodać przykładowy tekst, jak można to sformułować?
@Falco Mógłbym jednak (1) myślę, że najlepiej nie zmieniać mojej odpowiedzi, aby zachować spójność, oraz (2) OP był pomysł, aby napisać wiadomość, a OP jest naprawdę najlepszą osobą do pisania swoich wiadomości, ponieważ zna wszystkie szczegółyszczegóły jej sytuacji, a ja nie.
Nieco się nie zgadzam.Uważam, że problem dotyczy profesjonalizmu, a nie feminizmu.(Jednak zgadzam się z różnymi podpowiedziami „recenzent” i „etykieta zawodowa”).Pytanie OP zawiera * jako kobietę * dla delikatnej wartości informacyjnej dla czytelnika.W twojej odpowiedzi nie ma tego samego smaku (tylko obserwacja).
@Araucaria Czy twoje odczucia dotyczące smaku * kobiety * w moim tekście byłyby takie same, gdyby moje imię było żeńskie?
@DmitrySavostyanov Mniej więcej.Uważam, że Twój post z odpowiedzią byłby znacznie lepszy, gdybyś usunął część o treści „czujesz się niezadowolony, że autorzy nie odgadną dla ciebie prawidłowego zaimka”, brzmi to tak, jakbyś sądził, że OP jest nierozsądny, sprzeciwiając się im przy użyciu określenia płcizaimek.To także błędna ocena.Nie można powiedzieć, że PO sprzeciwił się „odgadywaniu przez autorów niewłaściwego słowa”.Nie mówi ani nie sugeruje tego w żadnym miejscu w swoim poście.
@Araucaria OP wyraźnie pisze * jako kobieta, nie przepadam za tym *.Oczywiście OP nie jest zadowolony z faktu i rozważa podjęcie działania, na przykład napisanie do redakcji.Jak to jest błędna ocena?
@DmitrySavostyanov Cóż, to dlatego, że gdyby autorzy * musieli * odgadnąć płeć recenzenta i zgadli źle, nie byłoby problemu.Ale w sytuacji, gdy recenzowali je w ciemno, * nie powinni * zakładać / odgadywać płci recenzenta (lub używać zaimka określającego płeć, gdy świadomie nie byli pewni).Tutaj, w zupełnie innym środowisku, osoby niezaznajomione z krzyżówkami Guardian często zakładają, że jestem kobietą.To „domysł” spowodowany moim imieniem - nie ma problemu.Jeśli jestem niewidomym recenzentem i ktoś „domyśla się”, że jestem facetem, kiedy nie zna mojej płci, to jest to inny kocioł rybny.
-1
@DmitrySavostyanov To fragment, który przegapiłeś "czujesz się niezadowolony, że autorzy nie odgadną dla ciebie prawidłowego zaimka" <- To jest problematyczne.Oznacza to, że problemem jest * błędne * odgadnięcie (co trywializuje obawy PO).
@Araucaria To tylko problematyczne, ponieważ wybiórczo czytasz część zdania bez pełnego kontekstu.Jeśli przeczytasz całe zdanie, nie powinno to powodować żadnych niejasności poza tym, co jest już zawarte w poście PO.W każdym razie twierdziłeś, że * jako kobieta * był najpierw problematyczny, a teraz twoja argumentacja się zmienia, więc myślę, że musimy się tutaj zatrzymać.
@DmitrySavostyanov Cóż, możemy się zgodzić co do tego.(Zdecydowanie się nie zgadzam.) Gdybyś usunął tę klauzulę, nie sądzę, żeby to w ogóle zaszkodziło twojemu stanowisku, nawet z twojego punktu widzenia.Oczywiście czuję, że to znacznie poprawiłoby to.
@Araucaria Ponieważ ciągle zmieniasz swoje wyobrażenie o tym, która klauzula jest dla Ciebie problematyczna, trudno jest zobaczyć, co sugerujesz.Może możesz napisać własną odpowiedź?
Jest to połączenie „Jako kobieta” w połączeniu z (jestem pewien, niezamierzonym) błędnym przypisaniem „czujesz się niezadowolony z tego, że autorzy nie odgadną dla ciebie prawidłowego zaimka”.Nie ma nic złego w drugim spójniku „nieużywanie odpowiedniego zaimka neutralnego płciowo”.Nie sądzę, aby potrzebna była inna odpowiedź plagiatu Twoich głównych punktów.To dobry post, imo.Myślę, że to byłaby dobra poprawa.To wszystko.
#2
+155
user2768
2018-11-02 13:20:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zauważyłem, że niektórzy, dla których angielski nie jest językiem ojczystym, używają słowa on zamiast oni , ponieważ tak właśnie robiliby w swoim języku ojczystym. Być może wspomnij w swojej odpowiedzi (obok innych języków / stylów / itp.) O problemach:

Używaj oni zamiast on , kiedy płeć osoby jest nieznana.


Z czatu:

Większość rodzimych użytkowników języka angielskiego w pewnym wieku uczyła się że użycie słowa „oni” w odniesieniu do jednej osoby jest nieprawidłowe (nadal uważam to za nieprawidłowe).

Rzeczywiście, Strunk & White ( The Elements of Style ) napisz: "Użycie he jako zaimka dla rzeczowników obejmujących obie płci jest prostą, praktyczną konwencją zakorzenioną w początkach języka angielskiego." Następnie dodają: „Obecnie jednak wielu pisarzy uważa, że ​​użycie rodzaju ogólnego on lub jego do zmiany nazwy nieokreślonych poprzedników jest ograniczające lub obraźliwe”.

Ale „ liczba pojedyncza one stały się zaimkiem z wyboru, aby zastąpić on i ona w przypadkach, gdy rodzaj poprzednika - słowo, do którego odnosi się zaimek - jest nieznany, nieistotny lub niebinarny, lub gdzie płeć musi być ukryta ... to nic nowego. " OED „śledzi liczbę pojedynczą oni wstecz do 1375 roku, gdzie pojawia się w średniowiecznym romansie Wilhelm i wilkołak ”.

Zobacz Wikipedię aby zapoznać się z podsumowaniem wskazówek udzielonych przez przewodników stylistycznych.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85284/discussion-on-answer-by-user2768-should-i-simply-ignore-authors-assuming-im-mal).
#3
+106
user100093
2018-11-02 15:51:56 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie wiem, co pomyślałby o tym redaktor, ale myślę, że dobrze jest wspomnieć o swoim doświadczeniu z otrzymaniem recenzji z nieprawidłowym zaimkiem, o ile (jak powiedziały inne odpowiedzi) dopuszczasz możliwość, że to był błąd w tłumaczeniu itp. np.

... autorzy rozwiązali wszystkie problemy ...

PS. Doceniam to, że jest to stosunkowo niewielka kwestia, ale jako recenzentka czuła się niezręcznie, gdy autorzy nazywali ją „on”.

Może to mieć większy sens, jeśli czy chciałbyś podjąć jakąś czynność redaktora, np.

Czy rozważyłbyś wydanie wskazówek autorom i recenzentom, że nie powinni zakładać płci swoich współpracowników?

Nie zgadzam się, że jako recenzent / inna rola zawodowa powinieneś ignorować zniechęcający efekt, który sumuje się z tymi interakcjami.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85396/discussion-on-answer-by-user100093-should-i-simply-ignore-authors-assuming-im-m).
Nie jestem pewien, czy przedmówiłbym się albo „to stosunkowo niewielki problem”, ani też „jako recenzentka”.Obydwie odnoszą się raczej do twojej płci niż do aktualnego problemu, który jest jednym z domniemań autora.Niemniej jednak zgadzam się, że nie należy tego ignorować.I faktycznie należy to podkreślić.
#4
+95
user168715
2018-11-02 23:59:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po prostu zostaw to.

Są miejsca, w których naukowiec całkowicie rozsądnie rozpoczyna dyskusję z kolegą na temat politycznie obciążony, potencjalnie zapalny, taki jak mikroagresje, stosowność używania „on „jako zaimek bezpłciowy, niezamierzona negatywna konsekwencja założenia, że ​​przypadkowym członkiem dziedziny (przypuszczalnie) zdominowanej przez mężczyzn jest mężczyzna itp.

Komunikaty recenzenta-autora są szczególnie złym wyborem takiego miejsca.

  • Ujawnianie informacji o swojej tożsamości lub przekonaniach ideologicznych zagraża Twojej anonimowości;
  • Recenzje partnerskie mają być obiektywne, bezstronne i bezosobowe, a aktywizm polityczny jest zdecydowanie nie na temat w tym kontekście;
  • Proces recenzji jest już często stresujący i napięty, a krytyka stylu komunikacji autora jest bardziej niż zwykle interpretowana jako konfrontacyjna, a raczej edukacyjna.

EDYCJA: aby odpowiedzieć na Twoje konkretne pytanie: jako współpracownik nie zrobiłbym nic ing: Nie usunąłbym dostatecznie cywilnego sprostowania w „komentarzach do autorów” ani nie przekazałbym niczego autorom, gdybyś umieścił je w „prywatnych komentarzach do redakcji”. Opierałbym wszystkie swoje decyzje wyłącznie na technicznej treści recenzji.

@user2357, nawet jeśli większość zgadza się z twoją interpretacją, znacząca liczba ludzi będzie stanowczo nalegać, że „nie zakładałem płci, użyłem zaimka neutralnego pod względem płci”.Po prostu nie jest to argument, który chcesz rozpocząć w trakcie wzajemnej weryfikacji.
@user2357 Zakładasz, że zakładają Twoją płeć, co prawdopodobnie nie jest dokładne.Chociaż obecnie jest to mniej powszechne niż w przeszłości, używanie męskich zaimków osobowych jako zaimków neutralnych pod względem płci jest nadal doskonale poprawne w języku angielskim i wiele osób (zwłaszcza z wcześniejszych pokoleń) zostało nauczonych, że jest to właściwy zestaw zaimków do użycia.Jest bardzo prawdopodobne, że autor nie zamierzał popełnić przestępstwa ani nie przybrał niczyjej płci.
@user2357 Prawie konsekwentnie używałem go, odnosząc się do użytkowników w rozmowie w Internecie i nigdy nie miałem na myśli zakładania czyjejś płci.Jeśli ktoś poprawia mi swoją płeć, akceptuję to i kontynuuję.I nie traktuję tego jako mikroagresji czy czegoś takiego.Zauważyłem, że w takich sytuacjach ludzie częściej używają zaimka, który się do nich odnosi.Może to mieć podłoże psychologiczne.Nie jestem pewien.Jednak zdecydowanie się tutaj zgadzam.O ile osoba odpowiadająca nie znała wcześniej ich płci, jest to prawdopodobnie nieświadomy nawyk pisania.
Niektóre komentarze zostały usunięte.Prosimy o zachowanie cywilnej dyskusji.
@eykanal Co było nieuprzejmego w usuniętych komentarzach?Jestem ciekawy.Jak mam się nauczyć kodu niezbędnego do rozmowy na tej stronie, jeśli nigdy nie wyjaśnisz swoich działań?
@user168715 Trochę się dziurawić, ale to jest _nieokreślona_ płeć, a nie _neutralna_ płeć.To pierwsze oznacza, że możesz go używać, gdy płeć jest nieznana.To drugie oznacza, że możesz go używać, nawet jeśli płeć _jest_ znana.
Odpowiedź nie musi być polityczna ani zapalna.To tylko kwestia tonu.
@reirab Nie rozumiesz.Jest wiele rzeczy, które są ważnymi formami języka angielskiego, które są nie do przyjęcia we współczesnym środowisku akademickim (lub nawet w staromodnym środowisku akademickim).
#5
+50
Allure
2018-11-02 12:27:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że powinieneś odpuścić.

Jeśli musisz używać zaimków w sytuacjach, gdy nie znasz płci autora, zawsze istnieje szansa, że ​​się pomylisz. Na przykład weź większość pytań tutaj na Academia.SE. Jeśli musisz odnieść się do osoby zadającej pytanie w sytuacji, gdy płeć jest nieznana, czy używasz „on” czy „ona”? Należy albo wybrać jedną z nich i zaryzykować możliwość popełnienia błędu, albo napisać wszędzie `` on lub ona '' i otrzymać bardzo uciążliwą odpowiedź (nie wspominając o tym, że nadal istnieje szansa, że ​​się pomylisz, ponieważ jest możliwe, że osoba zadająca pytanie zidentyfikuje jako transpłciowych i wolą „oni”).

To powiedziawszy, możesz napisać coś takiego:

Autorzy odnieśli się do wszystkich problemów i polecam ten artykuł publikacji.

PS: Jestem kobietą.

Napisanie czegoś takiego jak ten raczej nie sprawi, że redaktor zacznie jęczeć, a on lub ona (lub oni) prawdopodobnie przekaż swój komentarz autorom. Redaktorzy zwykle nie cenzurują recenzentów - dzieje się tak tylko wtedy, gdy w recenzji jest coś naprawdę nieodpowiedniego, a na pewno nie jest to coś niewłaściwego.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85682/discussion-on-answer-by-allure-should-i-simply-ignore-it-if-authors-assume-że).
„PS Jestem kobietą” może prowadzić do innego problemu: ponieważ kobiety są niedostatecznie reprezentowane w wielu dziedzinach, a matematyka jest jedną z nich, w wielu dziedzinach taki komentarz w połączeniu z wiedzą potrzebną do przeglądu konkretnego artykułu może prawdopodobnie zidentyfikowaćrecenzent....
@NickS dziedzina musiałaby być wyjątkowo zdominowana przez mężczyzn, gdyby była tylko jedna kobieta, która może zrecenzować artykuł.Jeśli są nawet dwie kobiety, to nadal istnieje 50% szans na błędną identyfikację.Byłbym zaskoczony, ale to Rebecca będzie najlepiej znała się na polu.
#6
+50
Dan Fox
2018-11-02 21:41:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli użycie zaimka rodzaju męskiego w odniesieniu do recenzenta nieznanej płci jest problematyczne, dzieje się tak niezależnie od płci konkretnego recenzenta. Sformułowanie takie jak poniżej pozwala recenzentowi wskazać to bez ujawniania płci recenzenta. W odpowiedzi dla autorów recenzent mógłby napisać coś w rodzaju: Chociaż poniższy komentarz nie ma związku z moją oceną merytoryczną rękopisu, zaleca się autorom pisanie „jego obaw” w odniesieniu do obawy nieznanego recenzenta zakładają, że recenzent jest mężczyzną i że takie nieuzasadnione założenie może być uciążliwe dla niektórych recenzentów.

Chociaż mogę nie zgadzać się z niektórymi z twoich uwag powyżej, uważam, że jest to bardzo rozsądna odpowiedź na to pytanie.
Sugerowałbym, aby obecne sformułowanie zapisane kursywą (od [rewizji 1] (https://academia.stackexchange.com/posts/119431/revisions)) zawierało założenia dotyczące zamiarów autorów.Wyrażenie „jego obawy” mogłoby zakładać, że recenzent jest mężczyzną;można go na przemian używać z intencją neutralną pod względem płci, ponieważ do niedawna gramatyka nakazowa uczyła ludzi używania zaimków męskich dla nieznanych osób.Z całym szacunkiem, uznanie tych założeń za fakty może nie uwzględniać odpowiednio możliwych scenariuszy.Wydaje mi się, że nie przychodzi mi do głowy sformułowanie, które obejmuje obie możliwości, ale nie jest uciążliwe.
Drobna kwestia: „i to” rodzi niepewność: czy odnosi się z powrotem do otrzymywania porady, czy do założenia?
Sformułowałbym to „może być uciążliwe dla ** niektórych ** recenzentów”.W przeciwnym razie jest to również kwestia „założenia płci”, ale w przeciwnym kierunku.
@Agent_L: Edytowałem propozycję, aby wprowadzić sugerowaną zmianę.Ponadto nie udaję, że oferuję ostateczne sformułowanie, a raczej po prostu coś wykonalnego, a to, co zaproponowałem, z pewnością można ulepszyć na różne sposoby.
Gdyby redaktor przekazał go jako autor, po tym komentarzu założyłbym, że płeć recenzenta nie jest płci męskiej, ponieważ w przeciwnym razie komentarz byłby całkowicie nie na temat recenzji.Nie sądzę, żeby recenzenci lub redaktorzy chcieli omawiać takie kwestie w recenzji, jeśli nie ma ku temu dobrego powodu.
@Agent_L Dlaczego?Czy tylko recenzentki uznałyby to za problematyczne?
Absolutnie poprawna odpowiedź.I jest to również odpowiedź, której ja, jako (prosty, identyfikujący płeć) recenzent płci męskiej, udzieliłbym.
@allo Dlaczego?Czy tylko recenzentki uznałyby to za problematyczne?
Nie sądzę, żeby recenzenci (i redaktorzy) zaczęli dyskutować podczas recenzji o czymś, co nie ma związku z artykułem, jeśli nie ma ku temu dobrego powodu.Kiedy recenzentka czuje się skierowana w niewłaściwy sposób, może to być problem, który warto przekazać dalej.Jeśli recenzent płci męskiej zacznie się kłócić „Ale ja * mógłbym * być kobietą, a wtedy * byłoby * źle…”, to jest to temat do omówienia w innym miejscu niż podczas procesu recenzowania.Zakładając więc poważny proces recenzowania, z dalszego przekazywania tego numeru wywnioskowałbym, że był ku temu powód, co prawdopodobnie oznacza recenzentkę.
#7
+30
einpoklum
2018-11-03 13:39:45 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy powinienem po prostu zignorować autorów zakładających, że jestem mężczyzną w odpowiedzi na moją recenzję ich artykułu?

Nie zrobiłbym tego. Ale - spróbuję powiedzieć coś, co brzmi beznamiętnie i niezbyt biernie. Parafrazując sugestię @ Allure i zakładając, że autorzy otrzymają kopię Twojej rekomendacji, napiszę coś takiego:

Autorzy odnieśli się do wszystkich problemów; artykuł jest zatem rekomendowany do publikacji.

PS: W odpowiedzi na recenzję autorzy założyli, że recenzentem był mężczyzna (np. posługując się odnośnikami typu „jego obawy”). Przypomina się autorom, że niekoniecznie tak jest.

#8
+20
darij grinberg
2018-11-04 00:28:38 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Do tej pory było to głównie podkreślane w komentarzach, ale ponieważ komentarze są wybierane na takie tematy, pozwólcie, że przedstawię to ponownie jako odpowiedź:

Nie wiesz czy autorzy faktycznie zakładają twoją płeć, czy po prostu używają reguły gramatycznej, której nie lubisz, lub nawet nie są w pełni świadomi swojej gramatyki (np. nie są native speakerami).

Każda odpowiedź powinna uwzględniać to: nie chcesz też zakładać , co robią autorzy. Tak więc, jak sugerowało kilka osób w tym wątku (często z innych powodów), sensowne jest nie konfrontowanie się i nie centralizowanie tematu w odpowiedzi.

Również koncepcja mikroagresji ma sens. nie mieć podstawy empirycznej, jaką powinien mieć, zanim zacznę ją lobbować jako oskarżenie; wyszukaj w Google „dowody mikroagresji” (np. Scott O. Lilienfeld, Microaggressions: Strong Claims, Inadequate Evidence ). Nie jest trudno narysować pewne linie i zdefiniować niektóre rzeczy jako mikroaggresje, ale linie będą w dużym stopniu zależeć od tego, kto je rysuje, podczas gdy rzeczywiste szkody wyrządzone przez przekroczenie tych linii są dalekie od ustalenia. W każdym razie pole to nie jest jeszcze w punkcie, w którym można je zastosować z podobną pewnością. Odpowiednio, cokolwiek zasugerujesz, powinno być sugestią, a nie poprawką.

Komentarze nie służą do rozszerzonej dyskusji;ta rozmowa została [przeniesiona do czatu] (https://chat.stackexchange.com/rooms/85683/discussion-on-answer-by-darij-grinberg-should-i-simply-ignore-it-if-authors-assu).
#9
+14
Andrei
2018-11-02 18:22:39 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Myślę, że twoje pytanie można przeformułować w ten sposób:

Czy powinieneś robić to, co uważasz za słuszne, czy nie, ponieważ może cię to odgryźć?

Z mojego doświadczenia wynika, że ​​nikt nie lubi, gdy mu się sprzeciwia. Bez względu na kontekst, a nawet możliwe korzyści, jakie może im przynieść zmiana zdania, ludzie po prostu nienawidzą, gdy się temu zaprzecza. Bez względu na to, kogo (czasopismo, autorzy itp.) Poruszysz ten problem, będziesz postrzegany jako wrzód na dupie, mniejszy lub większy, w zależności od tego, jak bardzo jesteś dyplomatyczny.

Czego potrzebujesz należy ocenić 2 rzeczy: co tracisz i co zyskujesz, jeśli komuś zaprzeczasz. Oceniając straty, nie zapomnij uwzględnić takich rzeczy, jak poświęcony wysiłek (np. Zamieszczając to pytanie tutaj) i wirtualne straty w debatach, których możesz nie mieć, ponieważ obecna strata Cię wykluczy. Oceniając zyski, nie zapomnij ocenić takich rzeczy, jak wpływ społeczny.

Krótko mówiąc: wybierz swoje bitwy. Tylko Ty możesz odpowiedzieć, o które warto walczyć.

Edytuj: Ludzie ciągle źle interpretują moją odpowiedź, co wskazuje, że nie jest ona wystarczająco jasna. To jest próba wyjaśnienia tego.

Jakakolwiek odpowiedź, że powinna odpowiedzieć na temat niewłaściwego użycia zaimka lub że powinna odpuścić, jest moim zdaniem nieodpowiedzialna. Żadnej z tych dwóch decyzji nie można podjąć po prostu na podstawie informacji podanych w odpowiedzi. Taka decyzja powinna zależeć od wielu rzeczy, z których niektóre są bardzo osobistymi szczegółami dotyczącymi oryginalnego plakatu (OP) (kilka przykładów to: czy jest obecnie zaangażowana w wiele projektów, czy jest obecnie zbytnio zestresowana, jaki jest jej związek z dzienniku, czy jej to obchodzi, czy może to wpłynąć na jej karierę, w jakim stopniu itp.). Ze względu na charakter takich szczegółów nie oczekuję, że PO wyjaśni sprawę, ale aby być pomocnym, wskazałem podstawowe możliwe ramy, które mogą pomóc jej dojść do własnych wniosków.

Większość osób, które już tu odpowiedziały, uważa, że ​​potrzebuje ona podjęcia decyzji lub publicznej ankiety w tej sprawie. Jej życie nie jest demokracją, a jej sytuacja osobista różni się od okoliczności innych ludzi. Można uczciwie powiedzieć, co ktoś by zrobił na jej stanowisku, nie jest sprawiedliwe powiedzieć jej, co ma robić, z egoistycznego interesu w promowaniu interesów osoby odpowiadającej, pomijając możliwe szkodliwe skutki dla PO i jej programu. / p>

Aby zilustrować, na jej stanowisku odpuściłbym, ponieważ nie sądzę, aby używanie zaimka męskiego jako zaimka rodzaju neutralnego oznaczało coś więcej. Nie wydaje mi się, że jest to niewłączne, ale zwykły artefakt tego, jak angielski ewoluował przez tysiące lat. Nawet jeśli mogło mieć niewłączające pochodzenie (fakt, o którym nie wiem) tysiące lat temu, nie ma teraz niewłączającego znaczenia. Mimo to osobiście używam oni , gdy płeć nie jest jasna, ponieważ wiem, że może to przeszkadzać innym ludziom i czy mają rację, czy nie, nadal nie chcę ich denerwować ani zakłócać przepływu o tym, co robiliśmy.

Nawet jeśli na stanowisku OP odpuściłbym sobie, nie sądzę, aby była to najlepsza decyzja dla niej, ponieważ optymalne rozwiązanie zależy od jej okoliczności, którego nie jestem i nie mogę być tego świadomy. Mówiąc prosto, nie jestem nią i zachęcam cię, OP, do uważnego przyjrzenia się odpowiedzi do wewnątrz.

Mam nadzieję, że dzięki mojej redakcji, która moim zdaniem jest tylko przeformułowaniem i przykładem mojego oryginału odpowiedź, odpowiedź jest teraz bardziej jasna.

@StrongBad Nie uważałem tego za nieprzyjemne, inaczej bym tego nie napisał, ale nie jestem moderatorem, więc nie do mnie należy ostateczna ocena, co jest fajne, a co nie.Zadzwoniłeś, dziękuję za zmianę.Edycja: Najwyraźniej mogę też edytować odpowiedzi innych osób.Do tej pory nie wiedziałem o tym.W każdym razie edycja pozostaje.
Twoja edycja zdecydowanie zmienia rzeczy (do mnie).Teraz daje odpowiedź, co byś zrobił, i jako taki zaproponował sposób działania z wyjaśnieniem, dlaczego.Twoja poprzednia odpowiedź brzmiała „Krótko mówiąc: wybieraj swoje bitwy…”.To dobra rada dotycząca wielu rzeczy w życiu osobistym i zawodowym, ale tak naprawdę nie pomaga większości ludzi, imho.Usunąłem swój głos negatywny.
@Andrei tak, mając wystarczającą liczbę powtórzeń, możesz edytować posty każdego użytkownika.Zrobiłem edycję jako zwykły użytkownik, a nie z moimi super-modami.Chodzi o to, aby każdy mógł ulepszyć naszą społeczność.Twoje dalsze zmiany są świetne i myślę, że teraz jest to naprawdę dobra odpowiedź.
„Większość ludzi, którzy już tu udzielili odpowiedzi, uważa, że potrzebuje ona podjęcia decyzji lub publicznej ankiety w tej sprawie”.<- Nie wiem, dlaczego to mówisz.
+1, nie zgadzam się z ideą, że „on” neutralny pod względem płci jest inkluzywny, ale zdecydowanie zgadzam się, że ludzie nie lubią, gdy się im zaprzecza, a dylemat OP polega na równoważeniu wartości z praktycznością.Fakt, że OP nawet zadał to pytanie, sugeruje, że ta wartość jest dla niej bardzo ważna i prawdopodobnie nie ma praktyczności.
@CramerTV To, co bym zrobił, nie ma znaczenia.Dlatego początkowo go nie uwzględniłem.Nie próbuję namawiać PO do tego, co bym zrobił.Oczywiście, teraz, gdy już tam jest, może wpłynąć na PO w sposób, który może być szkodliwy.Próbowałem tego uniknąć.Jak powiedziałeś, * wybierz swoje bitwy * to rozsądna rada dotycząca wielu rzeczy w życiu osobistym i zawodowym, dlaczego coś, co powiesz, jest pomocne?
#10
+14
Dohn Joe
2018-11-05 14:52:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Stosuj brzytwę Hanlona z dużą swobodą. W tym przypadku jest to najprawdopodobniej bezmyślność.

Recenzja partnerska ma być procesem neutralnym i obiektywnym, w którym autorzy nie komunikują się bezpośrednio z recenzentami. Dlatego autorzy prawdopodobnie nie mieli pojęcia, że ​​jesteś kobietą.

Nie sądzę, by OP zakładał złośliwość.Jest całkiem rozsądne, aby nadal chcieć poprawić to nieprawidłowe użycie, niezależnie od zamiaru.
Jednak recenzenci mają być anonimowi w stosunku do autorów artykułu.Zatem skorygowanie użycia zaimków związanych z płcią ujawnia w pewnym stopniu tożsamość recenzenta, zwłaszcza w dziedzinach, w których na najwyższych stanowiskach zajmują małe kobiety.Jeśli w ogóle, taką korektą powinien zająć się redaktor, co pozostawia otwartą możliwość, że autor nazywał recenzenta B * he *, podczas gdy tak naprawdę recenzentem D jest kobieta.
Sprawiedliwa uwaga, która być może zmniejsza winy pierwotnego autora, zwłaszcza jeśli istniał problem językowy.Oczywiście anonimowość musi być ograniczona, jeśli PO jest pewien, że komentarz w rejestrze publicznym odnosi się do jej pomocy.Jeśli w trakcie przeglądu zachodzi anonimowość, sugeruje to, że istnieje również moderacja w przypadku późniejszego wstawienia nazwy PO, a moderatorzy muszą wyraźnie przypomnieć, że niewidzialność kobiet jest niedopuszczalna.
Należy się nim zająć, ponieważ QED zachęca do zachowań, które zakładają, że pracownik naukowy jest mężczyzną.
#11
+8
TheJack
2018-11-03 00:24:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Po pierwsze, chciałbym sprawdzić, czy czasopismo ma zasady lub wytyczne dotyczące stylu, które wpływają na używanie zaimków neutralnych pod względem płci, oraz czy autorzy są rodzimymi / obcymi mówcami języka angielskiego. Jeśli, jak mówisz, spotkałeś jednego z autorów, prawdopodobnie możesz dobrze odgadnąć jego narodziny.

Przypadek 1: Non-native speaker

Wielu (chciałbym zaryzykuj i powiedz większość) obcokrajowców, łącznie ze mną, uczono, aby nigdy nie używać „oni” w liczbie pojedynczej. W rzeczywistości czasami otrzymywaliśmy kary cielesne, jeśli to zrobiliśmy. Dowiedziałem się o tym zastosowaniu dopiero po przeprowadzce i od tamtej pory musiałem świadomie się do tego przekonać. Po drugie, niektóre z języków innych niż angielski, którymi mówię, nie mają lub zwykle używają zaimków neutralnych pod względem płci. Chociaż to się zmienia, są daleko w tyle na krzywej niż angielski. Dlatego w przypadku obcokrajowców prawdopodobnie dałbym im dużą zaletę wątpliwości.

W tym przypadku proponuję napisać do redaktora osobno. Jeśli nie mają polityki, poproś o jej utworzenie. Jeśli tak, wyjaśnij swoje wrażenia bez nazywania nazwisk i poproś ich o lepsze egzekwowanie tego.

Przypadek 2: Native speaker

Byłby to bardziej skandaliczny przypadek, ponieważ możemy założyć, że dana osoba przynajmniej wie o tym zastosowaniu i nie ma wiele miejsca na wątpliwości. W tym przypadku poszedłbym z czymś, co sugeruje @ user100093 w swojej odpowiedzi, z wyjątkiem tego, że zmodyfikowałbym 'P. S. ” do powiedzenia - „Jest to stosunkowo niewielka kwestia, ale byłbym wdzięczny, gdyby autorzy nie zakładali płci recenzentów w swoich odpowiedziach lub komunikatach”. W ten sposób przedstawiłeś swój punkt widzenia bez ujawniania swojej płci, zachowując w ten sposób anonimowość.

Co do tego, czy redaktor rzeczywiście przekaże wiadomość autorom - kto wie. Ale nie wierzę, że po prostu za to, że od razu zostaniesz napiętnowany jako wichrzyciel.

Posiadanie jakiegokolwiek P.S.w ogóle sugerowałoby, że OP jest kobietą, ponieważ żaden mężczyzna nie dodałby takiego PS.... W zasadzie nie ma sposobu, aby potwierdzić jakąkolwiek cechę OP bez utraty anonimowości.
„Byłby to bardziej skandaliczny przypadek, ponieważ możemy założyć, że dana osoba przynajmniej wie o tym zastosowaniu i nie ma wiele miejsca na wątpliwości”.Jako native speaker, nie zgadzam się.Podczas gdy większość rodzimych użytkowników języka jest „świadoma” neutralnego pod względem płci „oni” i będzie go rozumieć, wielu (zwłaszcza ze starszych pokoleń) nadal go nie lubi, uważa, że jest niepoprawny gramatycznie i nie używa go.Jest powód, dla którego twoje kursy angielskiego nauczyły cię, że to użycie jest nieprawidłowe.Dzieje się tak dlatego, że wielu rodzimych użytkowników języka angielskiego nadal uważa to za niewłaściwe, nawet jeśli osobiście się z nimi nie zgadzam.
@Malandy Za to, co jest warte, przywołuję każdy przypadek płci, jaki widzę w odpowiedziach na moje recenzje, z uwagą podobną do sugestii TheJacka - mimo że zawsze poprawnie zakładają, że jestem mężczyzną.Nie jest właściwe, aby w moich recenzjach wprowadzali wyimaginowaną płeć, tak jak jest to niewłaściwe w przypadku Rebeki J. Stones.
#12
+7
Federico Poloni
2018-11-07 01:10:12 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Chciałbym napisać mniej więcej to, co napisał Dmitrij Sawostjanow w swojej odpowiedzi

Wydaje się, że problem nie ma nic wspólnego z rękopisem i dlatego nie reagujesz z recenzentem kapelusz. Rozważasz swoją odpowiedź na podstawie swojej roli jako kobiety / feministki / aktywistki - ale nie jako recenzenta. Nie przeglądasz artykułu, tylko sprawdzasz zachowanie komunikacyjne autora.

ale bez ostatniej części, w której sugeruje on, że

O ile jasno powiesz, że nie komentujesz jako recenzent manuskryptu, myślę, że możesz przekazać tę uwagę redaktorowi.

Uważam, że profesjonalną rzeczą jest robić ten kontekst to po prostu ignorowanie zaimka, bez jakiejkolwiek uwagi.

Ciekawe, że to pytanie pojawia się mniej więcej w tym samym czasie, co to: Jak zareagować na nawracającego studenta w godzinach pracy?. Myślę, że te dwa ustawienia są bardziej podobne, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. To kontekst, w którym należy skupić się na treści i trzymać się biznesu, a nie przekonywać autora artykułu do jego błędów w sprawie niezwiązanej z treścią artykułu, nawet jeśli wierzy się, że to dla większego dobra.

Ciekawe, że rysujesz tę paralelę z pytaniem o prozelityzację, ponieważ tam wszyscy zdają się zgadzać, że kiedy PO mówi „Nie chcę ponownie znaleźć się w podobnej sytuacji”, to jest pewne prawo, aby nie być w tymsytuacji, więc OP * powinien * zająć się nią bezpośrednio.Jednak w tym przypadku PO znalazła się w sytuacji, której nie lubi (i prawdopodobnie znowu będzie w przyszłości) i tylko zabranie głosu ma * jakąkolwiek * szansę na zmianę tego, ale doradzono jej, że * nie powinna * zabierać głosu.To nie ona * tworzy * tę sytuację;autorzy używający zaimków rodzaju męskiego to.
@Mike Nie porównuję tutaj OP do profesora w tym pytaniu, porównuję ją do * studentki *.Uczeń stara się przekonać profesora o jego błędach w nieprzestrzeganiu kultu Cthulhu Wszechmogącego;fakt, że jest tak wielu niewierzących, jest sytuacją, której nie lubi i wierzy, że działa dla większego dobra.
Zrozumiałem, co * ty * próbowałeś zasugerować.* Ja * mówię to, że zdecydowaliście się przeoczyć fakt, że niniejszy PO nie prosił o określenie w rodzaju męskim;sugerujesz, że ona * zaczyna * coś, * odpowiadając * na nieprofesjonalne zachowanie.Najwyraźniej drugi OP nie podniósł żadnych przekonań religijnych, zanim student zaczął prozelityzm.Podobnie, ten PO nie wprowadził płci do dyskusji, zanim nie zwrócono się do niej za pomocą męskiego zaimka.W obu przypadkach PO został narażony na coś, co uważają za nieprzyjemne i nieprofesjonalne.
@Mike Myślę, że konsensus jest taki, że użycie tego zaimka jest prawdopodobnie mimowolne.To OP planuje wnieść kwestię płci do dyskusji i wykoleić to, co dotychczas było profesjonalną wymianą.
#13
+5
Mike
2018-11-08 21:13:29 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zachęcam do zabrania głosu. Jak zasugerowałeś, prawdopodobnie sprawiedliwe jest myślenie o tym jako o drobnej wpadce, wskazującej raczej na ignorancję lub ukrytą stronniczość, niż na jawne uprzedzenia lub zamiar wyrządzenia krzywdy - więc Twoja odpowiedź powinna prawdopodobnie tak to traktować. Ale nic się nie poprawi, jeśli będziemy milczeć.

Poniżej powiem, jak mogę odpowiedzieć, ale najpierw chcę odnieść się do wielu błędnych argumentów przeciwko odpowiedzi, które widziałem na tej stronie, więc Zrobię listę i odpowiem na każdą. Będę parafrazować, ale myślę, że są to uczciwe reprezentacje różnych punktów.

  • Angielski ewoluował przez stulecia, aby osiągnąć neutralne płciowo „on”. silny> angielski ewoluował w społeczeństwach, które były generalnie bagnami jawnej mizoginii. Fakt, że patriarchat zawsze robił to w ten sposób, nie oznacza, że ​​zawsze tak powinno być. Również współczesne koncepcje równości nie wymazują historii jej nierówności. Kiedy Thomas Jefferson napisał, że „wszyscy mężczyźni są równi”, kobiety tak naprawdę nie mają równych praw (nie wspominając o nie-białych lub nawet po prostu nie-bogatych mężczyznach) i głupotą jest udawać, że robimy cokolwiek innego niż przepisywanie tekst interpretując to tak, aby obejmował kobiety.

  • Nie ma dobrej alternatywy. Wiele komentarzy całkiem dobrze temu zaprzeczyło. Zaimków można całkowicie uniknąć, mówiąc o „recenzencie” lub podobnym. Ewentualnie pojedyncze „oni” są faktycznie uznawane za akceptowalne przez wiele autorytetów i w każdym przypadku będą miały sens.

  • Autorzy mogą mieć inny pierwszy język, w którym default-męski jest całkowicie standardem w wielu ich strukturach językowych. To dobrze, ale teraz komunikują się po angielsku - i to w profesjonalnym otoczeniu.

  • Ale autorzy nawet nie zakładali twojej płci. To nie ma znaczenia; Nadal problematyczne jest używanie „he”. Chociaż etycy będą mówić o tym, że zamiar jest ważny przy podejmowaniu decyzji, czy działanie jest etyczne, istnieją również rozważania dotyczące lekkomyślnego lekceważenia konsekwencji. Lekkomyślne zabójstwo to nadal zabójstwo. Jeśli obrazili cię lekkomyślnym i niepotrzebnym użyciem męskiego zaimka (choć wykroczenie to może być drobne), to i tak było obraźliwe.

  • Nie każdy może się z tym zgodzić to, co zrobili, było problematyczne. To prawda, tak jak nie każdy może się zgodzić, że nie było problematyczne. Walczymy o nasze własne zasady. Gdybyśmy tylko podjęli jednogłośne decyzje, nigdy byśmy się nie sprzeciwiali - a i tak nie miałoby to sensu.

  • To zbyt mało ważne, by się tym przejmować. Jak powiedziałeś, tak naprawdę chodzi o twój status pełnoprawnego i równego członka twojej społeczności - co nie jest drugorzędne. Zasługujesz na szacunek.

  • Nie rób kłopotów. To nie Ty zacząłeś.

  • Recenzja akademicka nie jest odpowiednim miejscem do przedstawienia swoich uczuć lub polityki. Znowu tego nie zacząłeś; to autorzy zachowali się nieprofesjonalnie, wprowadzając jakąś wyobrażoną płeć. Komunikowali się słabo i absolutnie zadaniem recenzenta jest sugerowanie ulepszeń i działanie w charakterze arbitra standardów w społeczności. Przypuśćmy, że powiedzieli coś, co było wyraźnie celowe i skrajnie rasistowskie. Czy nadal byłoby niewłaściwe zajęcie się tą sprawą?

  • Zagrozisz swoim relacjom zawodowym. To jest anonimowa recenzja. Redaktor, z którym masz do czynienia, jest jedyną osobą, która będzie wiedzieć, kim jesteś, az mojego doświadczenia wynika, że ​​są to profesjonaliści, którzy rozumieją, że muszą zachować profesjonalizm - chociaż prawdą jest, że wysoce wyspecjalizowane czasopisma przetrwają, ponieważ są prowadzone przez osoby którzy zajmują się tą wyspecjalizowaną dziedziną i dlatego istnieje większe prawdopodobieństwo, że spotkają się z tobą osobiście, w takim przypadku może być konieczne kierowanie się własnym osądem. Autorzy nie będą wiedzieć, kim jesteś i mogą po prostu stać się bardziej sumiennymi w traktowaniu kobiet w Twojej dziedzinie - być może włączając Ciebie osobiście. Jeśli nie możesz teraz mówić, kiedy możesz?

  • Przekraczasz zasłonę anonimowości, ujawniając swoją płeć. Nie mówisz Nie muszę w ogóle odnosić się do swojej płci. Jestem mężczyzną i zawsze radzę autorom, którzy odwołują się do mnie, używając płci, że nie jest to profesjonalne. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wspomniał o swojej płci, kiedy to robiłem. W każdym razie ujawnienie swojej płci byłoby tylko częściowym przekłuciem tej zasłony, zawężając listę potencjalnych recenzentów do osób, które mogą być tym zainteresowane.

  • Nic nie możesz zmienić. W każdym przypadku, w którym radziłem autorom, aby nie używali zaimków rodzaju męskiego dla anonimowych recenzentów i tam, gdzie była kolejna runda poprawek (tak, że widziałem ich odpowiedź), przeprosili i powiedzieli, że więcej tego nie zrobią. Nie mogę powiedzieć, czy wzięli sobie do serca lekcję o równości, ale tak długo, jak ich słowa się zmieniają, był to pozytywny wynik.

  • Oni nie zasługują na karę za twoje uczucia. To nie jest kara; jest to bardzo prywatna komunikacja, ograniczająca zakres wstydu lub innych konsekwencji, których mogą doświadczyć. Podczas gdy wielu komentujących sugeruje, że ich użycie męskiego nie jest wielką sprawą, chciałbym również zwrócić uwagę, że twoja odpowiedź nie będzie wielka. Wszystko, co robisz, to udzielanie im odrobiny rozsądnej porady. I nie chodzi tylko o uczucia; chodzi o równość w miejscu pracy.


Zostajemy więc z wnioskiem, że naprawdę powinniśmy coś powiedzieć, ale pozostaje kwestia tego, co właściwie powiedzieć. Nie mogę twierdzić, że mam optymalne rozwiązanie, ale mogę powiedzieć, co robię w tej sytuacji i jakie jest moje rozumowanie. Generalnie piszę coś w ten sposób po czymkolwiek innym, co mam do powiedzenia:

W swoich odpowiedziach autorzy określili obawy anonimowego recenzenta jako „jego”, mimo że nie znali płci recenzenta. Używanie zaimków rodzaju męskiego w sytuacjach neutralnych pod względem płci nie jest już uważane za poprawne we współczesnym języku angielskim i jest ogólnie postrzegane jako niedopuszczalne w środowisku zawodowym. W takich przypadkach prawdopodobnie bardziej efektywne byłoby opisanie „obaw recenzenta”. Chociaż jest to drobny problem, wszyscy musimy być ostrożni i starać się utrzymać profesjonalne i integracyjne środowisko z korzyścią dla naszego wspólnego pola.

Chociaż sformułowanie jest miejscami trochę dziwne, mam do tego pewną motywację. Oczywiście, chcę przejść do sedna sprawy bez podejmowania przez autorów defensywy. Zacząłem więc od przedstawienia faktów tak wyraźnie, jak to tylko możliwe - naprawdę to napisali i nie znali płci recenzenta. Następnie odpersonalizuję go, używając strony biernej, nie odnosząc się ani do autorów, ani do siebie; Mówię o takich rzeczach jak „poprawność” i „profesjonalizm”, aby wskazać na ogólnie przyjęte standardy zewnętrzne, a nie na dziwactwa przypadkowych recenzentów. Proponuję bardziej odpowiednią alternatywę, przedstawiając ją jako „skuteczną”, aby przyciągnąć autorów o praktycznych poglądach. Zapewniam, że jest to drobna kwestia, ponieważ (jak widać na tej stronie) niektórzy ludzie mogą przesadzić i potraktować to jako osobisty oskarżenie o jakąś poważną wadę moralną lub sugestię, że autorzy są nieodwracalnym potworem; to tylko jednorazowy błąd popełniony przez ludzi, którzy prawdopodobnie są całkiem przyzwoitymi osobami. Staram się rozładować potencjalną obronność, włączając siebie i mówiąc „musimy” to zrobić, oraz mówiąc o korzyściach płynących z naszego wspólnego pola. I mówię, że musimy być „ostrożni” i „wysilić się”, aby zasugerować, że te rzeczy nie zawsze są oczywiste i automatyczne.

Znowu to właśnie bym napisał. Niektórzy komentatorzy sugerowali, że możesz konkretnie powiedzieć, że jesteś kobietą. Nie mogę twierdzić, że mam w tym jakiś wgląd; Mogę sobie wyobrazić, że może to przynieść efekt przeciwny do zamierzonego dla każdego, kto i tak nie jest skłonny się z tobą zgodzić, lub może być przekonujący dla ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy, że rzeczywiste kobiety mogą się tak czuć, a może po prostu sprawi, że poczujesz się lepiej, wstając dla siebie (co jest również ważnym celem). Jesteś tego najlepszym sędzią. W podobnym duchu, chociaż nie chcę rozpoczynać kontroli tonowej, zaznaczę tylko, że ta strona pokazuje również, że niektórzy ludzie są wyzwalani przez słowa takie jak „feministka”, „mizogin”, i „mikroagresja” (nie wspominając o „wyzwalanej”), która może popchnąć dyskusję w kierunku wykolejenia. Najwyraźniej same słowa rozpraszają ludzi. Nie zauważają, że używasz ich nie jako jakiegoś uzasadnienia , dlaczego powinieneś tak się czuć, ale w celu przekazania tego, faktycznie czujesz ; komunikacja się psuje. Chociaż uważam, że takie obiekcje są dziecinne i słabe, nie ma wątpliwości, że się pojawiają. A jeśli chcesz zmaksymalizować swoje prawdopodobieństwo wywarcia pozytywnego wpływu, lepiej ich unikać. Tak więc trzymanie się swoich konkretnych uczuć w tym konkretnym przypadku, zamiast odwoływać się do bardziej ogólnego kontekstu, byłoby bardziej skuteczną drogą.

Podoba mi się zebrane argumenty i kontrargumenty, które umieściłeś w tym poście.Ale chociaż jest mocna wskazówka co do tego, co proponujesz (wymieniasz powody _ które obalają_ wszystkie argumenty przeciwko udzieleniu odpowiedzi), nigdy nie dołączasz wprost porady, co robić.Gdybyś mógł zebrać swoją sugestię w jednym ostatnim akapicie i być może zaproponowałbyś, jak byś zareagował (np. „Dodałbym jako ostatni komentarz do autorów uwagę, którą uważam za używanie zaimków płciowych w ich odpowiedziach jest nieprofesjonalne, bez wspominania o mojej płci”, plus ewentualne sformułowanie by użyć), byłaby to świetna odpowiedź.
@penelope Dzięki.Dodałem coś w rodzaju rzeczy, które piszę w tych przypadkach i [być może zbyt szczegółowe :)] wyjaśnienie mojego rozumowania.
* niektórzy ludzie są wyzwalani słowami typu „feministka” i „mikroagresja” * - powiedz za siebie.Wiele osób widzi słowa oznaczające modne markery, które straciły swoje znaczenie (feministyczne) lub ideologiczne bzdury, których ważność opiera się na założeniach zamiatanych pod dywan (mikroagresja).Można równie dobrze argumentować, że „wyzwala mnie” słowo „synergia”, ponieważ za każdym razem, gdy je słyszę, nie mogę przestać się zastanawiać, jaki BS mnie sprzedaje (pomimo prawdziwego znaczenia, jakie to słowo może mieć w lepszymświat).
Dzięki za dodanie, teraz naprawdę podoba mi się ta odpowiedź.Twoje sformułowanie w proponowanej odpowiedzi może być trochę zbyt rozwlekłe w moim stylu, ale rozumowanie jest świetne i pozwoliłoby każdemu napisać podobną (lub krótszą) odpowiedź w swoim własnym stylu.I jak zawsze odpowiedzi na „kontrowersyjne” pytania mają większe szanse przyciągnąć zarówno głosy w górę, jak i w dół ...
#14
+5
Malady
2018-11-03 06:57:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Cóż, aby poruszyć kwestię, która wydaje się być tylko w komentarzach ...

Jeśli nie dbasz o swoją anonimowość lub osoby, których anonimowość częściowo zależy od Twojej anonimowości, przejdź naprzód i powiedz, że jesteś kobietą.

W przeciwnym razie możesz nic nie mówić, ponieważ zapisując informacje o zaimkach płciowych, możesz wskazać, że jesteś kobietą, ponieważ zakłada się, że mężczyzna aby rzadziej poruszać ten temat.

Chociaż mężczyźni robią takie notatki, jak mówi Mike w swoim komentarzu:

Ja (mężczyzna) zawsze mówi autorom, którzy odnoszą się do mnie według płci, że niewłaściwe jest wprowadzanie wyimaginowanej płci do technicznej dyskusji.


Czy ta ślepa torba jest recenzowaniem, czy nie ?

1. W wystarczająco małej społeczności akademickiej ujawnianie swojej tożsamości zagraża anonimowości innych.2. Wskazanie na użycie zaimka określającego rodzaj płci nie ujawnia nic o własnej płci
@trichoplax - Jak ... Och, dobrze, dodając 1. ... Dnia 2. ... Wydaje się bardziej prawdopodobne, że więcej kobiet uzna że zaimek płciowy będzie zauważalny niż mężczyźni, więc wskazując na wskazówki, że mówca jestkobieta?
Nie mam do opowiedzenia żadnych statystyk, ale może się zdarzyć, że w dziedzinie, w której jest więcej mężczyzn niż kobiet, jest więcej mężczyzn sprzeciwiających się zaimkom określającym płeć niż kobiet.Ale nawet w dziedzinie, w której statystycznie bardziej prawdopodobne jest, że przeciwnikiem będzie kobieta, ujawnia się tylko prawdopodobieństwo, a nie konkretna płeć.Jest też wielu mężczyzn, którzy mocno to odczuwają, i wiele kobiet, którym to nie przeszkadza.
Jak wspomniałem w innym komentarzu, ja (mężczyzna) * zawsze * mówię autorom, którzy odnoszą się do mnie przez płeć, że niewłaściwe jest wprowadzanie wyimaginowanej płci do technicznej dyskusji.To jeszcze jeden sposób, w jaki złym pomysłem jest próba odgadnięcia tożsamości sędziego poprzez nadinterpretowanie szczegółów w odpowiedzi.W każdym razie, czy jest lepszy czas na * próbę * wprowadzenia zmiany niż w anonimowym otoczeniu?
@Mike - Dziękuję!Dodano do odpowiedzi.Nie wiem, jak wykorzystać resztę twojego komentarza, ponieważ wydaje się, że nie dotyczy on tematu mojej odpowiedzi.Masz kilka dobrych punktów.
#15
+5
SAK
2018-11-04 21:38:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Już dawno zdałem sobie sprawę, że w takich sytuacjach niewiele można zrobić, ponieważ niezależnie od tego, co powiesz, zawsze mogą uciec się do obrony gramatycznej: on jest akceptowanym zaimkiem w przypadku neutralności płciowej, więc w ich oczach mówią po prostu po angielsku.

Nie przychodzi im do głowy, że hej, murzyn jest akceptowanym angielskim też słowo, więc może byłoby do przyjęcia użycie tego słowa również do opisania czarnych ludzi, nie? Oczywiście dzisiaj to by nie poleciało: żyjemy w świecie, w którym to słowo nie jest już akceptowane.

Podobnie, wszystko, co możesz zrobić, to poczekać, aż ludzie wystarczająco rozwiną się, aż konsensus zmieni się na korzyść one , a nie on , jako odpowiedni zaimek neutralny płciowo. Zdecydowanie istnieje wyraźny trend w kierunku oni , więc może to nastąpić wcześniej, niż myślisz, ale tak naprawdę czekanie to wszystko, co możesz zrobić. Robienie zamieszania z tego powodu sprawi, że ludzie staną się defensywni (ponieważ osobiste ego są ważniejsze niż głębokie problemy społeczne), a to nie skończy się dobrze dla ciebie.

Nie chodzi nawet o pojedyncze „oni”, które dla niektórych mogą wydawać się niezręczne.Zwykłe „on lub ona” też by działało.Ale nie możesz tego zrobić, ponieważ ... gramatyka.
@SAK Nie zgadzam się z twoim wnioskiem.Nie unikasz używania słowa * negro *, ponieważ ludzie się zamykają i czekają na zmianę.Dlaczego zmiana miałaby się wydarzyć, gdyby nie to, że ludzie wyjaśnili, że uważają ją za obraźliwą?Jeśli w oczach autorów „po prostu mówią po angielsku”, to w jaki sposób mogliby zdać sobie sprawę, że ktoś chce zmienić to konkretne zwyczaje, chyba że powiedziano mu o tym?
@Mike Źle zrozumiałeś odpowiedź.Pozwól, że przedstawię to dla Ciebie: w ** tym ** konkretnym kontekście (jednorazowa profesjonalna, pośrednia korespondencja z anonimowymi autorami za pośrednictwem zewnętrznego redaktora) niewiele możesz zrobić, a nawet jeśli spróbujesz,zostać natychmiast zamknięte i odrzucone.W ** innych ** kontekstach możesz być w stanie zrobić więcej. W takim przypadku moja rada dotycząca czekania oczywiście przestaje obowiązywać.To właśnie w ten sposób zachodzi zmiana: ponieważ ** istnieją ** pewne konteksty, w których ludzie mówią (i powinni) mówić.Ale to nie znaczy, że powinieneś to robić 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.
Na przykład napisanie tego pytania, które było oglądane 22 000 razy, spowodowało zmianę, gwarantuję ci ... znacznie więcej, niż zostałoby osiągnięte, gdyby zrobiła zamieszanie w swojej konkretnej sytuacji.
Nie zgadzam się, że nie może nic zmienić bezpośrednio.Ja (mężczyzna) zawsze poprawiam autorów, którzy odwołują się do mnie, używając płci i wyjaśniam, że nie jest właściwe przyjmowanie płci anonimowego recenzenta.Zdarza mi się to często i otrzymałem odpowiedzi od autorów, którzy przepraszają i sugerują, że będą tego unikać w przyszłości.Być może prawdą jest, że autorzy ulegali mi przeprosinami, ale liczy się dla mnie to, że prawdopodobnie w przyszłości tego unikną, ponieważ kolega powiedział im, że jest to niedopuszczalne.Im mniej osób musi się z tym zmierzyć, tym lepiej.
#16
+4
BeauGeste
2018-11-10 08:13:53 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zakładam, że jest redaktor. Dlatego poprosiłbym redaktora o poinformowanie sędziego, że ich czytelnicy i autorzy są płci męskiej i żeńskiej i nie powinni zakładać, że jest autorem mężczyzny poprzez użycie ich zaimków. W ten sposób nie zawstydzasz sędziów, a także nie wchodzisz z nimi w konfrontację.

#17
+3
Aaron
2018-11-08 00:46:02 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Ta osoba niekoniecznie zakłada, że ​​jesteś mężczyzną. Podobnie do tego, z czym się spotkałaś, wiele kobiet używa określenia „ona” lub „ona”, gdy płeć jest nieznana. Brak zaimka w tym miejscu mógł spowodować niezręczne odczytywanie struktury zdania i mogą nie być świadomi coraz częstszego używania słowa „oni” w takim przypadku.

Wiele kobiet używało słowa „ona” czy „ona”, gdy piszą o mnie, kiedy nie wiedzieli, że jestem mężczyzną. Byłem zirytowany tylko przez kilka sekund, aż zdałem sobie sprawę, że czasami robię to samo w odwrotnej kolejności iz tego powodu zacząłem używać „oni” jako neutralnego pod względem płci zaimka liczby pojedynczej. Ale nie wszyscy to robią.

Krótko mówiąc: mogą nie zakładać, że jesteś mężczyzną, ale musieli napisać coś w tym miejscu.

Widziałem również wielu autorów płci męskiej, którzy używali go podczas pisania artykułów, ponieważ wzmacniało to kobiety lub coś podobnego.Lub jeszcze gorzej - naprzemiennie między nimi za każdym razem używany jest zaimek ...
#18
+3
J...
2018-11-07 02:06:32 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Mam zamiar zasugerować coś nieco innego - inni wspominali o tym, ale tak naprawdę są tutaj dwie czynności, które są strasznie ze sobą powiązane i naprawdę powinny być rozpatrywane całkowicie osobno.

O ile ta konkretna recenzja idzie, całkowicie bym ją rzucił. Problem nie dotyczy w ogóle recenzji i jest tu wystarczająco dużo niewiadomych, aby uniemożliwić ci poznanie autora działającego ze złej woli (co w rzeczywistości jest najprawdopodobniej odwrotnym przypadkiem - napisali to, mając na uwadze tylko anonimowa gadająca głowa i bez zastanawiania się). To jest kwestia pierwsza.

Druga kwestia to chęć podniesienia ogólnej świadomości na temat kwestii płci w środowisku akademickim. Dzieje się tak podwójnie, jeśli nie przyjmiemy założenia, że ​​pierwotny autor nie był złośliwy, a raczej po prostu zastosował całkowicie normalny standard języka, który wydaje się wypadać z powszechnej przychylności (i który chciałbyś zmienić).

Rozważ teraz drugi cel i rzeczy, które możesz zrobić, aby skutecznie osiągnąć ten cel. Co da nam napisanie listu do autora? Edytor? Prawdopodobnie prawie nic i ryzykujesz wprowadzenie zamieszania i niepewności do procesu przeglądu. Wracając bezpośrednio do autora lub redaktora, jest to wysoce kontrowersyjna, mało wpływowa akcja. Nie zmienisz pomysłów wielu ludzi i ryzykujesz narażeniem się na wybuch.

Jeśli jest to dla Ciebie ważna kwestia, proponuję potraktować to jako całkowicie odrębną czynność tej konkretnej recenzji. Jeśli jest to problem z jednym czasopismem, z pewnością musi to być problem dla wszystkich czasopism, recenzentów i autorów w tej dziedzinie. Chcesz poświęcić czas i wysiłek na zmianę zdania jednego autora? Albo jednego dziennika? A może faktycznie chcesz zrobić coś efektywnego, aby promować tego typu zmiany w całej dziedzinie?

Czuję, że twoje wysiłki byłyby lepiej nagradzane, gdybyś skupił się na odejściu od tej konkretnej recenzji - dlaczego nie nawiązać całkowicie niezależnego kontaktu ze wszystkimi najważniejszymi czasopismami w Twojej dziedzinie? Podnieś go jako problem sam w sobie i kontynuuj samodzielnie - w ten sposób staje się kwestią ogólną, a nie konkretną (która może być postrzegana jako konflikt interesów w odniesieniu do danej recenzji).

Nie jestem pewien, czy osobiście zgadzam się na tę odpowiedź (PO to obchodzi i rozważa podjęcie działań w związku z _tym_ problemem, a raczej na przykład; sugerowanie, że albo powinna zrobić więcej, albo w ogóle nic, jest trochę ... nachalne), +1, ponieważ jest to dobrze uargumentowane i przedstawione z innej perspektywy.
@penelope Rozumiem, że OP dba o ten konkretny incydent.Myślę, że chodzi mi o to, że niezależnie od tego jest kilka działań, które można podjąć, które z jakimkolwiek prawdopodobieństwem przyniosą pozytywny rezultat.Podnoszenie świadomości za zamkniętymi drzwiami nigdy się nie zdarza.Podejmujesz wszelkie ryzyko związane z zajęciem stanowiska i tak naprawdę nie masz nic znaczącego, by z tego skorzystać.
#19
+2
Mari-Lou A
2018-11-09 13:32:07 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jak często używano przymiotnika dzierżawczego „jego” lub zaimka „on”? Raz, dwa czy kilka razy? Wygląda na to, że był kiedyś użyty.

Operator przyznał, że to był prawdopodobnie prosty błąd, drobna wpadka , więc powinna traktować to jak jeden. Zignoruj ​​to.

Jeśli zdarzy się to ponownie z tym samym autorem (autorami), nie powinna wahać się przed zwróceniem uwagi redaktorowi lub w przyjaznej, osobistej wiadomości e-mail.

#20
  0
anonymous
2018-11-08 22:13:35 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jest to kwestia, którą najlepiej rozwiązać za pośrednictwem redaktora czasopisma. Ostatecznie najlepszym rozwiązaniem może być zmiana „Przewodnika dla autorów” ze wskazaniem poprawnej formy adresu (np. „Recenzent pierwszy”, „recenzent drugi” lub „oni”). Zmiana „Przewodnika dla autorów” umożliwiłaby także redaktorom w przyszłości poprawianie autorów w celu zapewnienia odpowiednich form adresowania.

Chociaż chęć zwrócenia się do autora jest zrozumiała, nie widzę, jak można to zrobić bez naruszania któregokolwiek z rodzajów ślepej recenzji:

  • Pojedyncza w ciemno - mogą teraz wiedzieć wystarczająco dużo, aby powiedzieć, kim jesteś w polu o niskiej reprezentacji.
  • Podwójnie w ciemno - tak samo jak w przypadku pojedynczego w ciemno, ale z powodów, które zauważyły ​​inne odpowiedzi, nie powinieneś nie zakładać ich narodowego pochodzenia.
  • Triple Blind - tak samo jak powyżej, dodatkowo redaktor ma teraz wystarczająco dużo informacji, aby być może odgadnąć, kim jesteś.

Inną kwestią jest to, czy autor zobaczy Twoją opinię wraz z powiadomieniem o odrzuceniu od redaktora. W zależności od ich podstaw, mogą założyć, że w swojej recenzji byłeś zbyt surowy z powodu mikroagresji. Będzie to również komunikacja jednokierunkowa, co ogólnie powoduje słabe doświadczenie w nauce ze strony autora.

#21
-1
Ken
2018-11-04 19:21:15 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W zależności od kultury reakcja może być zdominowana przez mężczyzn, dlatego termin „on” jest używany bezmyślnie, zwłaszcza jeśli płeć jest nieznana. W imionach też nie ma zawsze informacji o płci - zwłaszcza w różnych kulturach.

Termin recenzent byłby neutralny.

Jest kilka kwestii: Czy jesteś na twarzy- twarzą w twarz lub po prostu na nieznanej odległości w Internecie?

Jeśli nie jesteś z kimś twarzą w twarz, może to nie być ważne i zależy od tego, jak działa Twój pociąg prawdopodobnie nie jest ważne, ale jeśli jesteś znany twarzą w twarz - to na pewno możesz wspomnieć, że lubisz być nazywany ona, a nie on.

W pewnym sensie pozwól nam to tak ująć, jeśli otrzymujesz pracę z powodu „percepcji”, nie zabijaj swojego pociągu. WIESZ, kim jesteś (a może nie i na tym polega problem).

Może chcesz być rozpoznawana jako kobieta osiągająca osiągnięcia, a nie tylko osoba osiągająca sukcesy?

Jeśli ktoś wręcza nagrodę - ktoś lubi być poprawnie określany, ale jeśli zapłacą mi 2 miliony dolarów i zwrócą się do mnie tak, jak wykonała świetną robotę ... no cóż, z pewnością tak i dziękuję.

Oni może źle określić płeć, ale wynagrodzenie i wyróżnienie były prawidłowe. Lepiej niż 0 $ i mówiąc, że Sally wykonała świetną robotę ... po prostu przegapiłem cel.

Znowu, jeśli jestem w sieci, piszę dla kogoś kod, a oni mi płacą i mówią, że jest fantastyczna - cóż, może to pomyłka, może nie ... ale hej, nie znam ich osobiście i może czują się dobrze pracując z nią. Nie powiem im ani nie powiem, czy jestem Żydem, Chińczykiem czy kimkolwiek innym. Chcę tej pracy i mogą powiedzieć człowieku, że Hindus wykonuje świetną robotę ... O ile mi płacą i wysyłają mi prośby o pracę ...

Jest to rozsądna ogólna odpowiedź na temat miejsca pracy, ale pomija akademickie niuanse i specyfikę relacji między recenzentem a redaktorem i autorami.
@StrongBad masz rację, B / C operacja nie podaje „szczegółów dotyczących relacji między recenzentem a redaktorem i autorami”. Innymi słowy, w jaki sposób ci ludzie są znani lub rozproszeni na odległość lub w organizacji (ach), ani specyfika środowiska.Miałem więc nadzieję, że niektóre ogólne wskazówki mogą być przydatne dla operatora przy określaniu kierunku działania. Jej redaktorzy mogą (w zależności od relacji itp.) Po prostu zignorować jej komentarze (dla wygody, np. Test ważności).W którym momencie krótka odpowiedź brzmi: zignoruj to, pozwól mu jechać, zdmuchnij.
@StrongBad Jestem ciekaw, do jakich „niuansów” i „szczegółów” odnosisz się w tym miejscu.Na obecnym etapie i o ile wiem, pytanie to jest klasycznym przykładem pytania [programowanie łodzi] (https://meta.stackexchange.com/a/14486/248000), ponieważ jest całkowicie niezwiązane zakademickich * w szczególności * i może równie dobrze odnosić się do „księgowego i menedżera” lub „sprzedawcy detalicznego i właściciela sklepu”, a zatem jest rażąco nie na temat.Może mógłbyś mnie oświecić, w jakim stopniu to pytanie dotyczy ** dowolnego ** z tematów wymienionych w [centrum pomocy] (https://academia.stackexchange.com/help/on-topic).
Przeglądy @Marco13 mają być bezstronne i związane z pracą oraz unikać problemów osobistych.Recenzent ma pozostać anonimowy, a rozmowy z redakcją są na ogół bardzo ograniczone / nie istnieją.Liczba potencjalnych recenzentów jest ograniczona i istnieje możliwość wystąpienia sprzeciwu.Gdyby to kolega użył niewłaściwej płci na spotkaniu, byłoby to bardziej ogólne dla miejsca pracy.Wreszcie, w akademickim miejscu pracy jest dużo mikroagresji i seksizmu, więc nawet jeśli kwestia ta była przedmiotem ogólnego zainteresowania, wydaje się, że pasuje tutaj.
@StrongBad Problem anonimowości / luzu wygląda na ważny punkt.Ale na tym poziomie analizy należy ją rozpatrywać w podobnych formach w podobnych sytuacjach i jako taka nie jest specyficzna dla środowiska akademickiego.Szersze pytanie brzmi, czy ktoś powinien narzekać na wszystko, co uważa za „mikroagresję”.Możesz go znaleźć wszędzie, jeśli aktywnie go szukasz i chcesz coś poruszyć (właśnie na to chciałem zwrócić uwagę, wspominając o „montażystce”…).Czy tego rodzaju pytanie i uwaga nie wyrządzają więcej szkody niż pożytku?Czas pokaże.Martwię się.
@StrongBad Twój cytat: „recenzje mają być bezstronne… Recenzent powinien pozostać anonimowy i rozmawiać z redakcją…” Odpowiedź jest więc całkiem jasna Zachowaj milczenie.Ponadto pseudonim neutralny kulturowo i płciowo byłby lepszy.
Ta odpowiedź jest ledwie spójna i nie sugeruje, że osoba udzielająca odpowiedzi wie nawet, czym jest recenzja.
@AzorAhai Gdzie op state Peer Review?W ramach wzajemnej oceny analizowane są dane i wnioski.Oceniając manuskrypt, ocenia się poprawność gramatyczną, czytelność;to są dwie różne rzeczy.Przeczytaj ponownie pytanie ops - znajdziesz redaktora terminów, autora, recenzenta i rękopis - wszystkie sugerujące recenzję redakcyjną.W każdym razie mów głośno i zabijaj pociąg z sosem bez powodu.Ponadto redaktor nie może nikomu niczego przekazać, a autorzy mogą po prostu zignorować / zapomnieć lub nie zwracać uwagi na prośbę.W każdym razie zabranie głosu nic nie dało.
@Ken Jak myślisz, kim jest „recenzja redakcyjna”?To jest strona, na której ludzie mogą uzyskać odpowiedzi ekspertów, a nie domysły osób niezaznajomionych ze środowiskiem akademickim.
@Ken Pytanie nie pozostawia wątpliwości, że PO rzeczywiście odnosił się do „wzajemnej oceny”.Przejrzystość prezentacji zawsze była częścią wzajemnej oceny - dane i wnioski muszą być zarówno „jasne”, jak i poprawne.Fakt, że czasopisma coraz częściej oczekują od autorów i recenzentów, że zajmą się gramatyką i składem, jest od dawna znanym problemem.Wzmianka o „pociągu do pieczenia” sugeruje, że sądzisz, że OP płaci się za tę recenzję - co prawie nigdy nie jest prawdą w przypadku recenzji partnerskiej.Z twojej odpowiedzi i komentarzy wynika, że nie jesteś zaznajomiony z akademickim procesem publikacji i recenzji.
#22
-2
O. R. Mapper
2018-11-07 11:59:20 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli odpowiedź dla recenzenta była ograniczona (na podstawie znaków), proponuję ją zignorować.

W takim przypadku „on” jest po prostu jednym z najkrótszych zaimków dostępnych w języku angielskim oraz w tekstach o ograniczonej długości, każdy znak może się liczyć, gdy stara się o dołączenie innego stwierdzenia związanego z treścią artykułu lub recenzji.

To nie znaczy, że nie ma lepszych wyborów, takich jak użycie „R” w odniesieniu do recenzenta (lub „R1”, „R2”, ... w przypadku wielu recenzentów) w stylistycznie niezgrabnym (opartym na aktualnym preferencje, gdzie powtarzające się wzmianki o tym samym przedmiocie są zwykle zastępowane zaimkami - może to oczywiście się zmieniać), ale jest to krótkie i niezależne od płci.

Czy któryś z przeciwników mógłby wyjaśnić, co jest nie tak z tą odpowiedzią?
Nadal zastanawiam się, czy głosować w dół, czy nie (jeszcze tego nie zrobiłem i uważam, że jest to graniczne), moje dwa problemy z twoją odpowiedzią to: a) oferujesz odpowiedź tylko dla jednego konkretnego i niezbyt częstego przypadku (bardzo mała lub nieistotna część opinii, które zrobiłem, miała ograniczoną długość i zwykle pozwalano na załączenie pliku PDF lub pliku tekstowego z odpowiedzią), więc jest to _bardzo_ częściowa odpowiedź oraz b) Osobiście nie zgadzam się, że używanie _they_ zamiast _he_ jestproblem nawet w recenzjach z ograniczoną liczbą znaków - zaimek nie będzie używany więcej niż kilka razy, tworząc narzut ~ 10 znaków.
@penelope:, rozumiem.W przypadku a) myślę, że jest to bardzo zależne od pola.W mojej subdyscyplinie CS ograniczenia długości są prawie normą.Recenzje i odpowiedzi autorów są zwykle wprowadzane w formularzach internetowych, a jeśli przekroczysz limit długości, po prostu nie możesz przesłać swoich danych.Podobnie, wychodząc z pola o ścisłych ograniczeniach długości (w znakach i / lub stronach), ~ 10 znaków, o których wspominasz w b), wydaje mi się cennym zasobem, który może oznaczać dodanie lub usunięcie jednego lub dwóch znaczących słów.W pełni zgadzam się, że ta odpowiedź dotyczy tylko niektórych dziedzin;biorąc pod uwagę różnice ...
... między dyscyplinami akademickimi i kulturami, myślę, że tutaj, w Academia SE, często jest tak, że w przypadku jednego pytania bardzo różne odpowiedzi są w rzeczywistości „najlepszymi” odpowiedziami, w zależności od konkretnych warunków wstępnych z pewnych dziedzin lub krajów.
Jeszcze raz poprosiłbym osoby osłabiające o wyjaśnienie, co jest nie tak z tą odpowiedzią.Jestem raczej zdumiony negatywną odpowiedzią, jaką otrzymuje.Czy jest jakiś faktyczny problem z tym, co napisałem?
Nie oddałem żadnego głosu, ale nie zgadzam się z twierdzeniem i uzasadnieniem „on” jest po prostu jednym z najkrótszych zaimków dostępnych w języku angielskim` Więc jest „it” i skoro już o tym mowa, „ona” dodaje tylko jeden znak,Nie wydaje mi się, żeby wpisanie „ona” wymagało o wiele więcej wysiłku, czasu i miejsca.Nie podoba mi się rozwiązanie akronimów „R1”, „R2” itp., Wydaje się bezosobowe i odczłowieczające (po prostu wyrzucam kilka pomysłów, dlaczego głosy przeciw).


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 4.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...