Pytanie:
Kto decyduje, czy profesor otrzyma stanowisko?
InquilineKea
2012-03-21 06:31:55 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy określa to departament, czy też prezydent ustala kadencję po zaleceniu przez departament? Czy też proces przebiega w obie strony?

A jak to się różni w zależności od instytucji?

Odpowiedź na to pytanie można uzyskać, wykonując szybkie [wyszukiwanie w google] (http://www.google.com/search?q=how+does+a+professor+get+tenure), które zwraca kilka bardzo przydatnych wyników.
Dwa odpowiedzi:
#1
+39
JeffE
2012-03-21 07:46:54 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Oto, jak to działa na mojej uczelni. Istnieje kilka warstw głosów; Widziałem wykładowców odrzuconych na prawie każdym poziomie. Po głosowaniu negatywnym na jakimkolwiek szczeblu, zasadniczo niemożliwe jest, aby kandydat odzyskał równowagę bez oficjalnego odwołania. (Proces odwoływania się jest skomplikowany). Z drugiej strony wiem o negatywnych decyzjach, od których odwołano się na prawie każdym poziomie.

  • Kwiecień: kandydat składa CV i inne dodatkowe materiały.

  • Maj: komisja ds. awansów wydziału podejmuje decyzję tak / nie, czy kontynuować sprawę dotyczącą zatrudnienia. Podejmuje się tutaj bardzo niewielką liczbę decyzji negatywnych , ale tylko w naprawdę rażących przypadkach.

  • Maj: kierownik wydziału wybiera podkomisję złożoną z trzech lub czterech wykładowców z komisji ds. awansów i kadencji do prowadzenia sprawy za pośrednictwem wydziału.

  • Czerwiec: Departament zbiera listy polecające, niektóre od osób zaproponowanych przez kandydata, ale większość osoby wybrane niezależnie przez podkomisję.

  • Sierpień: Podkomisja sporządza wewnętrzną ocenę badań / nauczania / osiągnięć / potencjału kandydata.

  • Wrzesień: Podkomisja przedstawia całą sprawę (życiorys i oświadczenia kandydata, oceny wewnętrzne i listy rekomendacyjne) całemu komitetowi wydziałowemu. Komisja głosuje, czy zalecić kadencję. Większość negatywnych decyzji jest podejmowanych tutaj. Odrzucenie pozytywnej rekomendacji na wyższym poziomie jest dość kłopotliwe dla działu; wskazuje, że albo wydział nie przeprowadził dokładnej oceny, albo (co gorsza) próbował ukryć lub usprawiedliwić oczywistą lukę w historii kandydata. Tak więc ten poziom wydaje się być najbardziej rygorystyczny.

  • Październik: kierownik działu pisze jednostronicowy list podsumowujący sprawę i głosowanie departamentu, a następnie przekazuje kompletny pakiet do dziekan.

  • Listopad-grudzień: komisja ds. awansów uczelni przeprowadza własną ocenę kandydata i głosuje, czy zalecić zatrudnienie. Oceny z większym prawdopodobieństwem opierają się na miarach reputacji i wpływu (odzwierciedlonych w historii publikacji, wzorcach cytowań, historii finansowania i listach polecających) niż na rzeczywistej jakości badań. Wydziały na oddziale kandydata są wykluczone z dyskusji. Tutaj zapadają pewne negatywne decyzje.

  • Styczeń: dziekan pisze jednostronicowy list podsumowujący sprawę i głosowanie komisji, a następnie przekazuje kompletny pakiet do rektora.

  • Luty-kwiecień: komisja ds. awansów kampusu przeprowadza własną ocenę kandydata (głównie, ale nie całkowicie, koncentrując się na tym, czy przestrzegano odpowiednich procedur) i głosuje, czy polecić kadencję. Wydziały w kolegium kandydata są wykluczone z dyskusji. Podejmuje się tutaj bardzo niewielką liczbę negatywnych decyzji. Negatywne decyzje na tym poziomie częściej wiążą się z problemami z nauczaniem (lub surową polityką) niż z badaniami, ponieważ miary jakości badań i ich wpływu są bardzo zróżnicowane na terenie całego kampusu.

  • Maj: rektor pisze jednostronicowy list podsumowujący sprawę i zalecenia komisji, a następnie przekazuje kompletny pakiet rektorowi i rektorowi uniwersytetu. Burmistrz informuje również kandydata o rekomendacji komisji. Oficjalnie jest to pierwsza wiadomość, jaką kandydat otrzymuje na temat swojej sprawy.

  • Lipiec: Kanclerz i prezydent podpisują zalecenia burmistrza, a następnie przekazują je rada powiernicza, która ponownie je pieczętuje. (Oficjalnie myślę, że każdy z tych trzech może unieważnić jakąkolwiek rekomendację dotyczącą awansu, ale nigdy tego nie widziałem i prawdopodobnie spowodowałoby to bunt wykładowców).

Tak, cały proces naprawdę trwa 15 miesięcy.

To prawie dokładnie oś czasu dla naszej uczelni.
Mam pytanie: kiedy wydział awansuje z asst. skojarzyć czy to ostatnie z prof., czy procedura jest taka sama? Czy wydział powinien złożyć wniosek o rozważenie jego awansu?
Wow - bardzo interesujące - bardzo dziękuję za doskonałą analizę! Na marginesie, czy prezydent uniwersytetu nie mógł również odmówić zatrudnienia? A może nie na Twojej uczelni? Czytałem, że Larry Summers konkretnie odmówił zatrudnienia kilku profesorom na Harvardzie.
@Bravo: Ramy czasowe promocji są prawie identyczne, z wyjątkiem daty rozpoczęcia (liczba lat od ostatniej promocji) jest bardziej elastyczna. Komisja ds. P&T wydziału zbiera się wiosną, aby dokonać przeglądu wszystkich profesorów nadzwyczajnych i zdecydować, kogo przedstawić. Ignorując terminy niższego rzędu, gdy tylko komisja uzna, że ​​czyjś pełny przypadek zakończy się sukcesem, zostają postawieni.
@InquilineKea: Myślę, że masz rację; co do zasady kanclerz i prezydent mogą również odmówić urzędu. Ale nigdy nie widziałem, żeby to się stało, a reakcja kadry prawdopodobnie obejmowałaby widły i pochodnie. Zredagowałem ostatni punkt mojej odpowiedzi.
Czy wydział, który został odrzucony, może ponownie złożyć wniosek później (po roku lub więcej), czy też wymagałoby to przejścia procesu odwoławczego?
@Pandora Zazwyczaj decyzja dotycząca zatrudnienia jest „w górę lub w dół” - albo decyzja (lub odwołanie) jest pozytywna i masz staż, albo decyzja (i odwołanie, jeśli istnieje) jest negatywna i masz rok na znalezienie innej pozycji gdzie indziej. Ale profesor zatrudniony na etacie, który odmówił awansu, nadal ma swoje szanse, więc może ponownie złożyć wniosek później (zwykle po co najmniej dwóch latach).
Jak duży jest dział w tym modelu?
Gdziekolwiek od 15 do 100 wykładowców.
#2
+3
Suresh
2012-03-21 06:56:46 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Proces różni się w zależności od miejsca, ale w większości miejsc decyzje techniczne podejmuje wydział i do pewnego stopnia uczelnia. Wyższe poziomy zatwierdzenia koncentrują się głównie na tym, czy przestrzegano odpowiednich procedur.

To powiedziawszy, gdy coś pójdzie nie tak, może pójść źle na każdym poziomie. Zwykle to polityka wykoleje sprawy na wyższych poziomach, a nie same zalety techniczne.



To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...