Pytanie:
Transkrypcja nagrań jest pełna błędów gramatycznych / ortograficznych / formatowych, a wystawca denerwuje się, gdy go informuję
l..
2016-06-02 16:39:00 UTC
view on stackexchange narkive permalink
  • Instytucja w kraju innym niż angielski .
  • Nie znam języka ojczystego tego kraju.
  • Uczyłem się w całości w języku angielskim, a wszystkie moje dokumenty edukacyjne są pierwotnie wydane / wygenerowane w języku angielskim, dlatego nie ma możliwości otrzymania interesującego dokumentu w języku innym niż angielski (odpowiedź Patricii Shanahan jest więc absolutnie nieistotna [ ta odpowiedź] ).

Rodzaje błędów w transkrypcji nagrań

  • Gramatyka
  • Nieprawidłowe tytuły kursów
  • Początkowe litery niektórych nazw kursów są pisane wielkimi literami, a niektórych nie
  • Marginesy, odstępy między wierszami i ogólny format / styl dokument (czysty chaos, ...)
  • Nieprawidłowe użycie the w tytułach kursów (np. Wprowadzenie do matematyki )

Zajmuję się tym problemem od ponad roku. Wykaz moich dyplomów licencjackich jest pełen błędów, nie jednego czy dwóch, ale dziesiątek.

W zeszłym roku, kiedy otrzymałem transkrypcję z pierwszych sześciu ukończonych semestrów, było tak wiele błędów w dokument, że po prostu nie mogłem uwierzyć, że inny uczeń mógł tego nie zauważyć przez lata. Dlatego poszedłem omówić to z osobą wydającą transkrypcję. Po kolei nakreśliłem wszystkie błędy. Jednak na początku byli absolutnie niechętni do modyfikowania jakiejkolwiek części transkrypcji, a nawet powiedzieli mi, że mylę się . Postanowiłem wtedy podać przykłady transkrypcji wydanych w USA i skorzystać z zasobów internetowych i słowników, aby udowodnić swój punkt widzenia, co z kolei sprawiło, że wspomniana osoba była zirytowana i jeszcze bardziej niechętna! Bardziej zaskakująca była dla mnie ich reakcja, gdy wyjaśniłem problemy z marginesami / odstępami między wierszami / stylem / formatem, a ich prosta odpowiedź brzmiała, czy kiedykolwiek zdiagnozowano u mnie OCD.

Mimo to udało mi się naprawić sporo błędów. Teraz, rok później, uzyskałem tytuł licencjata z kompletnym zapisem zaliczeń obejmującym osiem semestrów. Nadal jest wiele błędów: gramatyka, ortografia i nieprawidłowe nazwy kursów. Format dokumentu wygląda strasznie nieprofesjonalnie, z różnymi rozmiarami marginesów na różnych stronach, niespójnymi odstępami między wierszami i niepotrzebnymi białymi spacjami / pustymi obszarami . Wygląda na tani dokument wystawiony przez „ nikogo ”. Gdyby nie ogromna pieczęć uniwersytetu i Ministerstwa Edukacji na każdej stronie, każdy uznałby ten dokument za fałszywy.

Osoba zarządzająca jest tak samolubna, że ​​nie chce się do niej przyznać że ich angielski jest niewystarczający. Ich leksykon jest bardzo ograniczony. Kiedyś byli tak wściekli, gdy wspomniałem o prostym błędzie, że musieli zadzwonić do English Language Centre na mojej uczelni. Centrum stwierdziło jednak, że rzeczywiście wersja, którą podałem jest poprawna, a ta zapisana w transkrypcji jest błędna. Jednak nawet po tym incydencie osoba odpowiedzialna za wydanie transkrypcji nadal niechętnie śledziła wiele moich poprawek.

Jak mam radzić sobie z niekompetencją i niechęcią tej osoby?

Czy powinienem sam stworzyć dokument w LaTeX / Word, wyraźnie podkreślając wszystkie wprowadzone przeze mnie zmiany, a następnie poprosić go o rozważenie wydania dokumentu w ten sposób?

Wow, ten jest naprawdę okropny. Nikt inny nie może dać ci tego papieru?
Już dawno minął punkt, w którym można było tego uniknąć, ale może potraktowałeś go trochę zbyt ostro. Nawet jeśli (być może zwłaszcza jeśli) jest tak niekompetentny, jak mówisz, zbyt duża krytyka z dużym prawdopodobieństwem sprawi, że osoba przejdzie pełną defensywę, a wtedy trudno go przekonać do zrobienia czegokolwiek.
@tomasz Zgadzam się, głównym problemem jest może próba uspokojenia go, co będzie naprawdę skomplikowane.
@Gautier C: Naprawdę nie ma absolutnie nikogo innego, kto mógłby wydać ten dokument. Jest to jedyna osoba odpowiedzialna za wydawanie angielskiej wersji dokumentów edukacyjnych.
Nie byłem dla niego wcale surowy, byłem dla niego niezwykle miły i poprosiłem go bardzo uprzejmie i grzecznie, a po kilku uwagach poczuł się bardzo urażony i zły! Nie widziałem go od około roku, ponieważ nie mieszkam już w tym konkretnym kraju, ale planuję tam pojechać tylko po to, aby po raz ostatni otrzymać nową, „poprawioną” i absolutnie bezbłędną wersję mojego odpisu / dyplomu , więc chcę jakoś sobie z tym poradzić, aby był jak najbardziej schludny.
Czy zapłaciłeś za dyplom?
@CGCampbell W pytaniu nie ma nic, co nie mogłoby się przytrafić również absolwentowi. Również prawidłowo napisana transkrypcja dyplomu licencjata jest ważnym materiałem do aplikacji na studia magisterskie.
Czy byłoby ironią zauważyć, że OP zawiera błędy gramatyczne i interpunkcyjne?
Czy te rzeczy nie są generowane automatycznie przez komputer?
@200_success zdecydowanie nie jest problemem pierwszego świata, widzisz ...
@200_success Ale nawet gdyby tak było, to co z tego? W moim przypadku dokumenty te zostały wygenerowane przez komputer, a później wymagały ręcznej edycji. Czemu? Ponieważ ludzie przechodzący do programu komputerowego nie robili tego właściwie. :RE
@AndrejaKo We właściwych instytucjach nie ma potrzeby interwencji człowieka, poza przyjęciem zamówienia na transkrypcję, naciśnięciem przycisku „Drukuj” i zapieczętowaniem w oficjalnej kopercie. Błędy są tak samo prawdopodobne, jak błąd banku na twoją korzyść. Wydaje się, że jedyną „korzyścią” dla transkryptów generowanych przez człowieka jest to, że można je „ulepszyć” poprzez przekupstwo.
@200_success O to właśnie chodzi, kompetentne instytucje, to właściwie w niektórych obszarach dość duże założenie.
W jakim kraju znajduje się uniwersytet?
Dla jasności, czy jest to transkrypcja w języku angielskim wydana przez anglojęzyczny uniwersytet? Jeśli nie, proszę określić dokładną sytuację (na początku) w pytaniu.
To jest takie tureckie. Jestem całkiem pewien, że to w Turcji.
Czy mógłbyś być bardziej szczegółowy: jaka szkoła w jakim kraju i jaki to był kurs? Czy to szkoła państwowa czy prywatna firma? Czy był to odległy kurs nauki? Czy szkoła jest uznawana za naukę?
W trakcie studiów doktoranckich miałam kursy języka angielskiego, ale mój dyplom był nadal w języku francuskim. Oficjalne dokumenty są zwykle zgodne z przepisami krajowymi. Rzeczywiście, w Brazylii mamy całe kursy języka angielskiego, ale rzadko otrzymujesz oficjalny dokument z uniwersytetu w języku angielskim. Musiałem je oficjalnie przetłumaczyć. Chodzi mi przede wszystkim o to, że oczekiwanie, że transkrypcja będzie w języku angielskim, może być nierozsądne
Miałem ten sam problem, co @FábioDias i rozwiązałem go w ten sam sposób (tłumaczenie przez oficjalny podmiot, patrz odpowiedź poniżej). Nie widziałem w tym żadnego problemu, dopóki nie zacząłem aplikować na uniwersytety za granicą.
@l .. Jeśli chcesz nowych odpowiedzi, musisz wyjaśnić, dlaczego istniejące są „nieistotne”.Możesz także przydzielić nagrodę.
Siedem odpowiedzi:
#1
+100
Patricia Shanahan
2016-06-02 19:08:21 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Proponuję poprosić o kopię transkrypcji w dowolnym języku, w którym emitent pisze najlepiej.

Do niektórych celów, takich jak przyjęcie absolwenta na zagraniczny uniwersytet, może być konieczne opłacenie tłumaczenia uwierzytelnionego przez profesjonalny tłumacz.

O ile nie jest to szczegółowa transkrypcja (te, które unikają ocen za akapity + opisy wykonania), standardowa transkrypcja będzie kosztować bardzo niewiele do przetłumaczenia. Ponadto wiele uniwersytetów jest skłonnych zająć się tłumaczeniem wewnętrznie. Zrobiłem kilka dla siebie i od czasu do czasu widzę e-maile z pytaniami, czy ktoś zna język X, aby pomóc w tłumaczeniu transkrypcji.
@guifa Nie sądzę, aby to faktycznie było możliwe do uogólnienia. Co się stanie, jeśli uczelnia poprosi o pisemny opis realizowanych zajęć oprócz samych ocen? Kiedy ubiegałem się o tytuł magistra na kilku niemieckich uniwersytetach, wszyscy poprosili o pełny opis (punkty bonusowe: Niemcy => potrzebujesz też transkrypcji ze szkoły średniej!), Co ostatecznie kosztowało około 1,5 średniego miesięcznego wynagrodzenia w moim kraju.
Cóż, jak powiedziałem, standardowy zapis (nazwa kursu: ocena). Oczywiście, jeśli istnieją dodatkowe materiały, spowodowałoby to dodatkowe koszty. Mam nadzieję, że w takiej sytuacji, ubiegając się np. O przyjęcie, uczelnia przyjmująca przyjmie nieoficjalne tłumaczenie wnioskodawcy i wyda zgodę pod warunkiem otrzymania oficjalnie przetłumaczonej dokumentacji. Wiele programów w USA zezwala na nieoficjalne transkrypcje podczas procesu składania wniosku, ponieważ wiedzą, że może to kosztować studenta 10–20 USD za transkrypcję na odbiorcę.
To świetny pomysł. Prawdopodobnie mógłby nawet sam to przetłumaczyć i zanieść tłumaczowi do poświadczenia.
@Hadi z mojego doświadczenia wynika, że ​​zazwyczaj im się to nie podoba, ale są otwarci na poprawki, szczególnie w terminologii technicznej. W każdym razie świetna odpowiedź.
Niestety jest to absolutnie niemożliwe, ponieważ oryginalnym językiem dokumentu jest język angielski, czyli dokument w ogóle nie jest wydawany / generowany w żadnym innym języku niż angielski. Jednak to skłania mnie do zastanowienia się, czy byłoby możliwe zabranie dokumentu
@Bert Kraj inny niż angielski odmawia wydrukowania transkrypcji w języku innym niż angielski?
@guifa w Hiszpanii, moi przyjaciele, którzy musieli przetłumaczyć transkrypcję, ostatecznie zapłacili minimum 100 € plus 10-20 € za kopię, a dokument nie jest zbyt szczegółowy.
@Davidmh to raczej drogie. Miałem moje transkrypcje (zarówno licencjackie, jak i magisterskie) przetłumaczone w Hiszpanii za około 45-50, jeśli dobrze pamiętam (jeden nie osiągnął minimum 20 €, a drugi nieco przeszedł). 10-20 na kopię to jednak zdzierstwo, ponieważ poświadczoną notarialnie kopię tłumaczenia można uzyskać za * znacznie * mniej i zachowałoby ono pełną wartość prawną.
#2
+37
Dan Romik
2016-06-02 20:08:27 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wygląda na to, że jesteś w kraju nieanglojęzycznym, i zakładam, że powodem, dla którego potrzebujesz transkrypcji w języku angielskim, jest wykorzystanie w podaniach o pracę lub college w kraju anglojęzycznym. W takim przypadku rozsądną opcją byłoby nic nie robić i po prostu skorzystać z aktualnej transkrypcji. Moje rozumowanie jest takie, że w kraju anglojęzycznym widok oficjalnego dokumentu z błędami gramatycznymi pochodzącego z kraju nieanglojęzycznego (zwłaszcza jeśli jest to kraj, którego ludzie nie mówią zbyt dobrze po angielsku) raczej nie zaskoczy lub kłopoty nikomu. Osobiście czytałem wiele dokumentów napisanych przez ludzi z takich krajów i nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek pomyślałem, że autor listu jest niekompetentny lub nieprofesjonalny z powodu błędów gramatycznych (chociaż mógłbym tak pomyśleć ze względu na treść co piszą, nawet jeśli wypowiadają się bezbłędnie po angielsku; -) ...) I oczywiście nie jesteś nawet autorem transkrypcji! Tak więc, na twoim miejscu jedyne błędy, którymi bym się poważnie martwił, to albo błędy rzeczowe, albo błędy gramatyczne, które są tak poważne, że stwarzają ryzyko, że niektóre fakty zostaną źle zrozumiane (lub niezrozumiane) przez czytelnika twojego zapisu. / p>

Mając to na uwadze, jeśli nadal obawiasz się błędów stanowiących dla Ciebie zagrożenie, przychodzą mi do głowy następujące dodatkowe opcje:

  • Pobieranie transkrypcji w język Twojego kraju i wykonanie tłumaczenia przysięgłego (świetna sugestia Patricii Shanahan!).

  • Samodzielne tworzenie poprawnej transkrypcji w języku angielskim w programie Word / LaTeX zgodnie z sugestią i dołączanie jej (wraz z oryginalną transkrypcją) do aplikacji z notatką informującą, że poprawiłeś błędy gramatyczne w oryginalnym transkrypcie i dołączasz to dla wygody czytelnika. Poleciłbym to tylko wtedy, gdy nieoficjalna poprawiona transkrypcja nie wydaje się podejrzanie „poprawiać” (w sposób, który może wydawać się nieuczciwy) pewne niejednoznaczne fakty w oryginalnej niegramatycznej wersji.

  • Dołączanie notatki do każdego przesłanego wniosku, która zawiera niegramatyczny transkrypcję, w której przepraszasz za błędy gramatyczne w transkrypcji i wyjaśniasz, że dołożyłeś wszelkich starań w dobrej wierze, aby je poprawić, ale nie powiodło się to z powodu niekompetencji usługodawcą na Twojej uczelni. Ewentualnie dołącz listę wyjaśnień w celu skorygowania niejasności lub drobnych zniekształceń wynikających z błędów gramatycznych w transkrypcji.

  • Wreszcie, zawsze istnieje możliwość kontynuowania poszukiwania donkiszotycznego uzyskać bezbłędną angielską transkrypcję od nieprofesjonalnego urzędnika, składając skargę do swojego przełożonego lub starszego administratora. Wygląda na to, że zmarnowałeś wystarczająco dużo czasu i wysiłku, robiąc to, więc nie polecam tego (w szczególności, ponieważ zasugerowałem kilka innych sposobów działania, które wydają się odpowiednie do rozwiązania problemu), ale tylko Ty możesz zdecydować, jak ważne to dla ciebie.

Powodzenia!

„nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek myślał, że autor listu jest niekompetentny lub nieprofesjonalny” - chyba że źle rozumiem związek między uczniem a jego transkrypcją, w tym przypadku nie masz nawet żadnych interesów z * pisarzem *.
@O.R.Mapper rzeczywiście, dobra uwaga! Zredagowałem odpowiedź, aby o tym wspomnieć.
Z drugiej strony, błędy formatowania (marginesy, odstępy między wierszami itp.) Wyglądają nieprofesjonalnie, niezależnie od języka.
#3
+19
David Richerby
2016-06-04 00:36:47 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Szczerze mówiąc, musisz wybierać bitwy, w których warto walczyć. Niespójna wielkość liter w tytułach kursów, słabe marginesy i słabe odstępy między wierszami nie są wcale istotne. Skoncentruj swoją energię tam, gdzie może Ci to przynieść korzyści, na przykład na błędach w nazwach kursów.

#4
+11
Burak Ulgut
2016-06-02 17:50:31 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Poleciłbym udać się do jego bezpośredniego przełożonego. Niezależnie od tego, czy jest to kierownik spraw studenckich, kierownik wydziału czy dziekan, ktokolwiek podpisze wypłatę, powinien być w stanie coś z tym zrobić. W końcu jest to reputacja uniwersytetów i przez skojarzenia ich. Jeśli jest to nie do przyjęcia dla studenta, który uzyskał stamtąd dyplom, powinno być nie do zaakceptowania dla prowadzących go osób.

JEST szefem spraw studenckich, nikt wyżej od niego nie mówi po angielsku. Właściwie zakładam, że podpisuje własną wypłatę, poważnie, jest szefem wielu, wielu rzeczy. I ma Pan bardzo dobrą rację w ostatnim zdaniu i niestety właśnie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że to śmieszne, że w dokumencie jest mowa o tym, że język nauczania przez cały 4-letni okres mojego licencjat był angielski, ale w transkrypcji są te wszystkie błędy… Jak ktoś, patrząc na transkrypcję, doszedłby do tak ogromnego paradoksu?
Powiedziałbym, że jedyną opcją jest przyjęcie tego, kto byłby dla ciebie życzliwy. Kogoś, kto często ma do czynienia z zagranicznymi uniwersytetami. Może kierownik Twojego wydziału lub dziekan?
@Bert Dlaczego nie mógłbyś rozmawiać z jego przełożonym w jego ojczystym języku?
@Myles Ostatnia zmiana pytania brzmi: „Nie znam języka ojczystego tego kraju”.
#5
+4
biohazard
2016-06-08 14:03:09 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Moja uczelnia (kraj nieanglojęzyczny) nie wydaje żadnych dokumentów w języku angielskim. Ta opcja jest po prostu niedostępna, a uniwersytety w krajach nieanglojęzycznych NIE mają obowiązku wydawania dokumentów w języku angielskim.

Oryginał dokumentu w języku oryginalnym może zostać przetłumaczony przez profesjonalnego tłumacza. W moim przypadku Ambasada kraju, do którego aplikowałem, poleciła mi zarejestrowanego tłumacza. Na koniec przesłałem kopię oryginalnego dokumentu wraz z oficjalnym tłumaczeniem. Ten rodzaj tłumacza zapewnia przetłumaczone dokumenty ze stemplem i numerem śledzenia.

Może to trochę kosztować, ale przede wszystkim pozwoliłoby uniknąć kłopotów związanych z koniecznością zajmowania się administracją. Po prostu poproś ich o transkrypcję w ich ojczystym języku. W połączeniu z oficjalnie wyglądającym tłumaczeniem będzie wyglądać bardziej profesjonalnie niż dokument, który posiadasz, a tego rodzaju układ jest powszechnie akceptowany.

Wykształceni ludzie mają świadomość, że angielski nie jest głównym językiem na wszystkich uniwersytetach na świecie.

Nie rozumiem, dlaczego to zostało odrzucone. Jest to najbardziej ogólna / pomocna odpowiedź w tej sytuacji. Zwróć uwagę, że w niektórych krajach zagraniczne dyplomy muszą zostać „poświadczone” w ambasadzie drugiego kraju w kraju, w którym został uzyskany. Np. Dyplomy USA muszą być poświadczone w ambasadzie Brazylii w USA, zanim spróbujesz coś z nimi zrobić w Brazylii.
Na początku wydaje mi się, że opublikowałem go ze zbyt dużą liczbą szczegółów (konkretne kraje, których dotyczy problem, i możliwość sprawdzenia przez uniwersytet i stemplowania osobistego tłumaczenia), może ktoś uznał to za zbyt szczegółowe i / lub nie spodobał mu się pomysł osobiste tłumaczenie? Tylko zgaduję. Zredagowałem swój post po głosowaniu przeciw, aby był bardziej ogólny.
„Oryginalnym” językiem moich dokumentów jest angielski, są one pierwotnie napisane po angielsku, ponieważ mój program był w całości prowadzony w języku angielskim, a wszystkie kursy mają tylko angielskie nazwy.
#6
+1
Alexander
2016-06-04 16:19:55 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W zależności od kraju możesz mieć możliwość wniesienia sprawy do sądu. Wraz z czesnym zapłaciłeś za certyfikat, a kurs angielskiego wymaga oczywiście certyfikatu z języka angielskiego, a nie Pidgin English. Ale nie polecałbym takiego podejścia, wymaga to czasu, a wynik jest nieznany.

Aby zmusić biurokratów do pracy, możesz przekazać to lokalnym mediom. Media zazwyczaj lubią historie typu „administracja jest niekompetentna”. Niektóre tabloidy mają nawet całą sekcję, która pomaga swoim czytelnikom w walce z potworami biurokracji (i oczywiście raporty z tych walk). Co więcej, zbliża się głupi sezon, myślę, że biorą każdą historię, którą dostaną.

Wtedy mogą pojawić się szkolne media. Moja uczelnia ma własną studencką audycję radiową i gazetę studencką i obie byłyby zainteresowane takimi historiami. Ale z drugiej strony mój certyfikat z angielskiego wydaje się być bezbłędny.

#7
  0
Tom Park
2016-06-02 21:13:55 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Wydrukuj, zanieś do biura administracji szkoły i pokaż, co należy naprawić. Sam tego użyłem, ponieważ byłem w podobnej sytuacji. Dopóki nie zmienisz ocen / GPA, nie powinno być problemów z umieszczeniem ich insygniów na stałej transkrypcji z powodu błędów literowych.

Edytowałem to z mojego poprzedniego oświadczenia od Ben miał rację, moja oryginalna metoda może być postrzegana jako nieco nieetyczna

To naprawdę zły pomysł. Nie spodziewałbym się, że jakikolwiek renomowany wydział rekrutacji i rejestrów zgodzi się, aby studenci redagowali własne transkrypcje.
@Ben masz absolutną rację. Żadna renomowana szkoła / uniwersytet nie poparłaby tego pomysłu. Ale kiedy jesteś oparty o ścianę, musisz zrobić to, co musisz. Tak długo, jak OP nie krzyczy i nie wywoła sceny, nie rozumiem, dlaczego OP nie może wprowadzić swojej wersji i kazać im porównać ją z wersją z błędami, aby administracja mogła zobaczyć, skąd bierze się frustracja OP.
@BenCrowell - jest oczywiste, że nie jest to renomowana szkoła.
Kciuki w górę za pragmatyczne podejście.


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...