Pytanie:
Zapobieganie wyciekaniu dokumentów egzaminacyjnych / oszukiwaniu za pomocą aparatów telefonicznych?
The Byzantine
2014-06-09 02:18:33 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pracuję w instytucji edukacyjnej, w której dokumenty egzaminacyjne są uważane za chronione. Wyciekanie arkusza pytań egzaminacyjnych i robienie fotokopii lub robienie zdjęć aparatem jest uważane za nielegalne i surowo zabronione. Nie jestem tutaj, aby dyskutować o tej polityce, ale zapytać o najlepsze sposoby jej egzekwowania. Studenci robili zdjęcia prac egzaminacyjnych w czasie egzaminu, przeciekając je na kolejne sesje lub wrzucając je z rozwiązaniami i często sprzedając studentom kolejnych semestrów. Chociaż nie używamy tych samych pytań między semestrami, czasami wykazują one pewne podobieństwa w przypadku niektórych kursów.

Mimo ścisłej inwigilacji i próśb, aby nie zabierać telefonów komórkowych na salę egzaminacyjną, doszło do pewnych incydentów. Szafki nie wchodzą w grę, podobnie jak zbieranie wszystkich telefonów komórkowych przed egzaminem. Byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie.

A co powiesz na „jeśli zobaczymy, że podczas egzaminu obsługujesz telefon komórkowy, zostaniesz wyrzucony z dużym F”? Oczywiście komunikowane * jasno * na początku kursu, na początku egzaminu i wiele razy pomiędzy. Jeśli telefon zacznie dzwonić, właściciel powinien po prostu pozwolić mu dzwonić (a potem być pod pręgierzem swoich kolegów z klasy).
Zrobiliśmy to. Śmiem twierdzić, że niektórzy uczniowie podejmują ryzyko i nadal to robią. Jeśli uczeń na pewno wie, że mu się nie udaje, nie ma nic do stracenia. Próbuje więc na tym zarobić lub znaleźć rozwiązania w nadziei, że następny egzamin będzie podobny.
Odbierz telefony od każdego ucznia przed egzaminem.
Dlaczego zbieranie telefonów nie wchodzi w grę?
Jeśli rozwiązaniem jest odbiór telefonów komórkowych, skąd będziesz wiedzieć, czy masz wszystkie telefony komórkowe? Na przykład widziałem przypadek, w którym uczeń miał cztery telefony komórkowe. Co jeśli ktoś słusznie twierdzi, że nie ma telefonu komórkowego? W końcu wszystko sprowadza się do uczciwości.
Osoby prowadzące egzamin @AndrejaKo Solution:. Jeśli podczas egzaminu opiekun zobaczy kogoś z telefonem komórkowym, podejdź do egzaminu, rozerwij egzamin przed uczniem i wyrzuć go.
@user11192 Rzeczywiście, ale wtedy nie ma potrzeby tracić czasu na zbieranie telefonów.
W zależności od kraju, w którym się znajdujesz, odbieranie telefonów może być postrzegane jako naruszenie prywatności. To również koszmar logistyczny, jeśli masz więcej niż garstkę studentów. nie zapominaj o odpowiedzialności za telefony w przypadku, gdy ktoś zostanie zgłoszony, zgubiony lub skradziony.
@AndrejaKo Tak, mój błąd, zgadzam się: zbieranie telefonów to strata czasu. Moim zdaniem bardziej efektywne byłoby nadzorowanie egzaminów.
Jeśli zobaczymy, że podczas egzaminu obsługujesz telefon komórkowy, zostaniesz wyrzucony z dużym F, **, a my zatrzymamy Twój telefon **. (ha ha tylko poważne)
Jeśli ludziom uda się zrobić zdjęcia arkuszy egzaminacyjnych, powinieneś naprawdę martwić się o nich za pomocą smartfonów i tym podobnych do oszukiwania dla siebie (a nie dla przyszłych studentów), np. Komunikując się z zewnętrznym pomocnikiem lub używając CAS w matematyce -ciężkie pola, ponieważ jest to znacznie łatwiejsze do ukrycia. Z tego drugiego powodu, a nie z powodu nieszczelności egzaminów, studenci są zwykle zobowiązani do wyłączenia dowolnego urządzenia elektronicznego i trzymania go w torbie lub czymś podobnym, do którego nie mogą sięgnąć bez zwracania uwagi i nie mogą sięgać bez nadzoru podczas egzaminu.
Możesz skonfiskować mój telefon, ale powodzenia w znalezieniu miejsca, w którym trzymam węgiel i pergamin kalki kreślarskiej.
Po prostu każę moim uczniom włożyć telefony komórkowe do plecaków i przyłożyć je do ściany w klasie. Jednak może nie być tak łatwo w dużej klasie.
@coburne: lub, wiesz, twoja pamięć. Może jestem niezwykły, ale kiedy wychodziłem z egzaminu, czasami * pamiętałem * niektóre z tego, co robiłem przez ostatnie 3 godziny ...
Czytając to wszystko, nagle odczuwam ulgę, że po prostu przekazujemy nasze egzaminy samorządowi uczniowskiemu, który organizuje dystrybucję kopii starych egzaminów. Oznacza to dla nas trochę więcej pracy przy przygotowywaniu egzaminów, ale poza tym dużo mniej kłopotów.
Dlaczego studenci mogą mieć nawet telefony w sali egzaminacyjnej? Na każdym egzaminie, jaki kiedykolwiek zdawałem (w Wielkiej Brytanii), musiałem zostawić cały dobytek poza przezroczystą torbą stacjonarną przy drzwiach ...
Nawet jeśli żaden uczeń nie ma telefonu ani żadnego materiału do zapisania pytań, nie ma absolutnie nic, na co możesz liczyć, aby powstrzymać ich przed omawianiem pytań i wspólnym przywoływaniem ich po egzaminie.
@SimonW A jak sprawdzają? W większości krajów nauczyciele nie są urzędnikami publicznymi, co oznacza, że ​​jeśli poprosisz ucznia o opróżnienie kieszeni, a on powie „Nie”, nauczyciel nie będzie mógł nic z tym zrobić. Nie możesz nawet zabronić uczniowi przystąpienia do egzaminu bez dowodów jego przewinienia. Jedynym sposobem na to byłoby wezwanie policji na każdy egzamin i pozwolenie im na przeszukanie ...
@Bakuriu hmm, zawsze zakładałem, że odmowa pozostawienia rzeczy pod drzwiami będzie skutkowała dyskwalifikacją z egzaminu. Nie znam jednak dokładnej sytuacji prawnej.
@SimonW A jeśli student stwierdzi, że nie ma przy sobie żadnych rzeczy? Ponieważ nie możesz ich przeszukać, nie możesz niczego udowodnić. I nie możesz powstrzymać ich przed przystąpieniem do egzaminu bez wyraźnych dowodów (jeśli nie chcesz iść na proces ...).
@Bakuriu no cóż, nie mogą zabrać na biurko niczego poza przezroczystym piórnikiem. Jeśli mają telefon ukryty przy sobie, zadaniem osoby nadzorującej jest upewnienie się, że nie używa go do oszukiwania podczas egzaminu. O to właśnie chodzi w posiadaniu tam nadzorcy ... oczywiście, ktoś może to zrobić, ale nigdy nie wyeliminujesz * wszystkich * oszustw. I IMHO, jeśli pozwalasz uczniom zdawać smartfony na egzaminach, aparaty są najmniejszym zmartwieniem ...! Naprawdę nie sądzę, żeby był to inny problem niż inne przedmioty - niedozwolone na sali egzaminacyjnej.
Nie ma sensu wymuszać czegoś, co jest głupie. Unikaj tego tak daleko, jak tylko możesz.
Leniwy profesor chce co roku używać tych samych pytań egzaminacyjnych, ale uważa, że ​​unikanie pracy nie jest takie proste! Przepraszam, ale moje współczucie jest bardzo ograniczone.
Jedenaście odpowiedzi:
#1
+93
Trylks
2014-06-09 15:31:37 UTC
view on stackexchange narkive permalink

To nie jest odpowiedź, której chcesz, ale muszę ją wyrzucić z piersi. (Moje doświadczenie to inżynieria).

Najlepszym, najskuteczniejszym i najłatwiejszym sposobem całkowitego uniknięcia robienia przez uczniów zdjęć egzaminów, sprzedawania ich i czerpania z tego zysków jest:

Publikuj online wszystkie poprzednie egzaminy jako zeszyt ćwiczeń.

Pytania na egzaminie i ćwiczenia wykonane przed egzaminem nie powinny różnić się bardziej niż egzamin i egzamin poprzedni, właściwie stare egzaminy to doskonałe ćwiczenia i praktyka.

Chodzi o to, że studiowanie kursów i wykonanie kilku egzaminów / ćwiczeń powinno być łatwiejsze i prowadzić do większego sukcesu niż sprawdzenie całej kompilacji z poprzednich egzaminów, które i tak powinny doprowadzić do dobrej znajomości treści kursu (w sposób bardziej żmudny niż czytanie teorii i sprawdzanie jej na kilku egzaminach).

Osobista historia: Kiedy byłem w liceum, praca domowa byłaby znacznie trudniejsza niż egzaminy, każdy, kto odrabiałby pracę domową (opcjonalnie), miałby dobre kwalifikacje, a kwalifikacje wo odzwierciedlać rzeczywistą dobrą wiedzę na ten temat. Na uczelni były ćwiczenia, ale były wyjaśniające i bardzo podstawowe, pytania na egzaminie były dużo trudniejsze. To sprawiło, że ćwiczenia były bezużyteczne, uczniowie potrzebowali egzaminów z poprzednich lat, aby poćwiczyć w odpowiadaniu na pytania, a ja tego nienawidziłem.

+100, gdybym mógł. To jedyne rozsądne rozwiązanie.
To świetne rozwiązanie czyjegoś problemu, po prostu nie odpowiada na pytanie. Wydaje się mało prawdopodobne, aby osoba pytająca mogła zmienić politykę uniwersytetu lub nawet odmówić jej egzekwowania. Więc to nie jest dalekie od odpowiedzi „rzuć pracę i zdobądź właściwą”. Z drugiej strony, gdyby to osoba odpowiedzialna za polisę pytała, zasługiwałaby na to, aby każdy, kto pracuje na odpowiednim uniwersytecie lub po prostu uczęszczał na odpowiednią uczelnię, miałby coś w głowie z odpowiednimi egzaminami.
Zastanawiam się, czy można wymyślić nieskończoną liczbę problemów, które znacznie się od siebie różnią. W pewnym momencie możesz się wyczerpać i skopiować stare problemy z zasobów. Jeśli twoje zasoby są duże i większość problemów różni się od siebie, masz przewagę. Uczniowie będą musieli albo wkurzyć je wszystkie, albo nauczyć się rozwiązywać wszystkie / większość z nich.
@BoratSagdiyev podaż problemów może (w skrajnym przypadku) składać się z jednego pojedynczego problemu (lub jednego typu problemu), ale jeśli tak było, to studenci powinni uczyć się tylko na tym kursie, aby rozwiązać ten (rodzaj) problemu. Celem lekcji i ćwiczeń jest pomoc uczniom w nauce, a celem egzaminów jest sprawdzenie, czy się nauczyli, nakładanie się tematów i pytań w obu kwestiach powinno być bardzo znaczące. Moglibyśmy uznać, że egzamin jest podobny do testu jednostkowego, zestaw egzaminów powinien zapewniać dobre pokrycie materiałów szkoleniowych. (patrz następny komentarz)
@BoratSagdiyev Jeden egzamin może nie obejmować wszystkiego, na przykład z powodu długiego kursu i ograniczonego czasu na egzamin. Ale zestaw wszystkich egzaminów powinien obejmować jak najwięcej z treści kursu, a jeśli jakaś część nie jest objęta (bezpośrednio lub pośrednio), to może ta część nie jest tak istotna i powinna zostać usunięta. Dla mnie sprawdzenie, czy uczeń zdobył jakąś wiedzę, jest podobne do sprawdzenia, czy jakiś kod działa. Zakres egzaminów jest powiązany z [zasięgiem testów jednostkowych] (http://en.wikipedia.org/wiki/Code_coverage).
+1 Publikowanie egzaminów z poprzednich semestrów *** przed rejestracją na zajęcia *** ułatwia studentom wybór technicznych przedmiotów do wyboru, które są odpowiednie dla ich przyszłej kariery. Interesuje mnie rozwiązanie problemu ** X **, egzamin (y) z ostatniego semestru z klasy ** Y ** ma podobny problem. Założę się, że mogę nauczyć się rozwiązywać problemy takie jak ** X **, biorąc udział w zajęciach ** Y **.
#2
+89
AndrejaKo
2014-06-09 04:20:08 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Będę trochę szorstki i powiem, że twoja sprawa jest skazana na niepowodzenie, jeśli chcesz rozwiązać problem tylko poprzez pilnowanie studentów.

Stało się tak, że pewne czynniki przyczyniły się do powstania atmosfery, w której posiadanie kopii poprzednich egzaminów jest korzystne, a Twoi uczniowie są wystarczająco zmotywowani, aby zaryzykować otrzymanie kopii. Tradycja motywacji pieniężnej jeszcze bardziej pogarsza sytuację.

Na poprzednim uniwersytecie miałem okazję być świadkiem ewolucji zaawansowanych technologicznie systemów kopiowania. Na początku nikt nie sprawdzał telefonów komórkowych, ponieważ mieli złe aparaty i nie byli tak popularni, potem popularne stało się kopiowanie telefonów komórkowych. Wówczas weszły do ​​użytku detektory telefonów komórkowych o różnym stopniu zaawansowania. Następnie oszuści przenieśli się na inne urządzenia.

Obecnie urządzenia szpiegowskie są tanie i powszechnie dostępne i stanowią kolejny logiczny krok w stosunku do aparatów w telefonach komórkowych. Czy zamierzasz teraz zacząć sprawdzać zegarki swojego ucznia? A może przyciski, okulary, a nawet długopisy? A co z kalkulatorami (OK, ten konkretnie nie jest najlepszym przykładem, ale jeśli będzie popyt, nadejdzie podaż), których użycie może być nawet dozwolone w niektórych egzaminach? Czy zamierzasz mieć w swoim zespole eksperta od sprzętu szpiegowskiego, który sprawdzi, czego używają twoi uczniowie? A jeśli uwarzą w domu jakiś sprzęt?

A jeśli ktoś faktycznie ukradnie fizyczną kopię pytań? To faktycznie wydarzyło się w mojej poprzedniej szkole. Guy (nie student w szkole) przyszedł do sali wykładowej, w której przeprowadzano egzamin, czekał, aż asystenci udzielą pytań, a następnie ruszył w kierunku wyjścia z arkuszem pytań, przejeżdżając przez każdego, kto próbował go powstrzymać. Było nawet nagranie z monitoringu wideo przedstawiające jego czyn, a przy wejściu do szkoły umieszczono list gończy, ale nic to nie pomogło. Ten konkretny problem został rozwiązany, prosząc o identyfikatory przed przekazaniem pytań, ale pokazuje on tendencję do eskalacji, która może się zdarzyć.

Następnie, co się stanie, jeśli grupa uczniów zorganizuje się z myślą o zapamiętaniu szczegółowych pytań bez żadnych pomocy technicznych? Dosłownie nie ma sposobu, aby temu zapobiec.

Im bardziej naciskasz na ofensywę antytechnologiczną / przeciwko oszustwom, nie pozbawiając motywacji do oszukiwania, tym większe jest ryzyko, że zamiast tego utworzysz rdzeń półprofesjonalni oszuści, którzy będą mieli powiązania ze źródłami odpowiedniego sprzętu do oszukiwania i będą służyć jako kadra, która będzie szkolić przyszłe pokolenia i pogłębiać problem. Na przykład w moim rodzinnym mieście pewnym sposobem wykrycia obecności uczelni wyższej jest duża koncentracja ulotek reklamujących wynajem i sprzedaż sprzętu szpiegowskiego.

Jedynym pewnym sposobem (o którym przynajmniej mogę wymyślić) rozwiązania problemu jest wycięcie go u źródła i pozbycie się motywacji do robienia zdjęć z poprzednich egzaminów. Poświęć trochę czasu na przeanalizowanie wszystkich czynników, które mogą prowadzić do takiego zachowania i sprawdź, czy rzeczywiście możesz wpłynąć na którykolwiek z nich w znaczący sposób. Chociaż pytania się nie powtarzają, z odpowiedzi uczniów wynika, że ​​oglądanie poprzednich egzaminów jest w pewnym sensie korzystne. To normalne, że pytania są podobne, ponieważ prawdopodobnie istnieje kilka podstawowych pojęć, których uczniowie powinni się nauczyć, a wiedza musi zostać przetestowana. Jeśli uczniowie są już świadomi tego, co znajdą na egzaminie, nie ma potrzeby sprawdzania, jak dokładnie wygląda arkusz z pytaniami. Jeśli egzaminy mają być niespodzianką, zastanów się, czy rzeczywiście odpowiednio przygotowujesz uczniów do egzaminu.

Jeśli zagłębianie się w rozwiązanie takiego problemu nie jest prawdziwe motywem, wtedy najlepiej byłoby skorzystać z rady odpowiedzi Moriarty'ego. Będziesz robić coś „bezpośrednio” i prawdopodobnie nie będziesz zbytnio kwestionować istniejących zasad.

+1, Eliminacja motywacji to jedyny prawdziwy sposób na pilnowanie uczniów. Co więcej, możesz sprawić, że obejrzenie poprzednich egzaminów negatywnie wpłynie na wynik egzaminu, sprawiając, że pytanie będzie wyglądało prawie dokładnie tak, jak pytanie z poprzedniego egzaminu, ale rozwiązanie będzie zupełnie inne. Jeśli jesteś nauczycielem, bardzo polecam zajęcie się motywacją, zawsze możesz powiedzieć administratorom, że robisz wszystko, co w ich mocy, uważając na telefony komórkowe.
Jak proponujesz zminimalizować zachętę? Dwa sposoby, które przychodzą mi do głowy, to (a) publiczne udostępnienie przeszłych egzaminów lub (b) napisanie specjalnych egzaminów przykładowych, jeśli jeszcze ich nie ma, aby uczniowie mieli pojęcie o tym, do czego służą.
@Moriarty W mojej obecnej szkole ćwiczę zarówno (a), jak i (b). Niektórzy nauczyciele wolą również przygotowywać przykładowe egzaminy zamiast egzaminów przeszłych. Inną odmianą stosowaną na niektórych zajęciach do egzaminów w połowie semestru jest praca domowa. Na przykład zadania domowe niosą ze sobą 5% -10% (więc są niskie ryzyko) wyniku całkowitego i są podobne do treści egzaminu w połowie semestru. Ci, którzy wykonują HW poprawnie, zdobywają punkty, a ci, którzy nie, otrzymują informację zwrotną przed egzaminem, dzięki czemu wiedzą, gdzie poprawić. Oczywiście takie podejście wymaga większych zasobów wydziału i może być trudne dla dużych klas.
Zgadzam się, że jest coś nie tak w sposobie, w jaki nauczasz i przeprowadzasz egzaminy, skoro przeglądanie poprzednich prac egzaminacyjnych daje taką przewagę. Na mojej uczelni poprzednie egzaminy można było pobrać ze strony kursu.
@Moriarty: Mam ulotkę, w której odpowiedziałem na kilka pytań z poprzednich egzaminów. Są one publikowane w systemie zarządzania uczeniem, aby wszyscy uczniowie mogli je zobaczyć. Ponieważ używam wielu pytań opisowych, dołączam również rzeczywiste odpowiedzi studentów (oczywiście usunięte nazwiska), wraz ze szczegółowymi wyjaśnieniami, dlaczego uczeń A otrzymał pełne zaliczenie, a student B nie. Nie posunąłem się nawet do rozdawania całych egzaminów, ale wykonanie tej reprezentatywnej próbki wydaje się eliminować wiele niepokoju u studentów.
Najwyraźniej niektórzy też szukają [szpiegowskich rzeczy podczas egzaminów] (http://kotaku.com/chinese-test-cheating-tools-look-like-something-out-of-1587970164)
Moim ulubionym rozwiązaniem jest użycie tego samego pytania podstawowego, ale zmiana sformułowania, aby odpowiedź została zmieniona. Zamiast "A zrobił B ... to jest przykład tego?" zmieniasz to na "A zrobił C ... to jest przykład czego?" - z tymi samymi odpowiedziami wielokrotnego wyboru. Ktoś naiwny co do pytania nie zostanie spełniony, ale ktoś, kto przestudiował poprzednią wersję, będzie bardziej skłonny rozpoznać pytanie i odpowiedzieć na nie na pamięć ... niepoprawnie. W ten sposób wykorzystujesz wrodzone poznanie oszustów przeciwko nim, ale minimalizujesz obciążenie twórców testów.
Kiedyś oblałem kurs i zostałem odprowadzony do dziekanatu przez ochronę kampusu, ponieważ zapomniałem zdjąć zegarek przed * wejściem * na salę egzaminacyjną. Zapomnij o fantazyjnych zegarkach szpiegowskich, to był analogowy zegarek na rękę.
Na początek możesz dostarczyć im wszystkie długopisy i ołówki według ich wyboru. W ten sposób eliminowane jest jedno duże źródło błędów. Jeśli chodzi o super ukradkowe błędy, co powiesz na walkę z technologią szpiegowską za pomocą technologii szpiegowskiej, tj. Narzędzi zwiadowczych i wywiadowczych? Dectors do kamer - http://www.brickhousesecurity.com/category/counter+surveillance/hidden+camera+detectors.do
Możesz również pozwolić każdemu uczniowi przejść przez elektromagnes przemienny klasy MRI, który przynajmniej stwarza istotne ryzyko smażenia urządzeń elektronicznych (nie jest to poważna sugestia).
„Następnie, co się stanie, jeśli grupa uczniów zorganizuje się z myślą o zapamiętaniu szczegółowych pytań bez pomocy technologicznej? Dosłownie nie ma sposobu, aby temu zapobiec”. Brawa dla tego, musiałem tego osobiście doświadczyć i to był test, który został opublikowany online 48 godzin po egzaminie.
#3
+13
Village
2014-06-09 04:30:19 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Projektując pracę egzaminacyjną, umieść mniej elementów na stronie. Aby zmniejszyć marnotrawstwo papieru, można to osiągnąć, używając arkuszy egzaminacyjnych formatu A5, utworzonych przez umieszczenie dwóch arkuszy egzaminacyjnych na jednym arkuszu, a następnie przecięcie stron na pół. Nie przeszkodzi to uczniom w robieniu zdjęć, ale będzie oznaczać, że każde zrobione przez nich zdjęcie będzie oznaczało mniej informacji o egzaminie. Uczeń będzie musiał częściej wyjmować aparat, aby zdać cały egzamin, co zwiększa szanse, że Twoi opiekunowie, którzy powinni uważnie obserwować pokój, złapią go.

lub drukuj dwustronnie, ale tylko jedno pytanie na stronie. Jeśli jest wiele pytań, możesz otrzymać bardzo małe pakiety egzaminacyjne (wielkości karty z notatkami) z jednym pytaniem na stronie.
#4
+12
Moriarty
2014-06-09 03:17:51 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Spraw, aby kara za bycie złapanym była dobrze znana. Dołóż wszelkich starań, aby wyśledzić sprawców i upublicznij przestępstwo i karę.

Możesz ustawić jeden lub dwa tanie aparaty, aby robić zdjęcia w wysokiej rozdzielczości w określonych odstępach czasu, powiedzmy co 15 sekund (upewniając się, że wszystko jest koszerne zgodnie z prawem i ostrzegając uczniów). Wiem, że kompaktowe aparaty firmy Canon „zhakowane” oprogramowaniem CHDK mogą to zrobić. Nie używaj lustrzanki, mają hałaśliwe okiennice. Jeśli dowiesz się, że wyciekł egzamin, powinieneś być w stanie przeczesać archiwum i złapać sprawcę. Tak, to ekstremalne rozwiązanie - ale także taktyka zastraszania.

Wykrywacze telefonów komórkowych to kolejna możliwość złapania przestępców na gorącym uczynku, choć w żadnym wypadku nie są niezawodne. Włączenie trybu samolotowego sprawiłoby, że byłyby bezużyteczne.

Utrudnij obrażanie się, konfiskując telefony komórkowe na początku egzaminu. Nie przestanie to jednak obrażać z premedytacją - nie możesz lekceważyć!

Tak, twierdzisz, że to wykluczone. Ale jestem naprawdę zaskoczony, że nie jest to polityka instytucjonalna dotycząca zbierania wszystkich telefonów komórkowych przed egzaminem. Wróćmy do tego pytania. Moja instytucja licencjacka również otrzymała znaczną grzywnę (70 NZD, IIRC) dla właściciela telefonu komórkowego, który zadzwonił podczas egzaminu. Powinno być oczywiste, że telefony muszą być wyłączone.

Umieść subtelny losowy symbol gdzieś na każdym arkuszu egzaminacyjnym, który jest unikalny dla każdej osoby.

Twój przeciętny niezbyt bystry oszust może nie zwracać uwagi na symbol „⎋” w rogu strony. Jednak wdrożenie go dla dużej klasy byłoby trudne i będzie działać tylko do momentu, gdy ktoś się zorientuje.

Istnieją bardziej subtelne techniki znakowania wodnego, np. niektóre działają z delikatnym wzorem kropek na całej stronie. Trzeba by poeksperymentować, jaki rodzaj przetrwa kamery mobilne. Oczywiście takie środki nie będą działać w nieskończoność, ale ma się rozumieć, że jeden (sporadyczny) bardzo publiczny przypadek wyrzucenia ucznia za niewłaściwe zachowanie znacznie obniża motywację do oszukiwania (w ten sposób). (FWIW, osobiście uważam, że * ta * polityka nie jest warta egzekwowania.)
Na początek możesz dostarczyć im wszystkie pióra i ołówki, zgodnie z ich wyborem. W ten sposób eliminowane jest jedno duże źródło błędów. Jeśli chodzi o super ukradkowe błędy, co powiesz na walkę z technologią szpiegowską za pomocą technologii szpiegowskiej, tj. Narzędzi zwiadowczych i wywiadowczych? Dectors do kamer - http://www.brickhousesecurity.com/category/counter+surveillance/hidden+camera+detectors.do
#5
+11
boatcoder
2014-06-09 07:38:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Miałem profesora, który ładnie rozwiązał ten problem, kiedy byłem na studiach. To wszystko opiera się na tym, co zrobił.

  1. Przed finałem powiedz wszystkim okresom, że wszyscy mają ten sam test. I że wszystkie oceny będą skalowane we wszystkich okresach. Jeśli druga klasa ma lepsze wyniki niż pierwsza klasa, będzie do niczego, jeśli w pierwszym okresie średnia będzie znacznie wyższa.
  2. Powtórz to ostrzeżenie w dniu testu.
  3. Rozdaj zasadniczo inny test uczniom drugiej klasy.

Tak, okłamał wszystkich uczniów, ale obserwował, jak zajęcia z anten na drugiej lekcji konsekwentnie uzyskiwały lepsze wyniki niż Pierwsza lekcja.

Spotkałem ludzi, którzy mieli tę drugą klasę, studiowali wyłącznie nasz test i więcej niż jeden z nich stracił 2-literowe oceny z ostatniej klasy. Studiowanie drugiego testu nie stanowiło potem problemu dla tego nauczyciela.

Jego testy były dogłębne w teorii i wyprowadzeniu, skąd pochodzą równania, a Anteny to bardzo skomplikowany temat. Może nie działać ze wszystkimi klasami, ale kiedy rozlegnie się wieść o tego rodzaju apokalipsie, zapisze się w historii folkloru na wiele lat.

Chociaż nie wątpię, że to działa, dlaczego kłamstwo jest konieczne? Czy samo poddanie innego testu drugiej lekcji nie zadziałałoby tak samo?
Kiedy byłem w szkole, dominował pogląd, że profesorowie byli leniwi. W piwnicy znajdowała się szafka na dokumenty pełna starych testów prowadzona przez stowarzyszenie studenckie IEEE. Wiele osób zdało zajęcia, ponieważ profesorowie nawet nie zawracali sobie głowy zmianą testu z roku na rok. To było dobrze nagłośnione źródło informacji dla studentów. Czy uwierzyłbyś, że profesor zamierza przeprowadzić nowy test w tym przypadku, czy też uznałbyś to za pustą groźbę. Gdyby jakikolwiek inny profesor w szkole powiedział, że przygotowuje inny test, nie uwierzyłbym.
ale to nie ma znaczenia, czy rzeczywiście zmienił test. Kogo obchodzi, w co wierzą uczniowie, i tak jest to ten sam wynik.
@MHH: Zakładam, że celem (a przynajmniej skutkiem) kłamstwa, że ​​testy są takie same, byłoby wzmocnienie różnicy między dwiema grupami uczniów drugiej klasy: tymi, którzy potraktują to jako zaproszenie oszukiwać i studiować tylko pierwszy test (a zatem nie) oraz tych, którzy uznaliby to za nieetyczne, nawet gdyby mieli okazję to zrobić (patrz komentarz na temat szafki na akta pełnej starych testów), a zatem studiowaliby prawidłowo i zdaj.
Wydaje się, że spowodowałoby to spadek / dodanie z pierwszej sekcji do pozostałych, aż wszystkie sekcje będą pełne, z wyjątkiem pierwszej.
@MMH - Dlaczego kłamstwo? Może natura ludzka? Kiedy uczniowie spiskują i oszukują w ten sposób, pojawia się poczucie zdrady; Wyobrażam sobie, że dla profesora szczególnie satysfakcjonujące było przechytrzenie ich we własnej grze.
Wiem, że wielu z nas w pierwszej sekcji poczuło się lepiej, wiedząc, że coś zostało zrobione, aby wyrównać szanse!
Proste kłamstwo na temat procedury egzaminacyjnej, takiej jak ta, może otworzyć Cię na postępowanie prawne (w niektórych krajach).
#6
+9
aeismail
2014-06-09 22:00:36 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Zapobieganie kopiowaniu pytań z jednego okresu testowego do drugiego jest stosunkowo „proste” - po prostu upewnij się, że klasy przystępujące do tego samego testu zdają go w tym samym czasie. (Oczywiście wymaga to centralnego planowania, ale powinno to być coś, co uniwersytet w zasadzie by zaakceptował).

Jeśli chodzi o korzystanie z telefonów komórkowych, dbamy o to, upewniając się, że studenci nie mogą uzyskać do nich dostęp podczas egzaminu. Ponieważ nasze protokoły wymagają „szeregu luk” między studentami przystępującymi do egzaminu, daje nam to dodatkowy rząd biurek. Prosimy uczniów, aby umieścili dodatkowe materiały w rzędach przerw. W ten sposób od razu widać, że uczniowie zaczną sięgać po materiały, ponieważ muszą wstać lub w widoczny sposób wstać z miejsca, aby uzyskać do nich dostęp.

Ponadto ogłoszono, że telefony komórkowe są niedozwolony materiał, a każde naruszenie regulaminu egzaminacyjnego skutkuje automatyczną oceną niedostateczną. (Tak więc każde użycie telefonu komórkowego powoduje kłopoty.)

#7
+8
Paul
2014-06-09 12:06:17 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Pytania egzaminacyjne można mieszać lub zmieniać ich parametry (uważając, aby obie wersje były równie trudne), aby uzyskać co najmniej 2 wersje tego samego egzaminu.

Ale nie oznaczaj ich jako wersji A / B. Niech oszust spróbuje to rozgryźć.

Zacznij wcześnie grać w tę grę. Zrób to na quizach i semestrach.

Nie eliminuje to oszustwa, ale może sprawić, że nie będzie to warte zachodu.

Jeśli podejrzewasz, że w Twoim dziale mogą być szpiedzy, którzy przeciekają z egzaminami, daj asystentom jedną wersję egzaminu do skopiowania i nie wspominaj o wersji alternatywnej. Skopiuj alternatywną wersję egzaminu samodzielnie i zamień ją w czasie testu. Nie będziesz pytany o marnowanie drzew, ale jeśli tak, powiedz, że myślałeś, że w teście wystąpił błąd lub że nie obejmuje on rzeczy o prawidłowej wadze, i chcesz to poprawić.

To trochę pracy, ale nie jest to 2x lub 3x praca i jeśli wydaje się, że tak, to zastanów się, co zmienić. Dodatkową korzyścią jest to, że w miarę upływu czasu generowana jest większa pula przykładowych pytań.

Alternatywa: Uczyń książkę egzaminacyjną jako otwartą, bez limitu czasu (tj. Powinno to zająć około 3 godzin ale masz cały weekend, jeśli tego potrzebujesz), a pytania niemożliwe, jak można by się spodziewać w Caltech lub MIT. Przeciwwskazania: Wymaga systemu honorowego pracy; honor.

Grałem w grę A / B w przeciwnym kierunku, wyraźnie zaznaczając egzaminy jako „wersja A” i „wersja B”, mimo że poza tym były identyczne.
To niesamowite, co egzaminy z otwartą książką mogą dać studentom. Miałem kilka egzaminów semestralnych w dwóch częściach, 24-godzinną wstępną część komputerową (otwarta książka, otwarte notatki, zrób to sam, przeglądanie plików pomocy, nie rozmawiaj z innymi, wszystkie pytania numeryczne są unikalne dla każdego ucznia), wystarczające na na ocenę „C” oraz część teoretyczną na zajęciach na ocenę „A” (przedmiotem była statystyka). Zauważyłem, że studenci spędzaliby od 2 do 8 godzin na samodzielnym zajęciu do domu i zauważyłem, że na egzaminie pracowali więcej niż gdyby robili to „normalnie” poprzedniej nocy.
O nie oznaczaniu ich A / B: * Zrób * oznacz je A / B, po prostu * nie * spraw, aby było to skorelowane z czymkolwiek.
@JeffE: Inną zabawną grą jest drukowanie tego samego egzaminu na dwóch lub więcej różnych kolorach papieru. Oczywiście to się nie udaje, jeśli publikujesz rozwiązania lub przeglądasz odpowiedzi na zajęciach i musisz przyznać, że te same rozwiązania dotyczą wszystkich „wersji”.
@JeffE Znam co najmniej dwóch profesorów, którzy zaznaczają wersje A-E, ale mam tylko dwie wersje, a litery są po prostu bez znaczenia
#8
+7
sapi
2014-06-09 05:23:01 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Czy istnieje możliwość centralnego przeprowadzania egzaminów? W mojej instytucji wszystkie egzaminy końcowe i główne egzaminy w połowie semestru były przeprowadzane w tym samym czasie dla wszystkich studentów, pod nadzorem zewnętrznych monitorów.

Każda osoba widziana przy użyciu telefonu lub nieautoryzowanych notatek byłaby winni poważnego uchybienia i prawdopodobnie uzyskają co najmniej zero na egzaminie. Podobnie, nikomu nie pozwolono opuścić pokoju, dopóki nie zostaną zebrane wszystkie dokumenty, więc nie było możliwości, aby arkusze pytań przejść pieszo.


Niestety, będzie to trudne, jeśli nie będzie wsparcie instytucjonalne. (Chociaż ciągle jestem zdumiony, gdy dowiaduję się, że gdzie indziej nie jest to normalne).

Jednak w przeszłości widziałem, jak pracowałem, używam nieco różnych arkuszy pytań dla różnych uczniów. Na egzaminach numerycznych łatwo jest zmienić kilka liczb, ale osoby, które zamierzają przepisać odpowiedzi, prawdopodobnie nie zauważą różnicy.

Oczywiście to nie pomoże, jeśli będą później sesje tego samego egzamin, ale szczerze mówiąc, to i tak nie powinno się dziać na uniwersytecie. Żadne rozwiązanie techniczne nie powstrzyma uczniów przed rozmową.

nawet jeśli PO tak było, nie rozwiązuje to kwestii między latami.
chociaż zgadzam się, jeden centralny egzamin na kurs jest najbardziej efektywny. Nie ma potrzeby wydawania pieniędzy na zewnętrzne osoby nadzorujące. Po prostu każ wszystkim nauczycielom / asystentom nadzorować jednocześnie duży pokój.
@MHH - Szczerze mówiąc jestem trochę zaintrygowany kwestią między latami. Czy nie jest normą wydawanie poprzednich dokumentów? Wszystkie uniwersytety w okolicy robią to zgodnie z polityką.
#9
+7
peter
2014-06-10 07:31:25 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Nie jestem tutaj, aby dyskutować o tej polityce, ale zapytać o najlepsze sposoby jej egzekwowania.

Podobnie jak niektóre z innych doskonałych odpowiedzi, będę się spierać o tę politykę, ponieważ nie widzę dobrego sposobu na jej egzekwowanie.

Podobnie jak wiele innych instytucji (przemysł rozrywkowy, telegraf) trzymasz się starego modelu w obliczu przytłaczającej technologii i bazy klientów (studentów), którzy po prostu nie dbają o twoje zasady (kopiowanie egzaminów nie jest nielegalne: twoja instytucja nie jest rządem i nie może uchwalenie praw).

Skupienie się na telefonach komórkowych nic nie da. Mam w laptopie aparat o wysokiej rozdzielczości, który jest mniejszy niż guzik koszuli. Chociaż ja osobiście nie mogę tego ukryć pod linią włosów, wiele 20-latków to potrafi. Zobacz inne odpowiedzi (lub amazon.com), aby uzyskać więcej miejsc, w których można ukryć kamerę.

Twoim końcowym celem wydaje się ograniczenie oszustw, co oznacza znajomość odpowiedzi na pytanie 17 przed przystąpieniem do testu. Ograniczasz oszustwa, czyniąc treść pytania 17 nieistotną, ponieważ każdy dostaje inne pytanie 17.

Każda przyzwoita instytucja będzie miała duży bank pytań gromadzony przez lata. Zdigitalizuj go, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, i poproś dział IT o stworzenie systemu, który wydrukuje 200 różnych testów z pytaniami wylosowanymi z bazy danych. Losuj zamówienie. Jeśli chcesz być naprawdę wymyślny, poproś system o losowanie wartości, jeśli jest to stosowne. To nie jest skomplikowany proces, prawdopodobnie zacytowałbym dostawę w ciągu tygodnia, z wyłączeniem samych pytań.

Administracja prawdopodobnie będzie narzekać na koszty bieżące, ale takich nie ma. Kiedyś drukowanie kosztowało więcej niż kopiowanie, ale dziś jest to dokładnie ta sama maszyna.

Tak więc 200 uczniów otrzymuje inny zestaw 50 pytań wylosowanych z 1000 w przypadkowej kolejności z przypadkowymi wartościami -> kopiowanie dowolnego konkretnego testu nie ma żadnej wartości dla innych i problem w dużej mierze znika.

To otworzyłoby cię jednak na oskarżenia o nieuczciwe praktyki testowania - niektórzy uczniowie dostaliby trudniejszy test niż inni.
Nadal możesz losować elementy problemów, jeśli jesteś w dziedzinie, która na to pozwala.
@David-Z Pytanie w systemie powinno być ocenione ze względu na poziom trudności, system może łatwo pobrać pytania na poziomie 5xA, 20xB, 20xC. Losowanie liczb nie powinno utrudniać matematyki, a każdemu profesorowi, który nie może stworzyć 20 pytań o równoważnej trudności, powinien pokazać drzwi.
Jeśli zapiszesz również ogólną ocenę uczniów, którzy zdali każde pytanie, i umieścisz kilka nowych pytań na każdym egzaminie, które są ignorowane przez system oceniania (nie mów uczniom o tych pytaniach). Następnie używając podstawowych umiejętności statystycznych, możesz automatycznie generować wiele egzaminów, które są mniej więcej tak trudne jak każdy inny.
Uwielbiam możliwość, że otwiera się to, aby uzyskać dobre metadane dotyczące problemów testowych - które pytania konsekwentnie przytłaczają uczniów, które mają silną korelację poprawnych / niepoprawnych odpowiedzi dla konkretnego nauczyciela itp. Dane są piękne.
Kopiowanie egzaminów może nie być nielegalne w świetle prawa, ale może być sprzeczne z umową.Większość uniwersytetów ma jakieś Warunki korzystania z usługi, które podpisuje się przed przyjęciem oferty (a może nawet przed złożeniem wniosku; nie pamiętam).Byłoby trywialne dodanie do niego wiersza stwierdzającego, że kopiowanie egzaminów jest surowo zabronione;bam, teraz możesz (przynajmniej z prawnego punktu widzenia) mieć podstawy do pozwu przeciwko jakimkolwiek oszustom.To powinno przestraszyć ludzi ... poczekaj, zaczekaj, zapomniałem o czymś.Nikt nie czyta Regulaminu.No cóż.
#10
+3
Agent_L
2014-06-10 14:25:11 UTC
view on stackexchange narkive permalink

W wielu jurysdykcjach odpowiedzi uczniów stanowią jego własność intelektualną i jest on prawnie upoważniony do ich kopiowania i powielania. Musisz jak najszybciej skonsultować się z lokalnym prawnikiem, ponieważ Twoja instytucja może w rzeczywistości prosić Cię o uniemożliwienie studentom wykonywania ich praw.

(Rozumiem, że studenci przenoszą część swoich praw na instytucję. Ale w zależności od prawa miejscowego, niektórych praw nie można przenieść ani zrzec się, np. sporządzenia kopii na własny użytek. Istnieje również możliwość, że uczelnia może nie mieć żadnych praw do pracy studenta - dopóki on / ona tego nie przedstawi)

Nie chodzi o własność odpowiedzi uczniów, chodzi o zachowanie na egzaminie, które szkoła z pewnością może regulować. Poza tym OP twierdzi, że problem dotyczy arkuszy pytań egzaminacyjnych.
@ff524 To mój punkt widzenia - niektóre aspekty zachowania mogą nie podlegać prawom szkoły do ​​regulowania.
Tak jak możesz powiedzieć uczniom: „Nie przyjmę egzaminu, jeśli wyjdziesz w środku egzaminu, aby zrobić kserokopię swojej pracy”, możesz powiedzieć uczniom „Nie przyjmuję egzaminu, jeśli wyjmiesz telefon w środku egzaminu, aby zrobić zdjęcie ”. W żaden sposób nie naruszają one praw własności intelektualnej uczniów.
@ff524 Myślę, że to już zostało zrobione, OP powiedział, że "robienie fotokopii lub robienie zdjęć aparatem jest uważane za nielegalne i surowo zabronione", więc zakładam, że w grę wchodzi jakaś forma kary. Pytanie dotyczy innych kroków, które należy podjąć, a niektóre z nich IMHO są nielegalne.
#11
+3
Ian
2014-06-12 12:58:06 UTC
view on stackexchange narkive permalink

Jeśli uczeń prześle ten sam esej na dwa kursy, wpadnie w duże kłopoty.

Dlatego dlaczego pozwalasz swoim pracownikom oszukiwać system i nie wykonywać swojej pracy? są opłacane za używanie tego samego egzaminu w więcej niż jednej prezentacji kursu?

Rozwiązaniem jest usunięcie każdego członka personelu, który jest zbyt leniwy, wykonywać pracę, za którą otrzymują wynagrodzenie.

A następnie opublikuj wszystkie poprzednie egzaminy, tak jak ma to miejsce w przypadku każdego egzaminu, który zdawałem w Wielkiej Brytanii, z jakiegoś powodu Wielka Brytania nie zezwala na to samo leniwy i oszukujący przez pracowników uniwersytetu.

Chociaż jest coś prawdziwego w głównej myśli tej odpowiedzi, klasyfikowanie jej jako oszustwa jest moim zdaniem poza skalą.
Dlaczego zakładasz, że to egzamin pisemny. Może to być inżynieria, fizyka, matematyka itp


To pytanie i odpowiedź zostało automatycznie przetłumaczone z języka angielskiego.Oryginalna treść jest dostępna na stackexchange, za co dziękujemy za licencję cc by-sa 3.0, w ramach której jest rozpowszechniana.
Loading...